czekam na wiesci z selavi, ale boje sie ze sunia nie bedzie u mnie tak prędko jakbym sobie tego życzyła... komplikuje sie trochę moja sytuacja w domu (przyjezdza do nas moja siostra z małym dzieckiem i bedzie nas tyle ze jeszcze jeden pies nie wchodzi w gre... już sama nie wiem co robić... ). chyba bede musiała jeszcze poczekac... szkoda że wczoraj w totto lotto nie wygraliśmy bo bym miała własny domek, pieska i wogóle :)