-
Posts
54 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Komanka
-
[quote name='APSA']A moja nie chce za mną spać :( ;) Druga suka też ze mną nie śpi, bo raz że w łóżku jej za ciepło, a dwa że ja jej przeszkadzam :-o. [COLOR=PaleTurquoise].[/COLOR][/QUOTE] No to tak jak u nas :) Od jakiegoś czasu woli swoje posłanie. Poleży chwilę z nami, po czym sama schodzi i włazi do kojca. A nad ranem łaskawie przychodzi :) Ale jak męża nie ma, to śpi ze mną całą noc, mniej wygrzane łóżko hihi :evil_lol: Natomiast zimą czy jesienią pcha się pod kołdrę i jeszcze mruczy niezadowolona, gdy się ją przesuwa.
-
Ja daję kranówkę, a jak mi zostanie nieco wody po zagotowaniu, to dolewam do psiej miski. Kiedyś, na początku, dawałam mineralną niegazowaną, ale skoro pije z kałuży, z wanny podczas mycia, z morza i paskudną zastałą wodę, w której roślinka rosła, to i kranówka nie zaszkodzi :-)
-
Wspaniała impreza :multi: Dzieci świetnie się bawiły, a pieski miały swoje 5 minut :loveu:
-
Zmień lekarza! [U]Przy przewlekłym zapaleniu uszu powinno być koniecznie zrobione badanie, co się w uszach zalęgło[/U] - bakterie czy grzyby. I wtedy wiadomo, czym to leczyć. Same krople na rozcieńczenie nic nie pomogą - wydzielina spłynie dalej i zaostrza sprawę. Są takie gęste krople Surolan (działają przeciwdrożdżycowo), specjalnie dla psów i kotów, które podawaliśmy przy zapaleniu uszu z gęstą, brunatną wydzieliną. Ale chodziliśmy na kontrole co 2-3 dni i weterynarz dodatkowo oczyszczał uszy jakimś preparatem. A przy ostrych zapaleniach uszu podaje się antybiotyk (w zastrzykach lub tabletkach). Do tego preparat na podniesienie odporności (u nas sprawdził się Scanommune). Co to za lekarz, który przez rok :-o działa na szkodę psa! Bo tylko tak mogę nazwać podejście lekarza. Zapalenie uszu trwające tak długo może doprowadzić do całkowitej głuchoty pieska i doprowadzić do ogólego zatrucia organizmu!!! Proszę, idź jak najszybciej do innego weterynarza lub kliniki dla zwierząt z laboratorium. Twój Piesek jest już starszy i takie zapalenie uszu dodatkowo go osłabia.
-
Odebrałam dziś wyniki - Malta nie ma grzybka :multi: Uff, tak się cieszę :)
-
Moja chowa! :-) Pcha swojego nochala mi pod rękę, jeśli przy mnie leży. Albo gdy nie może się zakopać w kocyku, to zadowala ją schowanie noska - reszta długiego cielska odkryta i tak śpi :loveu:
-
Może jakieś zwichnięcie stawu i go boli przy podnoszeniu łapy?
-
Ja raz na jakiś czas daję szczyptę soli (tyci, tyci, nie więcej :-) )do psiego jedzenia - ze względu na jod. Pies, jak i człowiek, potrzebuje jodu do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. [quote name='Gosica']Zalecił sół ponieważ ma pobudzic do wchłaniana mikroelementów z jedzenia i poprawaić prace jelit [/QUOTE] Ale pierwsze słyszę, żeby sól wpływała na wchłanianie się mikroelementów z jedzenia, poprawę pracy jelit pominę zgorszonym milczeniem :crazyeye: [quote name='Gosica']a dlaczego nie za bardzo warzywa wytułamczył bardzo prosto i bezsensownie .. poniewaz zielenine je krowa [/QUOTE] Czyli pan weterynarz też nie powinien warzyw, bo to człowiek, a nie krowa :evil_lol: Ja podaję psu warzywa i owoce wszelakie. O surową marchewkę, truskawki, maliny, arbuza itp. pies się sam dopomina :) Zmień weta. To jakieś dziwne teorie!
-
[quote name='jomi']A czy ktoś z Was słyszał (stosował) szczepionkę na grzybicę??? [/QUOTE] Podłączam się do pytania. Za tydzień będę na kontroli na Akademii Rolniczej we Wrocławiu (leczymy gronkowca + odbierzemy wyniki na grzybka), to zapytam o szczepionkę. Ale póki co, to może ktoś z Was stosował tę szczepionkę?
