-
Posts
1666 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rauni
-
[QUOTE] 2. jestem za regulaminem, który jasno określi reguły gry takie same dla wszystkich 3. jestem otwarta na propozycje, zmiany i dyskusję nad nim.[/QUOTE] Zgadzam się. [QUOTE]To że zabawki nie będzie widział sędzia czy inny zawodnik (brak wypukłości) to nie znaczy że nie będzie o tym wiedział pies. Więc taki zapis mija się z celem[/QUOTE] Równie dobrze możemy sobie wyobrazić hipotetyczną sytuację, że a/ przewodnik udaje, że wkłada piłkę do kieszeni i pies jest przekonany, że ta piłka tam jest b/ pies jest nakręcony na coś, co nie jest ani zabawką ani smakołykiem, vide przykład z przedramieniem przewodnika. Może w związku z tym najlepszy byłby zapis, że dyskwalifikację powoduje trzymanie przez przewodnika czegokolwiek w ręku w ringu lub też użycie czegokolwiek poza gestami i głosem do kierowania psem? [QUOTE]5. Upieram się że na zawodach stanowiacych eliminacje do MŚ dopigu na tor wnosićnie nie wolno. Jeżeli organizator MŚ da zastrzeżenie że nie wolno to będziemy do tego przygotowani ale jeżeli nie to szkody;-) to nie przyniesie - prawda?[/QUOTE] Myślę, że zasady dotyczące smakołyków/zabawek powinny być takie same niezależnie od rangi zawodów. Dlaczego na zawodach stanowiacych eliminacje do MŚ posiadanie w kieszeni piłki miałoby być "dopingiem", a na innych zawodach nie? Tok-ue - ja wiem, kto to jest IraKa i sic, znam je zarówno z nazwiska, jak i z twarzy, natomiast do tej pory nie domyśliłam się, kim Ty jesteś, bo są to Twoje pierwsze posty na dogo. Moje personalia pojawiają się na dogo w innych postach, a psy w awatarze są rozpoznawalne dla tych, którzy na zawodach bywają - ale mogę i tu się przedstawic: Olga Kwiecień-Maniewska. Tuatha Dea, nie można nic trzymać w ręku, ani smakołyka, ani zabawki, ani też klikera - i tyle na razie na ten temat jednoznacznie mówi regulamin FCI. Co będzie mówił nowy regulamin - o tym traktuje ta dyskusja.
-
[quote name='Tok-ue']No to chodzi o regulamin, żeby zapisano w nim, że nie wolno nic wnosić na ring czy w kieszeni czy w ręce. I żeby nie można było wręczać nagrudek rzeczowych na ringu zarówno przed przebiegiem jak i po.[/quote] [QUOTE] [COLOR=black]Chcemy właśnie takiej zmiany w regulaminie. [/COLOR][/QUOTE] Tak z ciekawości, kto to są Wy? [COLOR=black][/COLOR] Myślę, że chodzi o to, by regulamin był jak najbardziej jednoznaczny, a jednocześnie realny. Problem z zapisem o kieszeni jest taki, że: a/ nikt tego nie sprawdzi b/ idąc za ciosem należałoby wymienić wszystkie inne miejsca, gdzie przewodnik mógłby ukryć smakołyk czy zabawkę. :diabloti: Proponowany przez Zielsko zapis [QUOTE]Mi sie wydaje, ze zapis, ze przewodnik nie moze miec nic w reku jest dosc oczywisty. Natomiast wydaje mi sie, ze to powinno byc tak, ze przewodnik nie moze miec nic w reku przez caly czas przebywania na ringu (czyli przed startem i po). Mysle tez, ze nie wolno nic psu wrzucac na ten ring. Natomiast jesli chodzi o kieszenie, to oczywiscie nie jestesmy w stanie robic rewizji przewodnika, wiec powinno byc zastrzezenie, ze zabawka nie powinna byc widoczna - czyli nie moze wystawac, ani stanowic wypuklosci w ubraniu.[/QUOTE] jest moim zdaniem jednoznaczny i sensowny.
-
Bardzo mi trafia do przekonania to co pisze Zielsko. [QUOTE]A jak taki pies zostanie powołany do reprezentacji na mistrzostwa świata, gdzie absolutnie nic nie wolno wnieść. A ten super pies był uczony od zawsze, że na start wprowadzany jest na zabawce i bez zabawki nie ma zabawy. Pies będzie super w Polsce, ale na MŚ będzie gorszy lub nawet beznadziejny.[/QUOTE] MŚ w ogóle są trochę innymi zawodami niż reszta i sprawą przewodnika jest jak najlepsze przygotowanie psa na to, co go czeka, jak na przykład na większy hałas niż zazwyczaj przy zawodach czy inny rodzaj nawierzchni niż trawa, czy fakt, że nie wejdzie na ring na zabawce. Z drugiej strony wydaje mi się, że taki akurat przypadek jest czysto hipotetyczny i nieco naciągany.
-
[quote name='Tok-ue'][COLOR=black]Chodzi o to, że można zgłosić protest do organizatorów. Oni mogą zdyskwalifikować zawodnika po konsultacji z sędzią. [/COLOR] [COLOR=black][FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]I nie czepiaj się tak tej Legnicy[/SIZE][/FONT][/FONT][/COLOR][/quote] Organizatorzy mogą zdyskwalifikować zawodnika? Nie czepiam się Legnicy, od Legnicy się topik zaczął, w Legnicy miał miejsce opisywany tu przypadek, stąd do niego się odwołuję - równie dobrze mogłoby to się tyczyć jakichkolwiek innych zawodów. [QUOTE] To zrobisz tak na mistrzostwach świata. Będziesz miała odwagę walczyć o swoją racje?[/QUOTE] W Montichiari organizator wyraźnie zastrzegł, że nie wolno niczego wnosić na ring i nie wnosiłam. Były tam również różne inne zasady, których nie ma w regulaminie, na przykład, że nie wolno przestawiać przeszkód stojących w ringu przygotowawczym, do czego się również stosowałam. Podobnie stosuję się do takich próśb organizatora, by wchodzić na ring określonym wejściem i określonym zejściem z niego schodzić. Zastosuję się do wszelkich wymogów, jakie ogłosi organizator w Basel. Nota bene, Sunday umiejscowienie piłki jest dalece obojętne - w Warszawie piłkę zostawiałam poza ringiem i miałam z nią trzy czyste przebiegi z dobrymi czasami, nie mam więc żadnego powodu, by piłkę przemycać wbrew przepisom, czy też wymaganiom organizatora.
-
Po pierwsze dlatego, że jedyną drogą do wyrażenia swojego niezadowolenia ze sposobu sędziowania jest złożenie oficjalnego protestu, a nie podchodzenie do sędziego i dyskusja z nim na temat tego co powienien, a czego nie powinien zrobić. Nota bene, zapis w regulaminie FCI brzmi tak: [FONT=Arial]"During the test the handler is not allowed to have anything in his hands" i dalej: "[/FONT][FONT=Arial]The test is finished and the time stopped when the dog crosses the finish line." czyli: Podczas próby przewodnik nie może trzymać niczego w ręku. (...) Koniec próby i zatrzymanie czasu następuje w momencie, gdy pies przekroczy linie mety". Czyli znowu formalnie w takiej sytuacji jak opisujesz, ponieważ linią mety była ostatnia przeszkoda (nie było wyznaczonej innej linii mety), to w momencie gdy pies ją przeskoczył, przewodnik mógł wyjąć piłkę z kieszeni, ponieważ było już po przebiegu. [/FONT]
-
W świetle obowiązujących przepisów osoby, które miały piłkę w kieszeni podczas przebiegu nie złamały regulaminu, zatem ten fakt nie mógł stanowić podstawy do dyskwalifikacji ani wtedy, ani tym bardziej teraz. Odwołując się do sytuacji w Montichiari - tam zakaz wnoszenia czegokolwiek na ring został wyraźnie ogłoszony przed rozpoczęciem zawodów i można go uznać za dodatkowy wymóg organizatora, w Legnicy tak nie było. Innymi słowy, w Legnicy można było piłkę w kieszeni mieć i wszelkie pretensje do takich osób są spóźnione i bezzasadne. Zwłaszcza, że nie widziałam, żeby komuś coś wypadło i jakiś inny pies się przez to rozproszył. Jeśli w życie wejdzie regulamin, mówiący o tym, że nie można mieć ani piłki ani smakołyka przy sobie na ringu, wtedy będzie można taki fakt ścigać. Natomiast w kwestii podchodzenia do sędziego i mówienia mu o tym, że zawodnik miał piłkę - to w ogóle wydaje mi się coś bardzo dziwnego. W tej chwili przecież nie podchodzimy do sędziego i nie mówimy "A ta Miranda to nie zaliczyła strefy, a sędzia nie policzył jej błędu". Jedyną drogą jest ewentualnie złożenie oficjalnego protestu zdaje się, jakby komuś na tym bardzo zależało.
