Reno! rozumiem Cię! ten sam dylemat miałam jak miałam na DT Agatę z łodzi!
pokochałam ją i cała rodzina wraz z naszym psem całym sercem!
płakałam jak bobr jak jechała do Bonn, ale wiedziałam że rozsądek musi
zwyciężyć,choć do dzisiaj Ona bedzie w naszych sercach!
Wiem że ma dobrze,ale ja wciąż czuję, że ona ma do mnie żal że ją zawiodłam
i nie została u nas :placz: :placz: