-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
albo morisowa lub APSA
-
Podnoszę na dobranoc. Jureo poszukam jakiś fantów na bazarek. ;)
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Zgadnijcie co teraz robię? ;) Szykuję wizytę przedadopcyjną! :) -
Przede wszystkim jesteśmy za sterylizacją i kastracją, dlatego że tak często widzimy w schroniskach tyle biednych psów, które znajdują się tu między innymi z powodu bezmyślnego rozmnażania... Nasza praca -szukanie psom domów- poszłaby na marne, gdybyśmy nie przestrzegały tak uważnie czy te zabiegi są dokonywane. Kastracja i Sterylizacja są stosunkowo łatwymi zabiegami, kastracja trwa nawet 15-20 min. Najbezpieczniejszą narkozą jest narkoza wziewna - zawsze , jeśli tylko pojawi się jakiekolwiek ryzyko, narkozę można natychmiast przerwać. Każdy odczuwa strach przed tym, jak przebiegnie zabieg pod narkozą, dziś gdy dzwonił do mnie weterynarz ze stwierdzeniem, że mój pies już się wybudził i jak zwykle podlizuje się do wszystkich wokoło - odczułam ogromną ulgę. ;) Adopcja, owszem - jest stresem, zabieg jest stresem, szkolenie psa jest stresem, nawet podoawanie psu jedzenia jest dla niego stresem. ;) Jednak stres jest nieodłącznym elementem naszego i psiego życia, ale jednak jak potrzebnym! Gdy pies jest zestresowany, a właściciel utrzymuje "zimną krew", to działa to tylko na korzyść relacji między Wami! Jest to jeden z czynników zbliżających opiekuna do jego psa. Ponadto zabieg nigdy nie odbywa się tuż po przyjściu psa do nowego domu. Najpierw pies musi poznać nowe otoczenie, właścicieli, a dopiero potem może odbyc się zabieg - po dwóch, trzech, czterech miesiącach. Nigdy nie wymagam, aby obyło się to natyczmiast. Niejako na osobach , które psa wydają nowym włascicielom, spoczywa odpowiedzialność za to, czy dzięki 1 uratowanemu zwierzęciu , nie przybędzie kilka następnych. Trudno jest kontrolować dom na tyle, żeby być zawsze pewnym, że nie irodziły się szczenięta. Poza tym trudno upilnować psa/sukę przed np. ucieczkami. Nie każdy jest w stanie tego dopilnować. Zawsze też może zdażyć się "wpadka" np. nieostrożny gość niechcący wypuści psa z domu itp. itd... W Twoim wypadku, jeśli wydawałabym Ci psa, zaproponowałabym kastrację/sterylizację jeszcze przed tym, jak sunia/pies do Ciebie trafi. Okres od zabiegu do zdjęcia szwów także w DT. Wtedy i wilk syty, i owca cała. ;)
-
Biedactwo. Postaram się coś wyskubać, a jak nie to zrobię chociaż bazarek. :placz:
-
Zgadzam się z Tobą, najkochańsze 18 kg (ale będzie więcej, bo teraz ma niedowagę) leży obok mnie. ;) Indis też niedługo musi leżeć przy swoim człowieku, no musi!! Co do juniora - mały metraż w mieszkaniu tutaj niestety robi barierę. :(
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
dziekuje, ze trzymacie kciuki za Adagira! Oby się udało! -
Alma - bita, przestraszona sunia. Już w DT w Niemczech!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Dziś byłam z moim psem u weta, zapytałam o Almę. Powiedział, że jedyne co wchodzi w grę, to rehabilitacja, nawet powiedział mi jak to ma wyglądać, niestety sunia płocha jest... A bez współpracy psa niewiele się zdziała... -
Wczoraj w schronisku był dogomaniak junior, któremu Indis się niezwykle spodobała, jednak szukają mniejszego pieska... :(
-
Miniaturowy,szorstkowłosy dalmatyńczyk! Już w nowym domu.
Bonsai replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
I jak tam nasz niepowtarzalny dalmatyńczyk? :cool3: -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Nie napisali skąd wiedzą o Adagirze, ale w zbyt wielu miejscach to on ogłoszony nie jest, więc możliwe, że z Allegro. :) -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
też cały czas sobie to powtarzam... ;) -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Nie wierzę, nie wierzę.... :placz: Ktoś zainteresował się Adagirem! Piesek mieszkałby na ponad półhetarowym obszarze, później doszłyby do niego jeszcze dwa inne psiaki, znajduje się już tam jedna mała suczka (także ze schroniska) . Fragment: "Jeśli chodzi o Adagira to jestem pewna, że znajdzie u nas to wszystko, co sprawi ,że jego starość będzie zdecydowanie szczęśliwsza niż dotychczasowe życie. Nasza sunia też była zabiedzona, chora, nieszczęśliwa i zrezygnowana a okazała się niesamowitą przylepą i świetną kumpelką. " Domek byłby w Zamościu - musielibyśmy pomóc w transporcie. Aha, i z racji tego, że działka jest w trakcie ogradzania, nasz kochany staruszek mógłby się tam wprowadzić "dopiero" we wrześniu. :loveu: -
Majeńka-po długim okresie samotności MA SWOJ WSPANIALY DOM!
Bonsai replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Majka się przypomina. Majka czeka na domek! -
Miniaturowy,szorstkowłosy dalmatyńczyk! Już w nowym domu.
Bonsai replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Śliczności na pierwszą! -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Dzięki! :loveu: -
Kurcze, ok, napiszę jutro.
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, Patia, miałabyś jeszcze siłę wystawić Adagira na allegro? ;) Wiem, że bywa i tak , że przez długi czas się nikt nim nie interesuje na Allegro, a dopiero dużo później przychodzi zainteresowanie - w późnijeszych ogłoszeniach. Może teraz też tak będzie.. -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Patia go wystawiała dwa razy, ale nie było żadnego odezwu... W tej chwili nie ma Allegro. -
Ale mnie to bardzo zastanawia - najkochańsze psy są w schroniskach najdłużej... Za co? :(
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Eh, ale według mnie to wciąż za mało... :( Myślę, myślę....