-
Posts
286 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by pumilo2
-
Socjalizacja nie polega przecież na tym, żeby wszystko poza domem było dla psa "złe i obce". Cała sztuka w tym, żeby pies w hodowli miał kontakt z różnymi ludźmi. Szczenię, które ma 10 tyg na pewno przyzwyczai się do nowego domu, a rozstanie ze starym zniesie lepiej. Jest już bardziej niezależne i nowym właścicielom jest łatwiej. Podróż nie będzie taka straszna, zazwyczaj pies włożony do samochodu przesypia całą drogę (jeśli mu się da spokój) i częste przystanki niekoniecznie będą potrzebne. "w metryczce będzie, że nie nadaje się do hodowli" skoro się nie nadaje, to po co szczenięta?
-
Temat jest o ubrankach, nie o relacjach między plastikowymi paniusiami a psami. Wniosek jest prosty. Ubierać można, jak to w jakiś sposób nie zagraża zdrowiu psa, dlatego: w zimie kubraczek, przy okazji ładny -w porządku, siateczkowy kombinezon, żeby pies się nie brudził- OK, dżinsowa mini w upał- niekoniecznie. I nad czym tu snuć filozofie?
-
Taak, pójdź na wystawę z psem 4,5 kg to ci powiedzą, czy się nadaje do hodowli:diabloti: Zresztą, nieważne... Skoro uważasz, że sama wszystko wiesz najlepiej to na co się pytasz??
-
W ogóle to wiem co to znaczy złota klatka i pojmuję to inaczej niż ty. Tu nie chodzi tylko o dobrobyt, ale i odseparowanie, wręcz więzienie. Złota klatka kojarzy mi się z Wersalem i to chyba poprawne skojarzenie. Ale i tak nie wiem co dobrobyt ma do rzeczy w tym temacie... Napisałaś "Czy pies zamknięty w złotej klatce będzie tak samo szczęśliwy jak z własnym panem????" No i właśnie- pies nie musi być od razu w złotej klatce, tzn. całe życie spędzać na poduszeczkach ze złotą nitką i unikać zabawy. Może być szczęśliwy mając na grzbiecie ładne ubranko [U][I]i[/I][/U] spędzając czas z właścicielem, który o niego dba. Nasze psy mają ładne posłanka, bo żyją w domu, w którym my żyjemy; niestety tylko dla twojej satysfakcji nie będziemy kłaść na podłogę worków po kartoflach, tylko coś, co wygląda estetycznie. Mi psy nie zastępują ludzi, mam rodzinę i przyjaciół - chyba nie jestem w tej kwestii osamotniona - cóż, każdy mierzy swoją miarą. Dystans, dystans, dystans - ale do czego? Do psa? Do siebie? Do ubranek, a może do posłanek?? Mówisz oczywiste rzeczy, że pies jest z człowiekiem związany i odwrotnie, że trzeba na psa patrzyć jak na przyjaciela (a kto nie patrzy?), tylko co to ma do tematu -skoro te ubranka w gruncie rzeczy nie szkodzą.
