Jump to content
Dogomania

gamoń

Members
  • Posts

    2726
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gamoń

  1. [quote name='Asia_M']Kreciu, co u Ciebie?[/QUOTE] dzisiejszej nocy Krecik przegrał dwudniową walkę ze wznową zapalenia trzustki. o 22.35 odszedł za Tęczowy Most zasypiając. Spędziłam z nim 7 lat Nic już nie będzie takie same
  2. Krecik żyje, ma się świetnie choć starość mu przeszkadza. Nic już nie widzi ale dalej jeździ do sanatorium
  3. Drogie ciocie. Piszemy, żeby poinformować Was że: Po pierwsze nie mamy już zębów bo inhalowalem TZ toksycznymi wyziewami, wiec mi wyrwali Po drugie jestem ślepy jak kret... Po trzecie jestem siwy jak gołąbek... Po czwarte Pani się martwi, że mój "czas" powoli nadchodzi.... zapraszamy zainteresowane ciocie w odwiedziny. Dawno nikt u nas nie gościł. PS. W tym roku byłem 3 razy w sanatorium Pozdrawiam Kret
  4. Ulv Piesiasta to już też ze 100 lat ma no nie.... Chyba są jednakowo parszywi ;)
  5. Krecik coraz bardziej stareńki, ale mimo swoich licznych schorzeń nadal żwawy, co mnie niezwykle cieszy. W pażdzierniku wrócił ze swojego corocznego sanatorium, gdzie zbierał grzyby i łowił ryby. Dieta trzustkowa bardzo mu doskwiera, bo ile można jeśc serek wiejski albo pierś z kurczaka. Na chrupki już sobie nie możemy pozwolić z powodu braku zębów. Posiwiało mu się troszeńkę i lekko oślepł, ale jak kąski spadają na podłogę to z 5 metrów skurczybyk widzi.... I w tym roku na wakacjach stał sie psem arystokratycznym... otóż na kolację spożywał polędwicę z młodej sarny... Pozdrawiamy Was wszystkich: Aga Miś Beata Krecik Sumpi Kosmaty Kama Gambi Rambo Pegi i Niunia
  6. Witajcie kochani sorry,ze nie dawałam znać tak długo ale od pół roku pracuję po 12 h dziennie i jak już wróciłam do domu obrobiłam Krecia ,Sumpi Kosmatka i Pegi ledwo pochlapałam twarz i do łóżka aby następnego dnia wstać znowu o 5.30. Informuję ,że Sumpi zostaje ze mną .Nie mogłabym jej oddać po tak długim okresie czasu jaki jest u mnie.Ponadto Sump mogłaby nie do końca zostać zaakceptowana w innym domu(niszczy meble ,ubrania,zgryza wszystko jak się nudzi).Nigdy nie wybaczyłabym sobie jakbym się dowiedziała ,że psiak się gdzieś podział z domu i tamta rodzina nie wie gdzie.Jak wiecie sporo konfliktowych psiaków tak kończy,Nie jest mi łatwo bo niestety nie mogę poświęcić moim przyjaciołam tyle czasu ile na to zasługują.One muszą mieć dłuższą chwilę na pieszczoty,spacery .Jednak mam nadzieję ,że lada chwila będę pracowała mniej to im wynagrodzę moją obecną nieobecność. Bardzo kocham Sumpi i ona mnie.Jest strasznie przytulaśną sunią i pierwszą przed wszystkimi do całusów.Jeżeli chodzi o jej zdrowie to okey.Chociaż jej sprawność motoryczna niestety nie do końca jest na 5z plusem.Po operacji(w/g mnie źle wykonanej) zostało jej kalectwo i inny kształt sylwetki(długotrwały zanik mięśni).Dobra już nie marudzę.Pozdrawiamy wszystkich ,którzy byli z nami do końca i dziękujemy za wszelką pomoc w uratowaniu Sumpi -Lusi-Krokodyla Pozdrawiamy Was Agnieszka i Beata czyli Gamonie Sorry za chaotyczny tekst ale jak zwykle czas goni
  7. No możemy, możemy obiecuję ale po 1 lutego ;) Teraz wyjeżdzam na szkolenie i Krecik zostaje z moimi rodzicami czyli swoimi dziadkami ;)
  8. U Krecika wszystko gra i buczy
  9. Asiuniu bardzo Ci współczuję.Sama do tej pory to przeżywam. Jesteś wielka ,że potrafisz dalej pomagać ja już nie mam tyle siły ,wiem ,że psychicznie temu nie podołam więc wycofałam się .Zostały ze mną moje psiaki -wyciągnięte ze wszystkich schronów z całej Polski .Jest ich 6 i 2 koty. Super maluch.
  10. Konisiu niestety nikogo nie znam kto zajmie się maluchem .Na forum już prawie nie zaglądam .Mam 6 psiaków i 2 koty a zasuwam po 12 godzin dziennie .Przepraszam ,że jestem bezużyteczna. Pozdrawiam Aga i Beata
  11. Cały czas Sumpi jest z nami.Za kilka dni wstawimy zdjęcia Sumpi
  12. Odpowiadam -Sumpi kocha wszystkich koty ,słonie chomiki króliki.Zyje z kotem pod jednym dachem .liże Pegii i całuje swoim olbrzymim nochalem.Z kazdym psiakiem się dogaduje i z suniami też.Jest nadzwyczaj pogodną i kochaną sunią.
  13. aga ale tam nie było maila tej pani. Ja zrozumiałam ze chcesz potwierdzenia że masz dobry adres do mnie. A pozatym co to za rozmowa o psie przez maila???? w dupie mam taką rozmowę... masz do niej numer to jutro zadzwonie. Tylko smsem mi prześlij bo mnie przy kompie nie ma
  14. Aga ta Pani co miała napisać maila się nie kontaktowała :-( Sumpi nadal czeka...
  15. to jedyny pies o którego nikt do mnie nie zadzwonił. Juz sama nie wiem co robić Porozsyłałam nawet link do alegro na gg znajomych ale dupa z tego wyszła. A tymczasem minął rok :-(. Ten Śmierdziel jest taki uroczy :razz: i taki pokraczny :razz:
  16. Dzięki dziewczyny. Postaram się porobić plakaty i przekupić brata po wypłacie żeby je porozwieszał w strategicznych miejscach warszawy
  17. Sumpi zgłoszona ale ja do 14.30 pracuję. Czy ktoś mógłby ją tam zabrać? Ona nie sprawia kłopotu. Błagam zastanówcie się. W razie czego dzwońcie 508089603
  18. Podaję numery telefonu 508089603 Agnieszka ( u niej jest Sumpi) 505078763 mama Agnieszki -Beata Prawda jest taka u Agi są 4 psiaki 2 staruszków Kosmo i Krecik -oba z dogomanii oraz sunia po 5 szczeniakach i Sumpi. Ja mam w domu 2 sunie z Krzyczek i z Palucha i Rambusia też z Palucha.jest jeszcze kot-Niunia.Obie pracujemy ,Aga mieszka sama i nie ma za dużo czasu dla psiaków.Nie może też wyjechac nawet na 3-4 dni.Czasowo tego nie ogarniamy. Przykro mi. Beata
  19. Sumpi nie ma żadnego szczepienia i można ją zaszczepić choćby pojutrze ,ale na to nie mam narazie kasy. Ponadto martwi mnie ,że Sumpi tak bardzo się ze mną zżyła a ja niestety nie mogę jej zatrzymać.Do schronu -ludzie przecież ona nie może tam wrócić.Proszę Was bardzo pomóżcie Sumpi!!!!
  20. Dziewczyny zaczynam się poważnie zastanawiać nad adopcją za granicę. Sumpi przez rok (będzie na początku czerwca) nie zainteresowała sobą nikogo. Mimo wielkiej sympatii do niej nie mogę jej zatrzymać bo po prostu nie daję sobię rady-oprócz Sumpi mam 3 psy. Jestem sama, pracuje po 9 godzin, a ona powinna mieć chociaż godzinny spacer dzinnie żeby się wybiegać. A u mnie chwilowo wygląda to tak że siusiu, kupka i do domciu. Pozatym zbliżają się wakację, w zeszłym roku dzięki uprzejmosci Konisi udało mi się wyjechać na tydzień, ale nie mogę jej juz fatygować. Dziewczyny błagam, pomóżcie... doradźcie.Sumpi tyle przeszła cierpienia ,wróciła zza grobu i co teraz ma ją czekać zły los.:shake:
  21. Mogę tylko podnieść:-(:-(:-(
  22. Może dogomaniacy z okolic zauważą wątek i pomogą psinie
  23. Przeklejam z innego działu .ZAłożyciel wątku to dropek 25 o lokalizację proszę pytać ją. Na trasie między Lidzbarkiem Warmińskim a Ornetą leży w rowie potrącony pies podobny do wilczura. Dokładnie na prostej w lesie za zakrętem przed wiaduktem na którym jest zwężenie a dalej jest miejscowość Krosno. Leży bliżej zakrętu. Widzieliśmy go między 17 a 18 tą. Chcieliśmy go zabrać do weterynarza ale bał się i nie dał się wziąć. Ma obrożę, nie ma kagańca. Jest w dobrej formie ale ma chyba przetrącone tylne łapy bo nie może chodzić. Jak mu nikt nie pomoże to będzie tam zdychał biedak. Może jest ktoś z Ornety, najlepiej weterynarz, który by mu pomógł? Proszę... Musiał być potrącony niedawno...
×
×
  • Create New...