Moim zdaniem moda na yorki po prostu szkodzi tej rasie. :(
Mamy teraz szczenięta yorki, i zazwyczaj pierwsze pytanie, kiedy ktoś dzwoni brzmi "czy to są yorki [U]miniaturki[/U]".
Właściwie to się nie dziwię, że ludzie myślą, że "yorki miniaturki" to jakaś oddzielna rasa. Wystarczy popatrzeć na liczbę ogłoszeń yorków "miniaturek" bez rodowodów... "Mama 1,7 kg, tata 1,5kg"... :roll: Bez komentarza. Poza tym warto wspomnieć o "hodowlach" sprzedających raz psy z rodowodem, raz bez (suki mają szczenięta 2 razy w roku). Nie wiem, dlaczego właściwie ZK rzadko reaguje na takie sytuacje i tatuuje psy z takich hodowli- chociaż np. tzw. hodowcy przychodzą do tatuowania z psami, które są ewidentnie w różnym wieku.
Ludzie często kupują psy, które mają cechy karłowatości, z beznadziejnych warunków. Zazwyczaj dlatego, bo pies jest 200zł tańszy. A potem płacz, bo pies nie jest zdrowy. Szkoda mi i psów, i właścicieli.
Dlatego faktycznie warto się zorientować w danej rasie, zanim się podejmie jakąś decyzję.
Właściwie to kwestia "miniaturek" tyczy się także shihtzaków, bo też widzi się często ogłoszenia o "shih tzu miniaturkach"- ale kto się wybierze na wystawę zobaczy chyba, że shih to nie jest bardzo malutki piesek i taki być nie powinien ;)