Jump to content
Dogomania

FikuMiku

Members
  • Posts

    493
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by FikuMiku

  1. FikuMiku

    IAL # 4.2005

    Wind baaaardzo dziękuję za wszystkie zdjęcia, teraz to mi już nikt nie powie, że Floro biega wolno!!! :lol: Dzięki Tobie możemy cieszyć się zawodami jeszcze wiele dni po ich zakończeniu! :fadein: [quote name='Wind'] A tutaj w subtelnym galopie po kladce. Z tym zdjeciem skojarzyla mi sie taka fotograficzna dygresja. Jak pewnie wiecie, fotografuje seryjnie, aby uchwycic "decydujacy moment". Tych zdjec by nie bylo, gdyby nie mozliwosci ich wykonania. Pierwsze takie zdjecia powstaly przez konie 8) Chciano sie przekonac, czy konie galopujac unosza wszystkie kopyta, czy tylko trzy. Prawde powiedziawszy to nie wiem, jak z tym galopem jest, ale jak widac na zdjeciu psy galopujac jedna lapa dotykaja podloza ... chociaz pewnie nie zawsze ;) W szczegolnosci gdy sa to bordery 8) [/quote][b] [/b] Z tym koński galopem to jest tak, że jest to chód czterotaktowy, wprawdzie słyszymy ta ta tam/ pa ta taj, ale to dlatego, że czwarty takt jest właśnie fazą lotu, czyli jest taki moment kiedy koń żadną nogą nie dotyk podłoża. Dla ścisłości stęp jest czterotaktowy a kłus dwu. 8)
  2. FikuMiku