-
Zrób jeszcze badanie bakteriologiczne w kierunku gronkowca (+antybiotykogram). Grzybica i gronkowiec to często nieodłączna para :angryy:
-
Moja jamniczka bardzo lubi koty (dorastała z kotem). A u babci spała z kotem w swojej leżance! :) Jeśli będziesz mieć psa od szczeniaka, to pies się nauczy żyć z kotami, a myślę także, że koty małego psa będa inaczej traktować (jak niesforne dziecko) niż dorosłego.
-
[quote name='Nor(a)']witam Nie wiem czy z tego wyrosnie ..zaczynam w to chwilami wątpić. :-?[/QUOTE] Wyrośnie :) Moja jamniczka wymiotowała w samochodzie przez około 1,5 roku. Tak, tak, aż tyle. Aviomarin czasem pomagal, czasem nie. Zauważyłam, że gdy jechała z pustym żołądkiem (nie dostawała nic około 5-6 godzin przed podróżą - czas ustalony eksperymentalnie :-) ), to wtedy nie było problemu. Od jakiegoś czasu nie wymiotuje, ale z jedzeniem nadal ma szlaban przed podróżą, a jeździć i tak nie lubi. Ot, urok taki :loveu:
-
Ja z moją jamniczką chętnie spotkamy się na spacerze we Wrocławiu. Miejsce obojętne, od czego są tramwaje :-) Może 11 czerwca (niedziela) po poludniu? Albo następny weekend?
-
A ja doradzam ostrożność w dawaniu kurzych łapek. Moja jamniczka miała bardzo bolesne zaparcia nawet po jednej łapce. Te kosteczki są na tyle twarde, że nie są dobrze trawione. Natomiast samą galaretę z kurzych łapek podaję i szybciutko znika z miski. :)
-
[quote name='Maf!a']Co do karania, fakt może to i niefajnie, ale jak się codziennie myje podłogi po 3x to po pewnym czasie nerwy puszczają. [/QUOTE] Tak na pocieszenie powiem Ci, że po tym "sikanym" okresie musieliśmy wymienić dwa dywany w mieszkaniu, bo bestia skubana sikała wyłącznie na miękkie podłoże :)
-
[quote name='creeda']Ale wlasnie sensacje żołądkowe nie pojawiają się po puszkach. Ryż z kurczakiem i marchwianką jest źle przyswajany. Po tym ma biegunke... Po suchym pokarmie nie ma, ale trudno żeby pies ciągle jadł suchy pokarm. No chyba że się mylę.[/QUOTE] Jeśli pies toleruje suchy pokarm, to może go jeść praktycznie ciągle. Zdrowsze to niż puszki. Niektórzy karmią tylko suchym, inni tylko gotowanym, a jeszcze inni na przemian. Wszystko zależy od psa. A co do biegunek po gotowanym, to może to być alergia na kurczaka. Tym bardziej, że jak pisałaś, mieszanie puszek z kurczakiem kończyło się problemami. Spróbuj z filetem rybnym, bez ości oczywiście, albo wołowiną. Można podać także kromkę z masłem i białym serem, wędzoną rybę.
