-
Posts
4250 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by evita.
-
Cytuję z tej strony: [url]http://www.helpanimals.pl/?koty-wolno-zyjace-nagonka!,777[/url] [I]Koty wolno żyjące to zwierzęta dzikie, które w myśl art. 21 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003, Nr 106, poz. 1002 z późn. zm.) stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu. Stanowią one stały element ekosystemu miejskiego, a ich obecność w budynkach w zdecydowany i naturalny sposób zapobiega obecności i rozmnażaniu się gryzoni (myszy i szczurów), które mogą być potencjalnym źródłem niebezpiecznych chorób. [B]Koty wolno żyjące nie są zwierzętami bezdomnymi, w związku z tym, nie wolno ich wyłapywać, wywozić, ani utrudniać im bytowania w danym miejscu. Utrudnianie, czy zamykanie dostępu do ich naturalnych schronień w terenie zabudowanym, jakim są przede wszystkim piwnice, jest niehumanitarne. [/B] Dlatego też powyższa ustawa daje możliwości wszczęcia postępowania wobec osób, które znęcają się nad zwierzętami poprzez świadome zamykanie ich w pomieszczeniach, bez możliwości wydostania się, skazując je na śmierć z powodu głodu i pragnienia. Kotom wolno żyjącym należy się szacunek i sympatia, ponieważ pomagają nam ludziom w walce z gryzoniami.[/I] Myślę, że można się na to powoływać w rozmowie z urzędnikami...
-
Kto by pomyślał, że z Pimpka będzie taki wegetarianin :evil_lol: :loveu:. To wspólne obgryzanie marchewki to musi być super widok :lol: P.S. Rozmawiałam dziś z Wandą. Powinna się dziś pojawić na dogo. O mamie Pimpka nic niestety nie wie. Kurde, a takie mrozy...
-
Oj dziewczyny i tak jesteście bardzo dzielne, że poczekałyście z tym telefonem aż do rana :evil_lol: :loveu: Aż się boję mówić tego na głos żeby nie zapeszyć, ale chyba dokładnie o takim domku dla Pimpulka wszyscy marzyliśmy i dokładnie takiego szukaliśmy :multi: :multi: :multi:. Oby wszystko układało się tak dalej :kciuki:
-
O dżizasssssssssss, ale Pimpuliński z potęęęężnym posagiem wprowadził się do nowego domku :mdleje: :mdleje::mdleje:. Jeszcze niedawno taka bidulka z wiejskiej budy a teraz to zamożny Pan Pimp :multi:. Ależ on urósł :loveu: - ja pamiętam go jeszcze jako puchatą grubiutką kulkę na krótkich nóżkach, która prawie że szorowała brzuchem po podłodze :evil_lol: a teraz to przystojny dorastający kawaler :gent: Mam nadzieję, że nerwy i serduszko Lucjusza wytrzymają konfrontację z nowym domownikiem :). Dziewczyny- dzięki że zawiozłyście Pimpuśka do nowego domu po nowe życie :loveu: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou:
-
Chcemy fotki, chcemy fotki :terazpol:
-
I jak tam Pimpulino ? :) Plecak już spakowany ? :multi:
-
Czyli ogólnie gites :laola: Oby tylko Pimpulino nie miał "morderczych" zapędów :diabloti: względem królika :lol:. Kurczę to wsio tak pięknie brzmi, że aż miło czytac :loveu: Enia- jeszcze raz dzięki za wizytę. Jesteś w tym niezawodna :p
-
Ale tu się dzieje i to w dodatku wszystko zdaje się zmierza w dobrym kierunku :lol:! Superowo :multi: :multi: :multi: Enia- dzięki za Twoją błyskawiczną decyzję w sprawie wizyty przedadopcyjnej :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou:. Oby wszystko poszło dobrze :kciuki: :kciuki: :kciuki: [quote name='Ziutka']Już nie zezolek ? :diabloti:[/QUOTE] No właśnie, właśnie ? :eviltong:
-
No właśnie, Olusia twierdzi, że Pani superkowa :lol:, a Pimpulino zaprezentował się ze swojej diabelskiej strony :diabloti:. Ja to już nic nie piszę tylko bardzo bardzo mocno: :happy1: :happy1: :happy1: :happy1: :happy1: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: P.S. Oby ten Targówek okazał się znowu szczęśliwy, bo o ile mnie pamięć nie myli (Enia popraw w razie czego ;)) to na Targówku właśnie mieszka wyadoptowany przez nas szczenior Bufo no i nasza Szurcia :loveu: O rety, ale emocje :lol:
-
No ja tam kobity nie wiem co i jak się Wam kojarzy :eviltong: Dla bezpieczeństwa pozostanę chyba przy wersji polskojęzycznej "Pimpuliński" lub "zwłoszczonej"- Pimpulino :evil_lol: Jak zwał tak zwał a ja i tak trzymam bardzo mocno kciuki za naszego malucha :happy1: :happy1: :happy1: [QUOTE]a jak nie - to amator do bani :eviltong:[/QUOTE] Święte słowa :ylsuper: :evil_lol:
-
No to nieustannie kciukuję :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:, a jutro w samo południe wysyłam moc pozytywnej energii :ghost_2: coby gość się w Pimpulińskim zakochał :iloveyou: i "vice versal" :p.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
evita. replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Super wieści, że Bonisław w takiej znakomitej formie :multi: No ale przede wszystkim odetchnęłam, że po tych kilku dniach kiedy gwiazdorek był na "chorobowym" może w końcu wrócić do swojego prezesowania na parkingu :lol:. Niezły musiał być tam bałagan i doprawdy nie wiem jak to wszystko ogarniali pod nieobecność Bonisława- przecież tylko on najlepiej umie pilnować tam porządku i tylko on wie jakie auto gdzie powinno parkować :evil_lol: :loveu: Pozdrowienia dla całego ludzko-psio-kociego stadka :loveu: -
[quote name='enia']dobra ciotki- kto żyw niech trzyma kciuki bo tu są różne plany co do smerfa!!!:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:[/QUOTE] Jesoooo- jakie, jakie, jakie plany ???? Bo my tu pomrzemy w ciekawości :eviltong: Ale dobra, a niech tam- lepiej może nie zapeszac ;). Trzymamy więc z całych sił :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
-
[quote name='elik']O kurza twarz to ja mogę małą zarazić mimo tego, że kibluje w domu ? O żeszszssz. Zdarzają się takie przypadki ?[/QUOTE] Ekspertem nie jestem ;), ale kiedyś wet mi mówił że nie zdajemy sobie nawet sprawy ile "świństw" wnosimy do swoich domów właśnie na butach. Myślę, że ryzyko nie jest duże, chyba żebyś miała akurat takiego pecha, że spacerowałabyś akurat po trawniku gdzie chodził niedawno chory psiak, weszła w jego odchody itp. no i potem np. Twój szczeniaczek lizałby ten but w domu, gryzł, wlókł na swoje posłanie itp- to słowa weta :) Wszystko to mało prawdopodobne, i musiałby nastąpić naprawdę zbieg różnych okoliczności, ale niestety takie przypadki- chociaż rzadko- ale ponoć się niekiedy zdarzają. Ale Elik- myślę że spokojnie, nie ma co popadać w paranoję ;). Na pewno zachowujesz wszystkie środki ostrożności więc maluchowi nic nie grozi ;)
-
[quote name='emilia2280']Taka jak Enia pisze co Evita ma-ten typ dziko-fotelowy :p[/QUOTE] Najpierw jak to przeczytałam to normalnie miałam strzelic focha :evil_lol:, że ktoś śmiał nazwac moją ukochaną Leduszkę w ten sposób :eviltong:, ale tak naprawdę to bardzo trafne określenie :p. Bo dokładnie moja Led to właśnie typ "dziko- kanapowy". Piszę to mając na uwadze dyskusje na temat zachowania Puni- mamy Pimpulina. Trudno mi coś pisac, bo nie znam Puni, ale bardzo prawdopodobne jest, że to taki podobny typ. Jeżeli będzie już bezpieczna u normalnych ludzi to pewnie szybko zaufa swojemu opiekunowi i okaże się bezproblemową sunią. Moja Ledka- tak jak pisała Enia- panicznie bała się ludzi, wycieńczona błąkała się w mrozy i nie pozwoliła sobie pomóc. Mimo że obchodziłyśmy niedawno jej trzecie urodziny u mnie, mimo że Ledek jest super przytulakiem- miziakiem w stosunku do osób które zna i którym ufa to wiem że nigdy nie będzie radośnie już w pierwszej chwili witała się w obcymi jej ludźmi, że zawsze będzie miała dystans i będzie nieufna w stosunku do obcych, że nie minie jej lęk przed szczotką czy kijem od mopa itp. Ale i tak jest- że tak nieskromnie powiem :evil_lol:-wpatrzona we mnie jak w święty obrazek ;), doskonale dogadała się z moim psiakiem, nauczyła się od niego sępic, od Filusi (suki Enii) nauczyła się bawic pluszakami i ogólnie jest przekochana :loveu: u super się zadomowiła :) Więc to, że Punia unika obecnie kontaktu z nieznanymi jej ludźmi, wydaje się nieufna i przestraszona nie znaczy że jeśli dostanie szansę od losu na normalne życie to nie okaże się wierną i oddaną swojemu człowiekowi radosną sunią. Bardzo bym chciała żeby udało się wyrwac Punię i dac jej szansę. Ciotki- myślmy intensywnie jak można jej pomóc :)
-
Foty były robione wczoraj, a dziś śniegu jest jeszcze więcej, bo padało caluuutką noc. Mimo, że u nas też temperatura na plusie i trochę się topiło w ciągu dnia to i tak dalej jesteśmy nieźle zaśnieżeni ;) Ledek może wygląda jak psi ratownik, ale coś tak czuję że ona mogłaby co najwyżej zaginione parówki ratowac :evil_lol: Na śnieżny spacerek oczywiście zapraszamy do Mińska, ale tam gdzie wczoraj byłyśmy z Ledką to dwie Twoje Smerfetki :loveu: Enia to by chyba utonęły w śniegi co najmniej po szyję ;). No i ja się im w ogóle nie dziwię, że dzisiaj nie chciały nigdzie iśc, nie dośc ża zafundowałaś im breję to potem jeszcze moczenie w wannie. One nie są frajerkami, co by się drugi raz na taki numer nabrac :evil_lol: P.S. I jeszcze udało mi się wgrac krótki filmik z Ledosławą w roli głównej ;): [URL]http://imageshack.us/clip/my-videos/545/srl.mp4/[/URL]
-
[IMG]http://img690.imageshack.us/img690/278/s13ie.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/4402/s14b.jpg[/IMG] Przez chwilę wyszło nawet słońce ;): [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/6935/s15u.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8028/s16p.jpg[/IMG] Max strzelił focha, że nie zabrałyśmy go na spacer :evil_lol:: [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/5480/s17h.jpg[/IMG] [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/4708/s18g.jpg[/IMG] A tu już po śnieżnych szaleństwach. Mina Ledki pod tytułem "Jesooo kobieto ledwie żyję, daj mi w końcu spokój, chcę spac !" :diabloti: [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/6601/s20ck.jpg[/IMG] Pozdrawiamy :loveu:
-
[IMG]http://img853.imageshack.us/img853/88/65285502.jpg[/IMG] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/9119/50877722.jpg[/IMG] [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/5205/57990672.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/8799/s10oo.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/6159/s11u.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/9977/s12b.jpg[/IMG]
-
Śniegowy Ledek :): [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/1043/10141402.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/3311/16538307.jpg[/IMG] [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/1672/40504816.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/3437/29367309.jpg[/IMG] "A tak se teren zaznaczę"- "rzekł" Ledek :evil_lol: [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/8733/61908420.jpg[/IMG] Galop przechodzący w sprint :evil_lol: (fota rozmazana, bo niestety aparat nie nadążał za tym "koniem wyścigowym" :eviltong:) [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/4262/50200151.jpg[/IMG]
-
Dziękujemy za pozdrowienia i pamięc o Ledziku :loveu: A teraz krótka historia o tym jak Ledka od kilku dni robi mnie w konia :evil_lol:. Otóż jak wszyscy śledzący wątek zapewne pamiętają Królewna uwielbia śnieg. No i jako że od kilku dni mamy w końcu prawdziwą zimę i śnieg, Ledek jest dosłownie w euforii :lol:. To jest zdecydowanie jej żywioł. :p No i tak się dziwnie składa, że od kiedy zaczął padac śnieg Ledka w nocy zaczęła odczuwac naglą potrzębę wyjścia na dwór. Pierwszego dnia pomyślałam- no tak- jadła akurat gotowane jedzonko, zmiana diety i te sprawy, więc pewnie biedula ma jakieś rewolucje żołądkowe. Kolejnej nocy jednak to samo- godzina 3, a Ledzik uporczywie domaga się wyjścia. Tym razem wytłumaczyłam sobie, że byłyśmy wieczorem na długaśnym spacerku po którym Ledzia wypiła dużo wody, więc pewnie zachciało jej się sioo. No ale na trzeci dzień historia się powtarza- kolejna prośba o nocne wyjście. Tym razem byłam już ciekawa co się dzieje, więc wyszłam razem z nią. No i co się okazało- że nie chodziło o żadne fizjologiczne potrzeby :evil_lol:, ale po prostu jak Ledzia wyczuwa czy widzi że pada świeży śnieg to czuje nagłą potrzebę natychmiastowego wytarzania się w świeżym puchu, powygłupiania się i dzikich gonitw. I pora dnia czy nocy nie ma tu żadnego znaczenia :eviltong:. Ledka po prostu kooooooocha śnieg :loveu:. Próbowałam zrobic jej jakieś fotki, ale niestety było już ciemno i nic nie widac. Jutro wybieramy się na dłuuugi śnieżny spacerek i w związku z tym obiecujemy nowe fotki :lol: Przesyłamy wszystkim zaglądającym tu Ciotkom śnieżne pozdrowienia [IMG]http://gify.magazynek.org/pictures/Natura/%C5%9Anieg/046.gif[/IMG] P.S. Jak tak będzie sypało całą noc to pewnie rano czeka nas znowu : [IMG]http://gify.magazynek.org/pictures/Natura/%C5%9Anieg/026.gif[/IMG];)
-
[quote name='enia']se wyobrażam co cię trafia za każdym razem z tym allegro:razz:[/QUOTE] No widzisz jak Ty mnie dobrze znasz :eviltong: No szlag jasny mnie trafia i tyle :evil_lol:. Ale się nie poddaję i cały czas coś kombinuję ;) Wczoraj dzwonił w sprawie Pimpka jakiś "prawie dorosły" facet z Siedlec. Ma się jeszcze skonsultować z ojcem i ewentualnie odezwać.
-
[url]http://tablica.pl/oferta/przepiekny-madry-10-tygodniowy-szczeniaczek-szuka-odpowiedzialnego-domu-filmiki-IDF4Kj.html[/url]