Długa historia... Szukałam odpowiedniej rasy około roku... Wiadomo, wymagania, warunki, możliwości :roll:
Było tyle dyskusji... :agrue:
O ile ja podchodziłam do szpiców "ostrożnie" (miałam jeszcze w pamięci usposobienie poprzedniego mojego pieska - boksera), mężowi zawsze podobały się akity, husky, malamuty... Zaczęłam pilniej przyglądać się V grupie :user: . Decyzja o eurasierze bynajmniej nie zapadła szybko, tym bardziej, że miałam obawy i co do wyglądu (rasa bardzo niewyrównana eksterierowo) i co do charakteru. Ale coś było takiego w tej rasie, że się "skusiłam"...
Kupiliśmy już podrośniętą sunię (miała 6,5 miesiąca) - aklimatyzacja trwała około miesiąca. Sunia jutro kończy 11 mies. i cieszę się, że zdecydowaliśmy się na eurasierkę. Jedno jedyne maleńkie "ale" to jej bardzo mała aktywność :sleeping: , która jest może wygodna w tygodniu, ale gdy przychodzi weekend...
Za to najbardziej ujmującą cechą jest niesamowite oddanie (które nic nie ma wspólnego z "will to please", jest takie słodkie, rozbrajające ufnością i poczuciem, że pies potrzebuje mnie, mojej obecności w pobliżu, cieszy się z obcowania :buzi: ...
Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że uczę się eurasiera i coraz bardziej mi się to podoba...
Monika, bierzesz pod uwagę belga, eurasiera i.... ?