-
Posts
26019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by supergoga
-
Przepraszam dopiero wróciłam z wyjazdu i nieco padam. Wizyte będę umawiać w tygodniu roboczym. Chcemy to tak dograc z Iwona i Pawłem i ustalic mozliwości przywozu Benia. Lekarz przyjmuje w 2 miejscach - wybierzemy te najbliżej schroniska. POnieważ to jest pewna odległość - wszystko musimy jakoś dopracować. Nie chciałąm też wozić Benka autem w takie straszne upały - ale teraz lepiej już trochę. Myślę, że w poniedziałek napiszę, kiedy jest wizyta w Poznaniu. I tak jak pisałam, od wyniku tej wizyty zależy dalsza procedura. Wstawiam oficjalnie konto Fundacjio - jednocześnie bardzo wszystkim dziękuję za wsparcie i pomoc dla Benka. [FONT=Times New Roman]Fundacja dla Zwierząt Animalia[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ul. Polanka 35/11[/FONT] [FONT=Times New Roman]61-131 Poznań[/FONT] [FONT=Times New Roman]Konto bankowe:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Nordea Bank Polska S.A. Oddział POB Poznań I[/FONT] [FONT=Times New Roman]53 1440 1286 0000 0000 0453 3704[/FONT] Jak mogę banerek wstawić - czy jakis link do banerka jest, bo znów zapomniałam, jak to się robi.:oops:
-
Poznań - znaleziono psa. Nie żyje [']
supergoga replied to anova's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja chyba widziałam tego psa, jechałam tramwajem i on biegał po przystanku na Małych Garbarach w środę. Tak sądzę, że to on, ciagnął za sobą szeroki pasek.Nawet sie bałam że wpadnie pod auto. Musiałabym zobaczyć go jak stoi, żeby się upewnić, ale chyba to on. Jak wracałam z pracy rozglądnęłam się na tym przystanku i okolicy - nie było psa, więc myślałam że znalazł pana - może był przy sklepie i się zerwał. Myślę, że on do kogoś należy, bo chyba z takim paskiem nikt by go nie wywalił. Stamtąd pewnie przemieścił się w okolice poczty - to już blisko. Przeszukam ogłoszenia czy ktoś nie szuka. Biedak. Dziewczyny, jak ktoś będzie w schronisku może dałby się dowiedzieć, czy zgłosił się ktoś po niego. -
Tego psa rozpaskudziły po kolei takie dwie - nie powiem głośno.Jedna co to się nie idzywa ostatnio (i nawet się martwię co z Duffy) i "mamusia" obecna. Ja ostatnio domojej suczy melduję - ty larwo pskudna, ty krowo niebiańska, to zgredzie jeden. I ona patrzy na mnie a w oczach ma mniej więcej podobny tekst. ;)
-
Paczuszka dla Tsukiego juz skompletowana - w poniedziałek wyjdzie - bo ja dziś na szkolenie wyjeżdżam. Tsuki - jesteś gość, nie ma co. Widać, że facio całym pyskiem. TYlko dlaczego i po kim te ekshibicjonistyczne skłonności - choć bez przesady w końcu żyjemy w kraju tolerancji :razz: . ['] ['] ['] - Maxi, pamiętam!!!
-
Jeśli bęziecie mogli pomóc Beniowi, Agnes Bma numer konta naszej Fundacji, która ma psiaka pod opieką -myślę że najprościej bezpośrednio na to konto, a ja będę wklejać - na tym wątku rachunki, i wszelkie dane o psiaku, jakie uzyskam. Postaram się też o nowe fotki, ale to dopiero w przyszłym tygodniu. Dzięki Wam, powoli zaczynam wierzyć, że nam się uda.Bo Benek jest kochany. Kto pomoże mi z banerkiem, muszę zmienić podpis, chcę Benka!!! Bardzo!!!!
-
Odezwałam się ja, wprawdzie nie jestem typowym opiekunem Benia, ale psiak jest pod opieką naszej Fundacji, więc troche tak jakbym była. A poza tym, jak Melba poszła do domu (tylko niestety goni koty w celach jednoznacznych i martwie sie trochę) - to jej miejsce w moich myślach zajął ten benek. POnieważ opiekunowie Benia wyjeżdżają na 4 dni - Beniu na wizytę pojedzie jak wrócą. Dam znać szczegółowo. Na wątku Goranka napisałam, jesteście kochani - wszyscy, a ja :-( i tyle.
