-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
Chcecie zobaczyć metamorfozę Sarenki? :loveu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/240/5c53b04a4e5eec15.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/207/37ac75e1a5dea7a8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/207/a4de67f6d4e6916b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/240/4ab7396eee208b87.jpg[/IMG][/URL]
-
TOZ'owska rzeczywistość...
-
Zapraszam do wstawiania nowych bannerków Sarenki do podpisu. :) [URL="http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107115"][IMG]http://images28.fotosik.pl/205/745f79d5a80c5384.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107115"][IMG]http://images26.fotosik.pl/205/de072674aa454d77.jpg[/IMG][/URL]
-
Sunia odzyskuje apetyt, wczoraj była sporo na dworze. Niewiele chce chodzić. Marta długo była z nią cały czas na podwórku, czasem bez smyczy, ale nie wychodzi narazie z nią poza płot, bo ze smyczą Sarenka nie czuje się dobrze. Zrobiła kilka razy nagły zwrot kierunku co zaowocowało wyjściem z szelek. Dobrze, że jest płot. ;) Z dobrych wieści to takie, że wychodzi na dwór już bardziej spokojnie, nie posikuje po drodze, kiedy widzi smycz, wie że będzie wyjscie i kieruje się w stronę drzwi.
-
Żmigrodzki bity i głodzony Colie. Cezar ma nowy dom w Tarnowskich G :)
Bonsai replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
... na które czekamy z wielką niecierpliwością. :) -
APSA - a może mały spacerek? Ja teraz tymczasowo mieszkam na Natolinie, więc zawsze można się spotkać. :)
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/231/7654fc7a4c98d27d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/231/0a4a7053f792f95c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/202/2a4bdf2495bc6d81.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/231/539efe86abc68069.jpg[/IMG][/URL]
-
Z Sarenką jest dość skomplikowanie: raz ma napady czułości, chce być głaskana (niestety to rzadkość), a raz (tj. większość czasu) lezy skulona w jednym miejscu. Boi się bardzo smyczy, a spacery, nawet po ogródku, muszą się odbywać właśnie na smyczy. Bardzo stresuje ją wtedy fakt, że ktoś za nią idzie, a w dotatku 'coś' dotyka jej grzbietu. To ogromny dyskomfort psychiczny dla suni. Może macie na to jakieś rady? Co robić, by sunia zaczęła chociaż tolerować smycz? Poza tym miałyśmy cichą nadzieję, że gdy zostanie zapoznana z psami Marty, to znacznie się ośmieli. Niestety, nic się nie zmieniło, a czasami rodzą się pewne sprzeczki. Sarenka zaatakowała raz Żabunię, ale to było bardziej straszenie niż atak. Moim zdaniem to agresja lękowa. Broni się, bo się boi. Co nas jeszcze martwi, to obojętność Sarenki na to, co się dzieje wokół niej. W ogóle nie rusza się ze swojego posłanka, nawet nie jest ciekawa otoczenia. Z pewnością potrzebuje czasu. Ale czasami ma takie przebłyski , np. gdy Marta się budzi (sunia śpi w jej pokoju), Sarenka podchodzi i bardzo się cieszy, wita Martę i nawet macha ogonkiem! To niesamowite. A potem znowu chowa się w swój kącik... Miejmy nadzieję, że czas zagoi rany, przede wszystkim te psychiczne. Rany po sterylce goją się pięknie. Marta sama zdejmie te dwa szwy, aby nie stresować suni kolejną wycieczką do weterynarza. No i sunia najbardziej ufa Marcie, pozwala się dotykać, więc to też plusuje. Na koncie suni doszło kolejne 60 zł. Mamy z Martą cichą nadzieję, że jej rodzice zgodzą się zostawić sunię na dłużej. To by było wymarzone wyjście, bo w hoteliku nie będzie miała takiej opieki. No i przerzucanie jej z miejsca na miejsce też bardziej pogorszy niż naprawi jej psychikę. Więc trzymajcie mocno kciuki, aby się udało obłaskawić rodziców Marty! Jedzonko będzie zapewnione przez Help Animals, więc myślałyśmy z Martą, aby (jeśli uda się ten DT), aby pieniążki wykorzystać np. na zaszczepienie suni.
-
Szkoda, że moja klucha nadal w schronisku. :( Gdyby Piegus nie był taki anty ... :(
-
Zaskoczę Was, bo sunia od jakiejś godzinki jest już w nowym domku! :multi: Jakieś dwa dni temu napisała do mnie dziewczyna z Poznania - wydawała się bardzo konkretna, sympatyczna. Akurat dziś Ania miała wyjazd służbowy do Poznania i wzięła Megi ze sobą. Domek naprawdę dobry, z ogródkiem, jednak sunia oczywiście będzie spała w domku. Wizyta przedadopcyjna wypadła super, Kasia przypadła sobie do gustu z Megi i na odwrót, więc psina już tam została! ;) Mam stały kontakt z Kasią, która stała się właścicielką Megi, więc będą na bierząco informacje. :)
-
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
Mój przyjaciel, który spędził ze mną 6 lat, królik Blanki, odszedł dzisiaj za Tęczowy Most.... :( Tak już przywykłam do Jego obecności, że nie wierzę, że już go ze mną nie ma... Te królicze brykanie w ogródku, dziury wykopane pod krzakami, szturchanie noskiem, gdy mi smutno... Tego już nie będzie? Czuję się okropnie. Dziś umarł mój królik, a jutro będzie usypiana Wiki, 5-letni pies mojego Przyjaciela. Cierpi na raka szczęki żuchwy, nie może już nic zjeść, bardzo ją boli. Żegnałam się z nią wczoraj. Z Blankim nie zdążyłam się pożegnać. -
Cześć! Co u Was? Dawno mnie nie było w ogóle na fotoblogach... :eviltong:
-
Tak, z pewnością zrobilibyśmy zrzutę, a może nawet znalazły się jakiś dogomaniak z okolicy chętny do pomocy?