Mam briardziątko 2-gi dzień w wieku 2 miesięcy. Fajny jest ale jest jeden problem - rozrywkowy z niego chłopak ;) dla niego czas na rozrywkę zaczyna się w nocy (w dzien spi po imprezce) i wtedy donośnym jodłowaniem, szczekaniem, piskiem zaprasza wszystkich na party. W zaden sposob nie mozna nad nim zapanowac i wytlumaczyc ze teraz spimy a imprezka bedzie rano ;) co mam zrobic? czy byc konsekwentna i uczyc psiaka bycia samym w nocy, czy tez jest jakis sposob zeby on nie czul sie samotny a tym samym nie szukal towarzystwa? Pragne zaznaczyc ze poslanie ma w kuchni i tam tez ma nocowac, chociazby z uwagi na to, ze sa tam plytki a psiak siusia ;) prawdopodobnie dlatego tez stara sie nas "zmusic" do ustepstw ;) pomozcie bo spie na siedzaco ;D