-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Bonsai replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Byłam dziś u tego weta, ale strasznie przejęłam się suczką, którą wyciągałam, bo jej stan był znacznie gorszy niż myślałam. Jednak jutro jadę odebrać wyniki, wtedy już nie zapomnę zapytać się o Pysiaka. ;) -
Tak, myślę, że jeśli będzie dużo ludzi, to pójdziemy gdzieś w okolice stadionu. :) A jeśli nie, to po prostu po parku. A może macie jakieś propozycje? :cool3:
-
Szpicowaty Dżimi szuka domu już 6 lat... I się doczekał!!!! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Witaj APSA! :) Cóż, wydaje mi się, że Dżimi nie nadaje się do życia w domu, bo staranowałby wszystko co napotkałby na drodze. Ale co się dziwić, jest w schronisku tyle lat, więc wszelkie dobre maniery u niego zanikły... Po za tym przypuszczam, że psiak źle by czuł się w mieszkaniu: całe swoje życie spędził na dworze, nagła zmiana otoczenia byłaby dla niego szokiem. Tym bardziej niemożliwe byłoby go zostawienie samego... No i ostatnie, to za gorąąąąco by mu było. A na dworze latem wykopie sobie dołek i jest w porządku, natomiast zimą będzie się czuł całkowicie komfortowo w swojej budzie. :) -
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Bonsai replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Z Kalisza do Ostrowa jest 20 km, więc nie jest to przeszkoda nie do pokonania. ;) Ostatecznie jeździ przecież autobus komunikacji miejskiej między tymi miastami, jednak to byłoby dla psiaka dużo większym stresem. -
Owszem, niejednokrotnie napotkałam już przeszkodę ze strony kierownictwa. :p Jednak teraz trochę się tam pozmieniało, może pójdzie wszystko łatwo, bez problemów. Trzeba być dobrej myśli, nie zakładajmy najgorszego. ;)
-
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Zapytałam, czy sunia pójdzie na łańcuch, odpowiedź brzmiała: nie, nie, nie, na pewno nie, nigdy nie trzymałbym psa na łańcuchu! Kolejne pytanie: "a w kojcu?" I tu była już dużo bardziej skoplikowana odpowiedź, którą zamieściłam powyżej. Jednoznaczej odpowiedzi nie było.. -
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Hihi, tak myślałam, że z Żor, ale kto pyta nie błądzi, nie? ;) W sumie już kilkakrotnie spotkałam się z argumentem, że kastracja/sterylizacja jest niezgodna z katolicyzmem. Nie mam pojęcia skąd ludzie to wymyślają, bo ja jeszcze nigdy z takim twierdzeniem u księży się nie spotkałam. Z resztą w kościele nic nie mówi się o zwierzętach, więc tym bardziej nie widzę problemu. No, ale grzecznie wyjaśniłam, że to dobry uczynek. :cool3: -
Czekamy na domek dla Ciebie piesku :)
-
Sliczna sunia, mix Shih-tzu ma nowy domek w Kaliszu :))
Bonsai replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Zmień kierunek marszu i koniecznie odwróć uwagę suni. Jeżeli ma swoją ulubioną zabawkę, zacznij inicjować zabawę, mów do niej, tak aby zapomniała o innym psie. Bierz smakołyki i ćwicz skupianie w terenie - zxa każde spojrzenie smakołyk. Jeśli przechodzicie obok bramy, gdzie zawsze jest pies, na którego sunia szczeka, w momencie przejścia posmaruj jej nosek pasztetem - jest to tzw. barowanie, które wymusza używanie sygnałów uspokajających. Po przejści 'zagrożonego terenu" , pasztet znika. Tu więcej o barowaniu: [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103193[/url] . A tu o skupianiu uwagi: [url]http://www.dogs.gd.pl/kliker/agresja/fido.html[/url] -
Prosze się nie śmiać, to prowizorka. ^^ Po za tym nie mam zdolności plastycznych, jak z resztą widać. :lol:
-
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Hm, miałam przed chwilką telefon w sprawie suni. Sunia mieszkałaby na dworze, miałaby budę i do biegania 2hektary (ogrodzona działka). Pytałam, czy i na ile byłaby zamykana w kojcu, odpowiedź brzmiała, że to w zależności, gdzie buda by się znajdowała, jeśli z przodu domu, to czasami byłaby zamykana, jeśli z tyłu to nie... W sumie trochę dziwnie. :roll: Pan szuka pieska, bo ich poprzedni piesek już niedomaga i wszystkim im bardzo smutno. Szczególnie pan Piotr nie chce, aby dzieci miały kompana do zabawy. Gdy zapytałam o stosunek do sterylizacji suczki, to pan powiedział, że tak naprawdę niewiele na ten temat wie i trudno mu coś na ten temat więcej powiedzieć. Poprosił na e-mail, abym przesłała mu o tym więcej informacji. Pokrótce opowiedziałam mu na czym to polega, jakie są tego plusy. Stwierdził, że jeżeli jest to warunek adopcji, to oczywiście go spełni, choć nie jest pewien czy jest to zgodne z katolicyzmem. Jednak, jeśli trzeba będzie, to oczywiście zabieg wykonany będzie. Ogólnie pan był bardzo miły, grzeczny, wydawał się całkiem rozsądny... Ale co o tym myślicie? Musze poszukać kogoś na wizytę przedadopcyjną, na którą oczywiście się zgodził. Znacie kogoś z Jastrzębia Zdroju, Żor(ów? jak to się odmienia? Żory :eviltong: ) -
