Jump to content
Dogomania

mjola

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mjola

  1. NIe znam się na skye terrierach, ale może to taka właściwość rasy i tak jak dandie (podobno na razie nie potwierdzam) nie przepadają za innnymi psami
  2. [quote name='bajadera']No i to jest to podziabanie wątku, jak chcę zdjęcia obejrzeć, to muszć latać gdzie indziej.[/quote] Ale jaki prestiż: salon galerii, koło dyskusyjne ;)
  3. [quote name='bajadera']Jest śliczna ! Powiem, że zazdraszczam Ci ![/quote] nieskromnie powiem, ze też jestem nią zachwycona :) kilka lat starań opłaciło się mam moje marzenie i wszyskim powiem nie śpieszcie się z zakupem psa naprawdę warto czekać :) looknij do galerii tam moje słonko gra na flecie :) link: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10539303#post10539303[/URL]
  4. Odusia martwiła się utratą pięknych kłaczków (zdjęcie po trymowanku w wątku głównym"dandie daimont terrier") i dla poprawy nastroju rozpoczęła naukę gry na flecie ;):lol: [IMG]http://img102.imageshack.us/img102/1856/jasiniebawitylkogramnafdf0.jpg[/IMG]
  5. a oto moja dziewczynka po pierwszym trymowanku, chyba nie wygląda na najszczęśliwszą ...;) [IMG]http://img185.imageshack.us/img185/3849/odapotrymowaniu2qa7.jpg[/IMG]
  6. moja Oda skończyła już cztery miesiące, jak na razie chowa się w miarę zdrowo co prawda nie jest łakomczuszkiem i do jedzenia trzeba ją namawiać ale przybiera na wadze i rośnie, mam więc nadzieję , że wszystko jet ok. teraz waży 5,5 kg. (dorosłe osiągaja wagę 8-11 kg) mogła by więcej ale i to nie jest mało tyle ,ze w dolnych granicach. Dziś miała pierwsze trymowanko, i chyba nie była zadowolona ;) ale jakoś poszło. , takiego brzdąca trymuje się wyłącznie palcami, trymerki tu nie zdają się na nic .. Dandie trymuje się dopiero jak ukończą cztery miesiące, ciekawostką jest to, że śmieszne pędzelki na końcach uszu pojawiają się dopiero jak psiak ma ok. dwóch lat. Oda jest małym rozrabiaką, uwielbia podkradać innym psiakom zabawki, następnie biegnie z nimi na podwórko i koniecznie chce ukryć zdobycz, wciska w krzewy lub próbuje zakopać. Jak na małego myśliwego przystało często urządza polowania ... jej łupem najczęściej padają ślimaki, którymi (jak na dobrego psa przystało) dzieli się z nami :lol: więc co chwila zbieram z podłogi te które dostąpiły "zaszczytu" schwytania i dostarczenia na "obiad", wczoraj przyniosła ogromnego ślimaka bez muszelki, ten uraczył ja taką ilością lepiącego śluzu, że dłuższą chwilę trwało zdjęcie tej ścisłej lepiącej galarety z zębów i pyszczka, a resztki na brodzie ma do dziś :lol: ciekawe, czy to oduczy jej polowań ... myślę, że o tym przekonam się niedługo
  7. na dalszy ciąg tej historii zapraszam do galerii bo niewiedzieć czemu tam został przeniesiony: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10487464#post10487464[/URL]
  8. [quote name='bajadera']W Sopocie z jednym i w Łodzi we wrześniu (tydzień po klubówce chyba) na krajowej grupy III. Tu to absolutnie obowiązkowo, bo głowa Froda zdobi i katalog i medale :multi:[/quote] Łałciu to Froduś musi być i zadawać szyku :) ja też prawdopodobnie pojawię się w Łodzi, niestety w Sopocie nie mogę, ale żałuję bo byłam w ubiegłym roku i było fajnie, ale będzie danduś :) w Sopocie możesz spotakać Agnieszkę z Łodzi, będzie wystawiać swoją dziewczynkę podobnie jak moja też import z Niemec :)
  9. [quote name='bajadera']Tu w ogóle ktoś robi "porządki" bez sensu !?[/quote] No właśnie drogi adminie, proszę o podpięcie wątku pod ogólny [B]dandie dinmont terrier ...[/B]obiecuję zdjęcia wklejać do galerii .. a teraz tam w podstawowym cisza a w galerii rozmowy to chyba coś nie tak ... Chętnie bym przeczytała książkę lub choć zobaczyła te stare ilustraceje, psy w typach pierwotnych w większości przypadków bardzo różnią się od obecnego wzorca, tak tez jest i u westie. Teraz czekam na rodowód eksportowy i właśnie wczoraj dostałam dobrą wiadomość, że juz jest gotowy i powinien być wysłany do mnie w poniedziałek. Nie wiem jak długo trwaja formalności w naszym zwiążku i czy odrazu dostaje się rejestrację oddziałową ... Na razie planuję, że mała zadebiutuje w Warszawie na klubówce :lol: zastanawiałam sie nad wystawą w Białymstoku ale zrezygnowałam, bo tam będe wystawiała dwa białasy i na ich "występie " mi zależy więc wezmę Odę ale tylko w celach towarzyskich by zaczęła przyzwyczajać sie do gwaru :lol: A ty będziesz ze swoimi skay-kami na jakiejś wystawie w najbliższym czasie
  10. Przepraszam, że nie odpowiadałam, ale czas uciekał mi przez palce ..., psiaki praca itd .., nie zawsze jest czas siąść do kompa :) moja mała to musztarda :) Guy Manneringa nie czytałam, ale znam historię książki, wiesz, że dandie o których pisał W. Scott były tak naprawde jego psami, Skottt był wielkim miłośnikiem psów w jego domu mieszkało ich wiele w tym trzy dandie o śmiesznych imionach: Pieprz, Musztarda i Keczup :) Ps. widzę, że admin zrobił piękne porządki, szkoda tylko, że ten wątek został odpięty od ogólnego o dandie który założyłam jeszcze w 2005 roku i przeniesiony do galerii myślę, że to nie jest jego miejsce mimo, że jest sporo zdjęć ...
  11. [quote name='bajadera']Oda już łapie to cudownie smutne spojrzenie dandie !:lol:[/quote] Oj łapie łapie :lol: a przy okazji za każde serce które spotka bo powiedz "czy te oczy moga kłamać" :lol: [IMG]http://img353.imageshack.us/img353/9123/czyteoczymogkamaddl5.jpg[/IMG]
  12. Uwaznie obserwuję małą i jej zachowania i jestem zachwycona (co pewnie jest normalne dla każdego właściciela), jak pięknie sobie radzi. Oda jest wesoła i pocieszna na dodatek uparta te cechy sprawiają, że często próbuje coś wymóc na innych mioch psiakach, a ponieważ wszystkie są od niej sporo starsze więc ucieka sie do psiej dyplomacji :lol: Na przykad miseczka, a w niej jedzonko (jej miseczka nigdy dnie jest tak atrakcyjna jak cudza) na początku chodzi sobie na około upatrzonego psiaka któremu chce zajrzeć do miski i popiskuje, njczęściej to nie pomaga .. więc zaczyna szczekać tańcząc na około :lol:, po tem włącza leżenie na pleckach i błgalne spojrzenia, szczekanie i piszczenie jadnym słowem robi cyrk :lol: uwierzcie żadna jej nie odmówiła nawet najbardzej zajadła w obronie właśności w końcu ustępuje, w ten sam sposób odzyskije zabawki i wszystko co chce dostać ... taki mały słodki uparciuch :lol: na zakończenie krótkiej relacji z życia dandusia parę fotek Oda i weste [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/7654/bawymysieczyniedlw2.jpg[/IMG] Oda ucieka z zabawką [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/2765/odabiegniezzabwkdur9.jpg[/IMG] Oda bawi sie w piasku [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/2576/odabawisiwpiaskudnt6.jpg[/IMG]
  13. [quote name='bajadera']Z moim hodowaniem to jest tak, że mieliśmy trzy mioty, teraz suka już wyszła z wieku hodowlanego (zresztą trzy mioty u jednej uważam za absolutnie wystarczajacą liczbę). Tak powolu myslimy o jakijś nowej suczce, ale to jeszcze plany mało skrystalizowane. To musi byc coś porządnego. No i problem, czy ja wyrobię z opieka nad czwórką (spacery pielęgnacja).[/quote] Mam ten konfort, że mieszkam w domku jednorodzinnym i psiaki mogą swobodnie biegać, więc odchodzi problem spacerów kilka razy dziennie (za to jest sprzatanie), cała ferajna jak tylko pogoda dopisuje przynajmniej raz w tygodniu idzie na spacer nie tylko dla przyjemnośći ale i w celu socjalizacji, a i tak brak "obycia" czasami z nich wychodzi :lol: Z pielęgnacją większego stadka jest problem to prawda, wiem coś o tym westy też są pracochłone, ale ja to lubię, mam lekko stresującą pracę więc wyczesanie i wygłaskanie jednego bąka wieczorkiem odpręża mnie i relaksuje taka moja dogoterapia :lol: Ciekawa jestem ile czasy zajmuje danduś, do pierwszego trymowanka przymierzam się jak mała skończy co najmniej cztery miesące jak dziecięce kłaczki zaczną same wychodzić na razie ładnie siedzą i Oda wygląda z bliska jakby miała pióraka :lol: Oda była najciemniejsza z rodzeństwa, mam więc nadzieję, że i dalej będzie miała ładny koloryt, choć na pewno zjaśnieje A oto i Oda w całej krasie zadumana w czasie spacerku [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/7994/odaidzie1ra8.jpg[/IMG]
  14. Bajadera oczywiście, ze wiem o hodowli w Płocku, Ci Państwo nawet mają dandie ale są to pieski leciwe i bez nadzieji na potomstwo, Pani z Łodzi o której wspominasz na pieska z Węgier 4-5 lat i go wystawia, znam ją z kilku kontaktach na wystawach, słyszłam, że sprowadzili teraz suczkę i jest jeszcze jedna suczka która mieszka w Łodzi a raczej pod Łodzią tez znam właścicieli :) Jak widac |światek dandi jest u nas mały, ale ardzo mnie to cieszy, że trochę się ruszyło i dandiki zaczynają się pojawiać Ty widzę hodujesz rzadką i nie często wydywaną rasę, skye teriery też są piękne i chyba też za mało doceniane ... A oto mała Oda "złapana" w biegu :lol: [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/3461/odabiegaqm6.jpg[/IMG]
  15. Wiem, że to rasa zagrożona wyginięciem ... dużo czytałam o nich (a raczej to co mi wpadło w ręce bo nie ma wielu publikacji ...) zanim podjęłam pierwszą nie udaną próbę zakupu ... nastepnie kolejną (odradzam czeskie hodowle, obiecują, a po tem w ostatniej chwili okazuje się, że szczeniaczek ma wady lub coś innego ...czas i nadzeja stracona a psiaka nie ma ..), aż w końcu nabyłam małą :lol: i naprawdę ogarnia mnie żal że danduś to prawdziwy endemit ..., bo to naprawdę cudowny pies, ale mam nadzieję, że pomogę trochę tym niezwykłym psiakom, może wzrośnie liczba miłośników i przestaną być zagrozonym gatunkiem, taką mam nadzieję. Wiem, że oprócz mojej suni jest napewnio jeszcze jedna i piesek, szkoda tylko, że ich właściciele nie promują rasy ... choć czasami wystawiają swoje psiaki. a oto moja mała w zabawie ze szczeniaczkiem westie :lol: [IMG]http://img296.imageshack.us/img296/7119/odazabawazmaymi1ec9.jpg[/IMG]
  16. Dziękuję za pomoc, komp to nie moje środowisko tak malutka teraz jest pięknie wybarwiona, ale po pierwszym trymowaniu kolorki zbledną szkoda ... [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/1383/tenpatyczekjestmjhc8.jpg[/IMG] Obserwują ją uważnie i dziwię się dlaczego tak piękne psiaki są u nas tak mało popularne. Oda jest cudowana, zabawna, śmieszna i czyściocha, pięknie wychodzi z "ważną sprawą "na podwórko :lol: Ładnie też dogaduje się z moimi westami, bawi się z malcami jest co prawda uparta i nawet najbardziej oporną sunię potrafi przekonać, że ta konkretna zabawka jest jej, ale nic na siłę chodzi kombinuje :lol: naprawdę jest wspaniała :lol: Ciekawa jestem jak dalej będzie się rozwijać i rosnąć, jak będzie się zmieniać nie tylko z wyglądu ale przede wszystkim z chrakteru na razie z każdym dniem wszyscy jesteśmy w niej coraz bardziej rozkochani. Jesli nie będziecie mieli nic na przeciw skrobnę czasami coś o małej i wstawię fotkę (postaram się małą) bardzo chciała bym by te psiaki zyskały większe zainteresowanie, jestem przekonana, ze są tego warte :lol:
  17. [quote name='bajadera'] P.S. Miola zmniejsz fotki do max 640 X 640 pikseli, bo się modzi będą czepiać. Troszkę się stronka rozjeżdża...[/quote] chętnie tylko nie wiem jak .... następne postaram sie wklejać mniejsze [IMG]http://img296.imageshack.us/img296/9721/mjportret2sl0.jpg[/IMG]
  18. [quote name='bajadera'][B]Mjola[/B], pokaż maleństwo ![/quote] chętnie, oto ona :) [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/3017/mjulubinymisioir6.jpg[/IMG] [URL="http://img165.imageshack.us/img165/2373/czyteoczymogkamamd4.jpg"][IMG]http://img165.imageshack.us/img165/2373/czyteoczymogkamamd4.jpg[/IMG][/URL]
  19. Wtedy się nie udalo, potem jeszcze raz, a teraz mam :) w moim domu zamieszkała słodka Odette musztardowa sunia Dandie Dinmont Terrier Wczoraj przjechałyśmy, mała czuje się dobrze, ma apetyt i jest pięna :), a ja szczęśliwa spełniłam swoje marzenie:multi:
  20. [quote name='Bandziorek']To znowu ja :oops::oops::oops::oops: Dziewczyny co ja mam zrobić moja bestia ( Czaruś ) połyka w całości pokarm, potem wymiotuje niewiem czy ja mam mu zaparzać czy w puszcze kupować jedzonko:oops::oops::oops: I jeszcze jedno dzisiaj cały dzionek ma suchy o gorący nos co to może znaczyć??? Z góry dziekuje !!![/quote] Jeśli jak piszesz maluch ma 7 tygodni to powinien jeść jeszcze co najmniej cztery razy dziennie. Karmę namaczaj, nie trzeba jej zupełnie rozmaczać, nie mniej nie może być sucha, maluch musi mieć stały dostęp do wody. Poniewaz jak piszesz mały był karmiony dwa razy dziennie :crazyeye: (kto to wymyślił jestem ciekawa)to ma złe nawyki żywieniowe, nauczył się jeść "na zapas" napycha brzuszek a po tem jak karma spęcznieje to wymioty ...(zakładam że jest zdrowy) więc podawaj mu tylko tyle karmy ile powinien dostać na jedno karmienie by nie przeciążał sobie żołądka, z czasem jego łaknienie się uspokoi i wszystko wróci do normy, po mału zobaczysz, że sam przesuwa porę posiłków, zacznie jeść trzy razy dziennie i pewnie w wieku 6-9 miesięcy przejdzie na posiłki dwa razy dziennie., ale 7 tygodni to jakieś nieporozumienie ...:crazyeye:
  21. [quote name='Fero']Niestety nie wiem gdzie umieścić swoje pytanie, a nie chcę zaśmiecać forum, ale czy piesek się nie będzie męczyć jazdą autem? ma na tylnym siedzeniu swój kocyk, dostaje wodę co jakiś czas. Jak mogę, to go zabieram z sobą, aby sam nie był, czy to aby na pewno dobry krok?[/quote] Psiaki uwielbiaja jazdę samochodem i na pewno wolą ją niż samotność w domu. Ale jazda samochodem powinna byc bezpieczna więc jeśli nie ma nikogo kto by sie opiekował psem w czasie jak ty prowadzisz, to szczeniaka lepiej przyzwyczaić do kontenerka (można przypiąć pasami0 i wozić go w nim wtedy mamy pewność, że nic mu sie nie stanie w czasie np. gwałtownego hamowania, dla strszego psiaka są do nabycia szelki które można przypiąć pasami bezpieczeństwa. Nie musisz go poić w czasie jazdy, lepiej rób postoje ze szczeniaczkiem w miarę częste, ze starszym psem w zależności od temperamentu ale nie rzadziej niż raz na dwie godziny na 5-10 minut by mógl "rozprostować kości", skorzystać z toalety, wtedy daj mu pić i jesli jazda trwa długo troche jedzenia, ale w czasie podrózy z tym delikatnie by nie zwyniotował. Szerokiej drogi :)
  22. [quote name='oloboga'],gryzie wszystko i wszystkich...nawet kiedy się cieszy,a czasem z radości kogoś obsika:)No cóż narazie wytrzymujemy te jego harce i gryzienia,bo przeciez to jeszcze maluszek:)[/quote] Sczeniaczka należy wychowywać, od małego bo inaczej z małej białej kuleczki może wyrosnąć domowy tyran, taka prawda .. Jeśli psiak robi rzeczy które sie Tobie nie podobają np. gryzie was (zabawki wolno :))siusia w miejscu nie dozwolonym to należy zareagować i absolutnie nie trzeba psa karcić wystarczy stanowcze "fe, nie wolno ! " i odsunięcie psa przerwa w zabawie, powitaniach, a pochwała i zacheta w momentach gdy spełnia oczekiwnia - odda mam zabawkę, wraca na wołanie, zrobi siusiu w odpowiednim miejscu itp... Często właściciele popełniają błąd, rozpieszczajac maluszka (rzeczywiscie sa słodkie:)) a potem maja problemy, wychownie pieska trzeba zacząć jak najwczesniej, by wiedział czego od niego się oczekuje wtedy wyrośnie z niego naprawdę wspaniały przyjaciel rodziny. Dla psiaka nie ma nic gorszego jak sprzeczne sygnały psiak myśli tak: "jak byłem mały i ugryzłem Pana w kostkę to wszyscy sie smiali i mówili że jestem dzielny, a teraz jak go gryzę to chodzą źli i mówią ze jestem nie dobry dlaczego :(( ???
  23. Ważne, ze z nią jesteś ... to boli wiem ...trzymaj się :(
  24. Wydaje mi się, że siusiała, przynajmniej kucała jak do siusuania. Jaki ma Twoja sunia mocznik jesli nie ma powyżej 9 to jest szansa. Ja swojej badanie krwi robiłam co 4-5dni, niestety mocznik nigdy nie poszedł w dół czły czas rósł, lekarz zrezygnował z dlaszego leczenia jak było 13, od tego momentu żyła jeszcze prawie tydzień ...
  25. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W czasie samej choroby nie cierpiała.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Najpierw zauważyliśmy , ze mimo apetytu chudnie nie była to wielka zmiana jednak nas zaniepokoiła, poszliśmy to weta. dał nam na odrobaczenie obejrzał psa i powiedział, ze to najprawdopodobniej robaczyca, niestety chudła nadal, wykonaliśmy pierwsze badanie krwi [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie pamiętam dokładnie wskaźników mocznik był 9 jednostek (nie pamiętam jakich) i diagnoza mocznica, wet. Powiedział, ze z takim poziomem nie do cofnięcia, jednak podjęłam leczenie, kroplówki zastrzyki, konsultowałam ja jeszcze z innymi nawet na SGGW w Warszawie diagnoza była jedna pies nie do uratowania, nie chciałam w to wierzyć .... W ostatnim badaniu mocznik był 13 Od pierwszej diagnozy minęły dwa miesiące ...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sabinka w czasie choroby czuła się dobrze, chyba nic jej nie bolało, na tydzień przed końcem straciła apetyt, piła, tego dnia rano wyglądała pięknie była ożywiona jak by choroba się cofnęła, potem straciła przytomność ... drgawki ... konwulsje ..wymioty i zapach moczu ... to nie była lekka śmierć, szukałam rozpaczliwie weta. wszyscy zajęci, byłam sama, a ona nie nadawała się do transportu, prawie trzy godziny wydzwaniałam gdzie się da, bezsilnie czekałam na pomoc .... [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE]
×
×
  • Create New...