-
Posts
2726 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gamoń
-
No niestety sunia nie za bardzo lubi grono gosci.Całe 3 godziny spedziła głównie pod stołem.Mysli pewno .ze pod obrusem nikt jej nie widzi;) Jeszcze duzo pracy z suniaczką.Fotki kiepskie ale wstawiam [URL=http://img441.imageshack.us/my.php?image=dsc00852ik9.jpg][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/5039/dsc00852ik9.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Ja też trzymam kciuki i powodzenia dziewczyny;)
-
Jutro jade do cioteczki i wujcia.Zrobie pare fotek aby cioteczkom pycho jeszcze bardziej sie roześmiało;). Sunia wychodzi juz na spacerek codziennie ,robi pomału postępy.Wczoraj była córka cioci z mezem i dwoma nastolatkami .Troszke sunia się bała ale po chwilii zaprzyjaźniła się z dziewczynkami i dała sie przytulac. Pozdrawiam cioteczki i życze spełnienia marzeń ,zdrowych spokojnych i urokliwych swiąt
-
Mamusia -Busia pojechala do domciu w Wigilie.Pani bardzo zakochana i bardzo odpowiedzialna kobieta takze Busia bedzie miała super domek i warunki. Została Koka ,która szuka pilnie domku.Jest cudna -spójrzcie [URL=http://img183.imageshack.us/my.php?image=dsc00817ox0.jpg][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/9859/dsc00817ox0.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Kokos pojechał do domciu.:lol:Bedziemy z Pania w kontakcie. Sorry ale padam na nos.A jeszcze nastepna bida własnie chwile temu zajechała.Busia jutro ma jechac zaprzyjaźniac sie ze swoja przyszła Pania. Trzymajcie kciuki za zdrowie mojego najukochańszego ,najwierniejszego dającego mi usmiech -Gamonia jest bardzo chory ( obrzek płuc ,zapalenie trzustki i inne schorzenia.Prosze o pozytywne fluidy dla niego a bede miała wiecej siły aby pomoagac innym biedakom.;)
-
Dzisiaj był pierwszy spacer.Po schodach zeszla ale była bardzo zalękniona ,na podwórku zamkniętym pospacerowała bez problemu ale najgorzej było z wejsciem po schodach na góre. Mysle ze z kazdym spacerkiem bedzie lepiej;) Zdjęcia beda dopiero po swietach.Codziennie jestem po kilka godzin z Gamoniem na kroplówkach.Mój aniołek ma obrzek płuc :shake:
-
[quote name='tanitka']chyba jeszcze nie wysza na dwór. DObrze, ze ona tak cudownie trafiła. Czy Sara już zostaje u Wujostwa, czy jeszcze czekamy z decyzją ostateczną?[/quote] Nic mi nie wiadomo aby wujcio chciał ją oddac.Pracuje z nia.Dzisiaj była nauka chodzenia na smyczce .Załozone zostały szeleczki i przechadzki po pokojach i wyjscie na balkonik.Sorry ale jeszcze nie była ma spacerku -jeszcze za wczesnie.Sunia siusia tylko w łazience na rozłozone gazetki ,wiec tragedii nie ma.Moze za dwa dni bedą gotowi.
-
Dziewczynki byłam dzisiaj przelotem u wujostwa ,bo byłam z moim najukochańszym Gamoniem na Usg i Ekg w klinice na Białobrzeskej (stan bardzo ciężki) widziałam sunieczkę.Lezała pod stołem w kuchni .Chodzi za ciocia i wujkiem ale jeszcze daleko aby sama do nich podchodziła.Jak wyciagna otwarta dłoń to podejdzie do głaskania po główce ale kazdy inny ruch to od razu ucieka.Bedzie bardzo ,bardzo wiele pracy z sunią.Moze to potrwac nawet miesiac ,dwa.Zdjec nie zrobiłam bo nie byłam nawet przygotowana ,ze bede z wizyta .Sunia bardzo garnęła sie do Gamonia ale ten ledwo stał na nogach takze na nia warczał i zrozumiała ,ze nie bedzie zabawy.Bede nad nia czuwac ,wiec bądźcie spokojne.
-
Zielone światełko dla mamusi Busi. bardzo sympatyczna Pani jest nią bardzo zainteresowana.Busia spedziła dzisiaj z nia cały dzień.Pani przyjechała po nia po 10.00 i zabrałą do siebie aby sunia oswoiła sie z nia i z nowym miejscem.Wyprowadziła na spacerek i dała mnóstwo smakołyków i miche jedzenia.( pewno bedzie małe sranko) Po 21.30 przywiozła ją z powrotem .Jeszcze w tygodniu ma zabrac Busie na noc i rano odwieźc.Zas w pierwszy dzień świat Busia ma pojechac do swojego stałego domciu.Mam nadzieje ,ze nic juz nie stanie na przeszkodzie i ta sympatyczna ,ułozona i łagodna sunia bedzie miała kochajacy dom i kochającą Panią.
-
Od teraz sunia jest królewną.Własnie śp na łózku wujcia i cioci.Przekonałą sie juz do nich i zaczeła chodzic za nimi po całym mieszkaniu.Ciocia poszła niedawno do pokoju sie połozyc no i Sara też sie połozyła obok cioci.Głowa pieknie na poduszeczce pod kołderke sie wsuneła i zajęła miejsce do wujka.Jest coraz lepiej ale spacerku jeszcze nie było .Wujostwo jeszcze nie chce ryzykowac i jej stresowac.Wszystko na dobrej drodze .Fotki zrobie ale nie obicuje ,ze wyrobie sie do swiat. Całusy dla Tanitki od wujciów. Bardzo Ci dziekują za sunie.
-
Sunia siusia tylko na kafelki w łazience. W nocy zżarła dwie rolki papieru toaletowego i trochę boazerii w przedpokoju. Nie wchodzi jeszcze sama do kuchni gdzie spedza sie wiele czasu, ale zaglada ciekawie z przedpokoju. Głaskana traca reke dopominajac sie o więcej pieszczot. Jutro pierwsza próba spaceru
-
O szczeniaczki nikt nie dzwonił.Dzisiaj mały Kokos został bardzo poturbowany przez mojego Rambę.Niestety do końca nie wiadomo czy maluch bedzie widział .Rambo zaczepił go zębami i rozerwał mu powieke.:shake::shake::shake::shake:Krew sikała maluch był obolały i przerażony.Aga poleciałą do weta ,Kokos dostał krople.Trzeba mu jeszcze dzis zakraplac 5 razy aby nie było obrzeku i o ile nie pokreciłam ucisku na rogówke. Pomału nie dajemy sobie rady ze szczeniorami. Domku odezwij sie Musimy koniecznie jak najszybciej zapisac sie na kontrole do Garncarza.Ma kos jakiej wejscia po znajomości????
-
Sara zrobiła siusiu takze nie bedzie cierpiała .Własnie z powodu tego lęku nie chcemy jej jeszcze narazac na dodatkowy stres schodzenia po schodach i pobytu na ulicy.Do parku jest za daleko.Najpierw niech zaufa cioci i wujkowi to bedzie łatwiej ja przekonac do spaceru.Wszystko na spokój i do przodu małymi kroczkami.:lol:
-
Dziewczynki sorry ,że wczoraj nic nie napisałam ale jak zasiadłam do kompa okazało się ,ze kablówke szlag trafił. Ruda będzie nazywała sie Sara.Sunia została wykapana ,bo straszliwie pachniała .Zniosła to bardzo dzielnie.Sarunia jest bardzo delikatna psinka . jest bardzo strachliwa,wczoraj nie opusciła swojego posłanka ale daje juz do siebie podejsc ,daje sie głaskac ,całowac i juz nie ucieka jak sie do niej podchodzi.Jak wujek do niej mówi to ogonek zaczyna merdac. Zjadła dzisiaj śniadanko i zrobiła kupke w łazience na kafelki ,takze nie było problemu.Nie zrobiła jeszcze siusiu ale mysle ,ze to jeszcze stres. Rodzince sie bardzo podoba ja jestem mamusia chrzesna Sary i bede czuwac nad nia.Dzisiaj troszke na siłe wujek wciagnał ja do kuchni aby troszke pobyła w innym miejscu ale nie było paniki chwile pospacerowała a potem poszła na swoje posłanko spac.Musi odpoczac bo schronem jest bardzo zmeczona.Na razie przez dwa dni nie bedzie wychodziła na spacerek ,trudno niech siusia w domciu ,trzeba postepowac ostroznie. Dalsze wiesci później. Tanitko wujostwo bardzo szczesliwe .Wujcio do późnego wieczora lezał z Sara na podłodze i do niej przemawiał.Dzieki ,ze ja zauwazyłas i przywiozłas . Całusy dla wszystkich Sara
-
Czterołapy Maupy4 - 1 kwietnia 2023 Chilli zgasiła światło ... nie ma nas
gamoń replied to Maupa4's topic in Już w nowym domu
Super zdjątka.A najlepsze to stwierdzenie atak na atak:cool3::cool3::cool3: -
Wujcio -wspominał -Ruda ale moze sie zmieni.Wydrukowalam im 2 zdjecia kolorowe i kilka biało-czarnych wpatrywali sie kilka minut .Zauwazyli ze jest smutna i nieszczesliwa .Dałam im wiele wskazówek odnosnie zywienia(całkowity zakaz czekolady ,kostek z kurczaka i w wiekszej ilosci ciastek) Od Białobrzeskiej tj.30 m .Ciesze sie ,ze nastepna bieda moze opuscic schron.mam nadzeje ,ze nie bedzie żadnych problemów i miłosc bedzie na dobre i na złe. Dziękuje Ci ,ze jedziesz taki szmat drogi i tak robisz wiele dobrego. Czekam na kazdy sygnał. Sunia jest jak gdyby tez moja ,wiec bardzo to przezywam. Butelka -gwiazda swietnie sie prezentowałą.;)Widac ,ze szcześliwa i bezstresowa:lol:
-
Byłam dzisiaj u cioci i wujka .Posłanko już wyciagniete ,tylko ewentualna prosba o szelki.Wujowstwo podniecone ,juz czekaja na sunie .Dopytywali sie wszystko a ja niestety niewiele mogłam powiedziec na jej temat. Tanitko prosze daj sygnał na nr wujka on zejdzie po piesia.W razie problemów pomóz mu.On ma troche chore stopy. Moze jak mi sie uda to podjadew czwartek ale nie obicuje na 100%. Czekam na sygnał jak wyjedziesz ze schronu.
-
Jak spojerzałam na zdjecia suni to zobaczyłam w niej delkatna ,łagodna bezbronna sunie.Zaczełam kombinowac kto z mojej rodziny jeszcze nie zapsiony i zadzwoniłam do cioteczki i wujeczka.Zaczełam opowiadac o strasznych warunkach w schronie i ze sunia tak bardzo cierpi i ze chocby tymczasowy domek byłbył dla niej ratunkiem.Cioteczka poczatkowo mówiła ,ze przed swietami nie moga zwiazac sie z psina i powiedziała ze oddzwoni za jakis czas ,bo planowali wziac psiaka a za chwile zadzwonił wujcio zaczał sie dopytywac kiedy sunia by przyjechała i ustalilsmy ,ze sunia przyjedzie do nich w czwartek około południa.Na razie bedzie to domek tymczasowy -musimy wiedziec czy sunia umie chodzic na smyczy ,trzeba ja nauczyc załatwiac porzeby tylko na spacerkach i troche ja odstresowac.Mam nadzieje ,ze na zawsze przypadnie do serca cioteczce i tymczas zamieni sie w domek stały .O to własnie chciałabym prosic abyscie trzymały kciuki. Nasza kochana Tanitka pojedzie po sunie do schronu do Celestynowa i przywiezie suniaczke. Sunia bedzie mieszkałą na Ochocie blisko ul.Białobrzeskiej
-
Bede Was wspierac duchowo i trzymac kciuki za psiaki