-
Posts
2726 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gamoń
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Kochana Tosiu serdecznie bym prosiła o wyjaśnienie.Umowa była ,że psiczki mają zostać do niedzieli tj.26.10.08 .Z uwagi na fakt ze do godziny 22.10 nikt nie zadzwonił odebrałam to jako całkowitą ignorancję oraz brak zainteresowania. (czyli tzw.radź sobie sama)Możesz mi odpowiedzieć dlaczego ,mimo wcześniejszego uzgodnienia nie wykonałaś do mnie telefonu ,że przyjedziesz do mnie np.o 20.30.Ponadto bardzo nie lubię gdy ktokolwiek przekazuje błędne informacje.:shake:Nigdzie nie napisałam że szczeniaki zawiozę na Paluch do godziny 14.00.A wiesz dlaczego ,bo pracuję o wiele dłużej niż do 16.00 a córki nie ma do późnego wieczora-o czym pisałam na wątku.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dłużej nie myślę dyskutowac z Panią .Oznajmiam ,że szczeniaki od tej chwilii sa pod moją opieką i sunia również.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dogomaniaków serdecznie proszę o pomoc w ogłoszeniach.Wszelki info proszę na pv.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dziękuję za dotychczasową pomoc .[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Beata i Agnieszka[/FONT][/COLOR]
-
jestem w pracy ,więc nie mogłam do tej pory zupełnie nic napisać.Mam pytanie do Tosi2 ,która przysłała mi sms -gdzie mają pojechac maluchy i Szczoteczka.W jakie warunki trafią.?????? Jak wcześniej pisałam szczeniaczki trzeba koniecznie zabrać a Szczocię ,która nie sprawia kłopotów bez problemów można u mnie zostawić na okres dwóch tygodni.To jest ułożony psiak i bardzo sie z nią zaprzyjaźniliśmy ,więc nie chciałabym aby trafiła do sfory psiaków ,bo ona musi być najpierw odkarmiona a przy większej ilości psiaków z jej delikatnym charakterem mogą być problemy.Ona ze strachu przed brakiem jedzenia potrafi nawarczeć nawet na najłagodniejszego psiaka .Może tu być konflikt. Prosze Tosię o odpowiedź. Beata Ponadto ja nie jestem żadną heterą ale czasami życie płata różne nieprzyjemne figle.Toteż nie wieszajcie mnie !!!!Ponadto jestem osobą konkretną i wymagającą od innych tego samego.
-
Kochane dogomaniaczki dla bezpieczeństwa szczeniaków i mamusi,oraz w sytuacji awaryjnej zgodziłam się przygarnąć rodzinke do siebie na okres 10 dni. 23.10.08 wyraźnie napisałam ,że szczeniaczki powinny iść albo do domku stałego albo na inny tymczas ,bo od jutra tj.27.10.08 nie jestem w stanie zająć się maluchami a nawet bardzo będą cierpiały one i również moje psiaki.:shake::-(Nie bedzie mnie w domu od 7.20 -do 23.20.Wyraźnie pisałam ,ze maluszki powinny dzisiejszego dnia tj,w niedzielę trafić do innego opiekuna.Niestety nikt się do mnie nie odezwał z żadną propozycją .Jedynie Grubba Ryba próbowała zastanawiac się nad dalszym losem psiaków.Jednak w obecnej sytuacji (remont i malowanie ),oraz zapach farby nie jest dobrym domem tymczasowym dla szczeniaków. Pisałam również ,że mamusia może zostać jeszcze tydzień (najwyżej się posika i troszkę pogłoduje ale nic na to nieporadzę.:shake: Bardzo prosze o kontakt dogomaniaków ,którzy mogą zając sie szczeniaczkami .O ile nie będzie chętnych ,możecie wyzwac mnie od najgorszych ,nie mających sumienia ,wroga zwierząt i od osoby nie mającej serca ale zawioze je do schronu na Paluchu.Nie będe miała innego wyjścia.Bardzo proszę o zrozumienienie i pomoc.Moja szóstka psiaków też będzie nieszcześliwa ale za jakiś czas im to wynagrodzę. Beata
-
Szczeniakom wrócił apetyt a częstotliwość produkcji znacznie się zmniejszyła. Jednocześnie wrócił też humor i zrobiły z pokoju małe pobojowisko :razz: zaczęły od zdjęć rentgenowskich upchanych gdzieś w kącie :cool1:. Zrobiły się mniej nieśmiałe. Sunia zaprzyjaźniła się z sumpi, ale jest agresywna do psów przy jedzeniu. Co dziwne jest wybredna, a jak inny podejdzie do jej miski do go uszczypnie ale nie zje. Czyli typowy pies ogrodnika. Soryy że może troche nieskładnie ale po 10 godzinach w pracy jestem a jutro mam 12. Nowe wieści w sobotę Pozdr Mały G
-
Pytałyście do kiesy może zostać rodzinka. Szczerze mówiąc myślałam o niedzieli, a przynajmniej dla szczeniaków. One powinny byc z człowiekiem a Nas w sumie wogóle obecnie nie ma. O ile suni ogólnie rzecz biorąc to nie przeszkadza bo ma inne psie towarzystwo to szczeniaki siedzą po 3/4 dnia same z sobą w pokoju. Nawet jeśc im nie mam czasu ostatnio kupić. Jeśli nie znajdziecie nic dla suni to może jeszcze pobyć z tydzień nie ma problemu. Tosiu mam nadzieję, że się nie pogniewasz ale czuję się odpowiedzialna za psy które były u mnie w DT i chciałabym uczestniczyć w wizytach adopcyjnych Nigdy nie oddałam i nie oddam żadnego psa do ogródka, a tym bardziej do budy i kropka. Pierwsze moje pytanie jest zawsze o to.
-
Dziewczyny szukajcie domków. Cioteczka Evita -to sie tak rozleniwiła ,że nie daj Boże.:evil_lol::mad:Do roboty ciociu ,bo inaczej Krecik powygryza Ci wszystkie nogawki.:lol::lol::lol: Myśle ,że kontakt możecie podawać i na mnie i na Agę.Tosia musiała by dzwonić do nas i uzgadniać godziny adopcji.Aga przcuje w aptece na zmiany.np.dzisiaj od 12-20.00,jutro od 8.00-16.00. telefon do mnie 505078763 Beata,508089603 Agnieszka.
-
U mnie jest kotka.Sunia absolutnie jej nie atakuje a nawet nie zwraca na nią uwagi.Jednak myślę ,że 12 kociaków to juz za dużo na jedną delikatną sunię.Będziemy pamietac o Twojej propozycji ale ona jest tak ładna ,że może znajdzie się ktoś kto da jej większy komfort i ją zaadoptuje. Sorry ,że może odbierzesza to ,że wybrzydzam i przebieram w domkach ale staram się aby moje adopcje były od początku do końca domem i to pełnym miłości dla mojego tymczasowego podopiecznego. Dane o suni.Szczoteczka umie podawać łapkę ,zna niektóre komendy ,sygnalizuje potrzeby a o ile się zapomni nie siusia w domciu tylko wytrzymuje.Jest bardzo kontaktową ,delikatną sunią .Bez żadnego problemu zaprzyjaźnia się z człowiekiem i to za chwilkę.Lubi spać na łóżeczku ,umie bawić się piłeczką.Do tej pory nie grymasiła na jedzonko,choć Aga parę postów wyżej napisała ,że zjada najchętniej mięsko z kurczaka zas ryżyk cedzi i popluwa na podłogę. Zalecenia weta. Przez 2 dni mamy dawac fiforyksazyd o ile nie bedzie poprawy przechodzimy na zastrzyki z antybiotyku -betamox.(1raz dziennie przez dwa dni a potem co 48 godzin.Obserwujemy szczeniaczki a najbardziej sunie z łatkami przy oczkach. Tosiu-wet nam nie dał na odrobaczenie ,mimo ,że wbił w kompa.:shake:A my cielaki tak byłyśmy przejęte tymi kilkunastoma strzykawkami z antybiotykiem i słuchałyśmy jak je stosować ,że w końcu pojechałyśmy bez leków na odrobaczenie. Wprawdzie można je podać dopiero po ustaniu biegunek więc za 5-6 dni. A dopiero co najmniej 14 dni po odrobazceniu można prosiaczki zaszczepić. Osobiście również nie zgadzam się z Tosią na oddanie szczeniaczka do budy i na wieś.Ci ludzie inaczej traktują zwierzaka ,wiec nie ma o czym mówić. Całusy dla ciotek Beata
-
Szczeniory czują się lepiej. Narobiły tylko w 4 miejscach i miały zdecydowanie lepszy apetyt. Dałam im nifuraksazyd póki co, jak do wieczora się pogorszy to dostaną antybiotyk. Sunia już dobrze, nie ma sranka, tylko że jest masakrycznie wybredna. Nie chce jeść chrupek, a ryż cedzi przez zęby i wypluwa na podłogę. Ogólnie jest dość zadowolona z faktu że nie musi już z nimi być w pokoju, co perfidnie wykorzystuje zwalając chłopaków z wyra w salonie
-
Białasek już od przedwczoraj lekko popuszczał ,może i byl lekko osowiały ,mała białaska z plamami wczoraj było okey ,czarny okey i mama okey.Przez noc niestety stan brzuszka sie pogorszył i dzisiaj rano przed 7.00 wszystkie pokoje były zmasakrowane ,bo i moje psiaki i ponka i maluchy cierpiały na zaburzenia jelitowe (patrz kupka błotna ze śluzem). Aga dała wszystkim nifuraksazyd i niestety poszła do pracy.Na razie nie wiemy jak sie psiaki mają ,bo są same w domciu.Ale ja zawsze dmucham na zimne .To są za małe psiaki ,w dodatku nie odkarmione a sunia całkowicie wyjałowiona i równiez niedożywiona ,więc dlatego chce skontrolowac to z wetem.
-
Tosiu a gdzie ta [B]Katalońska ?????[/B]Mam powiedzieć ,że koszty leczenia pokryje fundacja Canis ?????,czy wziać FV ze sobą w garsć a fundacja będzie płacić przelewem.O ile tak muszę mieć dane pełne z NIPEM. Tosiu ale o ile nie znajdzie sie transport ja nie pojadę.Nie dam rady ze szczeniakami i sunią sama.Może Tobie sie uda podjechac albo mamie.??? Ja po pracy muszę pojechac na Wolę ,wyprowadzic swoje psy ,zarządzic w domu a potem mogę pojechac do psiaków (szczeniorów i mamusi) i z kimś pojechac na tę Katalońską.
-
Nie przypuszczam ,że to z powodu zarobaczenia ta biegunka ,bo moje psiaki stare też sie posr............ Jedzenie gotujemy codziennnie ,więc kwestia jedzenia tez to na 100000% nie jest.,bo Krecik ma tylko i wyłącznie swoje jedzenie inne na trzustkę (chrupki Royala ) a też ma biegunkę.To musi być jakaś wirusówka.