Z resztą i tak ani Ciebie, ani mnie dziś nie było. Ale sam byś nie była, bo z Natalią.
[img]http://img251.imageshack.us/img251/1773/adopcjiiy6.jpg[/img]
Szip do podpisu jakby ktoś chcial. ;)
[quote name='APSA']Bonsai, teraz jak daję zdjęcia Puni, to zawsze z myślą o Tobie :)[/quote]
:multi:
A coś wszystkim przyszła dziś ochota na robienie zdjęć kwiatkom - ja też trochę tego porobiłam. :eviltong: Ale nie mam gdzie wstawić... :p
Kurcze, nie jest łatwo. Jeśli faktycznie nie ma wyjścia, to jasne, żeby poszedł do kolejnego DT. Tylko żeby nie było jak z Leną, źle wpłynęly na nią te przeprowadzki...
Tylko jak i gdzie? A jeśli się nie uda i facet zabroni wolontariatu? Aż się boję myśleć co będzie z psami....
Zamierzam iść do Urzędu Miasta podsunąć pomysł narzucenia kierownikowi umów adopcyjnych. Na razie jestem na etapie szukania arugmentów, zwłaszcza prawnych, bo niepodważalnych.
A właśnie, zastanawiałam się zawsze z której części Wielkopolski jesteś Dusza. :) Konin, to blisko 58.21 km. :eviltong: (jeśli wierzyć [url]www.odleglosci.pl[/url] )
W sumie ja też nie trydskam radością. Z kierownikiem gorzej jak źle. Brak słów. :( Poadopcyjnych kontroli? skoro mu się nie chce spisać umowy adopcyjnej, to po co mialby wizytować wyadoptowane psy? To fikcja, coś zupełnie nierealnego.
Jedynie jak my wydajemy pieski to używamy jakiegoś porządnego schematu adopcji. Ale on.... Nie ma co marzyć. I trzeba coś z tym zrobić.
W sumie nie wiem czy przerzucanie go z DT do DT jest dobrym rozwiązaniem. Najlepiej, gdyby od Magdy trafił do domu stałego. Zróbcie mu nowe fotki, może ktoś się skusi.
Nie! byle nie z powrotem do schroniska!!!
Wystawcie na Allegro, tam najwięcej ludzi szuka psa. Byle nie do schr. :placz:
Wpiszcie w temacie prośbę o Allegro.