Napisał(a) [B]MARS[/B]
[I]Ciekawe ze wiekszosc osob bedacych przeciwnikiem kopiowania ogonow nia ma nic przeciw sterylizacji suk. Toc bol jest pooperacyjny wiekszy i rana wieksza. A przeciez zamiast kroic suke mozna by jej w cieczke pilnowac. Czyli krojenie dla wygody wlasciciela? Jak dla wygladu psa to beee a jak dla wygody to cacy? Skoro argument przy cieciu ogonow ze zabezpiecza to urazom odpada to i tu argument ze sterylka zabezpiecza przed chorobami macicy odpada. No bo tyle suk nie jest sterylizowanych i sa zdrowe, a jak juz sie zdazy ropomacicze to wtedy mozna zrobic zabieg, podobnie jak i wyleczyc skaleczony ogon. Jakas tu niekonsekwencja panuje...[/I]
[I] [/I]
[I]popieram zakle, suki, kt., wlasciciel nie chce badz nie moze pilnowac powinny byc ciete, bo to by rozwiazalo OGROMNA ilosc problemow zwiazanych z bezdomnoscie psow. Tak samo kastracja, Nemo wykastrowalam mdzy innymi dlatego, ze gdyby uciekl kiedys, moglby pokryc suke. A poza tym i tak mial jajko w brzuchu wiec musial byc kastrowany.,[/I]