-
Posts
11427 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Viris
-
Juz 4 raz jestem przeziebiona. Nic wielkiego, ale troche wkurzajace. Moze przeniesmy te rozmowe do Offa. Z hodowlami moja choroba chyba nie ma nic wspolnego :)
-
Jakos moja wyzelka nie narzekala nawet na 50 km trasy. Pozatym na przyklad wilkowate moga biec ze stala predkoscia 40 km na godzine i po 10 godzin. Nie robia przerw. Wiec to nie dosc ze zalezy od pochodzenia to jeszcze pewnie kazdy jest inny. Pozatym nie mowilam o psie ktory ma biec przez 50 - 100 km tylko o moim tacie na rowerze :>
-
Hebulko Trzymaj sie i nie poddawaj! Anutko - jak Matylda? Elzbietarusos - Gdyby nie moje lenistwo to bylabym milionerem juz pewnie :> Ale w sumie jak sie ma jeden dzien wolnego w tygodniu to ciezko sie wziasc wlasnie wtedy do roboty. Moze kiedys uda mi sie podjac probe zrobienia bizuterii dla psiakow.
-
[quote name='Joss']Wlasnie, ja mam do Anutki prośbę-pytanie:) Jak off to off:) Muszę kupic kolezance w prezencie gumki do włosów. Ale takie smieszne, odjechane, jakies zbajerzone mówiąc po młodziezowemu. Anutka chyba obeznana w sklepach warszawskich, moze mi podpowie gdzie takie nabęde, cobym pół Wa-wy nie zeszła w ich poszukiwaniu:) A moze inna Warszawianka podpowie coś:) Dzięki[/quote] Nie wiem czy nie za pozno, ale polecam sklep Zielony Kot na ul Chmielnej. I jeszcze w podziemiach przy Metrze Centrum sa ze dwa stoiska z bizuteria i ozdobami do wlosow.
-
Chora, zmeczona i mam strasznie duzo pracy.
-
No to tylko gratulowac. Ale ja napisalam kilkanascie kilometrow lub wiecej :) Moj tata zakochal sie w Klarze, ale on wlasnie raczej marzyl o psie ktory bedzie z nim biegac, lub biegac za rowerem. Tato bardzo lubi rower i gdy tylko ma chwile potrafi przejechac 50-100 km. A do tego to juz na pewno buldozka nie uda sie namowic :> Chyba ze specjalne siodelko, lub przyczepka do roweru dla psa :):evil_lol: Draczyn - kazdy psiak jest inny, nawet wsrod buldozkow. Jesli chcemy wymieniac wady i zalety konkretnego przedstawiciela to troche duzo by bylo roboty. U nas na przyklad duzo zalezy od dnia. KLara ma czasem ochote pobiegac i to tak ze ja wymiekam, a czasem ma lenia i ledwo na siusiu i kupke wyjdzie.
-
Na szczescie teraz dobre czasy i zdjecia mozna w duzych ilosciach przesylac i miec szybki kontakt na jeszcze wieksze odleglosci :)
-
[quote name='elżbietarusos']CYNHIA też dostała od życia w kość. Jej właścicielka wiedziała , że umiera na raka. Chciała oddać ją zanim umrze , ale się nie udało. CYNTHIA była złośliwa , gryzła obcych , także dzieci. Gdy jej pani umarła , jej mąż przywiozł do nas psy które po niej zostały między innymi 6 letnią wtedy CYNTHIE. Myślę, że czekałam na nią całe życie i ona na mnie. CYNTHIA całą miłość do zmarłej pani przelała na mnie i moją rodzinę. Obcych nadal gryzie . Nie ma już zębów , ale chociaż przytrzyma dziąsłami. Broni nas jak umie , tak jak broniła swojej zmarłej pańci.[/quote] Na szczescie nie wszystkich obcych gryzie :evil_lol:. Prosze ja odemnie wysciskac:loveu:
-
A moze Ats zmienilabys nazwe tematu na wady i zalety? Co by nie mowic, troche zalet ta rasa rowniez ma. Nawet zostaly tu w sporej czesci wymienione. A temat bedzie na pewno obszerniejszy dla przyszlych nabywcow BF :>
-
No te "szczenieta" powalaja :> A co do wad dla przyszlych wlascicieli to powtorze chyba to co juz wielokrotnie napisane zostalo w tym watku - kazda rasa ma jakies zalety i wady. Buldozek raczej nie nadaje sie np dla osob ktore chca miec pieska ktory bedzie towarzyszyc im w intensywnych cwiczeniach. Sa osoby ktore np lubia biegac i codziennie przebiegaja kilkanascie lub wiecej kilometrow. Nie maja tego z kim robie wiec kupuja psiaka ktory im towarzyszy. I nie sadze zeby Buldozek spelnil oczekiwanie takiej osoby. Ale na przyklad dla osoby starszej, moze nawet samotnej jest to chyba najlepsza rasa psow. Polecana wielokrotnie w pismach kynologicznych wlasnie dla takich osob, jako zwierzeta cierpliwe, spokojne i nie wymagajace duzej dawki ruchu.
