-
Posts
288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by kesencja
-
Nowa dogomania - co i jak? Oraz lista "usterek".
kesencja replied to maciaszek's topic in Administracja
Ja natomiast na swojej przeglądarce mam dziwny komunikat, przez który nie da się zalogować: Oraz, tak jak u innych, bywało też ostrzeżenie o wirusie. Na laptopie chłopaka też tak było, ale usunęłam pliki cookie i u niego pomogło, a u mnie nie, choć mamy taką samą przeglądarkę. -
Ja unikam jakiejkolwiek kawy jak ognia - jaką bym nie wypiła, to potem cierpię, bo mój brzuch źle to znosi. I to nie jest kilku godzinny ból, ale nawet kilkunastogodzinny i to z zażytymi lekami. Ostatnio jak wypiłam na weselu, żeby się trochę rozgrzać (byłam na dworze, bolało mnie gardło, a chłopak się pomylił i zamiast herbaty przyniósł mi kawę), to cierpiałam do następnego dnia, musiał się mną chłopak opiekować, przynosić leki, bo myślałam, że nie wytrzymam z bólu i z mdłości, a i wieczorem w niedzielę czułam, że strasznie mi ta kawa siedzi na żołądku. A smak uwielbiam! A co do alkoholów... ja jeszcze oficjalnie przez jakiś czas nie mogę, ale nie ciągnie mnie, bo ja nawet szampana nie potrafię pić, bo mnie pali... :D
-
A taka śliczna jest! Szkoda, ale pies nie musi być wystawowy, żeby go kochać :) A z jakiego powodu, jeśli można się spytać?
-
Hmmm, FridaOzzy, czy dobrze mi się wydaję, że czytałam na wątku czekamy na szczeniaka, że Twoja mała jest niewystawowa? Czy coś mi się pomylił? Tak teraz mi się właśnie przypomniało :D
-
Gezowa, proszę, zdradź mi, skąd Ty bierzesz takie ekstra imiona? :D Zdradź mi tą tajemnicę, bo ja szukam i szukam, i nic mi się nie podoba! :D Ja, oczywiście jako laik, nie spotkałam się ani razu z psem o takiej maści, serio! Ani na internecie, ani w realu. Ostatnio, gdy byłam w parku z chłopakiem, spotkałam dziewczynę z whippetem... na moją reakcję i ta pani, i mój chłopak byli przerażeni, bo myśleli, że coś mi się stało :D Ją wryło, mnie też, chłopaka też... Miałam nogi jak z waty i aż zbladłam, bo po prostu tak się podekscytowałam, haha. Piesek nazywał się Presto (lub Pesto, nie dosłyszałam niestety) i nie mogłam się go nachwalić :D To był mój pierwszy spotkany chart na żywo, więc to było mega przeżycie, dotknąć go, dostać buziaka i nacieszyć się jego widokiem :D Bosko, od tamtej pory kocham coraz bardziej Kraków! :D I Twoje "szczyle", szczególnie Ejdenka :D, też muszę spotkać, bo sobie nie daruję i mam nadzieję, że zawitasz kiedyś w moje strony, lub ja w Twoje czy spotkamy się na jakimś evencie :D
-
Boziu, jaka piękna! <3 Tyle szczeniaków teraz na dogo, że nie idzie się połapać :D Aż szkoda, że ja się swoim pochwalić nie mogę :( Ale zazdroszczę i życzę, żeby mała się dobrze chowała :) <3
-
Trzymam kciuki, bo debiut już za kilka dni, racja? :) A mały niezmiennie mnie fascynuje :D No, dobra, już nie taki mały, no ale... dla mnie zawsze pozostanie szczeniaczkiem! :D
-
A ja, żeby Ejdenek nie poczuł się zaniedbany przed dogomaniaków, pierwsze co napiszę, to to, że nic się nie zmienia, przystojniak :D i nieustannie zachwyca mnie jego pomarańczowa obroża! Malutki/a (?) natomiast ma prześwietny sweterek! U mnie w biedrze w ogóle takich nie było, a wzięłabym do wyprawki :D Jego oczka są takie kochaniutkie! I pierwszy raz podoba mi się biało-czarny whippet, poza tym, chyba takie kolorki są rzadko spotykane? A teraz biorę się za nadrabianie galerii :D
-
A ja poznałam wczoraj blabladola, dokładnie takiego samego jak Brutus :D No anioł nie pies :D Gdyby nie jego gabaryty, to pewnie by był gdzieś wyżej na mojej liście psów, które chciałabym mieć, bo mimo, że trochę beczki i przeszkadzają mi ich krótkie łapy (jak na moje oko, no ale ja chcę charta, także... :D), to ogólnie są świetne :D. Ale jak blablador to czekolada :loveu:. Ja też bym chciała jechać na wystawy, ale nie ma już nigdzie blisko, a na dzisiejszą wystawę w Częstochowie nie mogę jechać, a i tak bym pewnie nie zdążyła, bo już z pół godziny trwa :<.
