:lol: to widze że musze chować piłke jak Boogie idze :lol: no ale ja mu się nie dziwie taka różowiutka i piszcząca :lol: a ja właśnie z pingwinem wróciłam... pare ni temu musiał sobie poduszke załatwić ale dopiero dzisiaj to zauważyłam jak rano mi zaczął kuleć... ale nic dziwnego jak za piłką zamiast po trawie robić fikołki i ostro zawracać i hamować to robił to na chodniku i teraz pół poduszki poszło więc mam małego kaleke z przodu pazur naderwany w ukrwionym miejscu ( na szczęście już nie krwawi) no i z tyłu ta łapa i to obydwie prawe ...