-
Posts
1666 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rauni
-
Jest, jest Vigocki! :multi: Jaki cudnie skoncentrowany :loveu: (jeeeeszcze, jeszcze!)
-
[IMG]http://img528.imageshack.us/img528/3772/oneknv8.jpg[/IMG] Fajny wyżełek: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/8546/regisxp7.jpg[/IMG][/URL] Rottka: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/8814/rotti2of9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/9958/rotti3dn1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img431.imageshack.us/img431/3622/rottirn1.jpg[/IMG][/URL] Skotinek: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/7923/skotisw8.jpg[/IMG][/URL] Jeden z terwików :P [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/2517/terwiktl8.jpg[/IMG][/URL] Najbardziej chyba udany debiut zawodów, czyli UNA Hulaj Dusza (mam więcej zdjęć Uny, ale wkleję dopiero po południu): [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img379.imageshack.us/img379/35/unaye9.jpg[/IMG][/URL] Chyba Wiki: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img379.imageshack.us/img379/418/vikicv0.jpg[/IMG][/URL] Na pewno Wermi, od innych terwików odróżniający się tym, że biega z Robullem, oraz że ma bujniejszy kołnierz: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img379.imageshack.us/img379/6760/wermi2bc8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/9754/wermicc2.jpg[/IMG][/URL] Ciąg dalszy nastąpi jak wrócę z pracy. Zdjęcia można wklejać w galerie na dogo oraz na prywatne strony z podaniem autorki. I prooooszę o jakieś zdjęcia moich kochanych cudownych piesków, które tak bardzo się starają fajnie biegać, tylko czasem im pańcia w tym przeszkadza.
-
Fiona (a przynajmniej tak mi się zdaje... Wasiowie do tego stopnia zaterwikowali zawody, że nikt już chyba nie jest w stanie się w tym połapać...) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6564/fiona2vr9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/5452/fionawa9.jpg[/IMG][/URL] Juki: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img419.imageshack.us/img419/9181/juki2sn6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img391.imageshack.us/img391/573/jukirn8.jpg[/IMG][/URL] Junior: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img432.imageshack.us/img432/6750/juniorno9.jpg[/IMG][/URL] Parsonek: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img421.imageshack.us/img421/1506/kropekay9.jpg[/IMG][/URL] Postuluję Leona na Mistera Obiektywu Łąck 2006: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img187.imageshack.us/img187/4852/leon2ae3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/885/leonft4.jpg[/IMG][/URL]
-
Faaaajnie było, dzięki za miłą zabawę, nawet pogodę udało się organizatorom jakoś ubłagać i było całkiem znośnie (nawet w pewnych momentach udało mi się zaznać zapomnianego, a jakże błogiego uczucia gęsiej skórki...). Wszyscy , łącznie ze mną, czekają z utęsknieniem na zjawienie się Wind,więc tymczasem skromniutko zacznę Wam umilać oczekiwanie. Blue: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/8356/bluexu7.jpg[/IMG][/URL] Border: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/4476/borderby5.jpg[/IMG][/URL] Another one: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img412.imageshack.us/img412/7171/borderekjn9.jpg[/IMG][/URL] Corsa: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img439.imageshack.us/img439/7578/corsapd9.jpg[/IMG][/URL] Emil na specjalne zamówienie: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img412.imageshack.us/img412/9786/emil2nd6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img439.imageshack.us/img439/2822/emil3rs8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/9336/emil4we0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img336.imageshack.us/img336/2530/emilkg6.jpg[/IMG][/URL]
-
I znowu wszyscy o nas zapomnieli, chlip chlip :-( Dzisiaj spacerek zaczął się od tego, że Vigo zadecydował, że kosteczka też idzie (to mnie w ogóle strasznie bawi, jak moje psy usiłują zabierać różne rzeczy na spacer typu piłeczki, sznureczki, kosteczki albo ... moje buty): [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img71.imageshack.us/img71/9816/vigozkosciago3.jpg[/IMG][/URL] Vigo przycupnął więc w pierwszym lepszym cieniu i zajął się obgryzaniem: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img119.imageshack.us/img119/57/vigozkoscianadworzeqt6.jpg[/IMG][/URL] Sunday nie była taka sprytna, by zabrać swoją kosteczkę (bo oczywiście jak coś kupuję to zawsze po dwa): [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/9152/sundayzazdroscizl0.jpg[/IMG][/URL] Pomoc przybyła z nieoczekiwanej strony: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/1954/odsiecznadchodzins9.jpg[/IMG][/URL] Oto Funia: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img70.imageshack.us/img70/839/funiayy5.jpg[/IMG][/URL] Otóż Funia jest to pierwsza wielka miłość Vigo. Między Funią a Vigo jest wiele podobieństw: oboje są tak samo szczekliwi, a przed zimą, zanim się Funi przytyło, Funia potrafiła biegać równie szybko jak Vigo (w ogóle Funia to nieodkryty talent agilitowy, szkoda, ze nie ma szans na jego wykorzystanie, bo mogła z niej być niezła torpeda). Tak więc Vigo natychmiast zarzucił kostkę, by przywitać się z narzeczoną: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/6791/vigoifuniasd6.jpg[/IMG][/URL] Tu buziaki, a z tyłu widać kawałki Sunday, która przechwyciła kosteczkę: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img362.imageshack.us/img362/2448/buziakiqp0.jpg[/IMG][/URL] Ostatecznie kosteczkę musiałam zabrać i schować, zapowiadało się bowiem, że inaczej nigdy nie wyruszymy spod bramy. Vigo niezbyt dobrze znosi upały, czemu trudno się zresztą dziwić. Temperatury wpływają bardzo negatywnie na jego i moją motywację do pracy... na treningach biega dwa razy wolniej (o czym przekonałam się, jak jednego poranka temperatura spadła o parę stopni i nagle zaczął mi biegać dwa razy szybciej :diabloti:). Spacery po południu polegają głównie na przemykaniu (statecznym truchcikiem) się od cienia do cienia: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/4013/vigoqv9.jpg[/IMG][/URL] Ale od czasu do czasu ma takie zaskakujące zrywy i zaczyna latać jak głupi w kółko: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/531/vigogalopye5.jpg[/IMG][/URL] I na koniec, portrecik Sundayka: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img161.imageshack.us/img161/8015/sundayekzc4.jpg[/IMG][/URL]
-
A mi się bardzo podoba przydomek hodowlany moich znajomych "Na przykład" W Przesadniku kynologicznym jest dużo śmiesznych przydomków wymienionych, strasznie mnie rozbawił pies BURAK z Reglamentacji albo chichuahua ALF Chomik Bojowy.
-
Aaaa, no to teraz wszystko jasne. Dzięki wszystkim za wyjaśnienia.
-
Laluna, odnoszę się tylko i wyłącznie do Twojej sugestii, że ten pies [B]miał nie puścić[/B], do niczego innego. Moim zdaniem, tak nie było, skoro przewodnik komendę wydał - i myślę, że to akurat nie jest kwestia spekulacji, tylko fakt. Przewodnik komendę wydał, pies nie posłuchał. Ewentualne spekulacje dotyczą tego, dlaczego nie posłuchał. Nigdzie nie napisałam, że taki pies nie powinien występować w pokazach, ani że nie sprawdzi się w prawdziwej akcji (zadałam jedynie pytanie, czy wtedy by posłuchał, w warunkach jeszcze większego pobudzenia?).
-
[QUOTE]Nie, Rauni, to nie musi dowodzić (nie wiem oczywiście jak było w tym konkretnym przypadku) "braków w wyszkoleniu". To dowodzi zazwyczaj tylko tego, że pies był zbyt nakręcony, by posłuchac komendy. [/QUOTE] Odnosiłam się do tego, co pisała Laluna, że psy te najprawdopodobniej nie są uczone komendy puść. Wydaje mi się, że nie ma tu racji, skoro przewodnik taką komendę wydał, to znaczy, że jej uczył i spodziewał się po psie konkretnej reakcji, której pies z jakichś tam powodów nie wykazał. (Nota bene, jeśli pies był zbyt nakręcony na pokazach, by słuchać przewodnika, to w prawdziwej akcji posłucha? ) Nie jest moją intencją deprecjonowanie tych pokazów, tych psów, czy tych szkoleniowców - takie rzeczy się zdarzają, ale upieranie się, że pies nie puścił na komendę, bo tak miało być, zakrawa jak dla mnie na obłęd - niezależnie od tego, do czego ten pies był szkolony, na jakim pobudzeniu aktualnie pracował etc. Skoro komenda padła - to znaczy, że przewodnik chciał, by pies ją wykonał i na to właśnie liczył. Przez braki w wyszkoleniu rozumiem też to, że może to być pies młody, któremu jeszcze brakuje doświadczenia i który nie zgeneralizował sobie jeszcze komendy na sytuacje bardziej rozpraszające niż własny plac treningowy. Co zresztą jest właśnie przypadłością mojego psa, którego Laluna była tu łaskawa przywołać - a ja mogę z dumą (i ulgą...:P) powiedzieć, że z pokazów na pokazy jest coraz lepiej, bo właśnie tego doświadczenia psu przybywa. [QUOTE]Nasze psy tez nie raz nie słuchaja kazdej komendy na pokazach, sama pisałaś że na pokazach agility zdaje sie Vigo ogłuch:lol: .[/QUOTE] No ale głuchnie właśnie dlatego, że jeszcze nie jest dobrze wyszkolony, a nie dlatego, że tak ma być...
-
[quote name='LALUNA']Gosica i to wszystko wyjaśnia. Myślę ze nie znasz specyfiki działania tych psów i w jakich wraunkach sie je uzywa. To nie pieski patrolujące które na codzień są miłe i można je pogłaskać i odwiedzaja dzieci w szkole. Nie muszą reagować a nawet nie powinny na komendę puść. One pracują tam gdzie bardzo cienka jest granica między zyciem a śmiercia i przejście do pilnowania może oznaczac dla nich jak i przewodnika przekroczenie tej linii zycia. .[/quote] Skoro ma nie reagować, to dlaczego przewodnik tę komendę wydał? Fakt, że komenda padła, a pies nie posłuchał, moim zdaniem jednak dowodzi braków w wyszkoleniu psa, a nie tego, że to jest akurat taki pies, co ma na tę komendę nie reagować. Na takie zasadzie mogłabym ze swoim psem na pokazie pokazać jak nie reaguje na komendę "klaszcz uszami", bo proszę Państwa, to jest taki pies, że ma nie reagować właśnie na tę komendę...
-
Oczywiście kto zapłacił więcej, dostanie zwrot. Laluna, przykro mi, ale wedle nowych zasad premierem mógłby chyba być wyłącznie mój brat? Chyba, że Cię adoptuję :lol:
-
Jest szansa,zmieniamy:multi:
-
Bora ciągle jeszcze ma minę w stylu "ale o co w tym wszystkim chodzi ???". :lol: Mimo wszystko dobrze, że szczeniaki rosną...
-
Jeśli reaguje już za każdym razem na komendę, to możesz zacząć wymagać większej dokładności (można na początek psu to ułatwić, na przykład stając przy ścianie, tak by pies wciskając się między nas i ścianę musiał usiąść równo) - nagradzać tylko takie wykonania, o jakie nam chodzi. Ja w żaden sposób nie reaguję na złe wykonanie, tylko powtarzam ćwiczenie (ewentualnie właśnie ułatwiając lub naprowadzając za pierwszym razem, jeśli pies nie bardzo chwyta, o co mi chodzi).
-
No to dobrze, mam nadzieję, że dalej będzie się Wam świetnie układać i coraz lepiej :lol:
-
Inne rzeczy też można od razu, byle stopniować stopień trudności. Od szczeniaczka najpierw będziemy wymagać, żeby usiadł, potem żeby wysiedział, jak odejdziemy na 5 kroczków, potem żeby wysiedział coraz dłużej i przy naszej zwiększającej się odległości od niego etc. Ja podczas jednej sesji wprowadzałam najwyżej jeden nowy element (i oczywiście nie przy kazdej sesji był nowy element), ale elementy lepiej opanowane powtarzałam. Ważne, żeby pracować nad jednym aspektem naraz, czyli jak danego dnia skupiasz się na tym, żeby psiak robił coś szybciej, to nie wymagaj, żeby robił szybciej i dokładniej niż poprzednim razem. Czas, ilość powtórzeń dziennie, częstotliwość sesji szkoleniowych trzeba dopasować do szczeniaka: jeden pies będzie mógł pracować trochę dłużej, drugi zupełnie króciutko, jeden przy kilku powtórkach wciąż będzie skupiony, a inny stwierdzi "no przecież to już umiem, o co ci chodzi?" i z takim trzeba skończyć, zanim się znudzi i urozmaicać ćwiczenia, zmieniać otoczenie, stopień trudności, wprowadzać urozmaicenia typu wydawanie poleceń, gdy stoimy tyłem do psa, albo szeptem, albo tylko gestem etc.
-
Laluna, ja myślę, że gdyby te psy nie były uczone komendy puść, to nikt by im tej komendy nie wydawał, a tu z opisu wnioskuję, że komenda owszem padła, a pies nie zareagował. Odnośnie reszty pytań - jeszcze nie widziałam psa policyjnego, który by nie był w kolczatce... Natomiast w zeszłym roku na pokazach w Łodzi widziałam psy, które owszem, miały na sobie kolczatki, ale pracowały fajnie, chętnie i ogólnie wrażenie miałam pozytywne.
-
Black_sheep, na początek chciałam napisać, że Denis ma wielkie szczęście, że trafił do Was! To wspaniałe, że macie dla niego tyle serca i cierpliwości i jesteście zdecydowani być z nim zawsze na dobre i na złe. Ale czy próbowaliście się kontaktować z jakimś specjalistą szkoleniowcem lub behawiorystą odnośnie zachowania Denisa? Z opisu wygląda na to, że on jest jednak bardzo silnie znerwicowany, oprócz leków może mogłaby pomóc też terapia behawioralna? Na odległość niebezpiecznie jest radzić, ale gdyby udało się mu pomóc, to i on byłby szczęśliwszy i Wam z nim byłoby łatwiej i może po jakimś czasie udałoby się odstawić leki? Widać, że go bardzo kochacie i chcecie dla niego jak najlepiej, ale dla psa całuski i głaskanie to nie jest to samo, co dla człowieka i tak naprawdę psa najbardziej cieszy, gdy może coś robic dla swojego człowieka, gdy człowiek jest w stanie zapewnić mu jakieś sensowne zajęcie typu trening posłuszeństwa, zabawy w tropienie etc. Szkoleniowcy mówią: zmęczony pies to szczęśliwy pies - i coś w tym jest. Szkolenie umacnia też więź psa z człowiekiem, pies nabiera większego zaufania, uczy się polegać na swoim przewodniku i to wszystko razem (zmęczenie psychiczne, lepsze oparcie w przewodniku) może przyczynić się do zmniejszenia lub zaniku objawów nerwicowych. Tymczasem - jestem laikiem, mogę się mylić - ale wydaje mi się, że niektóre Wasze reakcje (głaskanie, uspokajanie) na patologiczne zachowania Denisa na dłuższą metę mogą nasilać problem. p.s.A skoro Denis ma tak dużo energii jak szczeniak, to może spróbujesz go nauczyć aportowania?
-
Skontaktuj się z AKI ([url]www.aki.pl)[/url], myślę, że znajdziesz tam osoby, które potrafią dobrać metodę do psa. Ale... jak będzie wyglądało Twoje mieszkanie z tą osobą która nienawidzi psów? Czy to będzie sąsiad czy współlokator? Bo jeśli sąsiad, to po chyba po prostu wystarczy nie dopuszczać do takiej sytuacji, że mogłaby zostać z sunią sama, a jakby próbowała podać coś psu przy Tobie, to po prostu się nie zgodzisz. Natomiast jeśli współlokator, to moim zdaniem jeśli będzie chciał skrzywdzić psa, to nie będziesz w stanie temu zapobiec, niezależnie od tego, co pies będzie umiał.
-
Hi, Darca! The discussion was mainly about how most of us didn't recognize the breed of your dog and thought him some other breed or just a mix breed (no offence, most people take my pyrenean shepherd for a mixbreed too :cool3:). Your performance was really good, it's a pity you couldn't finish your freestyle on Sunday.
-
A Vigocki to właśnie zaczął pływać, jak z nim weszłam do wody nad jeziorem. Najpierw stał na brzegu i płakał rozpaczliwie "O rany, mamusia odpłyyyywaaaa", po czym ze straszliwą desperacją rzucił się w te wodne odmęty: "O rany, to straszne! Mokre! Ratunku! Chociaż właściwie... przyjemnie... chłodno... fajnie!" i potem nie mogłam dla odmiany gnojka wyciągnąć na suchy ląd. [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/7452/imgp4828rk8.jpg[/IMG] Jakie fajne :loveu: W ogóle Wam zazdroszczę, bo my się dzisiaj smażyliśmy na pokazach Z psem za pan brat w Krakowie i jesteśmy wszyscy w trójkę nieżywi.
-
Ale fajnie :) Serwo wygląda świetnie i jak wspaniale, że jako starszy doświadczony pies może uczyć smarków i opowiadać im psie historie :) Od razu mi się uśmiech na twarzy pojawił, jak popatrzyłam na te zdjęcia.
-
Koleżanka mi strzygła :) Fryzurę można obejrzeć w galerii moich psiaków, co prawda efekt na żywo jest bardziej piorunujący, ale zawsze coś. Link w podpisie ;)
-
[quote name='Marysia_i_gończy'] A co do Rauni, to ona nie reaguje jak się ją woła "Rauni", sprawdzałam :lol: [/quote] Oj, tam zaraz nie reaguję. Reaguję, tylko z opóźnieniem, ja na zawodach nieodmiennie mam odmienne stany świadomości :bigcool:(w dodatku jeszcze nie nawykłam do biegania z dwoma psami, więc mi się nasiliło). Będę łatwo rozpoznawalna: mam dziwnie ostrzyżonego psa (zamierzamy z tego zrobić taki klubowy znak rozpoznawczy :lol:). Napisałam o ten hotel i ciekawa jestem, czy będziemy mieli gdzie spać, czy może powinnam wziąć namiot tak na wszelki wypadek...?
-
Nie zostawiaj, ktoś będzie musiał zrobić zdjęcie Majutka :lol: (hurra, hurra, znowu będą fajnie obfocone zawody, dodatkowa miła motywacja, żeby zawitać w Łącku :loveu: )