-
Bernardyn Goran-UDAŁO SIĘ MA DOM !!!! :):):):):)
supergoga replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
Wielkie dzięki za to że chcecie wspomóc benia. On jest kochany i myślę że zasłużył. W przyszłym tygodniu próbujemy zorientować się w sprawie terminu wstępnego badania Benia - żebyśmy ustalili, czy ma szansę. A dalej, zależnie od wyniku. Tak mi się marzy dom, który juz by go zabrał a my byśmy mu pomogli finansowo w tej kuracji. Ale to marzenia. Nasza Fundacja pokryje na pewno także sporą część ewentualnych zabiegów. Wiecie, może razem nam sie uda. Goranek ma dom, może i Beniu go znajdzie.:oops: -
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kers ma 15 lat, a może więcej. Na pewno nie wymarzył sobie takiego życia, jakie przyszło mu prowadzić. Na pewno nie śnił kiedyś, dawno temu, że jego życie upłynie i przeminie w schroniskowym kojcu. A jednak takie właśnie życie go spotkało.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Staruszek, niewielki, sympatyczny, przygaszony pies – gryziony przez towarzyszy, wyczuwających jego wiek i słabość – zawsze musiał im schodzić z drogi. Nie miał chwili na spokojny odpoczynek, tak potrzebny staremu psiakowi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Teraz jest lepiej – został przeniesiony w inne miejsce, może odsapnąć, nie musi stale uważać i pilnować.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Otóż jest ale – to nadal jest schroniskowy kojec.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie wiemy, czy znajdzie się człowiek, który pokaże Kersowi inny, lepszy świat. Świat, gdzie stary pies i człowiek – razem przeżywają każdy dzień,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostaje jego dusza[/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][B][COLOR=black][FONT=Verdana]PSIA DUSZA [/FONT][/COLOR][/B][I][COLOR=black][FONT=Verdana]Barbara Borzymowska[/FONT][/COLOR][/I] [I][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][/I] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]Kers na pewno nie ma już wiele czasu na szukanie domu a przecież tak bardzo chciałby jeszcze w nim pomieszkać, nacieszyć się dotykiem ludzkiej dłoni. Pójść na spacer z własnym człowiekiem, dumnie spoglądając dookoła – czy wszyscy widzą. Przecież to on – Kers i jego człowiek.[/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Właśnie niedawno odkrył bowiem urok spacerów – na które czasami wychodzi. Czasami, bo chętnych na spacery, bezdomnych, porzuconych psiaków, jest bardzo dużo.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ale Kers jest jeden, stary, samotny, opuszczony przez los, tracący nadzieję – popada powoli w schroniskową depresję.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] Pomyślcie jak okrutne byłoby jego odejście, w tym anonimowym schroniskowym świecie, samotnie, w strachu i rozpaczy.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]On tak nie chce – bardzo prosi o szansę. Zasłuży na nią – z pewnością.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Mądry, kochany Kers – nie pozwólmy mu nadal żyć i odchodzić, gdy kiedyś, kiedyś tam, przyjdzie jego czas – zupełnie samotnie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Podajmy mu rękę, ona poda nam łapę – i zawsze będzie przy nas.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Staruszek Kers – błaga o dom!!![/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] Przepraszam że teraz cos wysmyczyłam - ojciec był w szpitalu a jak wyszedł wcale nie było i nie jest lepiej. Mama chora - kataklizm cała parą - i nerwica totalna.
-
Czytam czytam - a malce rosna jak na drożdżach. Ciekawe czy czasem nie przerosną mamci. Jak tam nasz leniwiec Tsukuś sie miewa. Czy domek czeka?
