Mosii...śledziłam z wielką uwagą temat Essuni i ten także.. jestem pełna podziwu dla Twojej wytrzymałości... Dzięki obecności ( raczej biernej ) na forum "psy w potrzebie" przekonałam się że isnieją na Ziemi ludzie którym za życia rosną skrzydła anielskie...Ty jesteś jednym z nich. Trzymaj się ! Maluszki juz nie cierpią, są razem z mamusią za TM i to jest największe pocieszenie...już nie cierpią.