Już jest dobrze wykąpany nakarmiony tuli sie do mojej mamy, choś dziś u weta narozrabiał. Przewócił regał z całą jego zawartościa. Taki mały basek i do tego przestraszył sie potfornie. On chciał tylko przejść obok, ale załadowany gigant na niestabinnym podłożu runął. To nie był nasz wet my tylko pomagaliśmy rannej koleżance, która rozcieła sobie łapkę i trzeba było szwy założyć. No a Gom musiał u weta sprawdzić wszystkie kąty. Taki to dzisiejszy dzień. Po tych przeżyciach dzielny Gomandos spał cały dzień :lol: A uwierzcie uśmiałam się z tej dzikiej akcji na regał co niemiara.