-
Posts
4211 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Marysia_i_gończy
-
Una - (po)urodzinowa galeria - mamy WWW!!
Marysia_i_gończy replied to Marysia_i_gończy's topic in Galeria
Jej! Ile życzeń :-o :B-fly: :B-fly: :B-fly: Wszystkim ślicznie dziękujęmy! :buzi: [B]Tośko[/B] za tą inwencję w szkoleniu to moja Mama Cię powiesi ;) :lol: [B]Anza[/B] :multi: [B]Taura[/B] obroża inna, miejsce inne :razz: A pucharków jeszcze nie mamy wcale :-o ;) [B]debe[/B] :calus: :cunao: [B]KaRa[/B] :beerchug: [B]Alicjo[/B] jak widać, w rogu już włazi krzaczek, który najbezczelniej w świecie zasłonił ciąg dalszy... [B]malawaszko[/B] :calus: Jeszcze raz dziękujemy :) Dziś byłyśmy na urodzinowych zakupach, gdzie ja, jak zwykle zresztą, kupiłam nie to, co chciałam :cool3: Potem byłyśmy na dłuuugim, wesołym, urodzinowym spacerku, podczas którego rzucałam piłeczkę za friko :lol: Nono, niech pies wie, że ma urodziny :razz: Po spacerku było pyszne, wielkie, wędzone, urodzinowe świńskie ucho. Teraz Una ucięła sobie urodzinową drzemkę. A ja obrabiam fotki :razz: Pozdrawiam Marysia i Una -
Una - (po)urodzinowa galeria - mamy WWW!!
Marysia_i_gończy replied to Marysia_i_gończy's topic in Galeria
[B]bigosie[/B] pokazuję tylko tę część cenzuralną :evil_lol: ;) [B]Tośko[/B] mam nadzieję, że się nie potłukłaś spadając :cool3: [B]debe[/B] dziękuję :multi: [B]KaRa[/B] owczareczek niezły, jak aportuje, ale do owieczek obawiam się podeszłaby całkiem nie po owczarsku ;) Całkiem w pionie niee, jest odchylony, o jakieś 10 stopni :eviltong: Pozdrawiam Marysia i Una [SIZE=1][COLOR=white]PS A dziś galeria świętuje rok swojego istnienia. Co oznacza, że Una ma dziś drugie urodzinki![/COLOR][/SIZE] -
Una - (po)urodzinowa galeria - mamy WWW!!
Marysia_i_gończy replied to Marysia_i_gończy's topic in Galeria
[B]KaRa[/B] oj szybko :evil_lol: No to wstawiam :) Ze względu na warunki pogodowe zdjęcia są [I]prawie[/I] dobre technicznie :evil_lol: Prawie jak owczarek [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/3096/imgp5504ny0.jpg[/IMG] Prawie jak chart [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8144/imgp5517qs6.jpg[/IMG] Prawie jak helikopter [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/6158/imgp5557nz0.jpg[/IMG] Prawie jak potwór [IMG]http://img54.imageshack.us/img54/8093/imgp5512ob4.jpg[/IMG] Prawie jak nietoperz [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/1237/imgp5515ei1.jpg[/IMG] Prawie jak striptiz [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/284/imgp5591fv3.jpg[/IMG] Prawie jak Irlandia [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8648/imgp5582wk2.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/1183/imgp5583fw5.jpg[/IMG] Prawie jak Śliniak [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8859/imgp5575md8.jpg[/IMG] Prawie jak Szpila [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/9836/imgp5573im7.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/6286/imgp5523rh0.jpg[/IMG] Całkiem jak Una :) [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/530/imgp5553bg6.jpg[/IMG] Pozdrawiam Marysia i Una -
Una - (po)urodzinowa galeria - mamy WWW!!
Marysia_i_gończy replied to Marysia_i_gończy's topic in Galeria
[B]Taura[/B] a zauważyłaś, że to jest dokładnie ta sama faza ruchu, co w moim podpisie? :razz: Zdjęć nie mogę wkleić, bo się imageshack obraził... :shake: -
Una - (po)urodzinowa galeria - mamy WWW!!
Marysia_i_gończy replied to Marysia_i_gończy's topic in Galeria
[B]shangri_la[/B] to trzeba psa nauczyć pracy za najfajniejsze nagrody :razz: Ja ostatnio uczyłam Unę patrzenia na mnie i wykonywania moich poleceń, kiedy piłeczkę trzyma koleżanka - i jeszcze nią kiwała ponętnie przed nosem :lol: [B]Alicjo[/B] zdjęcia, zdjęcia, a co to? galeria niby? :cool3: Więc dobrze, poświęciłam się i wzięłam mojego foto-grata na spacer. Oczywiście mżyło. Ale wiedziałam, że nie mogę wrócić bez fotek ;) Obrabiam, jak skończę, to wkleję: [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/4960/imgp5507tu2.jpg[/IMG] Pozdrawiam Marysia i Una -
Una - (po)urodzinowa galeria - mamy WWW!!