    IAL # 4.2005

    Ło matko! I mój tata się załapał!!! :lol: :P :lol: :P :lol:
  3. FikuMiku

    IAL # 4.2005

    Wind zdjęcia fantastyczne! Czekamy na więcej! [size=2]Zwłaszcz FLORKA i JOGURTA [/size] 8)
  4. Przepraszam w jego imieniu, spotkał swoją miłość i ze szczęścia zaczął biegać w kółko! :fadein:
  5. Z Florkiem, możesz go zobaczyć na pięknych 8) zdjęciach Pati, na poprzedniej stronie!
  6. Ja też bardzo dziękuję za wspaniałą atmosferę i organizację! Było suuuuper! :P :P :P P.s. Mam nadzieję, że przepis na ciasto zostanie oficjalnie opublikowany na dogomanii, bo przy takiej częstotliwości zawodów :-? , do następnych mogę (ze swoim łakomstwem) nie wytrzymać~! :wink: Patrycja, jaki Ty masz talent fotograficzny!!! :lol: Bardzo ladnie wychodzą Ci Twoi modele :P
  7. Dwa pytanka: 1. Czy jest ktoś z Warszawy, kto ma wolne miejsce (na pańcię i małego psiaka) w samochodzie? 2. Czy jest ktoś z Warszawy kto jedzie na zawody, ale jeszcz nie wie jak? :lol:
  8. Dziekuje Kasie :wink: To mnie po prostu trochę przerosło... Ja też przez pierwsze pół roku robiłam badanka bardzo często, ale to nie miało sensu. Teraz po prosu Sunię obserwuje. Ona też potrwfi wyczuć moje samopoczucie i zdecydowanie mobilizuje do bycia pogodnym, to jej pomaga. Wtedy merda ogonkiem i pszcza do mnie oko :lol: (ma tiki, jak się wzrusza)
  9. Ostatnio miałam problemy z komputerem, i tak codziennie zastanawiałam się co ja właściwie powinnam napisać. Kiedy pierwszy raz zajrzałam do tego tematu moja sunia czuła się jeszcze ok. Teraz dosłownie z dnia na dzień jest coraz gorzej :cry: Cieszy mnie to,że jest pogodna, ciągle ma swoje małe radości życia. Po prawie roku codziennych kroplówek, trzech kupek lekarstw dziennie i dietetycznego jedzenia, mój pies, który na początku leczenia poprostu "cudonie ozdrowiał" (przy tragicznych wynikach badań), teraz już powoli się poddaje. Od mniej więcej miesiąca codziennie jest coraz słabsza, czasem ma takie mdłości, że nie chce jeść i wziąć lekarstw, a jeżli do się jej je na siłe, to się obraża... :oops: I wcale nie chce zrozumie, że to dla jej dobra :-? Cóż... czasem więc z lekarstw rezygnujemy. Sunia ma też chore serduszko, teraz jak się zdenerwuje, albo wzruszy, kiedy się do niej czule przemawia i ją czochra, (co zresztą uwielbia 8) Potrafi nagle stać się osowiała bo jej srerduszko i nadciśnienie nie wyrabiają przyspieszonej pracy... Co raz częściej ma tak zwane gorsze dni, a ja się wtedy zastanawiam czy to już :oops: ? i nie mogę spać ani robić nic innego... Moja Sunia to naprawdę wyjątkowy pies, pani doktór powiedziała, że nie jest w stanie nic rować,bo Sunia łamie wzystkie zasady i dotychczasowe doświadczenie (Możliwie dobra kondycja i np. polowani na nornice :roll: przy moczniku 240 i kreatyninie 7,8 :o :o :o :o :o ) Czasem tak jak ty Kasie, wpatruje się w nią ze strachem...Moja Sunia (baaardzo duży pies), bawiąca się z innymi psami, patyczkami, przeskaująca wszystkie płotki do 14 roku życia, teraz chudsza chyba o połowę powoli się ze mną żegna :cry: A ja się zastanawiam ile to jeszcze będzie trwało, żey tylko już więcej nie cierpiała...
  10. My też mamy na koncie małe żywiniowe grzechy... inaczej czasai po prostu nie można... :wink: Wracam z dysksją do nerkowów
  11. Kasie, nie poddawaj się. Jeżeli to trwała niewydolność a psinka starowinka to kombinuj ale mięsa unikaj!!! Ja daje swojej suczce ryż gotowany na cienkim rosole, do tego trochę weterynaryjnej puszki, warzywa. Unikaj nabiałów, dodawaj olej, masło, może kanapka ->choć brzmi śmiesznie, jak pies lubi pieczywo można dużo różności do środka włożyć. Moim odkryciem są też żwacze wołowe, śmierdzą niemiłosiernie, ale są zdrowe, nie zawierają białka zato dużo witamin, można zmielone dodać do jedzenia, lub całe do pochrupania. Karmienie nerkowców nie jest łatwe, ale niezbędne żeby własnego psa niepodtruwać... :cry:
  12. Niestety nie jestem nowa w tym temacie, moja ~15 letnia Sunia już od prawie roku jest na diecie i codziennych kroplówkach, do tej pory radziła sobie bardzo dobrze, przy naprawdę tragicznych wynikach (nie tylko nerki jej siadły), ale to naprawdę wyjątkowy pies :wink: Teraz mamy kryzys :( Tak tu sobie zaglądam, ale cisza w temacie. Trudno jest przebrnąć przez niego od początku, a może ktoś na świeżo chce się powywnętrzać :wink: --> chyba to nie brzmi dobrze :-? :wink:
  13. Moja psina dostaje: ryż, makaron -->gotowane na super cieniutkim rosole z olejem, oczywiście diety weterynarjne, żółtko z jajka, kanapki z masem i śmietaną :wink: , buraki--. są zdrowe i krwiotwórcze, dostaje też żwacze wołowe, bo one nie zawierają białka, zato dużo witaminy B, można mielone dodać do jedzenia! Mój pies m już 15 lat, na djecie jest od roku, więc czasem robie co moge, zeby tylko chciała jeść.
  14. Czy zagląda tu ktoś kto aktualnie ma problemy z nerkami, czy jesteśmy z Suńką same? :oops: :wink:
  15. Moja psinka dostaje połowę miarki
  16. Moja Sunia też ją bierze od ok. 6 miesicy. Piesek jest bardzo duży, na początku moja pani wet nastraszyła mnie, że psy różnie reagują i czasem pojawiają się biegunki, albo chudną -- bo tam jest jakiś składnik ułatwiający odchudzanie :-? . Mój pies ma 14 lat i był w takim stanie, że postanowiłam spróbwać, ale dałam go dużo mniej, poprawa była! a co najważniejsze mogłam dołożyć jej do tej hmmm cholernej wegetarjańskiej diety odrobineczkę :lol: mięsa i dzięki temu w końcu trochę przytyła! Polecam! Sprubuj kupić w jakiejś hurtowni!
  17. Sunia ma już dom!
  18. Dnia 22.08.05 w Łomiankach k/Warszawy znalazłam sukę alaskan malamute. Pies, na moje oko, jest bardzo młody, nie ma więcej niż dwa lata. Ponieważ o właścicielu słuch zaginą, (od 2 dni wiszą ogłoszenia, są też umieszczone w sieci) szukam dla niej nowego domu. Sunia jest przemiła i bardzo towarzyska, ma brązowe oczy, maść wilczastą, jasno szaro-białą. Jest duża i zdecydowanie nie nadaje się do bloku. Chciałabym oddać ją komuś, kto o takiej rasie właśnie marzył, lub na codzień zajmuje się psami tego typu, bo alaskany wymagają dużo czasu, uwagi i pracy!!! Dlatego szukam doświadczonego opiekuna, który wie czego się może spodziewać po psiaku i nie znudzi się/ zniechęci codzienną z nim pracą. Sunia nie reaguje na koty absolutnie i do innych psów też jest miła. Zdjęcia są na forum Psy w Potrzebie, jeśli ktoś zna tego pieska, lub przypadnie mu on szczególnie do serca, sunia czeka z niecierpliwością!!! Justyna. [email]j.raj@interia.pl[/email] 0 691 99 03 04
×
×
  • Create New...