-
Posts
66 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by POLA75
-
a może nie jest to bezdomny piesek moze ktoś go poszukuje przecierz ile osób pisze ze szuka juz długo swojego pupila moze on tez jest poszukiwany musze sprawdzic wszystkie posty o poszukiwaniu pieska pomóżcie mi w tych poszukiwaniach w dogomani ja niedlugo musze jechac po dziecko do przedszkolka i bede musiała sie nia zając troszke dopuki maż nie przyjdzie ale wieczorkiem to bede wszystko przegladać dlatego was tez prosze o pomoc im więcej serc do pomocy tym wieksza szansa i nadzieja
-
boje sie że go tam zadepczą on duzo lezy nie ma siły wstać aż mi sie serce kroi
-
moja koleżanka myslała jeszcze żeby mogła go przetrzymać w domku 1 tydzien ale co ona zrobi jak sie nikt nie znajdzie , Ma tak cudowne serce że takich psiaków jak ten ma juz 4 w domu ostatni z obcięta łapką nie ma mozliwości mieć nastepnego dlatego piszemy o pomoc ja wiem ze to starszy pies ale może znajdzie sie ktoś kto da mu chociaz na starosc godne zycie a moze jest to czyjsc piesek komu zaginął i go szuka
-
[quote name='beka']Starszy chory zabiedzony... Możesz mieć racje :([/quote] w sumie jest juz wyleczony nie jest chory potrzebuje ciepła miłości no i jest strasznie wychudzony
-
podaje skypa jeszcze do mojej Agnieszki jak ktoś bedzie chciał wiecej sie dowiedziec pytajcie ja postaram sie też pomóc bede pisała bo ona nie jest jeszcze zarejestrowana na dogomani SKYP agnieszkalabencka
-
BOJE SIĘ ŻE TAM SERCE MU PEKNIE I GO ZADEPCZĄ on jest strasznie zalękniony i wystraszony nie da sobie tam rady
-
[quote name='gamoń']gdzie został znaleziony i błagajcie weta aby go przetrzymał . Musimy miec czas na znalezienie jakiegos rozwiązania i pomocy dla niego. Jak z jego zdrowiem co mu dolega -jaka opinia weta?[/quote] Kochani wszystko postaram się dowiedzieć ale wieczorem moja koleżanka 2 rzy dziennie jezdzi do niego do wet i go karmi , wyprowadza ja jestem z łodzi i tylko wiem wszystko poczta pantoflową z tego co wiem jest bardzo łagodny nie przeszkadzaja mu psy i koty potrzebuje tylko ciepłego konta i dobrego serca zainteresowala sie nim fundacja AZYL POD PSIM ANIOŁEM wypowiedzcie się na ich temat on chą go zabrac do siebie
-
[quote name='gamoń']gdzie został znaleziony i błagajcie weta aby go przetrzymał . Musimy miec czas na znalezienie jakiegos rozwiązania i pomocy dla niego. Jak z jego zdrowiem co mu dolega -jaka opinia weta?[/quote] Piesek ma ok 8-9 lat, jest bardzo słaby i wycieńczony ale chetny do życia , chętnie je , bardzo czysty nie załatwi się w legowisko tylko czeka cierpliwie az go ktos wyprowadzi ,
-
[quote name='Enid']Przydałyby się zdjęcia pieska, jak jest duży, gdzie piesek się znajduje...[/quote] piesek jest w warszawie u weterynarza z koleżanka prosimy zeby go jeszcze przytrzymal zeby nie wydawali do schroniska tam umrze :placz:
-
poszukujemy spokojnego,cieplego domu dla pieska po dużych przejsciach.... Znaleziony w rowie,zmarzniety,zaglodzony do utraty przytomnosci,mial pelno ziemi w pysku...prawdopodobnie ja jadl oraz pelno.....śrutu w sobie. Po leczeniu,ma przyjmowac tylko raz dziennie antybiotyk,ale jest wycienczony i potrzebuje opieki,zwlaszcza spokoju i milosci. Pomozcie mu.....znajdźmy mu dom pełen miłości podaje podaje nr kontaktowy do mojej koleżanki Agnieszki 605 652 880 postaram sie wkleić kilka zdjęc pieska [URL]http://[/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/284334fa2be7fb2c.html"][IMG]http://images22.fotosik.pl/5/284334fa2be7fb2cm.jpg[/IMG][/URL] [U][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b13b114800eeb8be.html"][IMG]http://images22.fotosik.pl/4/b13b114800eeb8bem.jpg[/IMG][/URL][/U] [U][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fedcdc3c625f28c6.html"][IMG]http://images21.fotosik.pl/31/fedcdc3c625f28c6m.jpg[/IMG][/URL][/U]
-
to dlaczego od tego nie odchodzimy to jest okrutne, już nie obcinamy ogonków i uszków a tu jeszcze to tatułowanie może zastanowią się nasze władze nad inną metodą znakowania piesków bardzo było by to ludzkie
-
witam serdecznie chciałam się zapytać czy jest możliwość wytatułowania pieska bez rodowodu chodzi mi o jakąkolwiek identyfikacje nie chce czipa ponieważ nie sprawdza się w 100 procentach z braku oczywiśce pieniędzy przez państwo a po takim tatuażu zawsze można udowodnić że to mój piesek mam jedną yoreczke bez rodowodu którą dostałam od koleżanki kocham ją nad życie ale jak się nie ma papierów to jaką masz gwarancje że to twój piesek jak się zgubi dlatego tak się wypytuje o te tatułaże przecierz dużo jest takich psiaków a my je kochamy tak samo jak te z rodowodem i chcemy im zapewnić ochrone aha do którego miesiąca tygodnia się tatułuje.
-
[quote name='Wind'][b]Ola&Kika,[/b] Kazdy sposob trwalego oznakowania psa jest dobry. Jak wiesz istnieja dwa sposoby oznaczania psow: czipowanie i tatuowanie (przy czym tatuuje sie rowniez psy, ktore nie sa ewidencjonowane w ZK). Istnieje tyle roznych okolicznosci, podczas ktorych pies moze nam zaginac, zostac porwany lub skradziony, iz lepiej oznaczyc go tak, aby pozniej latwiej bylo go znalezc i zidentyfikowac. Dlatego jesli chodzi o czipowani jestem na TAK :bigok: pozdrawiam,[/QUOTE] witam gdzie trzeba się zgłosić żeby wytatułować tatułaż pieskowi który nie jest ewidencjonowany a zk rozumiem że są to psy bez rodowodu i do jakiego miesiaca się to robi
-
witajcie kochani aż mi głupio o tym pisać ale nie znam się tak na komputerach i programach nie potrafię odczytać filmików chodzę na ten link i co dalej jest tam tyle żeczy i okienek że nie wiem w co mam wejść pomocy ja też chcę oglądać wasze cudeńka a poza tym nie umiem angielskiego tylko włoski więc noie daję sobie rady na tym linku
-
kochana Panulko ja czekałam na te maluszki z niecierpliwością są cudowne :angel: ja bym je schrupała i zacałowała kiedy one podrosną nie mogę się doczekać to aż 6 tygodni będzie czy dłużej
-
[quote name='edi,feti,gusia']a co sądzicie o hodowli IZOFLEX MIDI?czy ktoś coś słyszał a moze ma pieska od nich?Hodowla wydaje się być troskliwą,dwoje emerytów małżenstwo wygląda na pasjonatów....są tam teraz szczeniaczki i zastanawiam się nad kupnem.Poradżcie ![/quote] a skąd jest ta hodowla z akiego miastaj
-
anri ja też jestem z tobą bardzo się cieszę że zdecydowałaś się na maluszki ale co zrobisz jakpokrył ją dużo większy piesek i szczeniaczki będą zagrożeniem życia dla suni bo będą za duże masz bardzo trudną sytuację ale pamiętaj szczeniaczki możesz jeszcze mieć a takiej drugiej suni już nie, przepraszam może kogoś albo ciebie uraziłam ale nie chciałabym być w takiej sytuacji i musiała bym decydować bo yo strasznie trudne powinie dobry i znający się na yorkach lekarz się wypowiedzieć i zadecydować mam nadzieję że masz takiego wet pozdrawiam was serdecznie i jeszcze raz jak kogoś uraziłam to przepraszam ale york to malutki i delikatny piesek duża ciąża naprawdę zagraza życie suni
