-
Posts
96 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lokys
-
[/quote] Matrix,mi też się wydaje,że kobieta w tym stadku bedzie rządzić...bo chłopów należy trzymać silną reką,o sprawiedliwości narazie nie wspominam,bo za wcześnie coś wywnioskować :wink: .[/quote] :o co za dyskryminacja, a gdzie równouprawnienie :-? jestem zdruzgotany :wink:
-
[quote name='Hebulka']Super,ze mała załapała !! Moja Emi za to wyjscie na dwór traktuje czysto rozrywkowo, nie widzi najmniejszej potrzeby aby zanieczyszczac trawke...[/quote] Moja za to idzie na spacer jak na scięcie często się pokładając (mikro oślica) , robi tylko w jednym miejscu (jedyna soczysta gęsta zielona trawa w okolicy) baaaardzo daleko od domu - ale robi :D Bądź cierpliwa - po pierwszym , nagrodzonym razie idzie wyraźnie z górki :D Pozdrowienia dla Emi
-
Witajcie - ogłaszam sukces wychowawczy 8) Zafundowaliśmy sobie i Zuli ''pracujący weekend'' ale są efekty. Nasza sunia się przełamała i już rano i wieczorem wszystko robi na trawkę :D (szkoda ,że tylko w jednym miejscu i to kawał od domu :)ale jednak ) W domu robi już tylko w dzień gdy nas nie ma :( , ale dla niej to jeszcze duży stres. Jednym słowem - dziękuje wam za wsparcie i porady - nauka nie poszła w las :D Pozdrawiam
-
W imieniu swoim i Zuli - dziękujemy za tak miłe opinie :ghost_2: Biegnę do domu opowiedzieć jej o wszystkim (bo odemnie , że jest piękna słyszy średnio co 5min.) pozdrawiam
-
I ja pochwalę się pierwszymi zdjęciami. Zula ma 15tyg. uwielbia pieszczoty i zabawy - troszkę lubi też porozrabiać, nie cierpi za to siusiać na trawkę :wink: [img]http://img36.imageshack.us/img36/6439/z1j8mg.jpg[/img] [img]http://img34.imageshack.us/img34/9653/z2j4nu.jpg[/img] [img]http://img34.imageshack.us/img34/5808/z3j8oc.jpg[/img] Zdjęci nie pokazuję w pełni jej piękna :D ale są pierwsze (robocze) i spontaniczne-pozdrawiam[/url]
-
dzięki draczyn i misiaczek - już wiem przynajmniej co robić dalej - pozdrawiam
-
to fatalna wiadomość :( i nie ma jak tego wykryć w ukrytym stadium?
-
Witajcie - po jakim czasie od ''ataku'' kleszcza mogą pojawić się objawy choroby, tzn. za ilę będę mógł odetchnąć z ulgą.
-
Przed chwilką wet. powiedział mi, żeby smarowć to miejsce jodyną i obserwować - jeżeli pojawi się silne zaczerwienienie to niestety kleszcz był nosicielem i trzeba będzie podać antybiotyk - jeśli nie - to wszystko będzie dobrze. Może coś z tych inf. Ci się przyda Misiaczek - powodzenia - trzymam kciuki za operację główka.
-
podczepiam się do twojego problemu - wczoraj wyjąłem Zuli kleszcza!!Był w całości ale została po nim spora górka pod skórą - czy można jakoś zapobiec ew. chorobie? :(
-
Draczyn - jeszcze słowo wyjaśnienia - kupiliśmy oczywiście z litości , ale to było planowane dziecko :D ....tylko trochę później :oops:
-
Niestety , bardzo to po jej zachowaniu widać - musiała robić tam gdzie spała na małej przestrzeni i teraz nie ma przed tym żadnych oporów :( , bardzo nam bestialko sunie wypaczyli. Liczę na jej inteligencję i naszą cierpliwość - powoli dogonimy w kulturze zachowania inne buldożki :wink: Pozdrawiam
-
dzięki, tak mniej/więcej staram się robić - myślę , że troszkę za dużo od niej wymagam bo pomimo , że Zula jest już duża to z nami jest dopiero drugi tydzień. Dodając do tego jak spędziła poprzedni miesiąc w klatce to i tak jest bardzo dzielna.
