Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Tak, Rabuś juz w domku. Trzymamy kciuki.
  2. Jesli znajdziemy dom odpowiedzialny który zrozumie charakter suni, to może jechać z tego domu. Pan po prostu nie ma czasu teraz i mozliwosci uczyc suni tego, czego nie miała ochoty uczyc jej właścicielka. Najważniejsze, żeby znaleźć dom dla małej.
  3. No cudo, tylko tyle czasu mieszka w hotelu i nikt go nie chce. A to mądry i piekny pies.
  4. Dzięki. Boskie są maluszki.
  5. [COLOR=black][FONT=Calibri]Domu szuka 3 – letnia suczka maltańczyk Kusi, urodzona 28.05.2010r. Została porzucona przez zaburzoną psychicznie kobietę - ale piesek fizycznie zadbany, wykarmiony, pełna książeczka zdrowia itp.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Calibri]Jej obecny opiekun, który przejął Kusi ma sam 2 psy, koty i maleńkie dziecko – nie daje rady czasowo, a sunia potrzebuje na pewno pewnej troski. Maltanka jest bardzo wesoła, nieufna na początku ale szybko się zakochuje. Wspaniale dogaduje się z innymi zwierzakami, psami oraz kotami - z tym że z sukami jest różnie, lubi sobie poszczekać na inną sukę. 3 lata swojego życia spędziła w mieszkaniu w bloku u kobiety która pracowała ponad 10 godz. dziennie, pies zawsze zostawał sam....Więc braki w wychowaniu niestety sięgają "aż" nauki siusiania na dworze.....nie w domu, o podstawowych komendach typu "chodź tu" również można było zapomnieć. Ma również pewne zaburzenia emocjonalne związane z cieczką....Wiem od poprzedniej właścicielki iż " warczy na domowników - pilnuje swojego posłania i zabawek, jest agresywna" - odebrałem ją w ostatnich dniach cieczki - i faktycznie przeżywa cieczkę ciężko, "gwałciła" co popadnie+ ma urojone ciąże stąd pewnie to pilnowanie posłania. Opis byłej właścicielki to bujda, bardzo spragniony kontaktu pies, chętnie daje się czesać, głaskać - liże po twarzy. Pracuje nad pieskiem 3 tydzień, już nie sika w domu! :) Sukces, oraz przychodzi na zawołanie swojego imienia, Co również jest wielkim sukcesem zważywszy iż nie potrafiła. Bardzo łatwo się uczy - jest łasuchem na smakołyki - jak wiadomo to klucz. Niestety 2-3 dni zaniedbania ćwiczeń sprawiają iż zapomina - stąd również Mój problem, nie mam czasu na regularną pracę z Nią. Maltanka ma też problem z "pewnymi" smakołykami. Przy normalnych karmach daje sobie wsadzać ręce do miski - karmić z ręki, lecz specyficzne pokarmy tj. "kurze nóżki wędzone" lub ucho świńskie wędzone bardzo ją "uruchamiają" spożywa ze smakiem lecz warczy....nie pozwala do siebie podejść, próbowałem wielokrotnie głaskać ją podczas spożywania takich smakołyków - nie pomaga, potrafi ukąsić i warczy.....Problem wyeliminowałem prosto - żadnych "mięsnych" smakołyków. Przy karmach suchych oraz puszkach się nie "uruchamia" :) [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Calibri]Jej obecny Opiekun to odpowiedzialny człowiek, boi się na własna rękę szukać domu, bo pseudohodowców i rozmnaża czy pełno. Oczywiście ja wysterylizujemy, jak tylko po cieczce będzie to możliwe. Rekonesans wśród sąsiadów - pierwsze ich pomysły to rozmnażanie dla pieniędzy i Panu pewnie nerwy puściły. Nie dziwię się.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Calibri]Sunia ma na Imię KUSI - i na takie imię reaguje, przychodzi itp. Mam książeczkę jej szczepień - jest odrobaczona i w pełni czysta. Jest dla niej wyprawka - jej pluszowe spanie + zestaw obroży, szelek, smyczy. Z kotami żyje bardzo dobrze, aczkolwiek bywa zazdrosna o pieszczoty. Z dziećmi mam doświadczenia takie iż nie dzieje się nic niepokojącego, jest podatna na zabawy z dziećmi, wręcz nie odstępuje mniejszych dzieci na krok ( może taki instynkt macierzyński :) )....ale gdybym to Ja wybierał nie obdarzył bym jej niestety zaufaniem w tym względzie. Siedziała sama 3 lata pewnie w mieszkaniu, bez kontaktu z dziećmi. Jeśli trafiła by do kogoś kto zna się na tresurze to żaden problem, ale po prostu przeciętni ludzie mogli by źle ją "odczytać" jej warczenia itp. jako zagrożenie dla dziecka...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Calibri]Pilnie szukam choćby domu tymczasowego dla Kusi. Pokryjemy koszty sterylki, damy jedzonko. Proszę Was o pomoc.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Calibri][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/259/34137039.jpg/"][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/4381/34137039.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/59/49911202.jpg/"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/1471/49911202.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/845/18205196.jpg/"][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/1182/18205196.jpg[/IMG][/URL] U mnie przekręcone zdjęcie na pion, a tutaj mi jakoś bokiem wyszło [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/17/58030434.jpg/"][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/6954/58030434.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/16/90724966.jpg/"][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/8611/90724966.jpg[/IMG][/URL] [/FONT][/COLOR]
  6. Ponieważ wątek zrobił sie koci - szukam pilnie DT dla mamusi kociej i 2 maluszków. Mieszkaja póki co na taraasie jednego z domów (w misce na zdjęciu widze...mleko...). Może kltos sie znajdzie, aby jednak były bezpieczne. Śliczne 2 maluszki, jeden rudzielec. I szylka mamusia, ponoc młoda. Tak opisuje osoba, u której rodzinka zamieszkała: Ok. 1,5 tygodnia temu na naszej wycieraczce znalazłam 2 małe kotki. Ich mama w nocy przeniosła je do nas z innego miejsca. Mama jest nam znana, ponieważ od roku jest przez nas dokarmiana. Jest bardzo ufna i mądra. Właściwie to szuka kontaktu z człowiekiem. Ma czarną sierść w brązowe (kawa z mlekiem) i białe plamy. Ma 12 m-cy. Małe kotki urodziły się prawdopodobnie w długi weekend majowy (1-3 maja). Nie znamy ich płci. Jeden jest jasno szary z tygrysimi pręgami (bardzo delikatne). Jest większy i bardziej samodzielny (prawdopodobnie to kot). Drugi kotek ma brązowe umaszczenie z białym podbrzuszem i łapkami. Jest spokojniejszy i mniejszy (może to kotka). Bardzo chcielibyśmy (piszę to w imieniu moim i mojego syna, który bardzo się przejął tym) znaleźć im dom. Może przejściowo znajdzie się dla nich dom tymczasowy. Wiem, że jesteście Państwo bardzo skuteczni, ponieważ mamy 2 koty, które znaleźliśmy na Państwa stronie internetowej. To także jest powód, dla którego nie możemy przyjąć więcej kotów. Dodatkowo, jedna z moich kotek jest strasznie zestresowana z powodu obecności innych kotów zaczęła znaczyć teren. To kocia ferajna [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/837/76481125.jpg/][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/5343/76481125.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/23/82530520.jpg/][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8739/82530520.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/405/50525603.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/4688/50525603.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/708/32101150.jpg/][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/2846/32101150.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/28/76418084.jpg/][IMG]http://img28.imageshack.us/img28/272/76418084.jpg[/IMG][/URL] Kto przygarnie na trochę kocia rodzinkę. Damy karmę, żwirek. Pokryjemy koszty. Boję sie, że małe zejdą z tarasu i coś im się stanie.
  7. Ja sie nie ciciasach nie znam - ale czy jak ciagna leczona antybiotykami mamusie - to im to nie szkodzi? Zajrzę do madryta Rytka - nie bij bo to boli.....:placz:
  8. Pilnie szukamy DT na Rabiego. Jest w klinice. To pies przerażony człowiekiem. Na widok człowieka wchodzacego do jego kojca - kładzie sie na boku i dyszy ze strachu. Nie wiem kto co mu zrobił, ale nie mam pomysłu. Każdy wariant dla niego, jaki moge zaproponować: przytuliskowy kojce, kojec z buda na ogrodzie u znajomej Pani - nie zmieni jego psychiki. Nie jest agresywny, ale w panice. Kto poradzi. Gdzie szukac terierowców, którzy mogliby nam pomóc? Proszę!
  9. Tylko pozazdrościc Jasi domku, wakacji - cieszę sie, że malutka ma sie lepiej. A łapinka - cóż. gdyby kózka nie skakała......
  10. Niestety nikt nie dzwonił. A Peper - został w DT na zawsze. To starszy psiak - żal go tak przenosić. Więc przez zasiedzenie - ma azyl na zawsze. lepiej trafić nie mógł. Dzięki za wszelką pomoc.
  11. Pamietaj Kasiu, jak coś kupuijesz dla nich bierz faktury. Oby Raszidzie przeszło.
  12. To robimy ogłoszenia i zapisy na maluszki. Ciekawe czy uda sie znaleźć dom dla Latify - szkoda by ja było wypuszczać na dwór po tym jak mieszkania zakosztuje.
  13. Hurra, zobaczyłam mego ukochanego bukowskiego Reksia. Wiedziałam że to nie zwykły taki tam pies, że w sobie cosik ma. Trzymałam go na kolanach i miałam takie właśnie marzenia - domek kochający Resola. I ma... jesteście OGROMNIE KOCHANI. Dziekuję
  14. Mam juz wstępnie 1 zainteresowany dom. W domu jest 10 letni boksio uległy - tez adoptowany. Duzy teren. Fajna ankieta. ZXobaczymy. Może właściciel sie jednak odnajdzie.
  15. Pies juz po badaniu. Ma okoló 1- 1,5 roku. Przestraszony bardzo ale łagodny i kochany. Ma mocno starte kły i zagojone juz rany na dziąsłach z boku, tak jakby coś mocno trzymał albo jakby z jakiegoś miejsca się wydostawał i musiał cos przegryzać. Niestety nie ma cziopa ani tatuażu. Nie mam pomysłu, co dalej.
  16. Dzisiaj otrzymalismy wiadomość, że przy działkach w Sapkowicach koło Stęszewa błąka sie nieduzy terierek. Ruch spory, weekend, auta - groziło mu niebezpieczeństwo. pani która go zauważyła mimo własnych psów i kotów zgarnęła chłopaka na swoją działkę i zadzwoniłą do nas o pomoc. Dla mnie ze zdjęcia piesek jest w typie jagd teriera - ponoc łagodny, tylko potwornie zmęczony i przestraszony. Strach nie pozwala mu zasnąć i tak w kółko.Dał sie złapac - zero agresji - teraz jedzie własnie do kliniki w Poznaniu. Tam zostanie z 2-3 dni. Zobaczymy czy ma czipa, w jakim jest wieku i stanie ogólnym. Bardzo prosze o pomoc w szukaniu własciciela - nawet nie wiem gdzie uderzyć. Może uciekł, były burze... a moze sie znudził, nie sprawdził jako pies mysliwski, sama nie wiem. Wiem tylko, że Rabi, bo takie imie nadałam mu roboczo - potrzebuje naszej pomocy. Nie chce skazywać go na schronisko. Nie mam tez pomysłu na dłuższe przetrzymanie - mam DT awaryjny na trochę. jesli wiecie, gdzie można go ogłosić - dajcie znac lub ogłoście, pomóżcie. Na razie kontakt do mnie: tel. 609 601 362. A to Rabi - co o nim myślicie. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/341/rabi1.jpg/"][IMG]http://img341.imageshack.us/img341/2048/rabi1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/692/24973926.jpg/"][IMG]http://img692.imageshack.us/img692/5129/24973926.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/15/99932993.jpg/"][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/2313/99932993.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/824/20130601151553.jpg/"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/742/20130601151553.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/515/20130601151650.jpg/"][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/1439/20130601151650.jpg[/IMG][/URL]
  17. Ten kto ma Lagune też wie... u mnie by nie przeszło.
  18. Ma gustowne majtochy. A swoją drogą biedni ludzie - psy zagarnęły kanapy - ciekawe czy mają wygodne legowiska w zamian. Świetne zdjęcia. A jak dają sobie radę? Ok?
  19. Superowe wieści. Bo w kolejce niebawem będą czekaly maluszki od Lei. Potrzebujemy dla nich domów tymczasowych, jest 7 maluszków - bowiem w schronisku siedza z matka same - niebawem w kojcu - i nie maja kontaktu za bardzo z ludziem!
  20. Nie wiem jak Wam to napisać. Walenty nie będzie miał domu, już nigdzie nie pojedzie. Juz nie trafi do Waszego cudownego domku i nie przytulicie go do siebie. Nasz Waluś własnie odchodzi za Tęczowy Most. Nie mogę wiele pisac, bo zwyczajnie płaczę jak dziecko. Waluś dostał krwotoku - pekł guz który gdzies tam w górnych drogach oddechowych siedział. Pies wykrwawiał się do wewnatrz i na zewnatrz. Wyniki wskazywały, że zamiast krwi w żyłach jest... prawie woda. Nie przezyłby żadnej operacji, nie miał szans, a powolna śmierć z wykrwawienia byłaby okrucieństwem. Później może coś dokładniej napiszę, teraz nie mogę. Nie ma już z nami Walusia - będzie odpoczywał tam, gdzie spędził ostatnie miesiące. Boże - dlaczego nie dałeś mu szansy na ten wspaniały dom na koniec zycia. Dlaczego. Maciej - Halina, zadzwońcie prosze do hotelu, wszystko Wam opowiedzą. Spędzili z Walkiem cały dfzisiejszy dzień w klinice próbujac ratować jego życie. Własnie przed chwilą wspólnie podjelismy decyzje, aby nie przedłużać jego męki. Miał szanse dozyc najwyżej do jutra. Ale to nieludzkie.... Nie ma Walusia - kochanego wyżełka, któremu ktos zgotował ostatnie lata w przydrożnym rowie. Jak dobrze że trafił na Pania Agnieszkę, że pojechał do hotelu... że go pokochali wspaniali ludzie maciej i Halina. Szkoda, że los nie pozwolił mu tym sie cieszyć. Będzie w naszych sercach zawsze.
  21. Nie zcytałam całości. Zróbcie wydarzenie na Facebooku, z prosba o pomoc dla psa. Może jakis tymczas się znajdzie, a jak nie to chociaz środki dla niego. szkoda chłopaka. tak smutno patrzy.
  22. Mój ukochnay Lordzik. Myslałam o nim ostatnio kilka razy. A może jakas foteczka chociaż... chocby 1 maleńka. I buziaki w lordowy nosek prosimy. Poprosze także na PW adres nowy - zmienie w umowie.
  23. A ja widze teraz tylko zdjęcia z tego pioerwszego postu z kotami. Coś mi szwankuje komputer. Czyżby Bukiet po kanapach sie pałętał.
  24. I.........................już Bukiet w domu - u kogo? Jak to - u naszej jedynej i niepowtarzalnej MARGO. uzupełnił towarzystwo staruszków do 4 - czyli mieszkaja z nim Mundek (najmłodszy starszy pan), Śliweczka - Lusia i Sonia. Śmierduszek przeszedł juz kapiel, zapoznał sie z psami, kotami - zero reakcji. Jest z stresie, ale nie ma agresji - mam nadzieje, że Mundek wykarze zrozumienie i pozwoli mu tam zostać. To najlepsze co mogło spotkac Bukieta.
  25. Jesteście wielcy - naprawdę - WSZYSCY! Bardzo się cieszę i łzy babie starej z oczu płyną.
×
×
  • Create New...