caly problem z nim polega na tym ,ze on wszystko kuma ,na wystawkach jest super ulozonym psem,natomiast na spacerkach wystarczy chwila nieuwagi z mojej strony i juz jest zonk,a jeszcze do tego zatrzymuja sie samochody i pytaja sie co to za rasa -a King natychmiast chce sie przejachac i wpycha sie do srodka,,, tak jakby z nami nie jezdzil,a moze jezdzil zbyt czesta
szarpeja do konca nie razgarniosz