Mikus ma sie dobrze,nie zaznacza juz swojego terenu w domku,
śpi na fotelu a na posłanko zanosi jedzonko i kapcie swojej pańci,
na spacerkach wszystko go interesuje. Państo zakochani bo to mała przytulanka ale za pancia chodzi krok w krok.Troche ma jeszcze lużne kupki
ale to chyba odrobaczenie i zmiana jedzonka, je mało ale chce bardziej gotowane a suche nie bardzo go kręci.
Zrobie mu zdjęcia to wstawię jak sie nauczę.
Mikuś jest szcześliwy ale państwo chyba bardziej:loveu: