Jump to content
Dogomania

Rauni

Members
  • Posts

    1666
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rauni

  1. Ale słodki wyżełek... ale czy to zdjęcie przekłamuje, czy Evo większy od wyżełka? Brava mniej więcej jest teraz wzrostu Sunday, co nie przeszkadza jej się ciągle przeciskać pod bramką i przez dziurkę do toalety (w drzwiach jest wyjęta kratka, bo koty tam chodzą do kuwety... a Brava też chodzi do tej kuwety, tylko w zgoła innym celu... koty brudzą, Brava sprząta :roll: :angryy:).
  2. Eryczek agilitowo: [url=http://www.youtube.com/watch?v=5sLktRAWjdc]YouTube - Eri hopki[/url] [url=http://www.youtube.com/watch?v=5cCdrDFKjt0]YouTube - Eri strefki[/url]
  3. [quote name='Anza&Hacker'] [SIZE=1]...moja pya od kilku dni zaczęła ściągać wszystko z biurek, szafek i rozszarpywać - Evo też tak robi? (ja kurcze mam za mało miejsca i za dużo ludzi w domu, żeby dało się wszystko pochować, a pyr sięga coraz wyżej - jeszcz troche i sufitu sięgnie).[/SIZE][/quote] I told ya! :diabloti:
  4. [quote name='Kaśka (Hasta)']o rany, cóż za terminologia :razz: Marysiu i Rauni, jesteście fotograficznymi samoukami, czy po fachowym szkoleniu?[/quote] Marysia coś umie, a ja jestem amatorem :) Przeczytałam całą jedną książkę na temat fotografii, czego się zresztą wstydzę (tzn. tego, że tylko jedną, nie tego, że przeczytałam).
  5. Dokładnie, moje dziecko też żyje w pełnej symbiozie z naszymi zwierzakami, ale staram się mieć wyobraźnię i przewidywać różne rzeczy - dlatego mam w paru miejscach bramki, dlatego czasem korzystam z klatek, zawsze pilnuję, żeby dziecko nie podchodziło do psa, jak ten coś je (mimo, że bez problemu pozwalają sobie odbierać kości i grzebać w miskach, no ale każdy ma prawo zjeść w spokoju), generalnie jak nie mogę na towarzystwo uważnie patrzeć, to rozdzielam. Małe dziecko to stworzenie niezwykle ruchliwe, pomysłowe, a przy tym bezrozumne ;), więc lepiej dmuchać na zimne. [IMG]http://i44.tinypic.com/2woglkg.jpg[/IMG]
  6. Z cyklu Władca Piłeczek, Zaklinacz Psów: [IMG]http://i42.tinypic.com/vcw9so.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2woglkg.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2nh2is9.jpg[/IMG] Z cyklu Kałużysta: [IMG]http://i41.tinypic.com/24cxefa.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/120j7ki.jpg[/IMG]
  7. Jean Donaldson "Człowiek i pies", Pat Miller "Nasz wierny przyjaciel pies", książki Zofii Mrzewińskiej... całe mnóstwo dobrej literatury się ostatnio ukazało.
  8. Ja jeszcze tak w temacie klatek - też snuje mi się po głowie pytanie, czy uważacie, że jak ktoś pracuje zawodowo, to nie może mieć psa? Znaczy co, psy tylko dla emerytów, rencistów oraz szczęśliwych przedstawicieli wolnych zawodów? Wychowałam półtora psa bez klatki - z pierwszym poszło bez problemu, był to szczeniak w rodzaju tych, które po godzinnym spacerze połączonym ze szkoleniem w domu radośnie idą w kimę, po przebudzeniu zajmując się w ciszy i spokoju ogryzaniem zostawionego na tę okoliczność gryzaka. Sunday zniszczyła mi jedną gąbkę do mycia naczyń, jedną rolkę papieru toaletowego i jedną ściereczkę, ściągniętą z kaloryfera. A potem sobie sprawiłam Vigusia... i usiłowałam podejść do jego wychowania tak samo. Tyle, że dla odmiany był to szczeniak, który: - sypiał 4 godziny na dobę, - za Chiny Ludowe nie chciał zrozumieć, o co chodzi z sikaniem na dworze, a nie w domu, - demolował wszystko w zasięgu wzroku, a że potencjał akrobatyczny miał spory, to skuteczne zabezpieczenie mieszkania po prostu było niemożliwe, chyba, że zamieszkałabym w bunkrze, - wył, jak wychodziłam z domu, - po trzygodzinnym spacerze nadal biegał w domu po ścianach... - szczekał bez ustanku. TERAZ wiem, że pies był ostro nadpobudliwy. Wtedy usiłowałam go zmęczyć spacerami i szkoleniem, zostawiałam zabawki, gryzaki i cudowałam, a i tak każdego dnia wracając z pracy zastanawiając się z duszą na ramieniu, co też zobaczę po otwarciu drzwi. W końcu najnormalniej w świecie z czystej rozpaczy postanowiłam go zamknąć na noc w klatce - bo w nocy regularnie budził się koło 2, sikał w kuchni i zaczynał rozrabiać, dopóki nie narobił rabanu i mnie nie zbudził. Do klatki był przyzwyczajony już wcześniej, ale właśnie miałam opory przed zamykaniem go w niej na dłużej. Położyłam się obok niego na materacu, żeby w razie czego od razu się zbudzić, wyprowadzić etc. Obudziłam się o 7 rano i zobaczyłam w klatce obok ŚPIĄCEGO błogo psa. I naprawdę dopiero klatka nauczyła go wyciszać się, przesypiać noc, zachowywać czystość w domu etc. i błogosławię ją każdego dnia. Mam teraz szczeniaka tej samej rasy co Vigo, nieskończenie normalniejszego, ale jednak o pewnych cechach wspólnych - na przykład widzę, że im bardziej jest zmęczona, tym bardziej nadpobudliwa się staje. I ja widząc tego typu zachowanie każę jej iść do klateczki i ona momentalnie kładzie się w niej i zasypia - a bez tego skakałaby po ścianach coraz bardziej, tak jak Vigo za młodu. Mam cztery psy i trzy klatki, i też są wyścigi, który w niej będzie spał, a potrafią się zapakować trzy do jednej, chociaż na kanapie nie chcą się obok siebie położyć, bo każdy jest niedotykalski. Teraz dwa psy śpią w klatkach otwartych, mając do wyboru tapczan, fotel i kanapę poza klatką. Szczeniak i młoda suka śpią w klatkach w nocy i są w nich zamykane, gdy wychodzę z domu - ja jestem spokojna, bo wiem, że będą spały, one nie uczą się złych nawyków. Zawody, wystawa - ten kto tu napisał o psach zamkniętych w klatkach, które nie mogą uciec przed zainteresowaniem przechodniów, to chyba nie wie, o czym pisze. To pies bez klatki jest w takich okolicznościach narażony na bezustanne potrącanie, głaskanie bez pytania, deptanie po ogonie etc. Klatkę można osłonić, odcinając nadmiar bodźców. Jak zaczęłam z najstarszą suką jeździć na zawody agility, to jeździłam bez klatki - miałam psa, który na widok innych psów na torze piszczał, wyrywał się, pod koniec dnia była wykończona. Teraz mam klatkę, pies kiedy nie pracuje, to się w niej odpręża i śpi - wzmiankowany powyżej szczeniak, zabrany na wystawę "na socjal" jak już miał dosyć zabawy i wrażeń, poszedł sam do klatki i położył się spać. Można wychować psa bez klatki? W większości przypadków można, w niektórych jest to trudne lub może nawet niemożliwe. Ale ja wiem, że z klatką idzie dużo łatwiej - a pies, którego potrzeby są zaspokojone - czyli ma odpowiednią ilość spacerów, ruchu, zajęcia, kontaktu społecznego z człowiekiem i innymi psami, odpowiednio przyzwyczajony do klatki naprawde traktuje ją jako swój azyl i po prostu w niej śpi.
  9. [quote name='xxxx52']Doroslym i dzieciom (dzieciom,ktore nie sa przez matke piersia karmione) zaleca sie podawanie Colostrum (instytut Fresinius)jest to siara od krow ,ktora wzmacnia system imunuliogiczny,powodujac ,ze organizm stacje sie odporniejszy i nie reaguje na rozne alergeny.Zaleca sie alergikom i osobom o slabym sytemie imunologicznym.[/quote] Ciekawostka, bo ogół pediatrów zaleca, żeby mleko krowie podawać dopiero po 3 roku życia i uważa je za jeden z najsilniejszych alergenów...
  10. Hehe, słyszalam teorię, że koty potrafią niemowlę ugryźć w szyję, jak widzą, że się tętnica/grdyka rusza. Tego kto to wymyślił, zachęcam do odnalezienia szyi u leżącego niemowlęcia :evil_lol:.
