Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. Podniosę temat. Czy ktoś ma teraz jakiś dostęp/możliwość ściągnięcia bonharenu? Ja kupowałam 2 lata temu 3 ampułki za 300 pln - teraz mam propozycję 1 ampułki za 300 pln... :shake: A bardzo jest mi potrzebny... Moja sunia szarpejka ma ponownie problemy stawowe - te 2 lata temu były to łokcie - kuracja bonharenem bardzo pomogła, teraz z kolei problemem jet kolano. A dobre doświadczenia z lekiem kierują moje zainteresowanie w tę stronę... Więc - jeśli ktoś ma możliwości to bardzo proszę o pomoc...
  2. Hupppi hurrrraaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi:
  3. Tak bardzo się cieszę... bardzo bardzo bardzo :Cool!::Cool!::Cool!:
  4. A zaraz za nią Miś. I Forest od Kingi. I Jeżynka... :-(
  5. Biedne maleństwo... to spojrzenie wielkich brązowych oczu... I jaka musi być dzielna...
  6. supergoga - to ja proponuję bliźniaka, albo jakis dom inny na pół, 2 wejścia co by nie było, psami jakos się podzielimy, po połowie :cool3: Przygarniemy też Alfe i Zuzie :diabloti: będzie nam psy wyprowadzała...
  7. Serce się rozpada na tysiące kawałeczków...
  8. Biedny Hefren - tyle złego na jednego... :shake:
  9. [quote name='GoniaP']No, niestety:-( Jeżynka nie ma tyle szczęścia co Fuksik... Przednia łapa jest nie do odratowania i będzie musiała zostać amputowana. Złamanie jest bardzo stare, a w dodatku wdała się martwica:-( Dziś Jeżynka miała operowaną tylnią nóżkę i usuniętą strzaskaną torebkę stawową. Operacja się udała. Po rekonwalescencji tylnej nóżki, czeka ją amputacja przedniej, za jakiś miesiąc. Bardzo, ale to bardzo jest mi przykro :-([/quote] Ojej... tak bardzo mi przykro i żal... :-( Biedna mała...
  10. Alez się sunia najeździ po kraju :-o Prawdziwy z niej Jasio-wędrowniczek :evil_lol: Ależ sie porobiło - super :multi:
  11. Ja wzięłam mimo że uważałam ze nie mam warunków ;) I jak widać nauczyliśmy się żyć w większym zagęszczeniu :evil_lol: Ale gdyby nie podbramkowa sytuacja - pewnie bym sie nie zdecydowała. Jeśli chodzi o DT. To często jest to wybór mniejszego zła. Bo pies nie radzi sobie w schronie. Bo wymaga leczenia. Tylko nie należy zapominać - pies przywiązuje się do nowego, tymczasowego pana i oddanie dalej ciężko przeżywa. Najlepiej więc gdy DT nie trwa zbyt długo. Co nie znaczy, ze nie ma nic gorszego niż oddawanie z powrotem do schronu po tym, jak się psa stamtąd zabrało :shake: Chciałam tylko podkreślić - to jest moje zdanie, wyrobione na podstawie niewielu w sumie doświadczeń własnych oraz wniosków wyciągniętych z historii zasłyszanych :p Nie ulega wątpliwości, ze najlepiej gdy pies trafia od razu do domu docelowego.
  12. To powiedz mi tak: jesteś w stanie w warunkach schroniskowych określić charakter psa na 100%? Zapewnić, że np.nie będzie gonił kota? Szarik trafił do mnie bo nic nie wskazywało, że spokojny, stateczny Starszy Pan może mieć kotożerne zapędy. Rzeczywistość okazała się inna. Wydaje mi się, że trzeba próbować. Ale być ukierunkowanym na sukces ;) I wierzyć w powodzenie ;) I nie poddawać się za szybko. Ale też nie można narażać swoich zwierząt czy rodziny.
  13. Boska ta glujda-malujda! Myślę o Was!!!!!
  14. o sobie ;) ale z tym rzucaniem się na ciocie i warczeniem na wujków to kurcze nic dobrego - zmartwiłam się, oby to była chwilowe-przejściowe no i w dalszym ciągu trzymam kciuki za zdrowie
  15. Och jak ja kciuki trzymam, aż bieleją... ależbym chciała....
  16. Tak to prawda - dla mnie droga jest jedna, powrotu do schronu nie ma. A przynajmniej nie powinno być. Tylko też potrafię zrozumieć, gdy kogoś przerasta pies atakujący jego koty - a też nie każdy pies daje sie tak do kotów dostosować jak Szarik :loveu:
  17. Oj dziękuję... :oops: Ale nie mozesz zapominać o moich wyjątkowych kotach, a zwłaszcza Halusiu, który po prostu rozbroił Szarika swoim kompletnym brakiem strachu :crazyeye: Ale to prawda - początki do prostych nie należały, dałam sobie tydzień czasu i udało się ten tydzień wykorzystac. Gdybym po tygodniu nie widziała poprawy w relacjach Szarik-koty nie mógłby dłużej u mnie zostać: za dużo kotów, za dużo ludzi, za duże ryzyko i zbyt duże utrudnienie życia (w mieszkaniu). Udało się - ale wcale nie musiało, a wtedy z basiaap musiałybyśmy na gwał znaleźć inne rozwiązanie.
  18. [quote name='GoniaP']Chyba mnie trochę przeceniasz Paulinko, bo to nie ja mam tzw. perwsze oko na sprawę. Ale to nie zmienia postaci rzeczy. Jeżynka jest pod wspaniałą opieką, i zostanie zrobione wszystko, co tylko współczesna weterynaria ma do zaoferowania, by malutką postawić na 4 łapki :lol:[/quote] Eila - ja myślę, że Twoja ręka sięga tam sięga :cool3: A tak serio - na pewno powierzyłaś dziewczynkę w najlepsze ręce.
  19. Och cudowne wiadomości :multi::multi::multi: Jest szansa - i przy Twoim czujnym oku ;) zostanie na pewno świetnie wykorzystana :lol:
  20. aaaa o matko bosko... co wy temu psu zrobiłyście :crazyeye::crazyeye: :placz::placz::placz::placz:
  21. [quote name='andzia69']Na pewno najlepiej by było się z nią spotkać i wyjaśnic wszystkie wątpliwości a nie gdybać tu na forum - jak będzie jakiś pies, którego będzie chciała wziąść to będziemy myśleć o tym co dalej...[/quote] Dokładnie tak :-)
×
×
  • Create New...