-
Kilka rad, które mi się nasunęły po przeczytaniu Twojego postu: - odstaw jedzenie z puszek. Te typu Pedigree czy inne tanie są właśnie takim fastfoodem, który nie służy psom. A już na pewno nie powinno się mieszać jedzenia z puszki z innym (chleb, kurczak). - sucha karma (tych lepszych firm) jest pełnowartościowym pożywieniem. Zauważ, czy ma problemy np. po Eukanubie, Royalu itp. Na dogomanii możesz znaleźć karmy tańsze, ale równie pożywne. Nie karm psa np. Chappi, bo to taki zapychacz. Niby tanie, ale czy warto oszczędzać na zdrowiu psa? - wieprzowina nie jest odpowiednia dla psa. A kości wieprzowe powodują zaparcia i są bardzo ciężko strawne. Ugotuj ryż (nie kaszę, bo po kaszy są biegunki, właśnie takie galaretowete!) z pokrojoną marchewką i z kurczakiem (wołowiną, cielęciną). Jeśli chcesz więcej zdrowych przepisów, to służymy radą - na forum w dziale Żywienie znajdziesz porady, czym karmić psiaka. - pomyśl o zmianie weterynarza. Jeśli nie skojarzył sensacji żołądkowych z kaszą, kośćmi wieprzowymi i jedzeniem z puszek, to chyba nie za dobrze o nim świadczy. Pozdrawiam serdecznie :-)
-
[quote name='Maf!a']mam ją od miesiąca i ona cały czas sika w domu(..) a ileż można ją karać? :|[/QUOTE] [COLOR="Blue"]Po pierwsze[/COLOR] NIE KARAĆ za siusianie w domu, ale CHWALIĆ po załatwieniu sprawy na dworze. [COLOR="#0000ff"]Po drugie[/COLOR] masz ją od miesiąca, więc może to być związane ze zmianą miejsca i nowymi warunkami. Świadomie przeżywa zmianę miejsca, bo jest prawie rocznym psem. (Nasza jamniczka sikała w domu przez pół roku po wzięciu ze schroniska, a miała wówczas 1,5 roku). [COLOR="#0000ff"]Po trzecie[/COLOR], zrób badanie moczu. Tak na wszelki wypadek, żeby wykluczyć choroby układu moczowego. [COLOR="#0000ff"]Po czwarte[/COLOR], życzę cierpliwości, wyrozumiałości i miłości wobec psiaczka :-)
-
[quote name='madzia18sosnowiec']a ja zapytam w odwrotną strone, co zrobic kiedy pies nie moze zrobic koopki? :lol:[/QUOTE] W takich sytuacjach sprawdza się herbatka z koperku. W aptece paczka torebek do zaparzania kosztuje grosze (ok. 5 zł). Zaparzam i podaję do pyszczydła strzykawką.
-
Kiedyś płaciłam za takie badanie około 15 zł, ale to było 2 lata temu. A co do szczepienia, to możesz w tym samym dniu dać mocz do badania i chwilę potem zaszczepić :) Tak na wszelki wypadek zrobiłabym w tej kolejności, bo nie znam wpływu szczepionki na wynik badania.
-
Tak może się objawiać zapalenie uszu. W schroniskach psy łatwo podłapują takie paskudztwa. Jeśli ci się uda, powąchaj jego uszy, czy śmierdzą "grzybicznie". I zaobserwuj, czy pies trzepie uszami. Jeśli tak, to trzeba to koniecznie leczyć. Albo rzeczywiście jest to objaw pewnej nieufności. Moje uszy i nic wam do nich ;)
-
Kup w ludzkiej aptece pojemniczek na mocz. Jak sunia kucnie do siusiania, podkładasz pojemniczek i po kłopocie. Dobermanka jest dość wysoka, dasz sobie radę. Ja to przetestowałam na swojej jamniczce :) Aczkolwiek według weterynarzy może to być efekt uboczny sterylizacji. Ale najpierw zrób badania, które wykluczą lub potwierdzą choroby układy moczowego.
-
Trucizny (rodzynki, winogrona, cebula, czekolada i inne)
Komanka replied to basia's topic in Domowe jedzenie
A czy w artykule podano, po jakiej ilości cebuli / czosnku są objawy zatrucia??? Bo nikt mi nie wmówi, ze po jednym ząbku czosnku czy gotowanej cebuli raz w tygodniu pies sie zatruje. -
[quote name='julita104']a sunia siedzi ze mna w lazience. jak jestem w wannie to puka łapka co jakis czas zebym sie wychylila i pokazała czy aby nie utonełam :P[/QUOTE] Moja mnie też pilnuje w łazience nie tylko w kąpieli :cool3: Najlepsze jest to, że za gośćmi też się rozpędza do łazienki :evil_lol:
-
Jeśli ci to [B]rzeczywiście[/B] ;-) przeszkadza, to oducz tak, jak napisano. Legowisko koło Twojego łóżka i egzekwowanie, ze spi się właśnie tam. Chociaż powiem Ci, że my z mężem swojemu schroniskowcowi na poczatku nawet łap nie pozwalaliśmy trzymać na łóżku :-) Ale powoli, powoli, najpierw pozwalanie na lezenie w dzień, a teraz często się budzę i widzę mojego jamnika śpiącego między nami trzymającego łepetynę na poduszce (!), z łapami na wierzchu, a resztą cielska pod kołdrą :evil_lol: Wypisz-wymaluj jak człowiek! Ten widok tak mnie rozbraja, że jedyne co robię, to częstsze pranie pościeli i koca.