-
Posts
3115 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Beata_Dorobczyńska
-
Arko, zeby sie czegoś nauczyć trzeba rozmawiać z osobami mądrzejszymi od siebie a tu wszyscy reprezentujemy mniej więcej jednakowy poziom. Arko , odpowiedziałam - skonczyłam edukację na 4 roku z powodów niezależnych ode mnie - bardzo żałuje ale czasu nie cofne. Ale ponieważ wilka ciagnie do lasu na ciekawe seminaria jezdze i jezeli tylko mam okazje to rozmawiam z zaprzyjaźnionymi wetami o tym co nowego jak rowniez prenumeruje pisma weterynaryjne i korzystam z biblioteki SGGW. EOT
-
Ta wypowiedzią kończę swoje wpisy bo to nie ma sensu - Jakby połknęła , wypiła glikol to juz od dawna by nie żyła. I żaden rozmaz nie byłby potrzebny . Łączmy fakty w całośc - bedzie wiecej konstruktywnej dyskusji jezeli wogole My mamy prawo dyskutować. EOT ps. Maupa , Kasia , dajcie mi znac na PW albo telefonicznie jaki plan na wieczor.
-
Powiem Tobie dlaczego, dlatego , ze po raz trzeci słyszę o karmach a temu psu karmy nie pomogą i o tym 90% osob wie a poza tym po raz trzeci pisze jakby to był wątek marketingowy. Owszem , mam zły humor bo weekend był straszny a tydzień nie zapowiada sie lepiej ale wyświetl sobie posty Maxsta i je przeczytaj. Nie pisze nic gdy ktoś płacze bo tu trzeba płakac , nie denerwuje sie gdy ktos pyta czy to na pewno dobre badania , nie przeszkadza mi modlenie się ale ..... nie umiem pomóc a tego nie cierpie.
-
MaxSta po raz kolejny reklamujesz swoje usługi czy tez zony czy tez karmy w puszkach w tym watku. Podajesz bzdurne przykłady kompletnie nie dotyczące tematu - nie wiem co ma zatrucie glikolem do białaczki limfatycznej i nie bede sie zastanawiać. Przypominam, ze watek dotyczy Fiony, mającej podejrzenie o białaczke limfatyczna. Sunia jest w stanie skrajnego wyczerpania z perforacja żoładka . Stan krytyczny wiec przestan pisać o zonie dietetyczce i o karmieniu dojelitowym a wez ksiązke i przeczytaj o bialaczce.
-
Nie wiem co robia w Pulawach , wiem , ze borieliozy moze nie wylapac badanie krwi . Robi sie i krew i mocz i maz stawowa. Ale to chyba nie ten temat. Ona nie ma objawów boreliozy ani babeszji ani wscieklizny. Gamon a nie da mu sie jakos na urlop przeslac tym faksem ? Nie znam specjalisty psiego onkologa. A moze jest gdzies na Mazurach albo nad morzem, zawsze ktos niby przypadkiem moglby go spotkac ? Wiesz co ale moge do swojego weta zawiezc - robimy ostatnio wspolnie operacje - nawet z dobrym skutkiem to zmusze go do dokladnego przejrzenia tych wynikow. Widzimy sie jutro na Strzeleckiego o 18 ?
-
Gamon napisała ze sunia chowa sie jak idzie na spacer - napisałam, ze to zly znak . Ona cierpi i wie , ze umiera. Borelioze ( nie mylic z babeszja) rozpoznaje sie glownie na podstawie badan mazi stawowej a u ludzi najlepiej jest zbadac plyn mozgowo rdzeniowy. Wyniki badan krwi sa zazwyczaj prawidlowe. Babeszja jest od pierwotniaka a borieloza jest od bakterii.
-
Tak Arko , po wymazie mozna na 100% okreslic białaczke i tylko po wymazie. Neris jezeli masz znajomości u dr.Jagielskiego to chyba Gamoń chetnie skorzysta bo do niego jest się trudno zapisać. Gamon jak nie bedziesz miala czym dojechac to ja po 18 jestem do dyspozycji i moge Cie zawieźć. Aga ona biedna stara się jak moze tylko, ze coraz mniej moze a jeszcze męczą ją te wszystkie badania . To takie kólko zamkniete :(
-
Markery nic nie maja do białaczki limfatycznej. Nie wiem czy pamietasz Gamon ale jak przyjechałam i popatrzylam na Finke to zapytałam sie o chlonniaka i białaczke, Pani Monika nastepnego dnia rano wzięła rozmaz. Niestety , same badania krwi nie daja obazu białaczki limfatycznej i nikt tu nie jest winien. Nawet w schronie w Ostrodzie gdyby to wykryto przewiezienie jej do W-wy i poddanie chemioterapii nic by nie pomogło bo aby brać chemie trzeba miec dość silny organizm. Chemia bardzo osłabia i wyniszcza. AFN zadecyduje ale ta sunia jest juz bardzo zmęczona :( Maupa a moze gdy juz zostanie podjeta ta decyzja to pochowamy ja na cmentarzu dla zwierząt ? Ja tam jezdzę dość czesto bo mam tam swoich najbliższych przyjaciół.
-
Gdyby to była wścieklizna , w tym przypadku postac cicha , to juz dawno miałaby porażenie mięsni , slinotok i nie żyłaby od miesiąca. W przypadku tężca pierwsze objawy chorobowe pojawiają się zazwyczaj w ciągu 5 do 10 dni po zakażeniu, rzadziej okres inkubacji trwa do 3 tygodni a objawami są znowu skurcze mięśni szkieletowych. Tu nic takiego nie występuje.
-
Laluna wiem, ze masz dobre intencje ale zrozum gdyby nawet miała stado slimaków, tasiemców , włosogłowek i co tam jeszcze kazdemu wpadnie do głowy w przewodzie pokarmowym to i tak nikt w tej chwili jej nie bedzie operował .Albo sunia zacznie jesc i odzyska chęc do zycia i obrony organizmu albo sie podda. W jej stanie nawet nie można jej podac silnych srodków odrobaczających bo nie przezyje tego . Srodki odrobaczajace zatruwaja organizm słaby i bezbronny. Trzeba czekać i wierzyć, że sunia sie nie podda. Stan jest bardzo ciężki .
-
Jak czytam ostatnie kilka stron to mam wrażenie, ze piszą tu sami weterynarze z kilkoma specjalizacjami ! Bedzie dziś ktoś u Fiony na 12.30 ? ps. Jezeli ktoś ma ochotę się modlić bo nie może inaczej pomóc to nie widzę nic w tym złego a tym bardziej nie jest to powod do krytyki. Gamoń , uciekanie psa na spacerze i chowanie sie w ciemne , niedostępne miejsca nie oznacza nic dobrego. Laluna , gdyby nawet miała cokolwiek w przewodzie pokarmowym to i tak w tej chwili nikt jej nie zooperuje bo to byłaby sekcja a nie operacja. Wody też nie pije.
-
Kasiu dopóki sunia nie bedzie jadła samodzielnie i to z apetytem nie moze wyjsc z kliniki i tu sie zgadzam . A jak wyjdzie a nikt sie nie znajdzie odpowiedzialny jako domek docelowy to Gamon zaproponowała tymczas a poduchy u Gamonia sa miekkie i przyjazne wiec bedzie dobrze. Obiecuje poprzytulac w sobote.