-
Wyrok dla Snoopy'ego - RAK!!!! Nie nastąpił cud...
supergoga replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
['] ['] ['] Snoopy - zostaniesz w naszych sercach i w naszej pamięci. Neris - wiem co czujesz, dlatego pisze dopiero teraz. Wczesniej nic nie miało sensu. Trzymaj się - jego nic nie boli. Boli nas, boli bardzo Ciebie. -
Mlody Golden szuka domu-mieszka na balkonie a "idzie zima" -MA JUZ DOM
supergoga replied to ewa_m's topic in Już w nowym domu
No masakra - jak tak można. Czy nie można byłoby wąścicielami się zająć. Czytałam wątek - napisane było że odpowiedzialni właściciele, kochający psa dzieci - wszystko super. Potem cisza. Czy byłą jakaś umowa podpisana adopcyjna. Dlaczego nie przekazali osobom zainteresowanym psiakiem wówczas o zamiarze oddania psa. I jak można doprowadzić psa do takiego stanu. Napiszcie proszę coś na ten temat. Kto ich zna. -
ŻABKA - sunia kieszonkowa z Buku już bezpieczna we własnym domku.
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
W przyszłym tygodniu będę umawiałą Żabkę na sterylizację, potem pojedzie do DT (my wiemy do kogo ;) ) a potem mam nadzieję, że do domku. -
Witaj Olu - mamy nadzieje, że razem z Tinka stworzycie super duo.
-
I jeszcze, bo już nie pamiętam - gdzie stoi klaczka?
-
Do kiedy mamy czas na wykupienie klaczki. Kto to pilotuje - czy Fundacja? Napisałam do kolegi o pomoc w szukaniu dla niej miejsca - może coś poradzi. Kocha konie jak nikt inny.
-
A ja, czy moge sie przyłączyc, czy nie :placz: . Mam w tym choc taki maciupeńki udzialik, choc Tinki na oczy nie widziałam. To będe mogła na to pifffko tez sie dołączyć?
-
Znam pierwsze wyniki, ale o wszystkicg szczegółach napisze GoniaP lub Asiakas. Nie dałam rady dzis pojechać - byłam z Vika Bari w sprawie domku dla dobermana - i niedawno wróciłam. Piszcie - bo wszyscy czekają na wieści.
-
Ty płaczesz, to sobie wyobraź co ja robiłam. Wszak ona zawsze byłą moja ukochana od początku. Zanim p. Lidia zadzwoniła, że jest dobrze obżarłam prawie wsyztskie pazury i chciałam się zabrać za TZ-a. A to fuj by było. ;) Kochana sunia, mocno wierzę, że już do schroniska nie powróci. Ale jeszcze póki co - proszę trzymajcie kciuki i myślcie o niej ciepło.
-
Napisałam do Niej, że dostanie propozycje ślicznej suni. Mam też telefon do Niej i aprobate wizyty przedadopcyjnej. Chciałam sie umówić na początku tygodnia, ale teraz zobaczymy. Dogo ma nie działac od jutra. Proponuje w razie czego email [EMAIL="supergoga@wp.pl"]supergoga@wp.pl[/EMAIL] lub gg 9830505
-
Własnie wróciłam ze schroniska, gdzie - wyszykowałam melbę do nowego domu. Pojechała już ze swoją pania i małym pańciem, z którym siedziała na tylnym siedzeniu. Mój TZ trochę jej pomógł, ja zostałam przy klatkach żebu sobie popłakać. Moja ukochana Melba pojechała do domu. W miskach nie było wody w ten upał, duszno - i wreszcie to się zmieni. Melba ma 3.000 m kwadratowych ogrodu, piekny, stale otwarty kojec i wielką bude po bernardynie. Oczywiście wchodzi do domu swobodnie. Tylko na początek na noc i na zostawanie samej radziłam kojec zamykać. Ma tez kolegę - kundla Rudego - tu się obawiałam relacji. Ale już mam wieści - Rudy zachwycony. W przyszlym tygodniu zaczniemy umawiac sterylkę suni. Wierzę, że jej Pani już jej nie odda - bo widać że tak jak i mnie sunią p. Lidię zauroczyła. Wyśle link do tego wątku - może sama się zaloguje i napisze. Fotki wstawię jutro - bo padam z emocji. Chyba nie zasnę. Pani Lidio - wielkie dzięki za uratowanie, za pokochanie i przygarnięcie "mojej" Melby.:multi: