Widocznie ta kicia bardzo nieśmiała i spodobała się Franiowi :). A Franciszek - jako dobrze wychowany - nie będzie przecież zaczepiał łapką to chociaż z daleka popatrzy.
Moja kotka godzinami śpi na kaloryferze i niby nic nie widzi i nie słyszy ale niech tylko w pobliżu kaloryfera pojawi się Elfik. Zaczyna się zabawa : Luba porusza ogonem tak aby trafić Elfika w głowę, on zaczyna się wkurzać i próbuję ją łapać za ogon. Kończy się to dzikimi wrzaskami ale jacy obydwoje szczęśliwi z tego powodu :)
Całuski dla Frania , te jego oczęta mnie już dawno zaczarowały :)