WiolaW - masz PW. :cool3: Chińska altanka, wyglądająca tak oto: [img]http://stary.kalisz.pl/zdjecia_dzisiaj/park18.jpg[/img] Aby do niej dotrzeć należuy udać się na prawo, tak jakby chciało dojść się na stadion. Jeżeli przejdziesz taki stawik, po środku którego jest wysepka z domkiem - znaczy, że poszłaś zbyt na prawo i musisz zawrócić. :cool3: Ale od początku, droga powinna wyglądać tak: - Teatr. - Mostem w strone parku - Kierujesz się na prawą stronę - Mijasz panią z andrutami :P - skręcasz bodajże drugą lub trzecią ścieżkę w lewo (taka ładna, z białych kamyczków, dość szeroka. Nie skręcaj w bagniste ścieżki ;) ) - idziesz cały czas prosto, mijasz kilka skrzyżowań, - aż wreszcie po Twojej lewej stronie powinien ukazać się taki zabytek: [IMG]http://images33.fotosik.pl/107/cbd52d9744961fe8.jpg[/IMG] (choć podobno jest teraz w remoncie :P ) legenda do obrazku: 1 - stąd powinnaś dojść, jeżeli pójdziesz wg moich wskazówek ;) 2 - tam dalej jest stawik o którym mówiłam. Jeżeli go zobaczysz musisz się cofnąć 3 - ścieżka numer 3 prowadzi na stadion po drugiej stronie rzeki. Powodzenia! ;)
-
Moja Kama też miała guzka na brzuszku - w wieku 13 lat była operowana (usunięcie nowowtworu + sterylizacja) , a teraz jest pełna wigoru i śmiem twierdzić, że odmłodniała. :cool3: Z Kanapką z pewnością również wszystko doskonale się ułoży - przeiceż tyle ciotek z Dogomanii trzyma za nią kciuki, że inaczej to być nie może. :)
-
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Bonsai replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Ok, dowiem się wszystkiego i dam znać. :) -
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Bonsai replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Hm, a chociaż zgodzą się w schronisku, aby Pysia zawieźć do Kalisza na badania? Mogę popytać czy nikt nie mógłby podjechać po psiaka i go odwieźć, w sumie jeszcze wczoraj miałam ten sam problem, bo muszę dowieźć sunię do hoteliku do Piotrowa, ale już coś się znalazło. Popytam czy nie pomogliby i w tej sprawie. Ewentualnie jak wróci mój TŻ (sobota), ale wtedy za zwrotem kosztów transportu. :p -
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Bonsai replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
A schroniskowy samochód nie wchodzi w grę? -
Szpicowaty Dżimi szuka domu już 6 lat... I się doczekał!!!! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Popołudniowy spacerek z Dżimem. -
ŁÓDŹ-przepiękny, super łagodny ON SUN. Już w swoim domu...
Bonsai replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Ponawiam prośbę o nowe zdjęcia. Czy Sunek wychodzi w ogóle na spacerek? -
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Trochę późniejszego ranka również! -
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Bonsai replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Hej, jutro będę ze schroniskową (kaliską) suczką u tego weta. Mogę go o wszystko zapytać i poprosić o spuszczenie ceny. ;) Numer telefonu podałam Paulinie na gg, ale tutaj oczywiście też mogę podać: Tomasz Ciszewski, tel. 062 766 79 64 , (w nagłych przypadkach: 0 601 787 379). Przyjmuje w godzinach 10-18, w pilnych przypadkach równiez po godzinach. Pozdrawiam. -
Wiem, pytała się, czy trzeba zalicytować czy nie, ja jej powiedziałam, że to nie trzeba, to tylko aukcja grzecznościowa, choć to nic nie zaszkodzi, to tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Jest jednak bardzo zestresowana adopcją. ;) Ale nie ma się naprawdę czym martwić, osoba jest pewna i sprawdzona. Jest to starsza osoba, ale pełna wigoru i miłości do zwierząt. :) Ledzie nic u niej nie zabraknie, jestem pewna.
-
Tak, do tej Pani.