Jeśli chodzi o kołnierz, to moja sunia nosiła go przez 5 dni i cały czas się obijała o sprzęty, a na początku wręcz nie umiała głowy wnim podnieść więc chodziła niczym odkurzacz, ale nie zdjęłam, bo się bałam, że zniszczy szycie.
Ale to pisczenie mi się nie podoba, hmm Moja była zabezpieczona lekami, nie było kłopotu z bólem.