-
dzięki słońce :buzi: ma top listę i na pewno coś wybiorę dobranoc i jeszcze raz dziękuję JESTES KOCHANY :P
-
dziękuję kochana jesteś a może masz jakiś namiar na łódź mam hodowle amore semper i de villar co o tym sądzisz całuję cię POLA
-
witam a może ktoś słyszał o dobrej hodowli w pznaniu lu okolice interesuje mnie również łódź chodzi mi o opinie ala poczta pantoflowa pozdrawiam
-
ja też ineczke wszędzie zabieram ze sobą nawet nie przeżywa tak bardzo cały czas się nią zajmujemy dziś byłam u wet dał tabletki na laktację powiedział żebym się nie martwiła bo za 1,5 roku będe miała takie szczeniaczki łobuziaczki że nie będe miała czasu nawe zjeść tak będą wariować inka jest zdrowa po porodzie ani śladu tylko mleczko :( ale tak sobie myślę że w życie płata nam figle i musim przeżyć pewne doświadczenia życiowe a to jest dla nas duże doświadczenie człowiek musi dawać sobie radę w trudnych sytuacjach życiowych a takie doświadczenia chartują dają kopa w tyłek i to bardzo ale będzie lepiej całe życie przed nami pełne radości i wspaniałości serdecznie cię całuję i twojego pieska pa
-
dzięki kochana jesteś
-
nie wiem czy nie urarzę cię ale nie pomyślała byś za jakiś czas o malutkim drugim yoreczku ja oprócz yoreczki w domu mam jeszcze 2 owczarki niemieckie na podwórku jedna ma 3 lata a druga ma 4 miesiące a zaczne od tego mieliśmy hercie owczarka miała 10 lat było jej smutno samej dokupiliśmy na odmłodzenie jej drugiego owczarka oistrą i tak hercia wychowywała ostrą w ubiegłym miesiący hercia zaniemigła i w ciągu godziny umarła miała niecałe 14 lat wet powiedział że to chyba staroś ale ona to czuła zasnęła w swojej budzie 4 letnia ostra zapadła w depresję przeciwrz to była jak jej matka zachorowałła na zapal płuc lekarz zaproponował żeby kupić szybko drugiego pieska bardzo się wachaliśmy dopiero co pochowaliśmy a już mamy sobie kupować nowego trochę chore i tak głupio ale z ostrą było coraz gorzej nie jadła totalna depresja brała prochy itp. w końcu mówimy raz kozie śmierć trudno pojechaliśmy obejrzeć do hodowli szczeniaki tylko obejrzeć.a wróciliśmy z malutką hercią 3,5 miesięczną ostra przez 3 dni chodziła nabuczona ale 4 dnia obie już działały na podwórku ostra zaczęła jeś przy małej herci zaczęła się bawić po depresji ani śladu teraz ona jest ważna że wychowuje mał pokazuje jej jak pilnować i chodzi taka dumna więc przepraszm jeżeli cię uraziłam moją propozycją ale pomyśl u nas ból zelżał a ostra jak nowo narodzona w tym miesiącu ja bardzo przeżyłam z psami najpierw hera potem szczeniaczki ale fatu już się skończył teraz mają mnie spotykać same miłe rzeczy tak sobie afirmuję to znaczy cały czas powtarzam powtarzam powtarzam i ma się spełniać całuję ciebie gorąco trzymaj się buziaczki
-
przeżyłam namiastkę tego co ty jestem od niedawna z wami pisałam że moja yoreczka urodziła 10 dni temu szczeniaczki jeden zmarł przy porodzie a drugiego chowałam z całego serca pieściłam rozpuszczała spałam w kojcu z nimi mija sunia fantastycznie się nim zajęła nagle w piątek mała osłabła pojechałam do wet mała dostała rozwolnienia i w ciągu godziny odeszła myślałam że mi serce pęknie umierała na moich oczach a ja nic nie mogłam zrobić gdy wróciłam do domu sunia zaczęła szukać małego bo przecierz widziała jak go zabieram piszczała przy drzwiach przecierz a ja jej nie potrafiłam teraz spojrzeć w oczy wzięłam żywego pieska a wracam z niezywym koszmar przepłakałam cały dzień złapałam doła nie mogłam miejsca sobie znaleść niby 10 dni ale jakby uciekła cząstka mnie cholernie się czułam przybita dobijała mnie sunia moja szukająca szczeniaczka z cycuszkami pełnego mleka na drugi dzień jeszcze straszniej nic mnie nie cieszyło ani sunia ani moje dziecko kompletnie nic wyżuty sumienia że może to mija wina itp.... strasznie i chyba musiało tak się stać taki kop w tyłek posłuchaj o godz 14 przyszedł pan od prądu więc go wpuściłam jak wychodził z domku prosiłam go aby uważał na suni jak będzie wychodził żeby jej nie wypuścił po 15 min chciałam jej ściągnąć mleczko i wołam wołam a tu nic....... tata na nogi zawołałam brata bratową dzieciaki wszyscy zaczęli szukać ineczki myślałam że zwariuję utrata jednego potem drugiego szczeniaka a za 2 dni jeszcze moja ukochana sunia mało zawału nie dostałam wszyscy zaczęli jej szukać ja na rower dorwałam pana od prądu mało go nie zabiłam a on w szoku na pewno mi mówił że psa nie wypuszczał wszyscy sąsiedzi na równe nogi szok tych chwil nigdy nie zapomne ..... wróciliśmy do domu usiadłam zalana łzami nic mnie nie obchodziło wtedy nie myślałam już tak o maleństwach ale o mojej ukochanej suni Boże niech się znajdzie bo zwariuję z tęsknoty przecierz została mi tylko ONA i nagle drzwiczki w szawce z moimi ciuchami się otworzyły i wyjrzał łepek mojej suni ......... jak ją dorwałam jak wycałowałam to jest nie doopisania jak się ucieszyłam i zdałam sobie sprawę że i tak już nie cofnę czasu nie przywrócę malutkiej życia ale mam jeszcze na szczęście jeszcze sunie na którą mogę przelać moje wszystkie uczucia bo to ona potrzebuje teraz najwięcej miłośći i uczułości bo to ona najwięcej cierpi po prostu takiego doła dostałam po stracie małej że zapomniałam o ineczce i to chyba był taki kop z góry od małej suni z nieba żebym się teraz zajęła inką bo ona już ma tam dobrze a oto słowa mojej córeczki 4 letnie jak tak płakałam to ona mówiła mamuniu nie płacz przecież mała sunia jest w niebie z aniołkami i teraz ona tam będzie pillnowała aniołków ......... więc kochana zajmij się teraz drugim twoim yoreczkiem to on terar potrzebuje dużo uwagi z twojej strony serdecznie was pozdrawiam POLA
-
jestescie kochani że czuwacie i śledzicie moje przeżycia nawet mi do głowy nie przyjdzie dopuszczać suni chyba bym osiwiała w ciągu doby ze nstresu jak bym musiała znowu to przeżywać maleńką oczywiście zostawiamy sobie bo z taką myślą dopuszczaliśmy inkę 1 miał być dla nas drugi dla moich rodziców a jak był by trzeci to chciał mój brat z bratową więci i tak wszystkie bym miała defakto przy sobie najważniejsze że wszystko się zakończyło ok jest nasza maleńka upragniona będzie rozpuszczona jak dziadoski bicz ha ha ha na razie inka ma na jej punkcie fioła cały czas ją wylizyje pieści nie opuszcza kojca tylko na siusiu jedzenie jej podaję do kojca ale ma dobrze ale co mi tam tak się bałam o nia będe posać jak zrobię zdjęcia to wysyłam