Jump to content
Dogomania

Monisiaczek

Members
  • Posts

    464
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monisiaczek

  1. [b]Ewa_[/b], dzięki. Niestety jestem z okolic Warszawy. Ale zapytam weta, co sądzi o Nivalinie. Ja mam nadzieję, że Zulus wyjdzie z tego. On jest bardzo dzielny i waleczny. To twardy facet, może znowu się jakoś wywinie.
  2. Wygląda to tak, jakby nie miał czucia w łapach. Gdy go wspólnymi siłami postawimy do pionu, zaraz łapy rozjeżdżają mu się na wszystkie strony. Witaminek nie dostaje. Przed chorobą dostawał Arthroflex na stawy, a wcześniej Lavetę Super. [b]eve66[/b] jeśli znasz jakiś preparat z tymi witaminkami, najlepiej w tabletkach lub płynie, to proszę, podaj nazwę.
  3. Tak naprawdę wet nie wie. Przychyla się do zdania, że mogło to być silne zatrucie jakimś środkiem do opylania, a paraliż może być jego następstwem. Nie udało nam się dowiedzieć, czym opylano trawę na osiedlu ani na czyje polecenie. Faceci od oprysków zmyli się w błyskawicznym tempie. Wet stwierdził też, że duży pies (a do takich zalicza się Zulus) musi przyjąć właściwą postawę, by się wypróżnić. Inaczej nic z tego nie będzie. Odradził podanie jakichkolwiek środków na wypróżnienie. Według weta, paraliż najprawdopodobniej już nie ustąpi, może się jedynie pogłębić. Może Zulus jakoś to zwalczy... Może znajdzie siłę...
  4. Asher, wet przyjdzie dzisiaj. Zulus już w ogóle nie chodzi. Nie jest w stanie utrzymać się na łapach. Patent z szerokim pasem (a właściwie dwoma) stosujemy - właśnie w ten sposób wynosimy go na powietrze. Niedowład tylnych kończyn to najprawdopodobniej skutek bobeszjozy, którą przeszedł 2 lata temu. Ale to jeszcze nie był problem, bo miał sprawne przednie łapy i jakoś chodził. Nie wiadomo, co było przyczyną ostatniej choroby. Nie wiadomo też, co to była za choroba. Osobiście (widząc w niedzielę gości opryskujących czymś trawniki przy blokach) podejrzewam zatrucie. Zulus miał robione USG, RTG, badanie krwi. Stwierdzono płyn w jelitach i bardzo wysoki poziom białych krwinek (36 tys.). Cały czas (od zeszłego wtorku) był na kroplówkach. Dostawał antybiotyki. Wet powiedział, że więcej zrobić się nie da. Gorączka ustąpiła, ustały wymioty. Zulusek troszkę je i pije, ale nie chce lub nie może się wypróżnić. Zulus jeszcze próbował wstawać w niedzielę, teraz już tego nie robi. Gdy go podnosimy, po prostu "przelewa się" przez ręce. Jest bardzo smutny i tak prosząco patrzy w oczy. Strasznie boję się tej wizyty weta. :(
  5. Mój 12-letni labrador - Zulus - ma kłopoty z chodzeniem. Przeszedł niedawno ciężką chorobę - od zeszłego wtorku wspólnie z weterynarzem walczyliśmy o jego życie. Udało się. Niestety, teraz pies zupełnie nie wstaje. Tak, jakby miał sparaliżowane łapy. Próbujemy mu pomagać, wynosimy na powietrze. Jest to bardzo trudne zadanie - troszkę waży (48 kg), a mieszkamy w bloku bez windy. Przed chorobą też miał problemy z chodzeniem (sztywność tylnych kończyn), ale jakoś dawał sobie radę. Jak go ratować? Co robić? Błagam, poradźcie.
  6. :D Kubuś został gwiazdą telewizji!!! Widziałam go dzisiaj w Teleexpressie!!! Fajnie, że będzie domek. Kubusiu :buzi:
×
×
  • Create New...