Jump to content
Dogomania

Viris

Moderators
  • Posts

    11427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Viris

  1. Juz 4 raz jestem przeziebiona. Nic wielkiego, ale troche wkurzajace. Moze przeniesmy te rozmowe do Offa. Z hodowlami moja choroba chyba nie ma nic wspolnego :)
  2. Jakos moja wyzelka nie narzekala nawet na 50 km trasy. Pozatym na przyklad wilkowate moga biec ze stala predkoscia 40 km na godzine i po 10 godzin. Nie robia przerw. Wiec to nie dosc ze zalezy od pochodzenia to jeszcze pewnie kazdy jest inny. Pozatym nie mowilam o psie ktory ma biec przez 50 - 100 km tylko o moim tacie na rowerze :>
  3. Hebulko Trzymaj sie i nie poddawaj! Anutko - jak Matylda? Elzbietarusos - Gdyby nie moje lenistwo to bylabym milionerem juz pewnie :> Ale w sumie jak sie ma jeden dzien wolnego w tygodniu to ciezko sie wziasc wlasnie wtedy do roboty. Moze kiedys uda mi sie podjac probe zrobienia bizuterii dla psiakow.
  4. [quote name='Joss']Wlasnie, ja mam do Anutki prośbę-pytanie:) Jak off to off:) Muszę kupic kolezance w prezencie gumki do włosów. Ale takie smieszne, odjechane, jakies zbajerzone mówiąc po młodziezowemu. Anutka chyba obeznana w sklepach warszawskich, moze mi podpowie gdzie takie nabęde, cobym pół Wa-wy nie zeszła w ich poszukiwaniu:) A moze inna Warszawianka podpowie coś:) Dzięki[/quote] Nie wiem czy nie za pozno, ale polecam sklep Zielony Kot na ul Chmielnej. I jeszcze w podziemiach przy Metrze Centrum sa ze dwa stoiska z bizuteria i ozdobami do wlosow.
  5. Chora, zmeczona i mam strasznie duzo pracy.
  6. No to tylko gratulowac. Ale ja napisalam kilkanascie kilometrow lub wiecej :) Moj tata zakochal sie w Klarze, ale on wlasnie raczej marzyl o psie ktory bedzie z nim biegac, lub biegac za rowerem. Tato bardzo lubi rower i gdy tylko ma chwile potrafi przejechac 50-100 km. A do tego to juz na pewno buldozka nie uda sie namowic :> Chyba ze specjalne siodelko, lub przyczepka do roweru dla psa :):evil_lol: Draczyn - kazdy psiak jest inny, nawet wsrod buldozkow. Jesli chcemy wymieniac wady i zalety konkretnego przedstawiciela to troche duzo by bylo roboty. U nas na przyklad duzo zalezy od dnia. KLara ma czasem ochote pobiegac i to tak ze ja wymiekam, a czasem ma lenia i ledwo na siusiu i kupke wyjdzie.
  7. Na szczescie teraz dobre czasy i zdjecia mozna w duzych ilosciach przesylac i miec szybki kontakt na jeszcze wieksze odleglosci :)
  8. [quote name='elżbietarusos']CYNHIA też dostała od życia w kość. Jej właścicielka wiedziała , że umiera na raka. Chciała oddać ją zanim umrze , ale się nie udało. CYNTHIA była złośliwa , gryzła obcych , także dzieci. Gdy jej pani umarła , jej mąż przywiozł do nas psy które po niej zostały między innymi 6 letnią wtedy CYNTHIE. Myślę, że czekałam na nią całe życie i ona na mnie. CYNTHIA całą miłość do zmarłej pani przelała na mnie i moją rodzinę. Obcych nadal gryzie . Nie ma już zębów , ale chociaż przytrzyma dziąsłami. Broni nas jak umie , tak jak broniła swojej zmarłej pańci.[/quote] Na szczescie nie wszystkich obcych gryzie :evil_lol:. Prosze ja odemnie wysciskac:loveu:
  9. A moze Ats zmienilabys nazwe tematu na wady i zalety? Co by nie mowic, troche zalet ta rasa rowniez ma. Nawet zostaly tu w sporej czesci wymienione. A temat bedzie na pewno obszerniejszy dla przyszlych nabywcow BF :>
  10. No te "szczenieta" powalaja :> A co do wad dla przyszlych wlascicieli to powtorze chyba to co juz wielokrotnie napisane zostalo w tym watku - kazda rasa ma jakies zalety i wady. Buldozek raczej nie nadaje sie np dla osob ktore chca miec pieska ktory bedzie towarzyszyc im w intensywnych cwiczeniach. Sa osoby ktore np lubia biegac i codziennie przebiegaja kilkanascie lub wiecej kilometrow. Nie maja tego z kim robie wiec kupuja psiaka ktory im towarzyszy. I nie sadze zeby Buldozek spelnil oczekiwanie takiej osoby. Ale na przyklad dla osoby starszej, moze nawet samotnej jest to chyba najlepsza rasa psow. Polecana wielokrotnie w pismach kynologicznych wlasnie dla takich osob, jako zwierzeta cierpliwe, spokojne i nie wymagajace duzej dawki ruchu.
  11. One sa po prostu przecudne. Ja jestem zakochana. Gdybym tylko mogla miec druga psinke :-(
  12. Mysle ze juz sie do tego przyzwyczaila. Praktycznie w kazdy weekend wyjezdzam. Ale za to jaka radosc jest jak wroce :loveu: Lepsza tesknota niz podrozowanie, szczegolnie z Klary przypadlosciami :placz:
  13. Wydaje mi sie ze do szczepienia mozna dopuscic zwierze zdrowe, dlatego trzeba odrobaczenie przeprowadzic z jakims wyprzedzeniem (ok 10 dni) zeby wykluczyc jakies robale itp. Anutko - Trzymam kciuki za Matylde! Oby zastrzyki wystarczyly :p
  14. W sumie to niewazne. Na razie jak juz wspomnialam mam sporo wydatkow, a KLarci nic nie brakuje, wiec moge teraz sie zajac soba troche.
  15. Niestety nie. Do pociagu na tyle godzin nie bede jej zabierac. Pozatym jade zalatwiac bardzo duzo spraw w bardzo krotkim czasie. Pozniej jade do Warszawy gdzie jestem na zajeciach od rana do nocy. W domu bedzie jej zdecydowanie lepiej niz ze mna w tych podrozach.
  16. [quote name='Draczyn']Ja już napewno takiego poziomu nie osiągnę. Pracę magisterską robilam na komputerze starej generacji , oczywiście i tak skutecznie mnie to obrzydzilo komputer, że nie dotykalam się do niego, aż do tej pory. W międzyczasie kończylam w pracy obowiązkowe dwa kursy komputerowe. Jeden ogolny, a drugi o systemie Windows, ale jakoś celowo tego nie przyswajałam. Mam tylko papierki o ukńczeniu kursow. A szkoda, bo pewnie , by mi się to przydało[/quote] Takie kursy najczesciej koncza sie wlasnie tak jak opisalas. Wg mnie lepiej siasc i samemu dociekac jak to jest. Przynajmniej na poziomie kiedy komputer nie jest zrodlem zarobkow, a raczej sluzy przyjemnosciom.
  17. Nie napisalam ze juz biegne po poslanko. Na razie Klarze nic nie brakuje i biore sie za wlasne potrzeby. Ubranko mam dla Klary jedno (nie zdarzylo sie porwac wiec nie ma co latac).:roll:
  18. Autobus zdecydownie odpada. Dobry jest przy krotkich trasach a ja planuje prawie 1000 km. Juz lepiej samochod jesli chodzi o bezpieczenstwo. Autobusy tak samo maja wypadki. Jezdze pociagami nalogowo. Mozna wstac, przejsc sie itp. Czasami tylko sa dni kiedy w pociagu nie ma miejsca np.
  19. Tak, ale rok temu pociag na trasie trwajacej 2 godziny, mial opoznienie 6 godzin... Wiec ja sie troche boje. Bylam w tamtym pociagu i wszystko bym zniosla, ale nie bylo ogrzewania...
  20. Na szczescie kocykow jakos nie szarpie. Nawet poslanko juz zostawila w spokoju. Wiec moze zamienimy to stare na jakies nowe. :evil_lol:
  21. Ja ucze sie ponad 15 lat. Ale informatyka caly czas sie rozwija, nie da sie wiedziec wszystkiego, po miesiacu jest juz wiele nowosci itp.
  22. No ja wreszcie dzisiaj odebralam zamowiony kocyk. Taki jak ten Hebe i Emi :) Kocyk jest po prostu czadowy!!!:loveu:
  23. Najwazniejsze ze z kazdym dniem wiemy coraz wiecej. Ja tez z dnia na dzien ucze sie czegos nowego, glownie jesli chodzi o komputery.:evil_lol:
  24. Jade do rodzicow, pozniej na uczelnie a pozniej do domku. Ale troche czasu spedze w pociagu. Z powodow finansowych raczej nie pojade autkiem. Chociaz zaczynam sie nad tym wlasnie zastanawiac.
  25. Ja jade jutro w pociagowe tourne i ciekawa jestem jak bedzie z opoznieniami :mad:
×
×
  • Create New...