-
Posts
2138 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shirrrapeira
-
Bo ona jeszcze nie moze uwierzyc, ze to jej dom, wlasny dom, ze takie szczescie ja spotkalo.Wiec bieaczka jest na czuwaniu co by jej ten domek nie znikl. Boi sie bidula, ze ja zostawicie i znowu trafi w to miejsce, gdzie jest duzo psow i ona tam sama, bez pancia i panci, bez poslanka,miseczki i mizianka. Przyzwyczai sie, trzeba jej dac troche czasu.Biedaczka jeszcze nie wierzy, ze to naprawde, ze to jej wlasny dom, jej wlasni panstwo i sie to nie zmieni. Ona jest bardzo jeszcze przestraszona. Na pewno sie zmieni jak juz zrozumie, ze po powrocie z dworu dom jest na tym samym miejscu i paninie znika. PS. Cudny pies taki blyszczacy i aksamitny. Cudo nie pies wyglada jak miniaturka onka.
-
Argon-serce, Sylwa-szczęście, Gacek-iskierka - i mamy RAJ :D
shirrrapeira replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
To moze ja sie przylacze z pysznym hiszpanskim winem czerwonym i pijemy za weekend, za psy i za wlascicieli i za to, by wszystkie psy mialy tak dobrze, jak u nas maja i zeby byly zdrowe. -
Witam ja tu pierwszy raz w tej galerii, przyszlam sie przywitac i powiedziec, ze ma pani sliczne psiaczki. Sliczne sa te rottki. A czy one nie sa aby grozne i co ten biedny pies ma na mordce.
-
Na pewnom Dianka nie cierpi przez Ciebie. Dr. Jagielski jest madrym lekarzem i wie, ze jak nie moze pomoc, to nie bedzie na sle leczyl i wyciagal pieniedzy. Jesli jednak znajdzie jakas iskierke,iskiereczke nadziei bedzie staral sie leczyc. Romenko trzymam kciuki za Ciebie i za Dianke. PS. Dianka jest sliczna, ale na tych zdjeciach, na ktorych chodzi widac cierpienie na jej pysiu.
-
BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535
shirrrapeira replied to mmbbaj's topic in Galeria
Zagladam zawsze tylko nie zawsze mam sile pisac, bo zajecia dlugie w szkole i nauki duzo. Mam jednak nadzieje, ze ktoregos pieknego dnia umowimy sie na poznanie sie z Zagrajem, ktory jest pieknym i dostojnym ogarem i jest taki cudowny, ze chcialabym Go miziac i miziac i miziac. A tak wogle to czy on lubi mizianie?? -
Argon-serce, Sylwa-szczęście, Gacek-iskierka - i mamy RAJ :D
shirrrapeira replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Witam szanownych Panstwa stawiam kawe i slodkosci jakie tam chcecie, psy sa niesamowite, jakie one sa piekne, Sylwa juz nie przypomina tej zastraszonej, zachudzonej bokserki. Jest piekna. -
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
shirrrapeira replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
Piekna fotorelacja. Ale macie super kociaka.Wyglada cudnie i te dwa psiaki Roni i Szarik jakie one sa do siebie podobne. -
BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535
shirrrapeira replied to mmbbaj's topic in Galeria
Witam panstwa w dniu kobiet i wszystkim kobietom zycze wszystkiego najlepszego. To jeden z moich ulubionych watkow, Zagraj wyglada pieknie.Nie zagladam czesto, bo mialam zajecia a potem egzaminy a teraz znowu mam zajecia w soboty od 9:00 do 19 a w niedziele od 8 do 19, wiec jak wracam do domu na nic nie mam sily. Pozdrawiam od psow i mnie. -
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
shirrrapeira replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Sprawdz okreznice, moj pies mial i ma zespol drazliwej okreznicy i przez 3 lata mial non stop biegunki, ale teraz dostaje lekarstwa i nie ma biegunki. -
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
shirrrapeira replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
A i dziekujemy slicznie za zyczenia i zyczymy Justynce tego samego. A jak tam psiaczek Szarik,bo Roni jest slicznym psiakiem a kota macie ekstra. -
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
shirrrapeira replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
Bo ja pisalam tam tak jak trzeba bylo napisac, bo to przelew oficjalny i oni dziwnie patrza na te nicki, a ja podpisalam sie calym imieniem i nazwiskiem i dla Szarika z Jeleniej Gory a to bylo za kolczyki serduszka z taka wiszaca cyrkonia. -
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
shirrrapeira replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
a te 15 zloty to sa kochana Justysiu za kolczyki z serduszkiem i kulka na koncu z bazarku Seaside. -
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
shirrrapeira replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
O moje pieniazki doszly o jak sie ciesze a co to jest to BP nie mam pojecia. ale to tytul byl Szarik z jeleniej Gory. Bardzo sie ciesze, a ta agata ż to ja shirrrapeira. Dziekuje i ciesze sie, ze moglam pomoc. -
Argon-serce, Sylwa-szczęście, Gacek-iskierka - i mamy RAJ :D
shirrrapeira replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
I mam nadzieje Agniest, ze nigdy nie bedziesz musiala podejmowac decyzji, ze Twoje psy odejda same, jak juz beda bardzo stare. -
Argon-serce, Sylwa-szczęście, Gacek-iskierka - i mamy RAJ :D
shirrrapeira replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Juz zasiadam i mowie co u nas. Moje psy kochane juz czuja wiosne. Domagaja sie coraz wczesniejszych wyjsc na spacer i coraz dluzej wachaja w niektorych miejscach. Natomiast mam straszny problem z psem, ktory jest wziety ze schroniska i jest u mojej przyjaciolki. Jest bardzo chory oprocz tego, ze ma spondyloze, to jeszcze na odcinku kregoslupa ma nowotwor,pies potwornie cierpi, leki przeciwbolowe jakie dostaje nie pomagaja, moja przyjaciolka jest u kresu sil. Nie dosc, ze jest w ciazy to jeszcze ma psa ze schroniska w ciezkim stanie. Martwie sie o nia bardzo, bo pies jest cudowny,jest taki ufny, jak rzadko ktory pies, Na spacerze jest taka grzeczna, bylam z nia na spacerze, a to takie grzeczne jak nie wiem, w zyciu nie widzialam takiego psa, bardzo sie slucha. A to doberman a ja myslalam, ze to grozne i agresywne psy, a ta taka lagodna i spokojna. Jest tez sliczna. A teraz taka biedna. Tak mi ich szkoda. A to tak ciezko podjac decyzje, bo zawsze sie zastanawia czy to odpowiedni moment, czy nie za wczesnie i czy zrobilo sie wszystko by psa utrzymac przy zyciu. Ja tez musialam podjac taka decyzje, a wlasciwie nasza rodzina, gdy nasz pies juz sie polozyl. Trzeba bylo podjac decyzje, ze nalezy uspic. W 2006 roku musielismy podjac decyzje o uspieniu naszego najukochanszego Bosiczka - wyzla munsterlandzkiego, bo mial naczyniaka miesakowego czyli nowotwor zlosliwy niestety, ale Bosiek w dniu kiedy mielismy jechac na badania do dr. Jagielskiego Bosiczek sam odszedl, sam postanowil, ze nie bedzie sie juz meczyl, bo nam byloby cholernie ciezko podjac te decyzje, bo za wszelka cene chcielibysmy Go zostawic przyz zyciu, ale on sam podjal decyzje i sam umarl. Kochany pies. Trzymajcie kciuki za to, zeby Diance sie udalo, zeby jeszcze pozyla ze swoja pania bez bolu i w miare dobrym zdrowiu. -
A dlaczego w nocy boli postaram sie wytlumaczyc na przykladzie czlowieka. W dzien powiedzmy, ze czlowieka boli zab, ale w dzien czlowiek jest jak by odporniejszy na bol. W nocy jak jest cisza wszyscy spia to czlowieka zab urasta do rangi tragedii, bo boli jak cholera i czlowiek nie moze sobie miejsca znalezc, moze z psami jest podobnie w dzien je mniej boli i spia a w nocy wszystko 3 razy bardziej je boli.
-
Argon-serce, Sylwa-szczęście, Gacek-iskierka - i mamy RAJ :D
shirrrapeira replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Wspaniale a ja proponuje kawe i ciasteczka i dziekuje Menrzusiu za kwiatka. -
To nieprawda, ze mozesz sie mylic,kiedy pies cierpi i kiedy silne leki przeciwbolowe nie pomagaja trzeba pomoc przejsc psu, kiedy jeszcze nie jest zle.Kiedy pies sie meczy nalezy mu pomoc, bo to najstraszniejsze patrzec jak pies sie meczy. Jesli bedzie trzeba przyjade do Ciebie Romenko. I bede z Toba w tym najtrudniejszej chwili, kiedy bedzie juz trzeba podjac te decyzje. To nie jest zal decyzja, tylko pies bedzie za TM i bedzie biegal radosnie i bez bolu za TM i bedzie kochal swoich wlascicieli za to, ze nie dali sie jej meczyc. Romenko jakokolwiek decyzje podejmiesz jestem z Toba i na pewno Ci pomoge, ale najpierw upewnij sie czy wszystko zostalo zrobione. Pomoge Ci jak bede mogla. Dianka jest kochana i Ty jestes kochana. Wiem, ze bardzo cierpisz, ale nie mow chce umrzec, wiesz ile osob by cierpialo. A zatem trzymaj sie Romenko.Trzymaj sie. Pomoge zawsze jak tylko mnie wezwiesz, ja niestety wiem jak pies moze sie meczyc, jak Go moze bolec. I jak moze cierpiec. Sam odszedl, sam zdecydowal, kiedy mial umowiona wizyte u Jagielskiego, ale on juz nie chcial sie meczyc i sam zmarl. Mam nadzieje, ze Diana jeszcze pozyje dlugo i bez bolu.
-
Pies to czuje Romenko, pies zawsze czuje, a jesli pies bedzie chcial odejsc,on Ci da znak, bedziesz to czula. Jak bedzie bardzo zle to pojade z Toba do weterynarza,pomoc Ci podjac decyzje. Bo wiemy, ze pies nie moze sie meczyc, cierpiec i martwic swoich panstwa, to najgorsze kiedy sie kocha psa, ale najwazniejsze w milosci jest pozwolic odejsc kochanej istotcie, mimo ze chcialoby sie ja zatrzymac.Romenko w razie co dzwon. A przyjade.