-
Staram się , naprawdę się staram :help1: Pozdrawiam
-
Witajcie - zgodnie z waszymi radami moje słonko zostało dziś w domu z radyjkiem (myślićie że radio zet jest dobre dla dorastającej suni? ) i jutro napiszę o efektach - co do problemów ze spacerami i załatwianiem się na trawkę to niestety sukcesów stale brak - ledwo patrzę dziś na oczy bo do nocy jak lunatyk z pełnymi kieszeniami smakołyków ganiałem co 20min. po wszelakich trawnikach i opłotkach i.....ze wszystkim wróciłem do domu gdzie moja ukochana ślicznotka momentalnie załatwiła to co tyle godzin musiała trzymać na spacerach :D Nie powiem , byłem na granicy depresji , ale wstał nowy dzień , dostałem od Zulki buziaka przed pracą i naukę będziemy ciągnąć dalej. Zobaczymy kto się ugnie pierwszy :wink: Pozdrawiam
-
ATS Coś musi w tym być :wink: fafle / Molos to nie takie odległe. Moje małe (jeszcze ) fafle pozdrawiaję twojego małego Molosa :D
-
Dzięki Hebulka Misiaczek , ja już też o tym myślę!! Boże , w tydzień już mnie okręciła wokół fafli. Pozdrawiam wszystkich równie skutecznie okręconych i dziękuję za pomoc. wspaniale jest wiedzieć , że nie jest się w tym szaleństwie samotnym.
-
ATS Szukałem po prostu troszkę mniejszego pieska do mniejszego mieszkania o równie wspaniałym rodzinnym usposobieniu i będziesz się śmiać - musiał mieć fafle. Może trochę bałem się porównań z poprzednią boksią i tak znalazła się u nas w domu Zula - nie żałuję bo jest wspaniała i odnalazłem w niej wszystkie cechy za którymi tęskniłem po stracie bokserki. Pozdrawiam
-
Dzięki Misiaczek Jest przepiękną delikatnie pręgowaną brunetką z dużym białym krawatem i maciupeńką białą strzałką między oczkami, a na imię ma Zula. Uratowaliśmy ją od Łukaszenki ale korzenie w rodowodzie ma Polskie. Jak już pisałem oszaleliśmy z żoną na jej punkcie. Pozdrawiam.
-
Dzięki Misiaczek Jest przepiękną delikatnie pręgowaną brunetką z dużym białym krawatem i maciupeńką białą strzałką między oczkami, a na imię ma Zula. Uratowaliśmy ją od Łukaszenki ale korzenie w rodowodzie ma Polskie. Jak już pisałe oszaleliśmy z żoną na jej punkcie. Pozdrawiam.
-
Ponieważ to mój pierwszy post - pozdrawiam gorąco wszystkich opętanych przez buldożki i tych co opętani będą. Od ponad tygodnia jestem najszczęśliwszym na świecie posiadaczem piękności z wielkimi uszami i choć jest to sunia oczywiście najpiękniejsza, najmądrzejsza itp. mam parę problemów i zmartwien w sam raz do tego tematu. Sunia ma rodowód Białoruski, kupiona była w Wilnie, a mieszka w Warszawie i ma 15tyg(trochę zagmatwane). Gdy jesteśmy z nią w domu wszystko jest jak w bajce, robi na wyznaczonym miejscu bez upomnień. Po powrocie z pracy zastajemy jedna krajobraz po bitwie z własnymi miejscami na potrzeby. Po drugie nie ma ochoty ani chodzić na spacery, ani tym bardziej załatwiać się na nich ( wszystko nosi aż do powrotu do domu).Co z tym robić? Pozostałe dwie sprawy to łzawienie oczek (najpiękniejszych na świecie) i swędzenia tylnich łapek (drapie się i podgryza ale skóra nie jest zaczerwieniona). Jeszcze raz pozdrawiam i liczę na waszą wyrozumiałość za przydługi post i na doświadczenia z takimi problemami.