-
Posts
8198 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Draczyn
-
[FONT=Arial Black]Olcha [FONT=Arial]Dawno tu nie zaglądalaam, jak moglas pomysleć, że zaśmiecaz topik fotkami. Twoje foty są prześliczne, a pieseczki cudowne i specjalnie dla nich często tu zaglądam. Wklejajcie cale fury tych swoich ślicznotek:multi::multi::multi::multi::multi:[/FONT][/FONT]
-
[quote name='asher']A jakie konkretnie badania przechodzą? I własnie co z tą dysplazją? Pamiętasz Draczyn dyskusję w temacie o buldogu angielskim? Podawałam tam link do amerykańskich badań nad dysplazją i niestety buldożek francuski był na wysokiej pozycji... Szkoda tylko, ze nie ma tam wyszczególnienienia jaki stopień dysplazji miały przebadane osobniki, bo przeciez wiadomo, że z lekką dysplazją psy mogą komfortowo życ, a właściciel może nawet się nie zorientować, że pies jest chory ;) I tak sobie dumam, że dopóki u nas buldożki nie będą badane przed dopuszczeniem do hodowli, to jednak pisanie postów o ich przypadłościach zdrowotnych ma duży sens ;) Nie każdy jest przecież znawcą rasy, który wie, w jakiej hodowli kupowac psa by zminimalizować ryzyko, że trafi się na "bombę genetyczną" ;) A wiedząc, że rasa ma swoje charakterystyczne przypadłości przeciętny nabywca zwróci większą uwagę na zdrowie psów z danej hodowli. Powiem szczerze, ża ja, buldożkowy laik, zawsze odnosiłam wrażenie, że BF sa dośc chorowitą rasą. Nie umiem powiedzieć dlaczego, pewnie gdzieś cos kiedyś usłyszałam, przeczytałam... Jeśli chodzi o wygląd, to bardzo podoba mi się to, co przeczytałam w książce Smyczyńskiego: [I]"Buldoga angielskiego można nazwać karykaturaknym uosobieniem grozy, a francuskiego wesoła groteską"[/I] :lol: ;) Mam też pytania odnośnie buldożkowego charakterku. Jak buldożki się szkolą? Czy mają chęć współpracować z człowiekiem (ja jestem owczarkara, stąd pytanie ;) ), czy raczej trzeba się nagimnastykować, żeby nauczyć je reakcji na komendy? No i jaki jest ich stosunek wobec obcych psów? Draczyn pisałas kiedyś, że samca buldożka raczej nie da sie pogodzić z drugim samcem. Faktycznie jest aż tak źle? ;)[/quote]Strasznie dużo pytan na raz. No ale postaram sie na wszystkie odpowiedzieć. Jeśli chodzi o Holandie to byłam tam pieciokrotnie u roznych hodowcow. A trzy razy byłam u krycia u babki która przez kilka kadencji byla prezesem klubu buldoga francuskiego i angielskiego, bo tam klub byl dla tych dwóch ras łącznie. Od niej mam mase wiadomości na temat hodowli tej rasy w Holandii. Psy i suki kierowane do hodowli badane są pod kątem nieprawidlowo zbudowanego podniebienia, ktore prowadzi do wad oddychania i do nadmiernej wrażliwości na upaly, wad serca, ktore są genetyczne i wad rzepek w ko,nczynach. Pod kątem dysplazji nie są badane, gdyz jak mi tlumaczono jast to mala rasa i dysplazja, nawet gdyby yla to w życiu i funkcjonowaniu by im nie przeszkadzala. Jeśli chodzi o szkolenie to tak jak uprzednio pisalam , buldożki byly przed wojną tresowane do wystepow w cyrkach. To chyba samo mówi za siebie. Dwa kupione u mnie szczenięta , namówilam na szkolenie na psa towarzysza i dostaly na egzaminie końcowym medale, wygrywając m.in. z owczarkami niemieckimi. Tu też chyba komentarza nie potrzeba. Przwdziwy buldożek powinien być przyjacielem ludzi i dzieci, a do psow nie pochodzących z jego sfory, odnosi sie agresywnie. Dwa samce buldożki zgadzają sie niechętnie. natomiast z inną rsą, glownie większą śa stale konflikty. Zdrowie ich zależy w dużym stopniu od nas wszystkich hodowcow. Powinniśmy więc dążąć do poprawy zdrowotnośći eliminować osobniki przekazujące pewne cechy rzutujące na ich zdrowie. Z hodowli powinny być tez eliminowane osobniki nadmiernie agresywne. Częściowo ta rolę spelniają wystawy
-
[quote name='elżbietarusos']Żałosne,leki masz zawsze , bo jeździ z Toba Kasia weterynarz. Ciekawe , ile jeszcze osób w tej chwili myśli o Tobie , podobnie jak ja. Myślę jednak , że wszyscy którzy znają Cie osobiście. O dobro buldogha w Polsce , to Ty raczwej nie walczysz Draczyn , lecz tylko o swoje dobre imie.[/quote]Wszystkie wiadomości podawane na tym forum są nieprawdzziwe jak choćby podawana przez ERusos wiadomośc, że ma 40 psow, a jednocześnie że zjadają one 80 kg gotowanego codziennie pokarmu. Nawet 40 wilczarzy tego nie zje. jeden post przeczy drugiemu. A juz szczytem wszystkiego bylo napisanie ,że ja umierającą sukę zawiozlam zagranicę do krycia, jak wtedy wyrazila sie ERusos, , że dla mnie suk, to tylko brzuch do krycia. A te inne obrazliwe i stale powtarzające się teksty. Z czego to wynika, czyżby z zazdrości????????? Zupelnie nadajemy na innych falach i jeszcze raz usilnie proszę o pozostawienie w spokuoju mnie i moich psow i o podawanie na tym forum wyłącznie prawdziwych wiadomości
-
Następne klamstwo. Moja corka nma buldogi angielskie. Jest to 2ga grupa, która na większści wystaw jest innego dnia niż 9ka. Jeżdżę na wszystkie wystawy z Markiem i nieraz zabieramy Agamę, lub Monikę. Z moją Kasią chyba ze dwa razy spotkalam sie na wystawie poznańskiej. Naprawde nie ma w tych wszystkich postach ani slowa prawdy. proszę powiedzić. Kiedy i na jakiej wystawie podawalam swoim psom jakieś sterydy, czy leki??????????
-
[quote name='elżbietarusos']Byłam świadkiem jednej z jego zapaści na wystawie. Dostał wtedy steryd , tłumaczyłaś to upałem Draczyn. Czym naprawdę było to powodowane , nie wiem.[/quote]Potworne kłamstewo, a kto niby miałby mu podać ten steryd. Nigdy żadnych lekow z soba nie woże, a ponadto on zawsze wystawiany był przez swego pana a nie przez nas. Proszę o zaprzestanie tych klamliwych wiadomości
-
[quote name='lapiovra']Draczyn. Widzisz sama ze strasznie się rozochociłam i obiecuję ze bedę utrzymywać kontakt oczywiście w miare możliwości czasowych.Masz racje w kupie rażniej.Dzisiaj po 18-tej zadzwonię do ciebie bo mam parę pytan. .[/quote]To czekam na telefon po 18ej. Będzie mi miło pogdać znów o naszych milusińskich
-
[quote name='Hebulka'][COLOR=darkorange][B]Foteczki moich słoneczek[/B][/COLOR] :iloveyou: :lilangel: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img387.imageshack.us/img387/6102/870519qh.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img387.imageshack.us/img387/4884/emikopia2ts.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img387.imageshack.us/img387/8073/hebusiemi23ci.jpg[/IMG][/URL] [/quote]Według mnie te zdjęcia są cudowne . Emisia robi minki zupełnie takie jak psotne dziecko. Kapitalne. Brawo Hebulka
-
Bardzo proszę o podawanie prawdziwych wiadomości. Portos znosil doskonale upały. Od czasu wypadku po drodze do Poznania mial tylko fobię samochodową. Mialo nie by ć więcej tych pomówień, ale po niecalych paru godzinach znów sie zaczynają.
-
Bardzo proszę o podawanie prawdziwych wiadomości. Portos znosil doskonale upały. Od czasu wypadku po drodze do Poznania mial tylko fobię samochodową. Mialo nie by ć więcej tych pomówień, ale po niecalych paru godzinach znów sie zaczynają.
-
[quote name='Joss']Mam siatkę wywiadowcza rozciągnętą po całej Polsce;)[/quote]No to trzeba na Ciebie uważać. Bo nigdy nic nie wiadomo:diabloti::angryy:
-
[quote name='basiulka22tychy']Pycholek w sniegu :) [IMG]http://img353.imageshack.us/img353/2922/im0000726tq.jpg[/IMG][/quote]Cudeńko. Miałam kiedyś buldożka z takim jednym zarnym okularem. Smialiśmy sie z niego, że to Falkonetti. Wy pewnie już nie pamiętacie tego serialu, w którym Falconetti miał czarną opaskę na oku
-
[quote name='Wiola.od.Gacka']Moja matula nazywa Bunię Kropelka. Bardzo ją polubiła. Suka na zdjęciu ma takie ucho jak Buńcia. Moja Sunia musiała być piękna jak była młoda. Dla nas i teraz jest piękna. Widać, że dostała od życia w kość. U nas odżyła, bryka żwawo. Wiola ją bardzo kocha. Ludzie się dziwią, że wylądowała w schronisku. Mama Wioli[/quote]Ja też nie rozumiem jak można taką słodycz zaprowadzić do schroniska, a potem spokojnie spać i żyć dalej
-
Viris, nic nie wiedzialam o Twoich urodzinach. 100 lat i duuuuu żo zdrówka, bo tego Ci teraz naprawdę potrzeba [img]http://www.gify.org.pl/rysunki/natura/kwiaty/41.gif[/img] Z naszej Joss to prawdziwy dedektyw. Skąd ona to wiedziala????????:crazyeye:
-
Tak jak już pisalam takie osobniki powinno sie odsuwać od hodowli. Nie oznacza to pozbywania sie ich, czy tez oddawania do schroniska, tylko poaostawianie ich w hodowli i otaczanie specjalna troską. tak samo należy kry c psami, ktore sie dobrze zna (najlepiej obserwowac je własnie na wystawach w lecie) i które nie maja takich dolegliwości. Gdyby wszyscy hodowcy tak postępowali, to nie było by takich przypadłości w tej rasie. Niektorzy sędziowie znający dobrze rasę nie dają juz ocen hodowlanych takim psom. Ale co z tego, kiedy hodowca pojedzie na inna wystawę do innego sęziego i taką ocene dostanie. W Holandii buldożki przechodzą dokladne badania lekarski przed dopuszczeniem ich do hodowli i takie osobniki nie są kierowane do hodowli. Kryjąc wielokrotnie w Holandii w 90 procentach pozbyliśmy sie juz tej wady. Jeżdziłiśmy z psami po całej Europie. Byliśmy z bf nawet w Weronie , na poludniu Francji, w niesamowitym upale na światowce w Wiedniu i żadne z moich psow nie mialy takich dolegliwości. Owszem zdarzają się psy, które są wrażliwe na spaliny i mają chorobę lokomocyjną, ale to zdarza się rownież w innych rasach. Z moich obserwacji u dobrze wyselekcjonowanych w hodowli osobników zdarzają sie kłopoty z cchorobami powodowanymi nadmiernym sztucznym skróceniem kręgosłupa. To tyle z moich obserwacji w mojej długiej praktyce hodowlanej
-
[quote name='Viris']No to tylko gratulowac. Ale ja napisalam kilkanascie kilometrow lub wiecej :) Moj tata zakochal sie w Klarze, ale on wlasnie raczej marzyl o psie ktory bedzie z nim biegac, lub biegac za rowerem. Tato bardzo lubi rower i gdy tylko ma chwile potrafi przejechac 50-100 km. A do tego to juz na pewno buldozka nie uda sie namowic :> Chyba ze specjalne siodelko, lub przyczepka do roweru dla psa :):evil_lol: Draczyn - kazdy psiak jest inny, nawet wsrod buldozkow. Jesli chcemy wymieniac wady i zalety konkretnego przedstawiciela to troche duzo by bylo roboty. U nas na przyklad duzo zalezy od dnia. KLara ma czasem ochote pobiegac i to tak ze ja wymiekam, a czasem ma lenia i ledwo na siusiu i kupke wyjdzie.[/quote]Ja miałam pewnie już słyszałaś, sznaucery olbrzymy, które muszą miec dużo codziennego ruchu. Po 10 km biegu za rowerem były wykończone. Zaden chyba pies nie może biegać 50 km dziennie. Wszystko zależy od treningu. Jeśli pies od malego się ni rusza, to napewno będzie mial trudności z poruszaniem się i z oddycaniem w póżniejszym wieku. To samo jest z sukami w ciąży. Jeśli przez cala ciążęe nie mają treningu ruchowego, to napewno będą rodzilywylącznie przez cesarkę, a jeśli będą intensywnie ćwiczyć, to na 90 procent poród będzie naturalny. Przed wojną buldożki bardzo często występowały w cyrkach, gdzie intensywnie trenowaly
