Moja Lolcia (brunetka), nie pozwala dotykać sobie ogonka, a obcinanie pazurków, to dla niej tragedia- wrzask, płacz, nawet próbuje gryźć... Co innego Emilia, jest bardzo dzielna, kiedy była pogryziona i miała prawie 50 szwów, zrobił jej się ropień wielkości pięści i miała go wyciskanego. Wszyscy podziwiali jej cierpliwość.