-
One sa po prostu przecudne. Ja jestem zakochana. Gdybym tylko mogla miec druga psinke :-(
-
Mysle ze juz sie do tego przyzwyczaila. Praktycznie w kazdy weekend wyjezdzam. Ale za to jaka radosc jest jak wroce :loveu: Lepsza tesknota niz podrozowanie, szczegolnie z Klary przypadlosciami :placz:
-
Wydaje mi sie ze do szczepienia mozna dopuscic zwierze zdrowe, dlatego trzeba odrobaczenie przeprowadzic z jakims wyprzedzeniem (ok 10 dni) zeby wykluczyc jakies robale itp. Anutko - Trzymam kciuki za Matylde! Oby zastrzyki wystarczyly :p
-
W sumie to niewazne. Na razie jak juz wspomnialam mam sporo wydatkow, a KLarci nic nie brakuje, wiec moge teraz sie zajac soba troche.
-
Niestety nie. Do pociagu na tyle godzin nie bede jej zabierac. Pozatym jade zalatwiac bardzo duzo spraw w bardzo krotkim czasie. Pozniej jade do Warszawy gdzie jestem na zajeciach od rana do nocy. W domu bedzie jej zdecydowanie lepiej niz ze mna w tych podrozach.
-
[quote name='Draczyn']Ja już napewno takiego poziomu nie osiągnę. Pracę magisterską robilam na komputerze starej generacji , oczywiście i tak skutecznie mnie to obrzydzilo komputer, że nie dotykalam się do niego, aż do tej pory. W międzyczasie kończylam w pracy obowiązkowe dwa kursy komputerowe. Jeden ogolny, a drugi o systemie Windows, ale jakoś celowo tego nie przyswajałam. Mam tylko papierki o ukńczeniu kursow. A szkoda, bo pewnie , by mi się to przydało[/quote] Takie kursy najczesciej koncza sie wlasnie tak jak opisalas. Wg mnie lepiej siasc i samemu dociekac jak to jest. Przynajmniej na poziomie kiedy komputer nie jest zrodlem zarobkow, a raczej sluzy przyjemnosciom.
-
Nie napisalam ze juz biegne po poslanko. Na razie Klarze nic nie brakuje i biore sie za wlasne potrzeby. Ubranko mam dla Klary jedno (nie zdarzylo sie porwac wiec nie ma co latac).:roll:
-
Autobus zdecydownie odpada. Dobry jest przy krotkich trasach a ja planuje prawie 1000 km. Juz lepiej samochod jesli chodzi o bezpieczenstwo. Autobusy tak samo maja wypadki. Jezdze pociagami nalogowo. Mozna wstac, przejsc sie itp. Czasami tylko sa dni kiedy w pociagu nie ma miejsca np.
-
Tak, ale rok temu pociag na trasie trwajacej 2 godziny, mial opoznienie 6 godzin... Wiec ja sie troche boje. Bylam w tamtym pociagu i wszystko bym zniosla, ale nie bylo ogrzewania...
-
Na szczescie kocykow jakos nie szarpie. Nawet poslanko juz zostawila w spokoju. Wiec moze zamienimy to stare na jakies nowe. :evil_lol:
-
Ja ucze sie ponad 15 lat. Ale informatyka caly czas sie rozwija, nie da sie wiedziec wszystkiego, po miesiacu jest juz wiele nowosci itp.
-
No ja wreszcie dzisiaj odebralam zamowiony kocyk. Taki jak ten Hebe i Emi :) Kocyk jest po prostu czadowy!!!:loveu:
-
Najwazniejsze ze z kazdym dniem wiemy coraz wiecej. Ja tez z dnia na dzien ucze sie czegos nowego, glownie jesli chodzi o komputery.:evil_lol:
-
Jade do rodzicow, pozniej na uczelnie a pozniej do domku. Ale troche czasu spedze w pociagu. Z powodow finansowych raczej nie pojade autkiem. Chociaz zaczynam sie nad tym wlasnie zastanawiac.
-
Ja jade jutro w pociagowe tourne i ciekawa jestem jak bedzie z opoznieniami :mad: