Jump to content
Dogomania

Gdarin

Members
  • Posts

    194
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gdarin

  1. Weterynarze mają też dziwne pomysły: 1) w jednym gabiniecie jest klatka z głośną papugą - która się drze na widok każdego kolejnego pacjenta - klatka jest wysoko, ale amstaffy skaczą jeszcze wyżej... gdybym nie złapał swojego pupila w locie kto wie co by zostało z klatki i papugi 2) drugi wet z kolei ma w poczekalni rybki - niby fajnie, ale mój pies bardzo ciekaw wszystkiego co żyje (patrz punkt 1) oparł się o szybę (jakaś półka pod akwarium) by się im bliżej przyjrzeć i szyba pod wpływem jego ciężąru pękła i odtąd ma już u tego weta ksywkę "szkodnik" Poprzedni pies (też amstaff) z kolei był strasznym panikarzem jeśli chodzi o zastrzyki - tak skowyczał jakby go obdzierano ze skóry przy najmniejszym nakłuciu. Co ciekawe przy innych zabiegiach typu zaglądanie do uszu czy pod ogon, wyciąganie kleszcza itd. był spokojny, ale zastrzyków nienawidził.
  2. Gdarin

    usypiać?

    Należy się cieszyć, że pies dożył do tak sędziwego wieku i pomóc mu odejść zanim jego stan się jeszcze bardziej pogorszy.
  3. [quote name='Mariat'] Według właścicielki pies wcześniej należał do kogoś innego, był łagodnym, normalnym psem. Kiedy trafił pod opiekę ostatniego właściciela zaczęły się z nim problemy." Przyrownujesz ratowanie psom zycia do tresury psa w kierunku zabijania? Pieknie. Czas pozegnac sie z dogomania, bo coraz wiecej tu "radosnej tfórczości"...[/QUOTE] Ale mi autorytet znalazłeś: właścicielka która pozbyła się tego psa, jest jak najbardziej zainteresowana twierdzeniem, że pies był łagodny i normalny, bo nie chce być odpowiedzialna za to co zrobił. Pies to nie rzecz którą można przekazywać z rąk do rąk, to też ma wpływ na jego psychikę. Nie jest ważne w tym momencie jaki ten pies był kiedyś, ale skoro wiemy, że stanowi poważne zagrożenie dla otoczenia powinien zostać uśpiony. Pobyt w schronie do końca życia to dla tego psa tylko męka. I na to chcecie go skazać?
  4. [quote name='badmasi']Ostatnio jak kupowałam bilet w kiosku a pies stał za moimi plecami to inteligentna matka przystawiła takiego utuczonego niemowlaka-uczącego się chodzić do mojego psa. Dzieciak z dzikim rykiem wrzepił się w sierść na głowie suki i nie chciał puścić tylko ciągnął i skowyczał. Ta kobieta nie stała w kolejce, to nie był przypadek ona zrobiła to specjalnie aby dać rozrywkę dziecku. Gnojek był silny i zacięty, ciągnął psa za uszy-trochę kudłów się posypało a pies ma długie włosy. Suka stała jak oniemiała i ani drgnęła. Order z sera dla tej pani za wyjątkowy poziom głupoty.[/QUOTE] Ja bym powiedział w takiej sytuacji: "proszę uważać, mój pies ma świerzb i wszy", to skuteczny sposób mojego ojca na niechcianych psiarzy. Po takiej wypowiedzi KAŻDY oddala się z prędkością światła i później ZAWSZE omija psa z daleka. Zero pyskówki, zero nerwów a skuteczne. Polecam.
  5. [quote name='Mariat'](...) W jednym sie zgadzam z Jamorem, jesli psa trzeba usmiercic, to razem z wlascicielem, bo nie ma gwarancji, ze nie nauczy innego psa agresji i nie okaleczy czy zamorduje innego czlowieka.O potencjalnych zwierzecych ofiarach juz nie wspomne. W takich wypadkach nie stawialabym zycia "czlowieka" ponad zycie zwierzecia. Dla dobra innych ludzi i innych zwierzat.[/QUOTE] Jak ten pies kiedyś kogokolwiek pogryzie, to powinno się w pierwszej kolejności uśmiercić wszystkie osoby, które go uratowały, także te które wpłacały składki na ten cel. :evil_lol: Jaką mamy gwarancję, że nie będą dalej prowadziły działalności zagrażającej otoczeniu? Chcecie tego psa ratować, to bierzcie go i jedźcie na bezludną wyspę - tam sobie go resocjalizujcie ile chcecie.