-
[quote name='Viris']Chora, zmeczona i mam strasznie duzo pracy.[/quote]Znowu przeziębienie, czy cos gorszego?????????????:placz::placz::placz:
-
[quote name='Viris']No te "szczenieta" powalaja :> A co do wad dla przyszlych wlascicieli to powtorze chyba to co juz wielokrotnie napisane zostalo w tym watku - kazda rasa ma jakies zalety i wady. Buldozek raczej nie nadaje sie np dla osob ktore chca miec pieska ktory bedzie towarzyszyc im w intensywnych cwiczeniach. Sa osoby ktore np lubia biegac i codziennie przebiegaja kilkanascie lub wiecej kilometrow. Nie maja tego z kim robie wiec kupuja psiaka ktory im towarzyszy. I nie sadze zeby Buldozek spelnil oczekiwanie takiej osoby. Ale na przyklad dla osoby starszej, moze nawet samotnej jest to chyba najlepsza rasa psow. Polecana wielokrotnie w pismach kynologicznych wlasnie dla takich osob, jako zwierzeta cierpliwe, spokojne i nie wymagajace duzej dawki ruchu.[/quote]To też Viris nie do każdego bf pasuje. Gaweł Draczyn, który ma obecnie ok. 2ch lat biega codziennie za rowerem ok. 2 do 3 km, bo jego państwo lubią wycieczki rowerowe. Cwiczą z nim tak od malego . Piesek jest przez to niesamowicie wysportowany i umięśniony. , do tego stopnie, że mając 10 miesięcy, wygral calą rasę na Warszawskiej Wystawie. @ z buldożków z mojej hodowli wysłałam na szkolenie na psa towarzysza, gdzie trening jest dość forsowny. Buldożki sprawowały się tam b. dobrze, a na koniec dostały na egzaminie złote medale, wyprzedzająć wszystkie psy użytkowe w swojej grupie
-
Faktycznie, jak maly filozof:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
-
[quote name='Viris']Na szczescie teraz dobre czasy i zdjecia mozna w duzych ilosciach przesylac i miec szybki kontakt na jeszcze wieksze odleglosci :)[/quote]No teraz to błyskawicznie idzie. A jak udało się tournee???????????
-
Sliczniutka ta fotka. Rośnie z niej pieszczoch:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
-
Jedzonko - czyli to co buldożki lubia najbardziej!
Draczyn replied to Viris's topic in Buldog francuski
[quote name='basiulka22tychy']tak dostaje sucha karme royala :) bialy serek tez lubi :)dostaje czesto gotowanego kurczaka z marchewka bo za ryzem nie przepada :)[/quote]To nie musi być ryż. Wypełniacz też jest potrzebny. Może to być makaro, albo płatki jęczmienne. Możesz sprobować także kaszkę manną. Z makaronem trzeba tylko uważać bo szybko kiśnie. Więc jak piesek nie zje, to najlepiej wyrzucić, a nie zostawiać na póżniej. -
[quote name='JustynaJK']jak sobie poczytałam wasze posty o depresji to sama sobie wiele przypomniałam, też z nią walczyłam i chyba wygrałam ,a to niestety była reakcja po ciężkich przeżyciach życiowych był i psycholog i leki ,a teraz już nic nie biorę od dłuższego czasu i leczę się kynologią!!! głowy do góry:lol:[/quote]Trochę wiem na ten temat, bo jak już pisałam , spotkalam się z nia w najbliższej rodzinie. Depresja przyczynowa, to całkowicie normalne i uleczalne. Naj gorsza jest ta bezprzyczynowa, gdy pacjent wie , że wszystko jest ok, że nie ma czym się martwić, a mimo tego nie może sobie z sobą poradzić
-
[quote name='JustynaJK']to prawda,ja też nauczyłam się wiele z obsługi kompa właśnie przy dogomanii:lol:[/quote]Ja też codziennie odkrywam cos nowego
-
Bardzo jestem ciekawa tego miotu, no ale chyba zobaczę go tylko na zdjęciu, bo to kawal drogi na Litwę