-
Gratuluję wyników! A pies na prawdę przepiękny! :loveu:
-
Ania, tak się wtrącę, a Ty czekasz na szczeniaka z tej samej hodowli czy znalazłaś inną? :)
-
Przynajmniej nie myślisz, co by było gdyby. Odważne posunięcia są na miarę złota! :) Masz takiego kochanego psa, to nie ma co smutać :D Ja przeżywam wyjazd mojego chłopaka do szkoły do internatu, gdzie do niego mam godzinę drogi, więc nie wyobrażam sobie, jak dajesz sobie radę, gdy Twój TŻ jest na drugim końcu kraju. Nie zazdroszczę, ale życzę wytrwałości. Model z tego Twojego Bazylka :D. Mi też bardzo podoba się to imię :loveu:. Ja już wymyślam coś dla mojego szczeniora, choć to jeszcze rok, no ale... :D No i na pewno zainspiruję się Twoim psiakiem :D. Ale raczej strzelam w coś nie po polsku, coś jak Jarhead (chyba dobrze napisałam) itp. Najbardziej mi takie imiona pasują do whippeta, dostojne, zagraniczne :D.
-
Tak teraz wpadło mi do głowy - imię Bazyl z miłości do roślin? :D. Kojarzy mi się z Bazylią :cool1:. Ja, tak jak poprzednicy, życzę wszystkiego dobrego, dla Bazylka zdrowia, a dla Ciebie poprawy i wytrzymałości, bo domyślam się, jak może być ciężko. No i przesyłam buziaki :).
-
[quote name='Pani Profesor']a po kiego diabła ja tam? :D cześć ;)[/QUOTE] Chciałabym poznać Twoją poczwarę no i ogólnie poznać dogomaniaków :D. Ja pewne będę gdzieś przy whippetach, żeby poznać kilka psów, hodowców, a przy okazji skoro mogę poznać również forumowiczów, to jak mogę nie wykorzystać szansy? :D
-
[quote name='Aga*Lis']Nowy komplecik z Tutti oraz obroża zakupiona na wystawie :smile: [URL="http://s1372.photobucket.com/user/Blue_Meatloaf/media/DSC_0138_zpsabde9762.jpg.html"][IMG]http://i1372.photobucket.com/albums/ag334/Blue_Meatloaf/DSC_0138_zpsabde9762.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s1372.photobucket.com/user/Blue_Meatloaf/media/DSC_0139_zpsc0d710d0.jpg.html"][IMG]http://i1372.photobucket.com/albums/ag334/Blue_Meatloaf/DSC_0139_zpsc0d710d0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s1372.photobucket.com/user/Blue_Meatloaf/media/DSC_0150_zps43cf8c2a.jpg.html"][IMG]http://i1372.photobucket.com/albums/ag334/Blue_Meatloaf/DSC_0150_zps43cf8c2a.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Boże, piękny komplet <3 Mogę prosić o link? :D
-
Witam się :D PP, będziesz na wystawie w Częstochowie? :)
-
Talia, może to kolejny mit po prostu :D Ale mam dwa przykłady: mój kuzyn wyszedł za mąż i jego żona miała boksera od 6 lat. Po roku czasu sunia kocha najbardziej mojego kuzyna, choć to jego żona była z nią od dziecka. Drugi przykład, też z suczką, ciocia ma suczkę, często do nas przyjeżdżają na wakacje. Sunia najbardziej kocha swojego pana, mojego tatę oraz ich syna. Prawda, ciocię też kocha, ale widać bardzo, kogo faworyzuje. Ja natomiast miałam psa, zaginął i nigdy się nie odnalazł, miałam wtedy może z 7 lat. Jak rodzice na mnie krzyczeli to mnie obronił, stanął między mną a np. mamą i zaczął warczeć, dopóki mama nie zmieniła tonu głosu, a i tak trzymał się wtedy blisko mnie. Byłam jedyną osobą w domu, którą tak kochał. Na krok mnie nie odstępował. Ale dostawał szału, jak jego miłość dostawała cieczki. Uciekł i już nigdy się nie znalazł... Jeszcze taka sytuacja: biłam się dla zabawy z kuzynką, takie gilgotanie na podłodze, a on rzucił się na nią i ją użarł, delikatnie, ale zęby zostały. Tego nie popieram akurat i dzisiaj bym go zganiła, ale wtedy byłam dzieckiem i mnie to cieszyło, bo bardzo nie lubiłam tej kuzynki :diabloti:
-
Witam się po wakacjach :) Co tu taka cisza?
-
A ja spotkałam borzoja w Chorwacji... Piękny, ale to nie dla mnie :D (tak się wtrącę). Gezowa, pisałaś, że czaisz się na suczkę - ja tylko i wyłącznie pies. Pies wydaje mi się być bardziej oddany :D.
-
[quote name='jmcp94']Spooooko pogadamy jak Twój psiak zacznie się interesować cieczkami, ja też mówiłam że nie bede kastrować, a jednak zdanie zmieniłam :D On ma implant. Hmmm..... czy karce psa klatką... hmm... np pies kradnie coś ze stołu -> daje mu komendę ''na miejsce'' nie jest tam wpychany czy coś, więc słabe karcenie, na pewno po wzięciu ciastka nie pójdzie sobie jak królewicz na kanapę :P tak samo, jeśli on wchodzi tam i od razu się kładzie to słaba kara :D A kiedy ten whippetol ? :eviltong: Plany fajne fajne, ale tak jak mówi Aśka trudno wkręcić użytka, nawet jeśli jest świetny, w ojcostwo, zwłaszcza sensowne, czyli ukierunkowane typowo na sporty :p [/QUOTE] Z tego co słyszałam, to kastrowane nie mogą brać udziały w wystawach, a ja bym też chciała kilka zaliczyć, nie tyle co dla wygranej, ale dla zdobycia doświadczenia. Aha, aha, to rozumiem :D Wyobraziłam sobie, że trochę inaczej to wygląda, ale jak tak, to norma i pewnie też będę tak mówić :D Po pierwszym półroczu będę się na coś czaić, nie później niż wakacje, bo potem będę mieć za******* i nie poradzę sobie z psem dodatkowo. Wystawowe mnie nie interesują psy, dlatego chce iść bardziej w sporty. Po prostu takie whippety bardziej mi się podobają. A co do ojcostwa... Zawsze warto spróbować, jak mówię, nie zależy mi, by mój pies był rozszarpywany przez hodowlę. Chodzi mi o zdobywanie doświadczeń, no i fajnie by było mieć repa w domu :D Choć będzie trudno, szczególnie na wystawach w Polsce :evil_lol: Chciałabym mieć szczeniora już teraz, ale niestety nie jest to możliwe. Wole się lepiej przygotować, wszystko dobrze przemyśleć i w ogóle :). Dlatego też będę w Częstochowie na wystawie, a i może do Czech wpadnę. Akurat poznam może jakieś hodowle :D.
-
Hodowli szukam w Czechach/Słowacji :). I nie wystawowego, tylko idę w sport.
-
AAA, widzę i słyszę. A wyglądało tak niegroźnie właściwie, gdybyś mi nie napisała, to bym nie zwróciła uwagi ;o.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
kesencja replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Majkowska, będziesz na wystawie w Częstochowie? :) -
O kurde... A kiedy mu się to stało, bo nie zrozumiałam? Jak ćwiczył flyball?
-
[quote name='jmcp94']Heeej hooo! :) [B]Kesencja [/B]z charakterkiem... hmmm dziwny pieseczek ogólnie, ani trochu karności, można się drzeć na niego, a on i tak ma to gdzieś i nic sobie z tego nie robi, trudno jest go przez to oduczyć robienia rzeczy niewłaściwych takich jak wskakiwanie łapami na stół i zabieranie kotletów, pomimo że za każdym razem moje EEEE!!!! słyszy pewnie całe osiedle, a pies od razu ląduje w klatce, to się nie zraża. Gorzej że ma tak nie tylko z ludzmi, z psami jest to samo, pomimo że drugi odgania go z zębami, czy też się na niego rzuca ze smyczy właścicielki on się nie przejmuje tylko dalej zaczepia... Jedynego psa którego nie oblewa i odchodzi za każdym razem jak zobaczy jego zęby to właśnie Roki, z tym że raczej nie na zasadzie ''Roki jesteś taki straszny, boje się Ciebie'', a raczej ''Dobra odejdę, to mnie pani pochwali'' Są dni że pracuje super, można z nim robić wszystko, a zdarza się że nic nie chce robić, albo na 10% swoich możliwości, tempem żółwia lądowego :P Trzeba go dużo nagradzać tzn często się zniechęca, jak zrobi coś pare razy źle, albo jak nie wie o co mi chodzi, także lepiej małymi krokami, z duuuużą dozą cierpliwości, bo jak już załapie o co chodzi, poczuje że o to mi chodziło, to zaczyna robić to na 101% :) Jajek nie ma od miesiąca, tzn ma malutkie, zrobiliśmy kastrację chemiczną... zmiany hmmm.... zależy od dnia i od... godziny :p[/QUOTE] Kurdę, to będzie trudno... :D Chociaż mam nadzieję, że trafi mi się jakiś ewenement i będzie najgrzeczniejszym psem na świecie, nie schizowanym i w ogóle :D Karcisz psa klatką? Słyszałam, że tak nie powinno się robić, chyba, że coś źle zrozumiałam. A tam, ja to cierpliwa jestem (do czasu :diabloti:) :D. A ja nie będę kastrować, bo mam w planach wystawy, a i jak z psychiką będzie wszystko OK, to i repa mu zrobię, żeby mieć drugie whippeciątko u siebie :loveu: :D Wykastrowałaś go czy wstawiłaś implant? Tak na marginesie :D P.S. Nie widzę zdjęcia :C