Marysia_i_gończy replied to Marysia_i_gończy's topic in Galeria
[B]shangri_la[/B] jak to Ci się dekoncentruje? :roll: Eeech, te szelki... a ja czekam co Ty wybierzesz, bo nasze suki podobne :razz: [B]Paskuda_Bandzior[/B] zgłosiłyśmy się, ale z zastrzeżeniem, że może przyjedziemy, a może nie ;) [B]Taura[/B] wołowinka jest the best :lol: [B]gochgoch[/B] bo albo pogoda nie teges, albo na rowerek jadę, albo na trop, to jak tu focić? Pozdrawiam Marysia i Una -
[quote name='Wojtek']Marysia, ale to była celowa nagonka zakończona masakrą na paru psach. Egzekucja wykonana przez nawalonych "myśliwych", którzy ucieki w popłochu widząc reakcję właścicieli psów. :shake: [/quote] [B]Wojtku[/B] czasami rozumiem tekst pisany ;) Tyle tylko, że mam alergię na stereotypy i na wrzucanie wszystkich do jednego wora. W KAŻDYM środowisku są dobrzy i źli, lepsi i gorsi. Więc jeśli Ty rzucasz artykuł o tych złych, to ja wrzucam kilka słów o tych lepszych. Tyle. [quote name='Wojtek']Z przykrością stwierdzam, że w moim życiu nie zaznałem absolutnie żadnego pozytywnego doświadczenia związanego z tematem "łowieckim", wręcz przeciwnie. [/quote] Wspólczuję. Ja miałam szczęście spotkać kilku wspaniałych, etycznych myśliwych. [quote name='Wojtek']Niestety Wasze posty szanowny myśliwy, myśliwe (tak się to pisze? ;) ) nic w tej smutnej statystyce nie zmieniają. Bije od Was agresja.[/quote] Uff, to nie do mnie :p [B]pszym[/B] zgadzam się z Hanią, że jesteś niekonsekwentny - zabijanie zwierząt jest beee, ale mięso jadasz, myślistwo jest beee, ale na konkurs pojechałeś (i to żeby wystartować, jeśli dobrze rozumiem). [quote name='pszym'] Może wystarczyłoby wybudowac przejścia pod drogą, albo jakieś inne rozwiązanie - tak jak dla żab... [/quote] Oblicz ilość kilometrów dróg w Polsce, które przechodzą przez lasy (w sumie przez pola też). Oblicz koszt ogrodzenia tych dróg. I dodaj do tego koszt przebudowy, związany z budową przejść dla zwierząt. Wolę nie wiedzieć, ile Ci wyjdzie :roll: Wiem za to, że nawet krajów Skandynawskich na to nie stać, a nie są to kraje biedne. Tam łosie włażące na drogi są dużym problemem. I na dodatek tam wszyscy jeżdżą grzecznie, jest na znaku napisane "50 k/h" - to wszyscy jadą równo 50 km/h. Cóż, dyskusja zeszła na tematy dotyczące myślistwa jako takiego, a jest to temat, które zawsze wzbudza i pewnie będzie wzbudzał kontrowersje. Ja dałam się przekonać, że polowania są potrzebne, ale powinny być prowadzone rozsądnie - przez etycznych myśliwych. Ja pozwolę sobie po prostu powtórzyć moje zdanie, a może je też trochę uporządkuję. Istnienie polowań jest faktem, a pomoc psa na polowaniu jest niezwykle ważna. Większość psów, zanim pójdzie na prawdziwe polowania, potrzebuje szkolenia - szkolenia, które przeprowadza się na sztucznie położonym tropie, w dziczej zagrodzie bądź w sztucznej norze. Nieprzygotowanie psa do rzeczywistej pracy skończyć się może tak, jak w owym kawale, który rzucił pszym (o ile mnie pamięć nie myli) - że pies nie wróci z polowania. Konkursy myśliwskie są (powinny być) weryfikacją użytkowości danego psa. A także zaprezentowaniem swojego psa innym ludziom - kolegom myśliwym, potencjalnym nabywcom szczeniąt, właścicielom suczek poszukujących odpowiedniego reproduktora. Spotkaniem ludzi, mających wspólne zainteresowania. Na konkursach myśliwskich nie zabija się zwierząt! Niektóre dziki potrafią wyjść z zagrody, a jakoś zawsze wracają, lisy ze sztucznych nor dożywają często sędziwej starości - więc może nie jest to dla nich aż takie straszne? Faktem jest też, że psy myśliwskie (tudzież ras myśliwskich, jak woli mówić Flaire), są w rękach ludzi, którzy nie polują (taką osobą jestem chociażby ja). Dla mnie jednak ważne jest zachowanie w rasie popędów typowych dla tej rasy, a więc sprawdzenie użytkowe niepolującego psa przed jego dopuszczeniem do hodowli. Podkreślam słowa "dla mnie". Rozumiem też, że w wielu rasach (ale nie w mojej) doszło do rozdzielenia linii hodolwanych na dwie - użytkową i "eksterierową", rozumiem dlaczego do tego doszło, ale uważam, że nawet pies z linii "eksterierowej" powinien mieć w sobie ten typowy dla danej rasy typ zachowań, nawet jeśli nie występujący w makstymalnym stopniu. Ja tyle chciałam powiedzieć. A dyskusja o biednych lisach i pijanych myśliwych wydaje mi się być pozbawiona sensu. Tu każdy ma swoje zdanie nie zamierza go zmienić... Pozdrawiam i kończę przygodę (przeze mnie samą zaczętą ;) ) z tym topikiem Marysia (która nie poluje i nie chciałaby polować) i Una
-
Una - (po)urodzinowa galeria - mamy WWW!!
Marysia_i_gończy replied to Marysia_i_gończy's topic in Galeria
[B]Paskuda_Bandzior[/B] w Poznaniu już sucho, ale i tak wyjazd nam przemknął koło nosa :shake: [B]Taura [/B]gratuluję slalomu! My nadal wałkujemy cztery tyczki, ale to dlatego, że mnie prędkość nie satysfakcjonuje :lol: A co do chodzenia przy nodze - grunt to dobra motywacja! U nas za chodzenie przy nodze jest mielona wołowinka :cool3: Pozdrawiam Marysia i Una -
[quote name='pszym']Typowe myślenie . Odstrzelić bo agresywny...[/quote] Wybacz. Kocham psy. Na punkcie swojego to wręcz szaleję. Ale CZŁOWIEK jest dla mnie ważniejszy od psa. [quote name='pszym']A może zadzwonić do tego strasznego TOZu, albo straży dla zwierząt i może trafi do schroniska? A może jakiś wolontariusz pomoże psu skrzywdzonemu tylko i wyłącznie przez człowieka?[/quote] Służby typu TOZ zostały zawiadomione o tym psie i poproszone o interwencję. I figa. To jest WIEŚ, tam są setki wałęsających się psów, kłusujących, szczekających, jeden więcej, jeden mniej nie robi różnicy. Tzn zrobi, jak stanie się nieszczęście. Cała ta sytuacja to inny temat. Chciałam jednak zwrócić uwagę na postawę myśliwych - oni jak ognia boją się strzelania do psów. Podałam to jako kontrast do podanej notatki prasowej. Pozdrawiam Marysia i Una
-
[quote name='Wojtek']Mener, ludzie nie mają dobrego zdania o myśliwych ze względu na swój światopogląd, lub to co poniektórzy z nich potrafią wyczyniac: [URL="http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3512548.html"]http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3512548.html[/URL][/quote] Eeech, a moi Rodzice mają odwrotny problem. W ich okolicy wałęsa się duży pies, który uciekł z kurzej fermy (właściciel fermy twierdzi, że to nie jego pies, akurat!). Pies jest duży i niestety - agresywny, zarówno w stosunku do ludzi, jak i do psów. Domek Rodziców jest na odludziu i nie jest ogrodzony, czasem strach wyjść na dwór! Służby właściwe nie interesują się wałęsającym się po lesie psem, a myśliwi za nic nie chcą go odstrzelić! Otwarcie nie chcą, bo wtedy właściciel fermy powie, że to jego pies, i będą mieli problemy, cichcem nie mogą, bo są rozliczani z każdej zużytej kuli! A ten akurat pies stwarza realne zagrożenie! [quote name='Wojtek']Ja osobiście wolę "bezkrwawe łowy" z aparatem w ręku :-)[/quote] Ja też :) Pozdrawiam Marysia i Una
-
[quote name='Flaire']Znakomita większość wiedzy, którą posiadamy w dzisiejszym bardzo złożonym świecie nie jest wiedzą z pierwszej ręki, tylko właśnie wiedzą tzw. książkową, czyli z materiałów typu artykułów czy książek. Niemal wszystko, czego uczymy się w szkole, co przekazują nam nasi rodzice, co wiemy o tym, co się dzieje na świecie - wiemy z tego, co czytamy. Na przykład, nie sposób, przed zdecydowaniem, na kogo będziemy głosować, usiąść z każdym kandydatem i pogadać w cztery oczy - większość z nas musi polegać na doniesieniach czy cytatach w prasie. Tak więc nie bardzo trzyma się kupy odrzucanie wszystkiego, co jest na jakiś temat drukowane w prasie, jako wiedzę nie z pierwszej ręki i dlatego niewiarygodą. Raczej, w przypadku spraw, co do których nie mamy osobistych doświadczeń, każdy z nas wybiera sobie infromacje ze źródeł, które dla nas sprawdziły się w przeszłości jako wiarygodne. Oczywiście nie wszystkie informacje zaczerpane z takich źródeł będą prawdziwe, bo każdemu zdarzają się błędy - ale przy wyborze źródeł informacji posługujemy się najczęściej właśnie doświadczeniem, czyli wierzymy tym źródłom, które w przeszłości się dla nas w podobnych sytuacjach sprawdziły. Tak więc nie ma co się dziwić pszymowi czy Wojtkowi, że mogą uważać np. Życie Warszawy za źródło wiarygodniejsze od przypadkowej, nie znanej im osoby piszącej na forum internetowym. W miarę upływu czasu, i takie początkowo nieznane osoby zyskują wiarygodność, ale tylko poprzez udzielanie się na forum często, długo i szczegółowo, w sytuacjach, gdzie podawana przez nich wiedza ma okazję się sprawdzić i popierając tę wiedzę innymi wiarygodnymi źródłami. A decyzja, że nie warto tracić czasu na taką dyskusję, na pewno nie podniesie wiarygodności wypowiadanych poglądów... ;-)[/quote] [B]Flaire[/B] ale zgodzimy się chyba, że czym innym jest czerpanie wiedzy z poważnych czasopism naukowych bądź podręczników (chociaż i w podręcznikach zdarzają się takie kwiatki czasem... :roll:), a czym innym - prasa codzienna. Cóż, zdarzyło mi się wyczytać w gazecie o wypadku drogowym, po którym ranny kierowca znajdował się w stanie krytycznym w szpitalu. Tyle tylko, że w rzeczywistości owego kierowce wypuszczono do domu po oględzianch, bo miał tylko kilka siniaków. Ot, pewnie nie pierwsze, i nie ostatnie podkolorowywanie rzeczywistości :lol: W tematach "specjalistycznych" dziennikarze doprowadzają mnie czasem do pasji, potrafią pisać z takim wspaniałym "znawstwem", a piszą bzdury, kompletnie nie znając się na temacie (co oczywiście wyłapuję wyłącznie wtedy, kiedy sama wiem dość dużo na temat, o który aktualnie chodzi). Więc niestety, moje zaufanie do doniesień dziennikarskich jest umiarkowane. Zwłaszcza w takim, jakże medialnie nośnym, temacie. Co do TOZu też mam mieszane uczucia - zwłaszcza po tej aferze z DiscBustersami (DiscBustersi trenują frisbee ze swoimi psami - najpierw przywiązują psy do drzew, ławek i trenują rzuty, a potem ćwiczą z psami. TOZ uznał, że znęcają się nad zwierzętami, bo kiedy trenują rzuty psy szczekają i się wyrywają :roll:). Co do biednych lisów to ja już o nich pisałam to, co uważam, i powtarzać się nie zamierzam. Wiem natomiast z całą pewnością, że są dziki w zagrodach (no wiecie, biedne dziki atakowane przez psy ;)), które potrafią się z tych zagród wydostać. I zawsze wracają :cool3: [quote name='pszym'][FONT=Consolas][SIZE=3]Dlaczego na polowaniu pan strzelał do swojego kolegi? - pyta sędzia.[/SIZE][/FONT] [FONT=Consolas][SIZE=3]- Wziąłem go za sarnę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Consolas][SIZE=3]- A kiedy pan zauważył swoją pomyłkę?[/SIZE][/FONT] [FONT=Consolas][SIZE=3]- Gdy sarna odpowiedziała ogniem. [/SIZE][/FONT][/quote] Jedź do Polski, Twój samochód już tam jest! [quote name='pszym']Początkujący myśliwy wyrusza na polowanie z dwoma psami. Po godzinie wraca. Co się stało? pytają koledzy...Wróciłeś po naboje? Nie po nowe psy...[/quote] Wiesz dlaczego? Bo wziął "zielone" psy! Nie był z nimi w sztucznej norze, nie był z nimi w dziczej zagrodzie! :eviltong: Pozdrawiam Marysia i Una
-
Aza, moje słońce już za TM [']
Marysia_i_gończy replied to Agnes's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ha! Wiedziałam, że warto tu wejść :) Agnes - śliczne zdjęcia! Takie... miękkie... z fajnym światłem. No i kałuża pierwszoklaśna :cool3: Pozdrawiam Marysia i Una -
Una - (po)urodzinowa galeria - mamy WWW!!
Marysia_i_gończy replied to Marysia_i_gończy's topic in Galeria
Dziękuję dziewczyny, że o nas pamiętacie! :multi: Myśmy niestety nie pojechały :placz: Plac treningowy zatonął :-( To oznacza, że prawdopodobnie wyjazd przesuwa nam się na wrzesień :-( Dla spragnionych widoku Uny - krótki [URL="http://www.youtube.com/watch?v=Hv66ABip834"][B][COLOR=red]filmik z chodzenia przy nodze[/COLOR][/B][/URL], w przerwie między jednym, a drugim deszczem.... Pozdrawiam Marysia i Una -
[quote name='zachraniarka']No ale jak się ma to do tego, że użytki hodowane tylko do pracy muszą przejść wystawy by uzyskać uprawnienia hodowlane, natomiast na odwrót to nie działa.. Także w jedną stronę jest sito, a w drugą już nie. I to jest fakt.[/quote] A to już zależy od rasy. Niestety w większości przypadków masz racj... ale np. wyżły potrzebują dyplom użytkowości (i to w przypadku psów - pierwszego stopnia), aby dostać uprawnienia hodowlane. Pozdrawiam Marysia i Una
-
A Wy dziewczyny znowu o airdelach :lol: :lol: :lol: [B]pszym[/B] ja nie mówię, że myśliwi to fantastyczni ludzie :lol: Jak wszędzie, są tacy i siacy. Widocznie ja miałam okazję spotkać tych "lepszych" :p Np. u jednego z moich znajomych, który "szefuje" na polowaniach - za wypicie choćby łyczka, ba! nawet za posiadanie piersiówki wylatuje się z polowania! Do widzenia, zapraszamy na trzeźwo! A pić mogą sobie PO polowaniu. To apropos cytowanego przez Ciebie "Edka". Co do kolejnego cytatu - konkursy norowców nie są dla "tresowanych jamników" :evil_lol: Nie jest prawdą, że pies może zrobić z lisem, co zechce i nie jest prawdą, co jest sugerowane w tym tekście, że na konkursach lisy giną. Niestety pan Gzyra umiarkowanie wie, o czym się wypowiada. Wiedza pani Lizy Kodym-Flanagan jest niestety jeszcze mniejsza :roll: Lis w sztucznej norze to nie jest "oszalałe ze strachu dziko żyjące zwierzę" - lisy do nor są urodzone w niewoli! I co ciekawe dożywają w owej niewoli i stresie :evil_lol: późnej starości, więc niby jak taka konfrontacja ma się zakończyć "okrutną śmiercią słabszego"? Nadal nie wytłumaczyłeś skąd wziąłeś owe rozszarpywane lisy i poodgryzane nosy :roll: :mad: Co do "airdelowej dyskusji"... :cool3: Airdel jest wszechzstronny, może mieć IPO i jednocześnie pracować jako dzikarz (tak wyczytałam na jakiejś stronie) - nieźle! :) Na co jeszcze chciałabym zwrócić uwagę. Może wcześniej nie ujęłam tego dość jasno? Otóż uważam, że wiele cech dobrego psa użytkowego jest takich samych niezależnie od tego, na jakiej użytkowości chcemy się skupić. Zarówno do polowań, jak i do IPO czy ratownictwa potrzebny będzie pies o dużej pasji (pasji, którą będziemy rozwijać w najbardziej przydatny dla nas sposób), chcący współpracować z człowiekiem. Czyli, że pies z pasją, o odpowiednio wyważonych popędach, jest dobrym materiałem nie tylko do polowań, ale także do innej pracy (uwzględniając oczywiście cechy rasowe, zachowania typowe dla rasy itp.) Jeszcze, [B]zach[/B], co do ratownictwa i tego, że Ludwik nie powinien reagować na zwierzynę - to oczywiste. Ale to wynika z tego, jak jest szkolony, a niekoniecznie z jego naturalnego zainteresowania. Np. Una teraz z pewnością nie nadaje się do szkolenia na ratownika (nie licząc innych spraw ;)), bo jeśli musiałaby wybierać między zapachem człowieka, a krwi, to pewnie wybrałaby to drugie... ale gdybym ją od początku prowadziła wyłącznie na zapachy ludzi, to najprawdopodobniej krew byłaby tylko zapachem zwodniczym, ciekawym, ale nieistotnym, bo to nie tego się szuka. Pozdrawiam Marysia i Una
-
[quote name='Flaire']Czy w podanym przeze mnie przykładzie, goniący gończy jest super, pomimo że użytkowość się zmieniła i teraz to tropowce? To nie jest pytanie retoryczne - pytam z ciekawości i odnoszę się do mojego przykładu, gdy psu na tropie przebiega drogę zając. Co powinien zrobić gończy? Które zachowanie byłoby odpowiednie dla rasy?[/quote] Ty to masz problemy :lol: Użytkowość się zmieniała, ale gończy to nie tylko tropowiec, ale także dzikarz, czasem nawet aporter. Jeżeli gończy idzie po tropie pierwszy raz (no - jest tropowcem malutko doświadczonym) i przeleciałby mu przed nosem zając to powinien tego zająca pogonić (tzn. spróbować, w końcu pies nie tropi luzem). Pies otrzaskany z tropieniem, a więc wyuczony, powinien jedynie go wskazać (tak samo, jak powinien wskazać przecinające właściwy trop tropy innych zwierząt). Pozdrawiam Marysia i Una
-
Bigos- czekoladowy wyżeł niemiecki & NIKON - czarna lustrzanka :)
Marysia_i_gończy replied to bigos's topic in Foto Blogi
To ja się tu wetnę z tysięcznym postem :multi: :multi: :multi: :knajpa: :knajpa: :cunao: Gratuluję, pozdrawiam! Marysia i Una (które w tym ulewnym deszczu były na rowerku :roll:) -
Jednak nie pojechałam na agility :placz: Tor zalany :placz: A Wyście w międzyczasie tyyyle napisali, że ja się poddaję :lol: [quote name='jaszczurka']Oczywiscie, ze nie! Ale ranne w wypadku zwierze moze dobic lesniczy. To jest jego praca, zeby dbac o las, o zwierzyne. [/quote] Niezależnie od tego, czy człowiek ten będzie nazywał się leśniczym, czy myśliwym, sam w większości przypadków NIE MA SZANS owej rannej zwierzyny odnaleźć. Potrzebuje do tego psa, który umie chodzić po farbie (tak, po krwi :diabloti:) i który umie zachować się przy zwierzynie - a więc pies szkolony w dziczej zagrodzie. [quote name='jaszczurka']A konkursy norowcow moglyby byc dobra zabawa i dla psa i wlasciciela gdyby na koncu bylo cos zastepujacego prawdziwa zdobycz. [/quote] Co miało by się do realnego polowania mniej więcej tak, jak "zabijanie" piłeczki. [quote name='jaszczurka']Jeszcze apropo psow w lesie - psow spuszczac nie wolno nigdzie. I tu jest kolejna paranoja - niektore miejskie psy ktore maja w nosie zwierzyne musza byc na smyczy ... [B]ale juz psy mysliwych ktore rzeczywiscie to zwierzyne drecza, scigaja, atakuja itd biegaja sobie luzem[/B]. Przeciez jest roznica miedzy wypuszczeniem psa samopas do lasu, jak to sie zdarza na wsiach a pojsciem z usluchanym psem na spacer.[/quote] Wracałam sobie z jednej wystawy z myśliwym. Myśliwym aktywnie polującym ze swoim pięknym nota bene gończym. Gadaliśmy sobie o wielu sprawach, także o spuszczaniu psów. Ów okrutnik powiedział mi, że swojego psa w lesie w tamtym okresie absolutnie nie puszcza - pies jest karny, odwoływalny, ale to tylko pies, a teraz (tak mi tłumaczył) [B]zwierzyna musi mieć spokój[/B] (był to okres, kiedy sarny i dziki miały młode). Taaaa, biegają sobie te myśliwych psy luzem... Co chcę powiedzieć? Że wśród myśliwych spotykam się ze ZNACZNIE większą wrażliwością na szkody, który pies może uczynić biegając luzem po lesie, niż wśród jakiejkolwiek innej grupy psiarzy. [quote name='pszym']Tak sobie przeczytałem całą dyskusję... Chciałem tylko wyrazić swoją opinię. Nora jest czymś obrzydliwym, zaganianie i szarpanie zestresowanego lisa, rozrywanie go na części...Psy z poodgryzanymi nosami całe we krwi...[/quote] Ciekawe, skąd masz taki obraz? :crazyeye: Gdzie, kiedy i na jakim konkursie do tego doszło? Lisy do sztucznych nor są specjalnie w tym celu hodowane i chociażby ze względów finansowych nikt nie może sobie pozwolić na to, żeby lis został "rozerwany na strzępy". Może Ci się pomyliło z polowaniami par force w Anglii? W dyskusję o airdelach już nie wchodzę :lol: Wybaczcie :lol: Powiem tylko, że gończe jeszcze kilka pokoleń temu... goniły :lol: Ich praca także uległa zmianie, to naturalne i tak jest - zmienia się sposób wykorzystywania psów - ewoluują rasy. Ale dla mnie przykrym jest nieco obserwowanie psów, które użytkowość mają już tylko gdzieś w nazwie... Pozdrawiam Marysia i Una PS Acha, jeszcze co do tego "popędu łowieckiego" czy też "pasji łowieckiej" - oczywiście, że jest to pojęcie szerokie i nieprecyzyjne i tak naprawdę co ma się na myśli zależy także od rasy. Dla mnie "pasja łowiecka" to łatwość występowania zachowań charakterystycznych dla użytkowości danej rasy (czyli w maksymalnym uproszczeniu goniący gończy jest suuuuper, a goniący wyżeł jest beee ;))
-
[quote name='Flaire']Dokładnie tak - w tym sensie, że w liniach, z których moje psy się wywodzą, myśliwych raczej brak. Natomiast są oczywiście ludzie, którzy AT używają do polowań i są ludzie, którzy AT do tego celu hodują. [/quote] Tak, nawet znalazłam stronkę takich polujących AT. [quote name='Flaire']AT też pójdą po farbie - słyszałam nawet o owczarkach, które idą. [/quote] Generalnie psy umieją tropić :lol: i generalnie niemalże każdego psa mozna nauczyć podążania za jakimś zapachem :) Kwestia ile trzeba w to włożyć pracy i na ile pies wykazuje naturalnego entuzjazmu i naturalnej chęci podążania za konkretną wonią :) [quote name='Flaire']Ale te rasy terierów, których historie znam, nie w tym celu były wyhodowane - więc w tym sensie te, które tak właśnie pracują (np. jako dzikarze) też nie robią tego, do czego były wyhodowane ;-) .[/quote] Użytkowość psów generalnie się zminia. Kilka pokoleń temu gończe przede wszystkim... goniły :lol: A teraz "przekwalifikowały" się na dzikarzy i tropowców - i są w tym dobre :) [quote name='Flaire']To już oddzielna dyskusja - chyba jaszczurka ją z Tobą prowadzi. ;-) [...][/quote] Wiem i rozumiem :) [quote name='Flaire']No więc właśnie, tutaj chyba mamy problem. Bo z tego co słyszę, myśliwi raczej uważają obecne testy norowania za całkowicie nieadekwatne w przygotowaniu psów do prawdziwej pracy. A jednocześnie niektórzy przynajmniej ludzie, którzy nie mają zamiaru mieć psów polujących i chcą, by ich psy norowały tylko dla sportu, również nie do końca są nimi zachwyceni. I podejrzewam, że często z przeciwnych powodów... ;-) Więc może problem leży w tym, że te same konkrusy mają być używane przez obydwie grupy? A tak naprawdę te dwie grupy mają całkiem inne oczekiwania dotyczące takich konkursów?[/quote] Zmiany w regulaminie norowców wynikają z nacisków "ekologów", a nie ludzi, którzy ze swoimi psami w tych konkursach startują. A to, że aktualne regulaminy są nieadekwatne w przygotowaniu do prawdziwej pracy - to niestety przykre i może okazać się tragiczne dla psów. [quote name='Flaire']Jak wyżej - mnie się wydaje, że problem jest bardziej złożony. [/quote] Oczywiście :) Każda z nas jakoś tam upraszcza :) [quote name='Flaire']Ja na przykład bym chciała jednak w moich AT coś nieco innego niż "psy eksterierowe" - ale może to tylko kwestia nazewnictwa. :niewiem: Bo przymiotnik "eksterierowy" kojarzy mi się z psem, który tylko ładnie wygląda - jego charakter nie ma znaczenia. A to nie do końca tak - dla typowego mieszczucha, wygląd też jest często drugorzędny, a charakter - bardzo ważny, bo on (i JA!!! ) chce na przykład psa, nad którym będzie w stanie w mieście zapanować. Tyle że charakter, który jest dla takiego typowego mieszczucha pożądany, byłby wysoce niepożądany dla właściciela psa pracującego czy polującego. Znam przypadki ludzi, któzy sprawili sobie psy pracujace, po czym odkrywali, że nie są w stanie sobie z nimi dać rady. Wina pewnie w sumie hodowcy, że sprzedał takiego psa takiej osobie... a ciągnąc dalej, że hoduje takie psy nie mając dla nich wszystkich popytu (bo niewątpię, że niekktóre trafiły odpowiednio). :niewiem:[/quote] Tu już wchodzimy w poważne zagadnienia hodowlane - jakie psy i dla kogo hodujemy... Dla mnie pies opisywany przymiotnikiem "myśliwski" powinien tę myśliwskość nosić też w sobie - gończy, który nie chodzi po farbie i olewa dziki jest dla mnie osobnikiem... "ułomnym" i nie powinien być rozmnażany ze względu na brak zgodności ze wzrocem - wzorzec określa przecież zarówno eksterier, jak i charakter psa. Brutalna prawda jest też taka, że nie każdy pies nadaje się dla przeciętnego człowieka - a tych nieprzeciętnych nie ma tak dużo, a przecież szczeniaki komuś sprzedać trzeba i... kółko się zamyka... [quote name='Flaire']Wszystko to jest bardzo skomplikowane, zwłaszcza w rasach, których obecna użytkowość odbiega od oryginalnej... A już szczególnie gdy to oryginalne przeznaczenie zostaje przez społeczeństwo wykluczone. [/quote] Za zmianami w sposobach użytkowania psów idzie też zmiana psich charakterów. Użytkowość psów ulega zmianie i to chyba nie jest złe... Zresztą, masz rację, to skomplikowane :) [quote name='Flaire']Czy polowania też będą kiedyś tak samo wykluczone - nie potrafię przewidzieć, ale nie zdziwiłoby mnie to, bo widzę trendy w tym kierunku i wiem, że już dzisiaj na polowania do Polski chętnie przyjeżdżają goście z krajów, które wprowadziły niemiłe dla myśliwych restrykcje dotyczące polowań. NB, grupy, które chcą zlikwidować polowania to organizacje chroniące prawa zwierząt - te same, które w wielu krajach wprowadziły restrykcje dotyczącyh cięcia ogonów u psów.[/quote] To już możemy zgadywać co i jak będzie. Póki co polowania są faktem, a pies jest nieodłącznym pomocnikiem myśliwego. Mając sukę rasy myśliwskiej powszechnie używanej przez mysliwych, nawet, jeśli sama nie poluję, chcę, żeby, przynajmniej potencjalnie, potomstwo owej suki mogło polować - mogło, czyli miało ku temu odpowiednie predyspozycje. Taka jest moja opinia na ten temat :) I obawiam się, że kończę tę pasjonującą dyskusję, która prowadzi do nikąd :lol: a sama ją wywołałam, wiem ;) ponieważ pakuję manatki i jadę z moim arcymyśliwskim psem potrenować agility w tym deszczowym tygodniu :) Pozdrawiam Marysia i Una
-
[quote name='Rauni']Dzisiaj w deszczu i błotku walczyliśmy na zawodach agility w Legnicy. Mimo niesprzyjającej aury moje kochane psiaki spisały się dzielnie i wywalczyły: [/quote] GRATULUJĘ!!!!!!! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Jesteście wielcy! :klacz: :klacz: :klacz: Zdjęcia śliczne! Pozdrawiam Marysia i Una
-
[quote name='jaszczurka']Tak samo jak etycznie naganne jest dreczenie lisa. Czy ktokolwiek z was zgodzilby sie zeby jego pies byl narazony na tak okropny stres? Nikt. A czym lis jest gorszy od psa? To tez psowaty, tak samo inteligentny i tak samo odczuwajacy. [/quote] Tu już wkraczasz na grząski temat pt. "sens polowań" - temat, na który ja dyskutować nie chcę za bardzo. Powiem tylko, że tak, to też psowaty, owszem. To inteligenty drapieżnik, który z apetytem zjada jaja i pisklaki bażantów, cietrzewi czy głuszców. Który potrafi praktycznie wyeliminować z danego obszaru populację zajęcy i kuropatw. Który z łatwością zabija młody sarny. I który nie ma naturalnego wroga w środowisku, więc się mnoży na potęgę. Lisów jest dużo. ZA dużo. [quote name='jaszczurka']A czy ganianie po lesie rannego, cierpiacego zwierzaka jest etyczne? Po 'farbie' zeby nie napisac 'po krwi'. [/quote] Uważasz zatem, że lepiej, aby potrącony przez samochód łoś z przetrąconą łopatką i otwartym złamaniem zdychał sobie w lesie przez dwa tygodnie męcząc się okropnie? Ciekawa etyka :diabloti: [quote name='jaszczurka']Majac psa z rozbuchanych instynktem wlasciciel ma szanse nie tylko na nieprzyjemnosci ale i na strate psa na wycieczce w lesie.[/quote] W lesie nie wolno spuszczać psów! To sprzeczne z prawem! I z poczuciem etyki! :eviltong: Zwykły burek może dogonić i zabić młodą sarnę, albo zmęczoną dorosłą zagonić na śmierć, nie on, to następny dokończy dzieła. Bycie odpowiedzialnym właścicielem polega przecież na odpowiednim dozorze nad swoim pupilem i na zapewnieniu mu takich rozrywek, żeby jego instynkt był zaspokojony i żeby pies sobie nie szukał przygód samodzielnie. Pozdrawiam Marysia i Una (użytkowa, z rozbuchanym instynktem, w rękach mieszczucha :lol:)
-
Prawdę mówiąc (pisząć właściwie :lol:) spodziewałam się takiej odpowiedzi :lol: [quote name='Flaire'] tak samo moje rasa - Airedale Terriery - nie są dzisiaj używane do swojego pierwotnego celu - polowania na wydry - bo o ile polowania jako takie nie są obecnie w Polsce nielegalne, o tyle wydry są w wielu krajach (w tym w Polsce) pod ochroną ;-) i polowania na nie również są nielegalne.[/quote] Ooo, dowiedziałam się czegoś nowego :) Nie wiedziałam, że pierwotnym zastosowaniem airdeli było polowanie na wydry :) TERAZ lepiej rozumiem Twoje porównanie :) [quote name='Flaire']Mnie się wydaje, że kluczowym zwrotem w Twoim pytaniu są słowa "bądź co bądź" ;-) - bo to, co hodują odpowiedzialni hodowcy ras bojowych, to nie są psy bojowe, a tylko [B]psy ras bojowych[/B]. Podobnie ze znakomitą większością hodowców terierów - bardzo niewielu z nich rzeczywiście hoduje psy myśliwskie. Ja na pewno takowych nie hoduję - hoduję tylko [B]psy rasy myśliwskiej[/B]. Żadne moje psy nigdy nie sprawdzą się na polowaniu, bo nie hoduję ich w tym celu i z tego między innymi powodu nie sprzedaję psów myśliwym - zresztą prawdziwi myśliwi z pewnością nie chcieliby ode mnie kupić psa (pomimo ofert, które od czasu do czasu ktoś mi robi na ulicy ;-) ).[/quote] Rozumiem Twój punkt widzenia - bo patrzysz z perspektywy osoby, która hoduje psy niepolujące od pokoleń. Natomiast nie wszystkie terriery miały takie "zastosowania" jak airdele, małe teriery wyhodowano do pracy w norach, część świetnie się sprawdza jako dzikarze i pewnie większość jako-tako po farbie pójdzie. Nie widzę więc powodu, żeby mieć jakieś zastrzeżenia do ludzi, którzy z takimi psami rzeczywiście polują (oczywiście, o ile robią to rozsądnie!) - oraz którzy te psy do trudnej pracy przygotowują - w norze, w zagrodzie, na sztucznym tropie. A także do tych, którzy mając psy ras myśliwskich :p sprawdzają, czy coś z tego przymiotnika "myśliwski" w psie jeszcze jest. [quote name='Flaire']A teraz ciutkę na temat instynktu łowieckiego, choć to odrębny temat. ;-)Rzeczywiście, w wielu dyscyplinach psiego sportu jest on bardzo pomocny i ogólnie w Polsce, coraz częściej spotykam się z przekonaniem, że w ogóle to dobra rzecz. Ale to jest pogląd, z którym się spotkałam dopiero w Polsce, więc na pewno nie jest on uniwersalny... i warto się zastanowić, czy silny instynkt łowiecki jest pomocny, czy raczej przeszkadza w życiu przeciętnego psiego mieszczucha - wielu ekspertów twierdzi, że w tym taki instynkt raczej nie pomaga... (Szczegółowo dlaczego tak twierdzą możnaby przedyskutować w odrębnym topiku - choć wyobrazić sobie łatwo ;-) ). Więc teraz, jako hodowca, należy się zapytać, dla kogo hodujemy i w jakich sytuacjach najczęściej lądują hodowane przez nas psy? I tu, dla wielu hodowców, odpowiedź jest, że ich psy ląduja na kanapach... Więc jeśli jako hodowcy zależy mi na tym, żeby moi klienci - przyszli właściciele moich szczeniąt - byli ze swoich psów zadowoleni, to muszę sobie zdać sprawę, jakie cechy hodowanych przeze mnie psów będą w tym pomocne - czy rzeczywiście są to cechy, dla których rasa była pierwotnie wyodrębniona. I wtedy, w wielu przypadkach, i to nie tylko psów bojowych, może się okazać, że tak nie jest. [/quote] Rozumiem. Silne popędy są błogosławieństwem dla szkoleniowca o sportowych ambicjach i przekleństwem dla typowego mieszczucha :lol: A że popyt tworzy podaż ;) w wielu rasach myśliwskich (i nie tylko, bo przecież także w OB, czy ON) mamy do czynienia z dwiema liniami - eksterierowymi i pracującymi. Może tak jest lepiej? Przynajmniej każdy może znaleźć coś dla siebie :) [quote name='Flaire']Ufff... Lecę trymować moje kanapowce na wystawę... ;-)[/quote] Hehe :) Powodzenia :) Pozdrawiam Marysia i Una
-
[quote name='Flaire']Może podobnie do tego, jak hoduje się psy bojowe, nie znając i nie sprawdzając ich pasjii do walk? ;-)[/quote] Flaire :lol: To jest pytanie na inny temat :lol: Walki psów są etycznie naganne oraz prawnie zabronione i (rozsądna!!) hodowla psów ras bojowych polega na [I]wyplenianiu [/I]nadmiernej agresji. Poza tym przeciętny pies miejski spotyka znacznie więcej innych psów w swoim życiu niż saren, dzików czy lisów :evil_lol: Tymczasem polowania, choć wzbudzają kontrowersje, SĄ. I do polowań pies myśliwski jest "atrybutem" niezbędnym. Tak więc hodowla psów myśliwskich powinna [I]utrzymywać[/I] dużą pasję myśliwską - [I]utrzymywać[/I] użytkowość, choćby potencjalną. I to jest ta dyskretna różnica :lol: Nota bene pies o silnych instynktach, o dużej pasji, jest potencjalnie dobrym materiałem do pracy nie tylko myśliwskiej :lol: Padło kiedyś na agilitowym forum pytanie "jak wybrać najlepszego szczeniaka z miotu do agility", w podobnym czasie na forum łowieckim ktoś pytał "jak wybrać najlepszego szczeniaka do polowania" - obie osoby uzyskały praktycznie te same odpowiedzi! Tak więc hodowanie psów [I]z pasją[/I] leży w interesie nie tylko myśliwych. Aczkolwiek sama pasja to oczywiście nie wszystko - Una da się pokroić za piłeczkę, mogę ją nosić na gryzaku, ale to wcale nie oznacza, że wie, jak się zachować przy dziku - mogłoby się np. okazać, że jest zbyt agresywna i ma tendencje samobójcze albo że w ogóle nie reaguje na to dziwne zwierze (nie okazało się tak, i choć praca psa w zagrodzie dziczej nie przypadła mi do gustu, to nie żałuję, że dałam się tam wyciągnąć - jeśli kiedyś zdecyduję się ją rozmnożyć, to mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że suka instynkty myśliwskie ma wspaniałe). Pozdrawiam Marysia i Una (MKT I)
-
Una - (po)urodzinowa galeria - mamy WWW!!
Marysia_i_gończy replied to Marysia_i_gończy's topic in Galeria
[B]Kenduś[/B] dziękujemy! :multi: Mam nadzieję, że wakacje się udały! :lol: [B]shangri_la[/B] nie masz co Biry mi podrzucać, w końcu to TY mieszkasz we Wrocławiu, który jest agilitowym zagłębiem :cool3: nie to, co ubogi Poznań bez torku :lol: [B]APSA[/B] podziwiam samozaparcie :-o Tyle stron wertować.... :-o Czerwony kapturek to efekt zmagań "grupy koszykowej" oczywiście :cool1: Unę w kłusie strasznie trudno złapać, więc każde kłusowane zdjęcie cieszy mnie niezmiernie :) A kłus wyciągać to ona umie (do 17-18km/h) :razz: Na tym zdjęciu z frisbee Una skakała ze złamaną kością strzałkową :roll: Ulfika znamy, Una jest zupełnie inna :) W ogóle bordery/aussiki inaczej skaczą, jak takie sprężynki, kompletnie inny styl :lol: Z wyborami psów... czasem życie pisze swoje scenariusze :) Za życzenia ślicznie dziękujemy!! :bluepaw: :gent: [B]Anza[/B] ze zdjęciami ciężko :roll: Po Łącku [URL="http://manu.dogomania.pl/emot/robi_fotke.gif"][IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/robi_fotke.gif[/IMG][/URL] (obrobiłam i wkleiłam ponad 150 zdjęć!) na myśl o jakichkolwiek fotkach robiło mi się słabo. A teraz leje i leje :-( No a jutro wyjeżdzamy :) [B]asiu[/B] dziękujemy!! [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/cupbronze.gif[/IMG][URL="http://manu.dogomania.pl/emot/cupbronze.gif]:B-fly:"]:B-fly:[/URL] Pozdrawiam Marysia i Una -
Pare dni temu przeczytałam cały ten wątek i zastanawiałam się, czy dorzucić swoje trzy grosze :lol: Nie mam teriera i nie poluję, ale mam psa myśliwskiego sprawdzonego użytkowo :cool1: Chciałam zwrócić uwagę na to, że zarówno dzicza zagroda, jak i sztuczna nora ma za zadanie przygotować psa do rzeczywistej pracy na polowaniu - do pracy na "prawdziwym" (często rannym, a więc szalenie niebezpiecznym) dziku, w prawdziwej norze, z dzikim lisem. Taka praca jest trudna i niebezpieczna i prawda jest taka, że psy bez zaprawy w zagrodzie znacznie częściej [I]giną[/I] na prawdziwych polowaniach - zwłaszcza, jeśli mają dużą pasję, a "nie wiedzą", że atakowane zwierze może być śmiertelnie niebezpieczne. Podkreślam słowo [I]śmiertelnie[/I]. Jeśli już więc ktoś poluje, zwłaszcza, jeśli jest to człowiek rozsądny, to przygotowuje swojego psa do pracy myśliwskiej, bo któż chciałby tracić psa na pierwszym jego polowaniu? I dopiero drugą funkcją sztucznych nor i dziczych zagród jest sprawdzanie potencjału użytkowego "miejskich burków". No ale jak hodować myśliwskie bądź co bądź psy nie znając ich pasji myśliwskiej? Ktoś pisał, że polowania zginą smiercią naturalną, jako "niemodne". Ale nawet wtedy pies-tropowiec i dzicze zagrody będą potrzebne! Dlaczego? Otóż wiele zwierząt zostaje rannych w wypadkach drogowych, a rany, które zwierzyna w tych wypadkach odnosi, są często makabryczne. Jest kwestią humanitaryzmu odnalezienie takich rannych zwierząt - odnalezienie i dobicie. A tego nie da się zrobić bez psa, który pójdzie po tropie i który zaatukuje ranne zwierzę! Zaatukuje uniemożliwiając mu ucieczkę, a zatem umożliwiając leśnikowi dobicie ofiary wypadku. Nota bene - mój kolega leśnik znacznie częsciej strzela do zwierząt rannych w wypadkach drogowych, z połamanymi nogami, kręgosłupami... niż na polowaniach. To takie moje trzy grosze :) Pozdrawiam Marysia i Una PS Ja osobiście polowań nie lubię, ale znam porządnych myśliwych. Mam też psa myśliwskiego i szanuję to. Zresztą widok psa, który pracuje kompletnie "na instynkcie" jest niesamowity...