mam dla Niej domek i transport do Wrocławia/na piątek/...Pani jest aż z Kłodzka, w domku jest roczna malutka sunia, który tęskni za towarzystwem. Pani przeżyła śmierć swojego psa /wcześniej/ i trochę się obawia czy na pewno malutka nie jest poważnie chora. Następna sprawa to Ciocia Jogi, która będzie wiozła jamnika mix z Mielca/mały nie ma szczepień/ a w domku ma szczeniusia dlatego pytałam czy to coś zakaźnego. Jeszcze ważne jest aby sunia była bardzo łagodna dla ludzi i zwierząt...no i ten nocleg w piątek we Wrocławiu ..gdyby przyjechała z Jogi..nietety musiałabym z Nią jechać aż do Kłodzka, a w piątek to jest niewykonalne/adopcja jamnika/a potem muszę pędzić do swojego psa na drugi koniec miasta..:placz:.