-
[quote name='LALUNA']To dlaczego było wystosowane pisemko do GKSzP kto ma zostać przewodniczącym podkomisji? Moze należało wysłać pisemko na jakich zasadach należałoby wybierać przewodniczącego a nie wskazujace osobę która powinna zostać.[/quote] A dlaczego nie? Część osób zgodziła się co do tego, że bardzo nie chce pewnej kandydatury i zaproponowała w zamian inną, nikt Tobie nie broni rozesłać po klubach maila z Twoją propozycją wyboru zasad przewodniczącego, z prośbą, by kto się zgadza, takowe podpisał i wysłał do GKSP. A nie, zapomniałam, to przecież byłoby [B]konstruktywne działanie[/B]...
-
Uważam, że lepsze jest zorganizowanie wyjazdu na MŚ na chybcika jak tylko pojawiła się taka możliwość, na podstawie wyników tegorocznego sezonu (co było w tym momencie najsensowniejszym rozwiązaniem) niż brak wyjazdu w ogóle tylko dlatego, że do tej pory nie udało się ustalić regulaminu ani ustalić składu podkomisji ds agility i diabli wiedzą kiedy się uda. Mógł Leszek oczywiście nic nie robić, MŚ kolejny rok mogłyby się odbyć bez polskiej reprezentacji. Najfajniej było w zeszłym roku, jak nam mówiono, że dane zawody są eliminacjami do MŚ, a potem i tak nikt nie pojechał. To ci dopiero było zabawnie, i fajnie i jaka motywacja do rozwoju, hej. Mam nadzieję, że w przyszłym roku wszystko będzie ustalone, będziemy mieli podkomisję, regulamin, stronę internetową i kalendarz zawodów z zaznaczonymi tymi, które są w PPA, tymi które stanowią eliminacje do MŚ, jak i tymi, które będą indywidualnymi zawodami na przykład o Puchar Dolnego Śląska. I mam również nadzieję, że tych zawodów będzie jeszcze więcej i będą jeszcze fajniejsze niż w tym roku, a może nawet Laluna wreszcie jakieś zrobi, zamiast tylko gadać, hej, rozmarzyłam się.
-
[quote name='LALUNA']No do dziś wszyscy myśleli że jest jeden twórca, teraz sie okazało ze jest wiecej tylko że pozostali nie skońzcyli prac wobec czego chyba nie chcieli jeszcze przed ukończeniem dać do publikacji lecz dopiero po ukońzceniu aby można było podyskutowac. Obawiam sie że chyba pozostali twórcy już się nie chcą podpisywac pod tym niedkończonym i sposobie jak potraktowano ich wkład i pracę.[/quote] Nie do dzisiaj tylko od dzisiaj od godziny 9:59, kiedy to podałam taką błędną informację, za co jeszcze raz przepraszam, aż do godziny 11:16 , kiedy Magda sprostowała moją omyłkę. Nie było moją intencją lekceważenie bądź pomijanie czyjegokolwiek wkładu, mój błąd, że się nie dopytałam zanim to napisałam. Publikacja na naszej stronie jest publikacją projektu, a nie wersji ostatecznej - i celem tejże publikacji jest właśnie umożliwienie dyskusji na temat tego regulaminu. Poza tym, kolejny raz: 1. Nie ma zatwierdzonego polskiego regulaminu agility 2. Nie jest wybrany przewodniczący podkomisji GKSP ds agility W związku z czym, wbrew Twoim twierdzeniom, powyższe kwestie pozostają otwarte zarówno na dyskusję jak też i pod głosowanie na oficjalnym zebraniu, które powinna zwołać GKSP. Propozycja, by przed takim zebraniem oficjalnym porozmawiać na powyższe tematy podczas zawodów agility, gdzie jest większość zainteresowanych, jest moim zdaniem jak najbardziej rozsądna.
-
[quote name='LALUNA'] No i chyba nie ma sensu jechac na zawody bo one są sprawdzianem tylko dla wybranych potajemnie osób.[/quote] Chyba trochę jednak przesadzasz?
-
[quote name='Zielsko']Nie, mylisz sie, projekt przygotowywany byl przez Leszka, Dorote Znajkiewicz i przeze mnie i z tego co wiem, nie skonczylismy jeszcze prac nad tym projektem. Mial on zostac przedstawiony pozostalym klubom na spotkaniu jakie sie na odbyc w sprawie agility.[/quote] A to przepraszam, mój błąd :oops: Nigdzie nie napisałam, że prace nad projektem są skończone, zarówno na naszej stronie, jak i tutaj cały czas jest mowa o tym jako o projekcie, a nie wersji ostatecznej.
-
[QUOTE]Moim zdanie skoro PPA jest eliminacją MS to powinny w nim obowiązywać takie same zasady i powinniśmy w PPA mieć taki sam regulamin, a nie wolna AMERYKANKA z piłkami, boczkiem na szyi, spodniami wysmarowanymi parówkami czy smakołykami w kieszeni.[/QUOTE] Obowiązują takie same zasady - de facto w Montichiari wymagano więcej, niż zapisane jest w regulaminie. Regulamin FCI, wedle którego organizowane są MŚ, mówi tylko o tym, że przewodnik nie może niczego trzymać w rękach.
-
Na spotkaniu z zawodnikami po zawodach agility w Warszawie Leszek przedstawiał swój projekt eliminacji na MŚ i zapowiadał, że zamierza rozmawiać o tym z Rurarzem - o ile mnie pamięć nie myli, odbyło się nawet głosowanie, czy wolimy w razie czego wersję minimum, czyli jedzie przynajmniej jeden zawodnik, czy też wersję maksimum, czyli dwie drużyny large i small. Wedle tego co przedstawił wtedy Leszek, o udział w MŚ mogą się ubiegać psy, które na zawodach stanowiących eliminacje do MŚ mają przynajmniej jeden bezbłędny przebieg A+J z czasem nie gorszym od czasu najszybszego psa w tych przebiegach o więcej niż 20%. Docelowo zawody stanowiące eliminacje do MŚ powinny być odrębne od PPA, w tym roku podstawą były dotychczasowe (tzn. do dnia terminu zgłoszeń) wyniki PPA 2006, czyli zawody w Płocku, Wrocławiu i Warszawie - w Warszawie podczas dekoracji odczytane było, kto ile ma punktów w PPA. Na zebraniu Dorota Znajkiewicz przypomniała zapis w komunikacie GKSP, mówiący o tym że: "zawodnik zainteresowany wydelegowaniem na zawody zagraniczne musi złożyć indywidualną deklarację chęci udziału w drużynie na zawodach zagranicznych, która z załączoną kopią rodowodu psa musi wpłynąc jak najszybciej do GKSP". Na MŚ jedzie drużyna large, w skład której wchodzą: 1. Iwona Kalisz z Cirem 2. Andrzej Kordos z Tokajem 3. Agnieszka Kunkel z Tolą oraz drużyna small w składzie: 1. Iwona Kalisz z Pipi 2. Andrzej Kordos ze Skotim 3. Olga Kwiecień-Maniewska z Sunday, czyli ja.
-
Projekt robił Leszek, jak pisałam wyżej, jest on opublikowany na naszej stronie klubowej, gdzie można się z nim zapoznać.
-
Co powiecie na taki projekt zapisu na temat "dopingu": [QUOTE][FONT=Arial]"c) [U]Przebieg próby[/U][/FONT] [FONT=Arial]Zawodnik wchodzi na ring i ustawia psa (w pozycji siedzącej, leżącej lub stojącej) przed linią startową. Odpina smycz i zdejmuje psu obrożę. Ze względów bezpieczeństwa pies nie może mieć nic na sobie. Swoją pozycję do startu na torze przewodnik określa według własnego uznania.[/FONT] [B][FONT=Arial]Na ring nie wolno wnosić torebek, saszetek i tym podobnych przedmiotów.[/FONT][/B][FONT=Arial] Przewodnik [B]na ringu[/B] nic nie może trzymać w rękach. Nie wolno mu również [B]na ringu karmić psa, ani nagradzać zabawkami[/B].[/FONT] [FONT=Arial]Przewodnik rozpoczyna bieg po uprzednim zezwoleniu sędziego. Mierzenie czasu rozpoczyna się, gdy pies przekroczy linię startu. Dozwolone są dowolne komendy słowne i optyczne podczas biegu.[/FONT] [FONT=Arial]Od momentu przekroczenia linii startu przez przewodnika do ukończenia toru, przewodnikowi nie wolno dotknąć psa ani żadnej przeszkody. Nie wolno mu również przebiegać pod przeszkodami, ani ich przeskakiwać.[/FONT] [FONT=Arial]Koniec biegu i mierzenia czasu następuje w chwili, gdy pies przekracza linię mety.[/FONT] [FONT=Arial]Po tym fakcie przewodnik bierze psa na smycz i opuszcza ring."[/FONT][/QUOTE] [FONT=Arial][/FONT]
-
Szczerze mówiąc zapis w regulaminie, że zawodnik nie może mieć na ringu piłki czy smakołyków w kieszeniach jest o tyle bez sensu, że przecież sędzia nie będzie zawodników rewidował przed wejściem na ring. Albo co, potem będziemy składać protesty, bo komuś tam w kieszeni została kulka karmy? Bardziej jednoznaczny moim zdaniem jest zapis, że nie można mieć nic w ręku dopóki zawodnik i pies przebywają na ringu głównym. Jak ktoś sobie powiesi ten naszyjnik z kości na szyi tudzież nasmaruje spodnie kiełbasą to i tak najprawdopodobniej mu to przeszkodzi, a nie pomoże. Wracając do sytuacji w Legnicy, na jakiej podstawie zawodnicy z piłkami w kieszeniach mieliby zostać zdyskwalifikowani - nie łamiąc żadnego punktu w regulaminie, ani nie używając piłki podczas przebiegu? Grygar w Opavie zachował się zgodnie z przepisami - osobną kwestią pozostaje fakt, czy było to zachowanie sprawiedliwe (tzn. czy innych zawodników po dyskwalifikacji również wyrzucał z toru), miłe i potrzebne. Moim zdaniem zrobił im tak po ludzku świństwo, ale formalnie nie ma się do czego przyczepić. Piłka w ręku - dyskwalifikacja, a po dyskwalifikacji zawodnik powinien opuścić ring. Projekt regulaminu na naszej stronie klubowej jest autorstwa Leszka, więc do niego można zgłaszać uwagi.
-
[QUOTE] Chodzi mi po prostu o to aby sędziowie nie interpretowali dowolnie regulaminu. Skoro jest napisane, że nie można mieć nic w ręku to jeżeli masz w kieszeni piłkę i ją widać albo pies na nią reaguje to nie powinno według regulaminu detki - takie jest moje zdanie. A bywa z tym różnie.[/QUOTE] A z tego Twojego pierwszego postu: [QUOTE]Mocno się zdziwiłam :crazyeye: gdy na zawodach w Legnicy zobaczyłam jak osoba (bynajmniej nie początkująca :shake: w tej dyscyplinie) wyciąga piłkę i wyrzuca psu zaraz po przekroczeniu przez niego mety. Para została sklasyfikowana:crazyeye: [/QUOTE] ... zrozumiałam, że uważasz, że ta para powinna zostać zdyskwalifikowana. Więc w sumie nie wiem, jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Ja w zależności od okoliczności albo zostawiam piłkę w ringu przygotowawczym, albo jeśli mam gdzie schować, tak żeby pies nie widział i na pewno nie wypadło, to chowam i chyba dużo zawodników tak robi (zimą w Svetlej Horze jak wszyscy ganiali w kurtkach to gros zawodników miało nagrody w kieszeni z tego co widziałam) i bynajmniej nie w jakimś przewrotnym celu, bo moim psom to bez różnicy, ile odruchowo i dla własnej wygody - szybciej mogę psa nagrodzić. W Legnicy miałam puchową kamizelkę z kieszenią na zamek i tam miałam piłkę, w Warszawie i Płocku biegałam w krótkich spodenkach i T-shircie, więc piłkę zostawiałam i tyle. Jeżdząc na różne zawody tylko jeden jedyny raz spotkałam się z wyraźnym ogłoszeniem, że nie wolno w ogóle wnosić smakołyków ani zabawek na ring - na MŚ w Montichiari. Rozumiem, że przy zawodach tej rangi chcieli wykluczyć wszelkie wątpliwości - natomiast jak dla mnie przy zwykłych zawodach zapis, że przewodnik nie może mieć niczego w ręku - czyli de facto nie może użyć "dopingu" jest w zupełności wystarczający.
-
A propos - zetknęłam się na jednych zawodach z przewodnikiem, który na koniec nagradzał psa w ten sposób, że pozwalał mu szarpać się za przedramię (coś a la rękaw w obronie, ino bez rękawa). W taki sposób podobno nagradza Myrę Sylvain (dwa razy na drugim miejscu w MŚ). No i jak taki zawodnik ma zostawić doping poza ringiem? :lol: IRaKa - sęk w tym, że ostateczna decyzja, niezależnie od zapisów w regulaminach, zawsze będzie należała do sędziego. Regulamin powinien być jak najbardziej jednoznaczny - to jedno, ale wszystkiego nie da się przewidzieć i ująć w paragrafy. Odnośnie domyślania się i widzimisia sędziego - stykając się z różnymi sędziami na zawodach na pewno zauważyłaś, jak różny jest ich styl sędziowania - na przykład sytuacje, w jakich dyktują odmowę. Ponadto sędzia też człowiek, ma na decyzję bardzo mało czasu i czasem jest to po prostu błędna decyzja. Z takich bardziej spektakularnych pomyłek swego czasu (bodajże w Levin w 2003r.) na podium MŚ był przewodnik, który podczas swojego przebiegu przewrócił odkos od przeszkody, którą pies dopiero miał skoczyć, a sędzia nie policzył im żadnego błędu. Z pomyłek na niekorzyść psa i przewodnika - Cir na zawodach w Wa-wie w zeszłym roku dostał 5 pkt karnych za strefę na kładce, którą zaliczył, tyle że zrobił to tak szybko, że sędzia tego nie zauważył. Pokazaliśmy to sędziemu na kasecie, coby się dokształcił Odnośnie mierzenia - w regulaminie FCI jest zapis, że pomiaru może dokonać również sędzia eksterieru. Jeśli sama masz wątpliwości, możesz poprosić jakiegokolwiek sędziego w rodzimym oddziale o zmierzenie psa i wpisanie tego w książeczkę pracy (czy chociażby paszport - ja tak mam, bo wtedy nie miałam dla Sunday ani karty ani książeczki pracy, bo te z M-ki straciły aktualność).
-
[quote name='Sajko']A jak juz do regulaminu zeszło, ja bym chciała, żeby psy debiutujące w PPA były przy okazji debiutu wymierzane, taki pomiar oficjalnie wpisywany do karty/ książki pracy. Mamy trochę psów 'na granicy' i zawsze przy nich są wątplpiwości. No i niektórzy lubili sobie życie utrudniać bieganiem w wyższych klasach na ten przykład;)[/quote] Oj tak. I mam nadzieję, że taki zapis będzie w nowym regulaminie. [QUOTE][FONT=Arial][/FONT][FONT=Arial]W zawodach mogą brać udział wszystkie psy, które ukończyły 18 miesięcy, z rodowodem lub bez. Zawodnicy muszą przekazać organizatorowi książeczkę pracy albo licencję wydaną przez ich krajową organizację kynologiczną, w których zapisane są wyniki zawodów.[/FONT] [FONT=Arial]Zawodnicy polscy muszą być członkami ZKwP i mogą startować wyłącznie na podstawie krajowych Książeczek Pracy. Książeczkę pracy należy zakupić w oddziale ZKwP lub w biurze Zarządu Głównego, poświadczyć w niej opłatę składki za rok bieżący[B] i uzyskać wpis dotyczący wzrostu psa od sędziego agility lub eksterieru.[/B][/FONT][/QUOTE] W Czechach tak robią, nawet się zetknęłam na zawodach w Brnie z czymś takim, że przed rozpoczęciem zawodów przez megafon ogłoszono, że psy startujące po raz pierwszy mają się stawić do mierzenia, sędzia pomierzyła, wpisała, gdzie trzeba i zawody się rozpoczęły.
-
[quote name='IraKa']A jak można stwierdzić czy pies wie, że przewodnik ma doping czy nie:crazyeye: ?[/QUOTE] Na przykład: 1. Piłka widoczna poprzez kieszeń 2. Pies wyraźnie reagujący na tenże widok, skaczący na przewodnika, usiłujący się do owej piłki dobrać. [QUOTE]OK. Jak powinien zachować się organizator zawodów jeżeli sędzia w tym momencie zdyskwalifikuje zawodnika za posiadanie dopingu?[/quote] Decyzja sędziego jest ostateczna i niepodważalna - gdyby sędzia podyktowała dyskwalifikację, to zawodnik byłby zdyskwalifikowany i nic organizatorowi do tego. Z regulaminu FCI: [QUOTE][FONT=Arial]No competitor shall impugn the decision of the judge whose decisions are final.[/FONT][/QUOTE]
-
Nie kojarzę awantury, ani nie przypominam sobie, abym w niej uczestniczyła, zatem poproszę o linka - i nie bardzo rozumiem fragment: [QUOTE] Czyżby nagle, zależnie od własnych potrzeb, co niektórzy zmienili zdanie na ten temat? [/QUOTE] Nie wyrażałam dotychczas publicznie zdania na ten temat, trudno więc, żebym je zmieniała. Nota bene, jeśli chodzi Ci konkretnie o mnie to możesz to chyba napisać? Odnośnie sytuacji w Legnicy - o piłka nie była widoczna dla psa, a przewodnik nie używał jej w trakcie przebiegu, aby zachęcić psa do wyboru określonej trasy czy pokonania jakiejś przeszkody, a jedynie nagrodził nią psa po przebiegu, to nie widzę w tym żadnego naruszenia zasad - ani z litery prawa (regulamin FCI, a na razie jest jedynym, na jakim możemy się opierać, mówi tylko, że nie wolno niczego trzymać w ręku podczas przebiegu), ani też fair play. Myślę, że w tej chwili do sprawy należy podejść zdroworozsądkowo tj. sędzia powinien dać dyskwalifikację w przypadku podejrzenia, że zawodnik wpływa na psa w sposób wykraczający poza kierowanie psa ruchem ciała i głosem (tj. na przykład fizycznie zmusza psa do pokonania przeszkody, albo wykorzystuje smakołyk lub zabawkę podczas przebiegu). Jeśli przewodnik ma w kieszeni piłkę, a pies nawet o tym nie wie - to jak można mówić o dopingu?
-
[quote name='IraKa']Temat wywołałam to napiszę co o tym myslę. Mocno się zdziwiłam :crazyeye: gdy na zawodach w Legnicy zobaczyłam jak osoba (bynajmniej nie początkująca :shake: w tej dyscyplinie) wyciąga piłkę i wyrzuca psu zaraz po przekroczeniu przez niego mety. Para została sklasyfikowana:crazyeye: [/quote] A dlaczego nie miała zostać sklasyfikowana?
-
[quote name='Ka-Vanga']A jakis mokry sznaucer nie wszedl Ci w obiektyw moze przypadkiem? [quote] No niestety, siłą rzeczy mając psy w small i w medium i przy stosunkowo niewielkiej stawce w obu tych kategoriach nie bardzo się wyrobiłam z ich fotografowaniem :-(
-
Jeszcze parę obrazków z wystawy: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img56.imageshack.us/img56/1179/bis2kk6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img122.imageshack.us/img122/4876/bis3fs0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/3057/bis4oz2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img53.imageshack.us/img53/6710/bis5bk4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/8026/bis6gv9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/1703/bis7co4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img239.imageshack.us/img239/5543/biswp0.jpg[/IMG][/URL] i na deser :loveu: [IMG]http://img161.imageshack.us/img161/9241/szczeniakjq4.jpg[/IMG]
-
Ojeja... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/4682/duchessdm8.jpg[/IMG][/URL] Eli: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/1020/elilh8.jpg[/IMG][/URL] Fufa: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/7219/fufak3fp1.jpg[/IMG][/URL] Funt: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img238.imageshack.us/img238/1350/funt2ct9.jpg[/IMG][/URL] Funt artystycznie :razz: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/4482/funt3hw5.jpg[/IMG][/URL] W oczekiwaniu na wyniki: Timo w bajeranckim kubraczku :loveu: :loveu: :loveu: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/5058/timocm6.jpg[/IMG][/URL] Saga i Oxy w zapasach: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img158.imageshack.us/img158/9747/sagaioxaix8.jpg[/IMG][/URL] No i Funt z piłką (coś mam słabość do parsonków chyba): [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img161.imageshack.us/img161/3560/funt4sd5.jpg[/IMG][/URL] Oraz na koniec nie-agilitowy (jeszcze?) słodziak, przydybany przy ringu: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img161.imageshack.us/img161/9241/szczeniakjq4.jpg[/IMG][/URL]