  6. [quote name='mina21']Nie wspieraj, ale nie przeszkadzaj. A że pies jest potencjalnym zagrożeniem to jest mit, w który nie uwierzę. Może jestem głupia, naiwna, nazwijcie to jak chcecie, ale wierzę, że zarówno u ludzi, jak i u zwierząt, DOBRZE przeprowadzona resocjalizacja działa cuda. Znam sie na psach nie od wczoraj, z niejednym agresorem miałam do czynienia, bawiłam się i przytulałam z psami, które pogryzły inne zwierzęta bądź ludzi, i których NIKT inny nie mógł podejść. Ja wierzę, że jeżeli ma się serce do psów i odpowiednie podejście, to nie trzeba być behawiorystą, żeby psa "naprostować", a usypienie psów które wykazały się choć raz w swoim życiu agresją jest zbytkiem dla wygodnickich ludzi, którym nie chce sie działać. Więc zamiast ciągnąć ten bezcelowy spór, bo kompromisu tu się przecież osiągnąć nie da, proponuję ludziom, którym Kodi tak przeszkadza, żeby nie otwierali już nawet tego wątku. Nikt nie każe Wam się zgadzać ratującymi Kodiego, ale prosze, nie próbujcie zatruwać naszych działań, no bo niby co z tego macie? Nikt Wam tego psa na głowę nie zrzuci...[/QUOTE] Jeżeli ten pies trafi do kogoś kto przeceni swoje możliwości i nie będzie aż takim specjalistą jak mu się wydaje i pies znowu zaatakuje to: a) kolejna ofiara ugryzienia ucierpi (czy macie choć minimum empatii wyobrazić sobie jak czuje się tak okrutnie okaleczone przez psa dziecko? czy też was to zupełnie nie interesuje?) - każdy to przyczynił się do tego poniesie odpowiedzialność moralną a niektórzy także prawną (właściciel i osoby które wydadzą psa na pewno zostaną przesłuchani przez prokuraturę) b) kolejne psy w typie rasy zostaną porzucone czy zabite bez powodu na fali paniki, jak fakt wyjdzie na jaw C) właściciele tych psów otrzymują często dziwne komentarze po każdym takim przypadku - zupełnie bez winy swojej i swojego psa - więc jak najbardziej ich interesuje aby psy takie jak ten były usypiane Czemu nie zajmiecie się jakimś psem, który nikogo nie ugryzł a akurat tym, który stanowi spore zagrożenie dla społeczeństwa? Bez wahania podjąłbym decyzję o uśpieniu tego psa, gdyby to ode mnie zależało. PS Nie jestem Bogiem. PS 2 Uwielbiam psy tej rasy.
  7. To jeszcze nie znalazł domu? Obok tego Leosia z cienkim ogonkiem najfajniejszy sopocianin z prezentowanych na tym forum...
  8. Mój pies raczej nie zwraca uwagi na małe dzieci,ale jakby się mu przed nosem jakieś zwinęło w kuleczkę, to na pewno uznałby to za zaproszenie do zabawy i skoczył na nie, gdyby miał taką możliwość. Lepiej żeby takich rzeczy uczono w porozumieniu z rodzicem, bo teraz to matka dziecka ma kłopot, z którego musi jakoś wybrnąć - podobny przykład mi się przypomina jak w szkole podstawowej zapanowała histeria przed atakami pedofila i tak tam nastraszono małe dzieci, że na widok każdej obcej osoby wpadały w panikę - jedna dziewczynka tak się wystraszyła bezdomnego (który jej nie zaczepiał a nawet do niej nie odzywał tylko szedł sobie chodnikiem), że skoczyła z piskiem na ulicę, gdzie potrącił ją samochód.
  9. I co z maluchem? Czy nikt się nim nie interesuje? Może dałoby się mu jakiś filmik zrobić?
  10. [quote name='bico']...z dwojga złego, ja jednak zostanę przy psiarzach, nawet tych pokręconych....:D:D Rozumiem, że dla kogoś kto ma dzieci, cały świat dookoła i przestrzeń publiczna się wokół tych dzieci "kręci", dla bezdzietnych z wyboru tak być nie musi. Matka z dzieckiem, kobieta w ciąży mają wiele uprawnień prawno-administracyjnych, niewidomy czy osoba na wózku z psem przewodnikiem, często nawet do urzędu czy sklepu nie jest wpuszczana, mimo obowiązującego prawa i specjalistycznego przeszkolenia psa w zachowaniu porządku w przestrzeni publicznej.[/QUOTE] Chyba nie o to chodzi by się licytować kto jest gorszy, tylko trzeba się starać by zarówno dzieci jaki i psy nie były uciążliwe dla otoczenia. Każdy z nas może się do tego choć trochę przyczynić wychowując dobrze swoje dziecko/psa/lwa/mrówkojada/itp. :)
  11. [quote name='Alaa']A ja nie pozwalam podchodzic dzieciom do moich psow poniewaz zarowno ja jak i moje psy za dziecmi nie przepadamy, najczesciej udaje mi sie dzieci powstrzymac od glaskania, gorzej bywa z mamusiami , ktore nie rozumieja jak mozna nie pozwolic pieska poglaskac, ale szybko im to tlumacze;-)[/QUOTE] I to najrozsądniejsze rozwiązanie: pies nawet niechcący może zrobić dziecku krzywdę albo je czymś wystraszyć. Pies to też nie jest maskotka, którą musi głaskać każdy napotkany ludź, od tego ma własnych ludziów czyż nie? Nie wyobrażam sobie bym zachęcał obce dziecko (do tego bez zgody jego opiekunów) do głaskania swojego psa. Nie dziwię, że matka dziecka się zdenerwowała, chyba każdy by się wściekł na jej miejscu.
  12. [quote name='xxxx52']mozesz zdradzic tajemnice jakie to sa wg.Ciebie super hodowle i do tego odpowiedzialne?widziales taka to opowiedz jak tam psy zyja ,ile ich hodowca ma ,jak dlugo jest ta hodowla tej jednej rasy ,lub wiecej ras,czy widziales suczki staruszki ? itd?[/QUOTE] Nie będę reklamował hodowców żadnej rasy, bo w mojej rodzinie nigdy nie mieliśmy psów rasowych, tylko przygarnięte (ostatnie dwa ze schroniska), ale nie wpadajmy ze skrajności w skrajność - fakt, że niektórzy hodowcy są nastawieni tylko na zysk nie oznacza, że wszyscy są tacy - każdy miłośnik danej rasy może znaleźć hodowlę odpowiedzialną, jeżeli będzie mu na tym zależało. Co do schronisk - wiele z nich to dopiero umieralnie, w których zwierzęta traktowane są fatalnie, a zajmują się nimi zwyrodnialcy, mało takich wypadków jest opisanych choćby na dogomanii? Niedawno czytałem raport w Polityce z którego wynika, że zarówno gminy, jak i osoby kontrolujące schroniska bardzo często nie są zainteresowane dobrem zwierząt a sądy polskie nie wymierzają kary nawet w wypadkach masowego uśmiercania zwierząt i przechowywania ich w skandalicznych warunkach. W takim schronisku, prowadzonym tylko dla kasy, nie liczyłbym na jakąkolwiek rzetelną informację na temat zdrowia i zachowania zwierzęcia. artykuł z Polityki o schroniskach, moim zdaniem bardzo sensowny: [url]http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1513510,1,debata-co-lepsze-dla-psa---eutanazja-czy-schronisko.read[/url]
  13. [quote name='Okamia']Bez obrazy ale widzę że nie doczytałeś ;) Po 1. Pies i dziecko nie zostały zostawione w jednym pomieszczeniu ;) pies wrócił z dworu, wyrwał się i dopadł dziecko ;) Po 2. nie ma tam nic o krzyku dziecka, choć pewnie gdy pies się na nie rzucił cicho nie było. [/QUOTE] Wklejam z tej strony ([url]http://www.tvn24.pl/0,1700779,0,1,8_latka-z-poszarpana-twarza,wiadomosc.html[/url] Pies zaatakował dziewczynkę w niedzielę, kiedy bawiła się w domu. Zwierzę wróciło wówczas ze spaceru, a dzieci znalazły się w pomieszczeniu, w którym o tej porze pies jest karmiony. Po tym jak amstaff wbiegł do pokoju, przestraszone dzieci zaczęły krzyczeć, wówczas pies rzucił się na ośmiolatkę. Uważam więc, że było ta wina tego wujka i innych dorosłych, którzy doprowadzili do tego że dzieci i pies znalazły się razem w jednym pomieszczeniu. Szkoda pogryzionego dziecka. Szkoda psa, któremu nieudane adopcje zrąbały psychikę. Szkoda innych właścicieli psów tej rasy (i jakiejkolwiek podobnej), bo nasłuchują się komentarzy za nieswoje winy, po każdym takim nagłośnionym wypadku.
  14. [quote name='Balbina12']chciałam tylko zauważyć ,ze to jest moje zdanie-ty nie musisz się z nim zgadzać.Takie są moje poglądy i dobrze jakby osoby z tego forum zaczęły w koncu akceptować to,ze ktoś ma inny tok myslenia od nich.Tak uważam,zdania nie zmienię.Jest za dużo złamanych psich serc żeby mnożyć kolejne bo ktoś chce yoreczka. A dlaczego ja kupiłam yorka?Bo byłam nieświadoma,wręcz głupia i dalam się nabrać.Teraz mam chorowite stworzonko i właśnie dlatego wspieram schroniska-jest tam tysiące psiaków,powstają kolejne pseudohodowle,większość hodowców nie robi badań...Kolejne psiaki trafiają do schronu,a my dalej mnożymy na potęgę.Dajmy najpierw dom tym psiakom które JUŻ SĄ na tym świecie a potem powolujmy na świat kolejne...[/QUOTE] Z całym szacunkiem, bo popieram akcję adoptowania psów ze schronisk, ale tu też się może zdarzyć, że adoptowany pies może być chory i jego leczenie będzie nas sporo kosztować. Z tym się trzeba zawsze liczyć, skądkolwiek byśmy psa nie brali - np. kupimy psa z super odpowiedzialnej hodowli, ale może zdarzyć mu się jakiś wypadek (przecież choroby są nie tylko wrodzone!!).
  15. [quote name='Okamia']Moja mama miała podobne podejście dopóki na DT nie miałam Jazza(w typie asta?) a potem nie trafiłam na Prośka. Teraz lula 'maleństwo' i nawet w dyskusjach ze znajomymi broni ras 'psów morderców' :loveu::evil_lol: aż jestem z niej dumna :evil_lol: Ostatnio nawet stwierdziła że to są najbardziej 'ludzkie' psy kiedy Proś wpakowała jej się na kolanka i usiadła jak dziecko :evil_lol: [url]http://www.dogomania.pl/threads/133957-ZIBO-amstaff-z-papierami-czas-do-ko%C5%84ca-marca.-ma-dom?p=16766229#post16766229[/url] Jeden z 'psów morderców' dosłownie ... najgorsze że tutaj dorosły do końca winny nie był :-([/QUOTE] Przeczytałem ten wątek i widzę, że to znowu wina ludzi: jak można przygarnąć psa o którym wiadomo, że już wcześniej zaatakował dziecko i zostawić go z dziećmi w pomieszczeniu, gdzie jest karmiony? trudno winić małe dzieci, że zareagowały krzykiem widząc obcego psa, co sprowokowało go prawdopodobnie bezpośrednio do ataku (amstaffy jak i inne psy nie lubią krzyku i gwałtownych ruchów). Wniosek: ludzie przed przygarnięciem psa powinni być dokładnie sprawdzani, bo większość się nie nadaje na właścicieli z różnych powodów Wniosek 2: często adopcjami psów zajmują się skrajnie nieodpowiedzialne istoty jak ta dogomaniaczka z wątku (Greven) wydająca psa z problemami komukolwiek Wniosek 3: psy takie jak ZIBO z powodów zagrożenia jakie stwarzają powinny zostać usypiane Wniosek 4: uczmy dzieci w trosce o ich bezpieczeństwo jak mają się zachować na widok obcego psa niepilnowanego przez właściciela (nie podchodzić do niego, nie karmić i nie zachęcać do zabawy, ale też nie krzyczeć, nie uciekać, nie rzucać w niego jakimiś przedmiotami, nie machać mu przed nosem kijem i w żaden inny sposób nie drażnić)
  16. [quote name='Litterka'][B]Evel[/B], zależy od tego, w jakim wieku jest dziecko i jak wychowywane. Owszem, jeśli jakikolwiek dzieciak leci z patykiem do psa, czy próbuje cokolwiek mu tym patykiem zrobić, jest wychowany źle. Ale: jeśli jest to małe dziecko, to może być tak, że nie ma w domu zwierząt, a rodzice nie zadali sobie trudu, żeby wytłumaczyć, że piesków/kotków/chomików/ptaszków się nie zaczepia, albo prosi o pozwolenie właściciela, a jeśli jest to starsze dziecko, które już potrafi pewne sprawy zrozumieć - no to jest to całkowite zaniedbanie rodzicielskie. Mam w ogóle wrażenie, że odkąd wkroczyliśmy w kapitalizm, rodzice są zbyt leniwi, aby wychowywać dzieci - zadanie to przejmują kreskówki, filmy, reklamy, gry komputerowe... Dzięki temu dziecko ma zajęcie, a mamusia - święty spokój. A zwierzęta płacą.[/QUOTE] U mnie to chyba jet odwrotnie na dzielnicy, albo kwestia "psa mordercy" (czytelnicy Faktu i innych tabloidów już wiedzą o jakiego psa chodzi), którego mam szczęście posiadać. W każdym razie opiekun dziecka (zwykle babcia; matki raczej mniej panikują) robi jakieś dziwne ruchy jak szarpanie dziecka z całej siły za rękę lub osłanianie bohatersko latorosłi całym ciałem z okrzykiem "Uważaj", "Ojej", ", podczas gdy my z psem (na smyczy) mijamy ich z pewną ciekawością. Czasem jeszcze słyszę pytanie "Czy on gryzie?", na które mam 2 odpowiedzi: "Nie, połyka w całości", albo wredniejszą jeszcze: "Tylko jak się ktoś go boi, bo wie Pani pies to zawsze wyczuwa". :)
  17. Do stróżowania świetny, sam jego wygląd odstraszy każdego włamywacza. Jak łakomczuch to też dobrze, takie najszybciej można wszystkiego nauczyć. Starszy pies nie wymaga już tak długich spacerów i nie szaleje tak bardzo, więc łatwiej sobie z nim poradzić niż z młodym.
  18. Wygląda na zadbanego, chyba nie jest długo w schronisku?
  19. Takich najbardziej szkoda, bo tyle życia przed nim, młody i radosny psiak powinien się tarzać z właścicielem po łące a nie siedzieć w schronisku. :(
  20. Piękne macie psy w tym Sopocie, może nie będzie długo czekał na dom? Wygląda na bardzo pojętnego psiaka, który będzie świetnym towarzyszem do wiosennych spacerów... To kto się skusi? :)
  21. Mam nadzieję, że koleżanka weźmie Tigrę i też się wpisze do tego wątku i ją nam przedstawi. :) Jak wcześniej napisałaś: "Wszyscy nam jej zazdroszczą i dziwią się, że w schronisku takie kochne psiaki" ludzie, których spotykam, też nie mogą często uwierzyć, że swego psa wziąłem ze schroniska - trzeba tłumaczyć, że naprawdę warto tam się wybrać po psa a nie kupować go od jakiegoś rozmnażacza pseudorasowych kundelków na targowisku. Wśród 400 psów każdy znajdzie tam coś dla siebie!! (są też i koty ;) W schronisku są naprawdę super psy: i małe i średnie i duże, i bardziej w typie rasy i mniej, ale ładne, zdrowe, w sile wieku, ale też szczeniaki w sporym wyborze. Te nieco bardziej zaniedbane psiska szybko dojdą do siebie w warunkach domowych, także warto odwiedzić schronisko i wybrać sobie właśnie tam zwierzaka a nie gdzie indziej. To nie jest żadne bohaterstwo, ale zdrowy rozsądek. :) To co piszę jest może dla większości czytelników tego forum "oczywistą oczywistością", ale większości ludzi schronisko kojarzy się z jakimś koszmarem jaki czasem widzą w tv z okazji jakiejś interwencji i dlatego wiele osób rezygnuje niesłusznie z wizyty w schronisku ("widok tych wszystkich biednych psów to nie na moje nerwy") i kupuje ostatecznie psa u pseudohodowcy. Ciekawym zagadnieniem jest to komu jakiego psa zaproponować, aby obie strony były zadowolone, to chyba jak z kojarzeniem w biurze matrymonialnym. :) Pozdrowienia od mojego Diego dla Twojej Soni. :)
  22. Hej fajnie, że się też odezwał ktoś kto wziął psa z Promyka. :) Może więcej osób by u trafiło gdyby link do wątku był zamieszczony na stronie internetowej schroniska? A jak trafiliście na Sonię, przeczytaliście o niej w Internecie czy dopiero na miejscu w schronisku? Wybór psa z rozszczekanego psiego morza to ciężka sprawa, każdy pies chce na siebie zwrócić uwagę żeby opuścić schronisko a wszystkich nie weźmiemy (bo inaczej skończymy jak Wioleta Villas ze szkodą i dla siebie i psów)... Pracownicy i wolontariusze mogą tu dużo pomóc w wyborze, jak się im przedstawi swoje doświadczenia z psami, oczekiwania i warunki w jakich będzie przebywać pies.
  23. Hej ewaanna52, fajnie że się odezwałaś! Może raczej nie będziemy psu fundować stresu i zawozić go do schroniska, ale możemy się czasem odezwać tutaj, o ile w wątku będzie miła atmosfera, bo nie wiem o co chodzi z tym zagryzającym wszystko co szczeka psem, przecież schronisko takich chyba nikomu nie wydaje?
  24. Jeśli ten pies nie ma już domu, to trzeba to opisać wyraźnie w pierwszej wiadomości i przenieść cały wątek do odp. działu (Psy do adopcji).
×
×
  • Create New...