-
Ale o jakich złotych klatkach mówisz? Gdzieś tu w ogóle była mowa o separowaniu psa od człowieka? Myślę, że Supergosia potrafi czytać ze zrozumieniem... Zresztą ja z twojej poprzedniej wypowiedzi wyciągnęłam bardzo podobne wnioski. Niestety, ale to, że wszyscy jesteśmy w jakiś sposób związani z tą "dziką naturą" niebardzo ma tu cokolwiek do rzeczy. Ludzie już dawno nie prowadzą koczowniczego trybu życia, a więź z psami pozostała. Realia się zmieniają i tyle, nasze psy by sobie nie poradziły w "naturalnym środowisku". Nie wiem co jest złego w obrożach, posłaniach czy ubrankach na zimę. Wystawa służy do tego, żeby określić przydatność danego psa do hodowli- jak inaczej miałaby się ta hodowla rozwijać? A co do przyjęć urodzinowych to na pewno potrzebne nie są, ale też widziałam foty z 'przyjęć urodzinowych' psów, bez sukieneczek/baloników itd, po prostu zostały zaproszone psy z sąsiedztwa- bawiły się razem i zjadły specjalny tort. Właściciel zadowolony, pies też :) "W dzisiejszych czasch człowiek jest tylko egzystującą jednostką..." a tu już nie wiem, o co chodzi- chyba zawsze człowiek był egzystującą jednostką:evil_lol: I proponuję nie robić z tych ubranek takiej filozofii, ludzie psy głodzą, nie leczą, wywalają z domu, trzymają na łańcuchu w zimnie i brudzie, a ostatecznie to jaki ma pies wzorek na ubraniu w ogóle się dla niego nie liczy- jak sami mówicie. Ma ochotę człowiek to niech sobie kupi ubranko dla psa... kropka
-
[quote name='niunka_71'] Pumilo 2 sorry, ale nie chce mi sie czytać tego Twojego post, a już na bank na nigo odpisywac .. ;p[/quote] Też mam 16 lat, a mimo to wiem, że rozmowa nie polega na olewaniu tej drugiej osoby. Zapamiętaj sobie lepiej, koleżanko... :lol: Zresztą sama sobie zaprzeczasz, bo odpisałaś na mojego posta, przynajmniej częściowo. Dbanie o zdrowie psa dotyczy histeryczek? To twojemu jednak nie muszę współczuć! No cóż, powodzenia, a pani hodowcy życzę dużych zysków, będzie miała drugą rentę jak znalazł, co nie? I to też EOT z mojej strony ;)
-
O co ci chodzi właściwie Niuńka? Dlaczego jak ktoś się z tobą nie zgadza, traktujesz to jako atak? Jakby takiemu psu zabrać rodowód, to byłby lepszy i zdrowszy? Jeśli uważasz, że pies zaniedbany i rozmnażany w niekontrolowany sposób to pies zdrowy, to droga wolna... Ja bym na twoim miejscu wzięła psa ze schroniska, bo pies, którego kupisz i tak z shih będzie miał niewiele wspólnego. A skoro są psy, które potrzebują pomocy to nie widzę sensu w dopomaganiu hodowlom, które właściwie nie wiadomo po co kryją. Kundelki zdrowsze? Prawda jest brutalna, zazwyczaj na wsi mało kto się przejmie zdrowiem takiego podwórkowca. "To tylko wstęp na wystawy (które z resztą są nietolerancyjne i ograniczają).." Co ograniczają? Wystawy służą do tego, żeby selekcjonować psy do hodowli i tyle- przynajmniej teoretycznie. Więc nie są dla psów bez rodowodu, chyba oczywiste? Nie ma się co bulwersować. "70% ludzi ma psy kundle i żyją mając się dobrze, a rasowe, kichną i już jest problem.." Sugerujesz, że jak twój pies będzie chory, to nie kiwniesz palcem? "Poza tym zaczełam inny temat, w Wy (niektórzy)- zwolennicy tylko rasowych psów (reszta to gnoje, które są chore, zapchlone, brudne, zaraz zdechną, bo nie miały papierka) " Przecież dużo osób sugeruje ci wzięcie psa ze schroniska. Czytanie ze zrozumieniem się kłania. "Nie mówię do wszystkich, bo niektórzy szanują wszystkie psy,ale to rzadkośc.." Zgadzam się, rzadkość, popatrz na siebie. Znowu porównujesz psy do ludzi i znowu niesłusznie. Rodowód to jest potwierdzenie pochodzenia, niebardzo sobie wyobrażam, jakby bez tego miała wyglądać hodowla psów? I co w tym takiego bulwersującego, że psy się łączy przemyślanie? Naprawdę ci radzę wziąć psa ze schroniska...
-
Na pewno jeśli ktoś potrafi dobrze zbilansować takie gotowane jedzenie to wtedy jest OK. tzn. kiedy podaje mięso, wypełniacz i warzywa w odpowiednich proporcjach, odpowiednich ilościach, dodaje witaminy. Ale karma to nie jest sztuczna kuleczka tylko jedzenie, i masz pewność, że pies dostaje tyle białka, tyle węglowodanów i tyle tłuszczów ile trzeba. Rozwiązanie łatwiejsze dla ciebie, a dla psa na pewno korzystniejsze niż mieszanie gotowanego z suchym.
-
Tylko po co masz dawać temu psu gotowane jedzenie, skoro nawet nie potrafisz go zbilansować? Lepiej dawać samą karmę- pies nie nabawi się rozstroju żołądka i będzie mieć to, co mu potrzebne, żeby prawidłowo funkcjonować i zdrowo wyglądać. Porównanie szczeniaka do niemowlaka jest nie trafione, bo człowiek i pies mają przecież inne potrzeby. Są specjalne psie ciasteczka itd, które nadawałyby się na nagrody, nie ma potrzeby dawania żadnych ludzkich słodyczy. Są specjalne linie karm na szczeniąt, dla psów ras małych, wybór jest teraz dość duży, a ceny dobrej jakości karm coraz bardziej konkurencyjne. Generalnie lepiej wydać na karmę niż na weta- bardzo dobra zasada ;) Karmę można czasem urozmaicić małą ilością dobrego mięsa /nie wieprzowiny/, chudym nabiałem czy warzywami (kiedy np. robisz sobie sałatkę z marchewką czy papryką ;)), ale to tylko dodatki. Nie da się określić, co ile będziesz musiała obcinać te włosy... Nie rosną aż tak strasznie szybko, wizyta co 3 miesiące może wystarczy. Ale wizyty u fryzjera i tak nie zwalniają cię z regularnej pielęgnacji psa.
-
O wiele łatwiej jest odpowiadać na konkretne pytania, a nie pisać jakieś wypracowania na tematy dowolne- dlatego dobrze by było, gdybyś sprecyzowała CO właściwie chcesz wiedzieć... Poza tym shihtzomaniacy w dużych ilościach są pewnie teraz w Opolu ;p
-
Zadawaj konkretne pytania. Zawsze dużo może pomóc hodowca, od którego kupujesz szczeniaka. Podstawowe wyposażenie- miseczki, karma, poidło, smycz z obrożą, podstawowe kosmetyki, grzebień, szczotka, nożyczki, gilotynka do pazurów, posłanie.
-
No jasne, że występują... Ani to dziwne, ani podpadające. Tylko skąd te wątpliwości? :P
-
Na pewno wg wzorca shih tyle ważyć nie powinien...
-
1. sprawa jest rozpatrywana w ZK, 2. i nie ma żadnego cicho sza, bo wielu osobom się to nie podoba, 3. która to jest wg ciebie duża i licząca się hodowla, 4. a to, czy hodowla długo się trzyma... W KOŃCU KTOŚ TAM KUPUJE PSY, chociaż widzi, w jakich są warunkach i dostaje psa na progu, 5. umowa tu nie ma nic do rzeczy, w wielu hodowlach psy są sprzedawane bez niej, zresztą- i tak taka umowa właściwie nic nie daje.
-
Aisa, nie będzie żadnej kompromitacji- każdy wystawia, jak potrafi! :) A na klubówce, pewnie prawie wszyscy będą. My też. Selena... i Woodzia. ;)
-
SHIH TZU-pielęgnacja i wystawy (prosimy zakładać nowe tematy)
pumilo2 replied to dianthus's topic in Pielęgnacja
"wiem,ze hodowcy niechetnie pomagają osobą,ktore chca kupic szczeniaka ale nie od nich" zależy kto. to nie o to chodzi- po prostu zadałaś tyle pytań, że trzeba by było napisać niezłe wypracowanie, żeby odpowiedzieć :) o kitkach sporo już było mówione na forum. w lecie jeździ się z szickami na wystawy, jeśli ma się namiot czy parasol, klatkę i pamięta się o wodzie- nie powinno być dla psa większego problemu. co do żywienia- jestem raczej za suchą karmą, bo taka domowa nie jest wcale taka łatwa do zbilansowania. a wiadomo, że co, to pies je, ma później swoje następstwa w postaci kondycji psa- i włosa ;) Kosmetyków wybór jest duży, i każdy używa tego, co mu odpowiada... Z tym rozjaśnianiem i czyszczeniem białych wąsów nie ma co przesadzać, to nie jest w psie najbardziej istotne. A można wszelkimi preparatami nieźle przesuszyć, zniszczyć włosy. Pies będzie się mniej brudził, jeśli będzie miał związane wąsy i będzie pił z poidła ;) -
Trudno powiedzieć, ale jest mniej więcej połowę mniejsza od przeciętnego shih-tzu w jej wieku.
-
Są fotki z Katowic- [url]http://pumilo.pl/s/wystawy/katowice07.html[/url]
-
Alpina, przecież post Millki był napisany prawie rok temu... sprawa jest nieaktualna
-
Świetnie- co nie znaczy, że pies ma prawo gryźć właściciela. A zdaje się, że właśnie o tym była mowa.
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Nie wiem, dlaczego temat rodowodów jest w Polsce tak kontrowersyjny:evil_lol: . Można to przerabiać tysiące razy w roku! Nudy... :roll:[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Pytanie, skoro wszyscy jesteście takimi wielkimi miłośnikami to dlaczego nie weźmiecie psa ze schroniska? Jest tak samo podobny do shih jak i ten z hodowli psów bez papierka.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A ironia, Monciu, wcale nie jest tu potrzebna.[/FONT][/COLOR]
-
Kto tu nie uważa szicka za członka rodziny i przyjaciela? Proponuję czytać ze zrozumieniem, bo wszystko opiera się na tym, że pies NIE POWINIEN GRYŹĆ właściciela- koniec kropka. Jakiego by nie miał usposobienia, jasne zasady panujące w domu (przeciwko którym nie wiedzieć czemu tak się burzycie) nie powinny dopuścić do takich zachowań. Tak samo jeśli nie chcemy, żeby pies wchodził na jakąś kanapę, nikt mu nie może na to pozwalać- ani pan, ani pani, ani dziecko, ani ciocia Wiesia. Co w tym takiego dziwnego? Wychowanie psa tak, żeby nie gryzł i był posłuszny nie jest takie trudne, wystarczy trochę stanowczości i zdecydowania. Dalej każdy pies będzie miał swój charakter, a MSZ będzie się czuł bardziej szczęśliwy wiedząc, czego może oczekiwać od otoczenia. Dla Was jest nienormalne, jeśli pies ma zasady. Dla mnie jest nienormalne, jeśli raz się go chwali, a raz karci za to samo zachowanie. A właśnie o czymś takim mówiła Tollerka. Monciu, jeszcze jedna rzecz. Naprawdę mi akurat nie zależy, żebyś tu kogoś darzyła szczególną sympatią. Ale dlaczego ludzie, którzy mają kundelka, czyli psa bez rodowodu, tak dążą do określania, że jest jakiejś rasy? Dlaczego by tak nie spojrzeć prawdzie w oczy? W końcu prawda taka straszna nie jest- piesek jest mieszańcem, trzeba go kochać i szanować tak samo. I tyle. Moim zdaniem, nie ma co się obrażać. Ja też bardzo lubię wszystkie psy, a to że mamy same rodowodowe (z jednym wyjątkiem) spowodowane jest tym, że zwyczajnie nie popieramy pseudohodowli. Patetyczny ton? Jestem zbyt poważna? Ech, a może to nie jest temat do śmiechu? [COLOR=black][FONT=Verdana][B]Dobrze że los tych piesków nie zależy od takich ''miłośników'[/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]O tak, rozmnażajmy kundelki, zapełniajmy schroniska, nie przestrzegajmy żadnych zasad… Na sto procent pomożemy tym psom! Myślę że większość ludzi tu ma oczy otwarte i jest chętnych do pomocy tym schroniskowym psom (popatrz sobie na dział „Psy w potrzebie”!), ale dlaczego ktokolwiek z nas ma popierać hodowlę psów bez „papierka”? W końcu skądś te nieszczęśliwe psy się biorą! Z tego co piszesz wynika, że to właśnie psy bez papierka mają kiepski los… dlaczego więc ma ich być coraz więcej? Takim podejściem niczego dobrego się nie zdziała.[/FONT][/COLOR]
-
Od jakiegoś czasu nie mamy aparatu, ale jeśli dobrze pójdzie- w przyszłym tygodniu wstawię tu trochę zdjęć.
-
Hej ;) Może powiedzcie coś więcej o swoich psach? :) Co do wstawiania zdjęć na forum - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=6259[/URL]
-
Post był napisany dawno temu, więc nie ma co do tego wracać. Wątpię, czy tu ktokolwiek ma coś do yorków, służyły tylko jako przykład jakiejkolwiek innej rasy. Po pierwsze co mają spineczki do zachowania psa. I w ogóle do wychowania. Po drugie yorki są generalnie bardziej hałaśliwe od shih-tzu, mam pewne porównanie ;) Po trzecie skąd wiesz, czy dana osoba nie zna wzorca rasy? :razz: