Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Dlaczego nikt nie zauważa pięknego Szarika. Lubi dzieci, nie ma napadów złego humoru, kocha ludzi i spacery.
  2. Ja na allegro nie wstawiałam. Napisałam ten tekst na poprzedniej stronie, żeby Was zapytac czy może być, bo chcę pozmieniać w pozostałych portalach netowych. Ponieważ nie doczekałam sie -choc nie, kłamczuch jestem, Czarodziejka napisała, że ok - to ja już mieniłam ten tekst w aaaby. Teraz w eurocity, 4łapy kupsprzedaj wstawię z nowym tekstem
  3. [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Napisałam coś takiego - skorzystałam z tekstu Doddy, mam nadzieje, że się nie pogniewa i z innych.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Chce zmienić jego ogłoszenie.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Napiszcie mi prosze szybciutko, jakie telefony podać. I czy ten tekst może być.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Chcemy przedstawić Antka – a to, co musimy tu napisać nie będzie wesołą historią.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [SIZE=3][B][FONT=Verdana]Jego przeszłość nie jest znana... Wiadomo, że mieszkał przy ludziach, krążących po śmietnikach, często zmarznięty i głodny.[/FONT][/B][/SIZE] [B][FONT=Verdana][SIZE=3]Świat się od niego odwrócił. Mieszkał na dworze, nie miał swego miejsca, swego człowieka, ręki, która poklepałaby jego grzbiet. Nikogo, kto przemówiłby do niego ciepłym głosem. A mimo to Antek zachował ufność i miłość do ludzi.[/SIZE][/FONT][/B] [SIZE=3][B][FONT=Verdana]Dzięki ludziom, którym los psów nie jest obojętny, Antek trafił do hotelu. [/FONT][/B][/SIZE] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]W hoteliku uczył się nowego życia. Życia z człowiekiem, który wymaga, który bawi się piłeczką, który chodzi z nim na spacerki, który uczy komend itd. Z początku zalękniony, reagujący histerią na każdą próbę chodzenia na smyczy czy pozostawienia go samego, stopniowo zmieniał swoje nastawienie. Antek uczył ludzi a ludzie jego. Pies, który bardzo szybko rozumie, co się od niego chce, który stara się nie zawadzać nikomu w codziennym życiu. Pies, który był w stanie z każdym się dogadać. I psem i kotem, choć instynkt czasami mu podpowiadał, że należałoby kogoś akurat pogonić. On jednak bez pozwolenia sam wolał nie podejmować decyzji. Pies, ładnie chodzący na smyczy, który na spacerze nigdy nie wyprzedza przewodnika, bo to przecież obraza majestatu Alfa. Pies, który świetnie odczytuje sygnały...[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Antek – dostał od życia swoją szansę – właśnie ją traci. Ma czas do końca lipca – po tym czasie powędruje do schroniska w Warszawie. Tam, w tej gromadzie psów nie ma już żadnej szansy na dom, na adopcję. Nie wiem, czy w ogóle ma szanse na przeżycie.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Tyle się wycierpiał, tyle się nauczył, zawierzył człowiekowi, zaufał, pokochał – a teraz my musimy zaprowadzić go tam, skąd prawdopodobnie nie będzie wyjścia.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana]Czy nigdzie nie znajdzie się człowiek, który pokocha Antosia – to nie jest przecież stary pies, ma około 5 – 7 lat, [/FONT][/COLOR][B][FONT=Verdana]ale nie chce przez całe życie być niczyj – chce do kogoś należeć. Czy jest w tym coś złego?[/FONT][/B][/SIZE] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Antos ma problem z wątrobą - do normalnej karmy, którą jada – wymaga tylko dodatku Essenciale Forte i Hepatilu – do kupienia w aptece bez recepty. Czyli jego żywienie nie jest tak ogromnym problemem nie do przeskoczenia.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Antek ma już poważny dług w hoteliku, w którym do końca lipca jeszcze będzie. [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Błaga o pomoc – chce żyć, teraz gdy wie, jak piękne potrafi być życie.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Teraz, kiedy wie – że człowiek może być dobry, że można mu zaufać i pokochać.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Potrzebuje domu – stałego, tymczasowego albo choć wsparcia na opłaty hotelowe.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Nie wiemy, gdzie umieścić Antosia, jak mu pomóc.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]A Antek – nie wie, jak niepewne jest jego jutro.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Nie wie, że jesteśmy bezsilni – przyjaciele Antosia, zgromadzeni wokół forum Dogomania – że chcemy, ale nie możemy i nie umiemy mu pomóc.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [B][FONT=Verdana][SIZE=3]Antek wybaczy wszystko, co mu zrobiono w życiu, jeśli tylko otrzyma od nas to, czego tak bardzo potrzebuje – własny kąt na resztę życia i...miłość własnego człowieka.[/SIZE][/FONT][/B] [SIZE=3][B][FONT=Verdana]Błagamy – to już ostatnia szansa dla pięknego Antosia![/FONT][/B][/SIZE]
  4. Słuchajcie, może dopisac do tych ogłoszeń w innych portalach, że potrzebny chocby dom tymczasowy - zanim znajdziemy docelową przystań. Ja póki co mogę dać trochę kasy co m-c, jednak moja suka jest chora i trochę tych bied mam też pod opieką. Ale Antosia mi żal bardzo. I myśle, gdzie go umieścić. To ja trochę zmodyfikuje ogłoszenia.
  5. Wiecie co, ja tam przesądna jestem - juz przeniesiony W nowym domku - niestety zawsze wole poczekac z takimi przenosinami. I zdejmuje ogłoszenia dopiero 1-2 dni po adopcji. To taki może gooopi zabobon, bo ja to taka zabobonna baba pewnie. Ale cóż. Trzymam kciuki za domek. A co do zdania Marmar, że wszystkie dzieci są nasze - w tym wypadku podzielam pogląd Luckiego w sprawie konsumpcji małych dwunogów. I wyłączam się z tych naszych dzieci. Niech już będą tylko Wasze - mnie w to nie mieszajcie. Jakbyście miały moja młodą - zmieniłybyście zdanie. :cool3:
  6. I co z Kają, jedzie jutro? Bo od trzymania to mi paluchy w resztę dłoni wrosły
  7. Czekamy na fotki. Mam chętnego na średniej wielkości szczeniaka, ale niestety w Bielsku Biała i to bez samochodu. Ale pokażę, zobaczymy
  8. Nikt nie chce pokochac Kokiska - dlaczego :-(
  9. Dlaczego Daktyl musi nadal tkwić w klatce - taki wesołek, radosny pies. Wprowadzi dużą dawke optymizmu do każdego domu.
  10. Suniu, maluszka w pysio - i do góry. Nie można się tak lenić - na dole nie ma domków.
  11. Szarik dostojnym krokiem pnie się w górę żeby sie pokazać. On nie ma tak wiele czasu jak młodzieniaszki. Dla niego liczy się każdy dzień. Chciałby jeszcze spokojnie pozyc i nacieszyć się własnym domem i własnym panem. Tylko - gdzie jest dom dla Szarika?
  12. Pomysł przedni, a gołąbki (te od sąsiada? :evil_lol: ) na pewno pycha. Niestety dwa ale, które wszystko walą. 1. mój maluszek na wieść o jeździe do Bytomia, w letnią aurę - nie wykazał aplauzu, a drugi samochód zabrał TZ 2. Moja suka - nie mogę jej zabrać i nie mogę zostawić samej - więc totalna kaplica. Alenic,może kiedyś, może - i mam taką nadzieję. Byłoby super - gołąbki,pogaduszki,, piweczka itp. działania na rzecz...
  13. Kotka mieszka w Poznaniu. Możesz o niej przeczytać na allegro, wczoraj załozyłysmy wątek [URL="http://www.allegro.pl/item115340028_kotka_kicia_szuka_kochajacego_domu_smutne_.html"]http://www.allegro.pl/item115340028_kotka_kicia_szuka_kochajacego_domu_smutne_.html[/URL] A tym samym, ponieważ to Szarikowy wątek - psiaku - czekamy na domek. Super domek.
  14. To przystępujemy do rozważania - podnosząc wspaniałego psa Szarika na samą górę.
  15. Sunieczka i dzieciaczek - szukają domków. Bardzo, bardzo proszą o własny kącik.
  16. Swan Twoje psy coraz piękniejsze - naprawdę. I Aga - wygląda wspaniale i dostojnie. Piękna suka. I Darma i Werka. Rewelacja.
  17. Szarik będzie się komponował ze wszystkim - bo to wspaniały psiak. Paulina, jak Ci smutno, mam kotke na tymczasówke do oddania - białą w zasadzie całą - tylko ma 2 szare łaty. Musimy ją gdzies umieścić :evil_lol: zanim znajdziemy dom. Ma 1,5 roku.
  18. Basiaap - zobacz na ostatnią chyba fotkę Koksa - tak się TZ-owi skadrowało - złosliwcowi jednemu i wyszło, że Koks to pies nie dla idiotów ;) A swoja drogą - Koksiu jest piekny, łagodny, grzeczny - i czeka.
  19. Super, super - czy mogę już zdjąć suczkę z ogłoszeń, czy nie zapeszać i niech siedzi. W weekend będe sama - mam wolny tydzień, młoda na obozie, TZ - u rodziców. Czyli postawię sobie lusterko i będę opijac okazje - m.in. kajusie
  20. Daktylowy Daktylku - poczekaj jeszcze troche, znów pójdziemy na spacerek. Choc na trochę.
  21. Z tymi kolorami to jest tak jak psze Paulina. Niektórzy kochaja okreslone barwy - np. mój kuzym brał sobie kiedys z miotu szetlandów trikolorke z przewaga czerni - komentował, oczywiście z przymrużeniem oka - że dobrze sie komponuje z kolorem mebli. Znałam go i w tym wypadku wiedziałam że to żart, bo inaczej by psa nie dostał. Ale w wypadku Szarika - szukamy super domu. Zresztą dla wszystkich podopiecznych szukamy najlepszych domków z mozliwych.
  22. Ale nikt nie zobaczy Koksa - psa nie dla idiotów - jeśli będzie tak spadał
  23. Daktyl, skaczemy na górę. Szukasz przecież własnego domku i własnego człowieka na zawsze!
  24. Ja tylko nie rozumiem w tym ich tłumaczeniu w sprawie nagłego pogorszenia stanu zdrowia Ognika dlaczego nie zrobili tego, co zrobiłby każdy, nawet taki,komu umysł z upału nieco szwankuje. Dlaczego nie skontaktowali się z Psim Losem, gdzie lekarze walczyli i życie psa i gdzie zanli jego organizm, jego dolegliwości, jego stan ogólny. Jesli wypisali psa z okresleniem stabilności stanu zdrowia - to my mamy uwierzyć, jak banda tepych matołów, że nagle tak straszne pogorszenie nastapiło, że "przyszedł czas na pieska". I jeszcze to słodziutkie zdrobnienie - PIESKA. Szczyt dla mnie ostateczny. Nie maja do czynienia z bandą rozhisteryzowanych idotek - my niestety dla nich posiadamy wiedzę, doświadczenie w psich sprawach. Do nas takie teksty nie przemawiają. I ich wielki smutek po stracie pieska. Ognik miał wole życia i wbrew temu co mówią, czasem prędzej znajdzie się dom dla takiego psa niż dla młodego zdrowego pieknisia. Wierzę, że Ognik mógł żyć. Dostał taką szansę i została mu odebrana. Na zawsze i nieodwracalnie. Ktoś zabawił się w opatrzność i zadecydował. Szkoda że zapomnieli i Psim Losie i ich walce o Ognika. A wystarczyło może zadzwonić. Ale rozumiem - szkoda było na telefon. Choć myśle, że ten śmiertelny zastrzyk, którym uraczyli biednego Ognika był droższy od rozmowy. Myslę, że nie możemy tego tak zostawić. Przyłączę się i podpiszę pisma w tej sprawie, jak tylko je sformułujecie. Może uratujemy życie innego psiaka, kota - w podobnej sytuacji. ['] ['] ['] Jeszcze raz Ogniku dla ciebie - nie udało nam się ciebie uratować, nie wiedzieliśmy, przed kim trzeba było cię strzec. Teraz już wiemy - dla ciebie za późno. Niestety!
×
×
  • Create New...