  11. Madziuu.P, pies może wygrywać zabawkę tysiąc razy w zabawie i nie ma to najmniejszego znaczenia, jeśli to my potrafimy zakończyć zabawę (czyli na hasło pies puszcza zabawkę, my ją chowamy). To, że pies wygrywa zabawkę, utrzymuje jego zainteresowanie tą zabawą, kto by się chciał bawić, jakby ciągle przegrywał? Oczywiście zabawa ta nie wyzwala też agresji, Jean Donaldson wręcz poleca ją jako sposób na rozładowanie jej. Jeśli pies jest nauczony właściwego zachowania i wykonywania poleceń, to zupełnie to wystarczy, żeby wiedział, kto tu rządzi. Więź i relację z psem tworzy się poprzez wspólną pracę, a nie poprzez sztuczki typu przechodzenie przez drzwi, czy jedzenie przed psem. Wszystkie te rzeczy na temat dominacji były bardzo krytykowane z uwagi na to, że oparte są nie na obserwacji psów, tylko wilków i to na dodatek w niewoli, podczas gdy dzikie psowate na wolności zachowują się inaczej, a psy domowe jeszcze inaczej. O ile wiem, to Fisher sam się z tych teorii wycofał, tyle że opisał to w książce, która w Polsce nie była wydana (Diary of a Dotty Dog Doctor). To samo z zębami, jeśli pies ma zdrowe zęby, to żadne szarpanie mu nie zaszkodzi, bo pies sam sobie reguluje siłę i chwyt.
  12. Ja się właśnie obudziłam, że mam parę dla Vigo, nie mam pary dla Sunday (i zdaje się, że nie mam szansy mieć :-() i nie mam drużyny dla żadnego. Czy ktoś chciałby spaniela i pyrka do drużyny?
  13. [quote name='Agniecha93']Jeśli chodzi o pierwszy komentarz do zdjęć to pierwsza byłam ja :roll: EDIT: No zaraz mnie coś trafi, znowu przeskoczył :angryy:[/quote] Nie, o pierwsze prawidłowe rozwiązanie zagadki :cool3:. To przeskakiwanie to zmora straszna, miałam teorię, że chodzi o godzinę, jaką się ma ustawioną na kompie, ale nie. Dogo sama sobie wybiera :angryy:
  14. No więc odpowiedź wygląda tak: [IMG]http://i42.tinypic.com/4g5gg9.jpg[/IMG] Są to DWA TARZAJĄCE SIĘ obok siebie, co nie znaczy że razem :evil_lol:, pyrki. W związku z tym nagrodę dzielimy pomiędzy Marysię: [IMG]http://i40.tinypic.com/91dp5l.jpg[/IMG] i ponieważ dogo przestawia posty, to nie wiem, kto naprawdę był pierwszy - Hania czy Darianna? [IMG]http://i41.tinypic.com/2zokmtv.jpg[/IMG] ... ale kwiatki są dwa ;) A na wystawę do Krakowa nie jadę, na razie zobaczymy, jak jej we Wrocku pójdzie, potem znowu we Wrocku, a potem może w Nowej Rudzie...? Drogą najmniejszego oporu ;)
  15. [url]http://img41.imageshack.us/img41/8060/imgp7060.jpg[/url] :loveu::loveu::loveu:
  16. A to zagadka, co to jest? [IMG]http://i43.tinypic.com/4h2jpx.jpg[/IMG] Dla zwycięzcy nagroda :D
  17. Próby ustawiania Eri, przebiegające nie bez zakłóceń :diabloti: [IMG]http://i39.tinypic.com/dcak5i.jpg[/IMG] Może jak usiądę to dadzą? [IMG]http://i42.tinypic.com/x3zd06.jpg[/IMG] Nie dali? To jeszcze poskaczę! [IMG]http://i41.tinypic.com/2d94g9i.jpg[/IMG] Eri bez zakłócaczy: [IMG]http://i39.tinypic.com/vhrog4.jpg[/IMG] Brava: [IMG]http://i41.tinypic.com/eu5355.jpg[/IMG]
  18. A moja z rozkoszą się tapla w czym popadnie i nic jej nie przeszkadza. Vigo też jest deszczolubny, dostaje bzika i ekstra powera na deszczu :evil_lol:
  19. Natura zapewne wie, co robi...
  20. O, moje dziecko koty też uwielbia, aczkolwiek bez wzajemności. Jeden kot zwiewa i syczy, drugi czasem jak jest w łaskawym nastroju to się pozwala pomiąchać trochę. Pierwsze słowa Sergiusza to "tite" (kicia) i "miau", z dwóch pluszowych zwierzątek kota i psa wybierał kota, więc nie wiem, czy na pewno zostanie dogomaniakiem czy raczej kotomaniakiem :)
  21. :shake::shake::shake: Kurcze, czemu jest tak, że temat zaczyna się od pożytecznych wskazówek nt. "dziecko i pies", a kończy się na jakimś nieukierunkowanym ataku na osoby oddające psa z powodu dziecka, przy czym żadna z osób wypowiadających się w wątku taką osobą nie jest? [quote name='joanna83']Ciąża nie musi być planowana i nieplanowana nie jest tu ŻADNYM usprawiedliwieniem. Chyba wiesz,ze będziesz miała kiedyś dzieci i będąc w grupie ryzyka nie bierzesz po prostu do domu zwierzęcia i koniec.[/quote] Posiadanie dzieci wbrew pozorom nie jest taką rzeczą, co do której człowiek potrafi się 100% określić w pewnym wieku. Ja jeszcze 5 lat temu twierdziłam z pełnym przekonaniem, że dzieci mieć nie będę i zmiany zdania nie przewidywałam. Nie da się też przewidzieć, jakie dziecko nam się urodzi, może alergiczne, może z inną chorobą, wymagającą takiego zaangażowania naszego czasu i energii, że dla psa może jej nie wystarczyć etc. Ba, decydując się na psa możemy nawet nie mieć jeszcze życiowego partnera i wcale nie wiedzieć, że okaże się nim osoba z alergią, która może tę alergię przekazać dziecku etc. I co, na wszelki wypadek też należy się wstrzymać z decyzją o wzięciu psa, aż nam się życie poukłada? A jak się nie poukłada? A jak się poukłada, a potem znowu stanie na głowie? Życie toczy się cały czas, jest tylko jedna rzecz, której w nim możemy być pewni i jakbyśmy z tego tylko powodu mieli odkładać na jakieś nieokreślone potem wszystkie życiowe decyzje, to nigdy byśmy żadnej nie podjęli. Oczywiście, że oddawanie psa [B]tylko dlatego[/B], że nam się rodzi dziecko, jest bez sensu i złe, ale czasem jest wiele innych czynników, które trzeba wziąć pod uwagę i dla dobra psa i dla dobra dziecka i naprawdę nie jest to kwestia, którą można zaocznie rozstrzygnąć na forum na zasadzie "Nigdy nie powinno się oddawać psa, którego się wzięło".
  22. Tak, to samo miejsce, co w zeszłym roku. Ha, a Kościoła nie obejrzałam, trzeba będzie nadrobić :)
  23. [CENTER]ZKwP Oddział w Legnicy oraz Klub Sportowy Agility Extreme Dog i Hodowla Meritum FCI[/CENTER] [CENTER]zapraszają na zawody agility w ramach Pucharu Polski Agility 2009[/CENTER] [B][SIZE=3]Termin zawodów: 1-2. sierpnia 2009r[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Sędzia zawodów: H.Günter Hertrich (Niemcy)[/SIZE][/B] [FONT=&quot][SIZE=3][B]Miejsce: Stadion Sportowy w Legnickim Polu, przy ulicy K.D. Asama[/B][/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=&quot][B]Plan zawodów:[/B][/FONT][/SIZE] [FONT=&quot]Sobota: przyjmowanie zawodników od godz. 8:00, rozpoczęcie przebiegów godz. 9:00[/FONT] [FONT=&quot]Niedziela: przyjmowanie zawodników od godziny 7:30, rozpoczęcie zawodów godz. 8:00[/FONT] [FONT=&quot][B][SIZE=3]Planowany przebieg zawodów[/SIZE]:[/B] [/FONT] [FONT=&quot]Agility 0[/FONT] [FONT=&quot]A1[/FONT] [FONT=&quot]A2[/FONT] [FONT=&quot]A3[/FONT] [FONT=&quot]Jumping 0 [/FONT] [FONT=&quot]Open agility[/FONT] [FONT=&quot]Jumping 0[/FONT] [FONT=&quot]Open Jumping[/FONT] [FONT=&quot]Organizator zastrzega sobie możliwość zmian w przebiegu zawodów.[/FONT] [FONT=&quot][SIZE=3][B]Startowe:[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=&quot][B]60 zł[/B] [B]za dwa dni[/B] i [B]50 z[/B]ł za jeden dzień,[/FONT] [SIZE=3][FONT=&quot][B]Wpłaty do dnia 25.07.2009 prosimy kierować na konto:[/B][/FONT][/SIZE] [FONT=&quot]Związek Kynologiczny w Polsce O/Legnica[/FONT] [FONT=&quot]59-220 Legnica, ul. Libana 10 [/FONT] [FONT=&quot][SIZE=3]Kredyt Bank PBI O/Legnica 83 1500 1504 1215 0000 4148 0000[/SIZE][/FONT] [FONT=&quot]NIE BĘDZIE MOŻLIWOŚCI DOKONANIA OPŁATY NA MIEJSCU, PROSIMY ZABRAĆ ZE SOBĄ DOWÓD WPŁATY I OKAZAĆ GO W SEKRETARIACIE ZAWODÓW![/FONT] [B][SIZE=4][FONT=&quot]Zgłoszenia należy kierować do dnia 25.07.2009 na adres: [EMAIL="meritumfci@poczta.onet.pl"]meritumfci@poczta.onet.pl[/EMAIL][/FONT][/SIZE][/B]
  24. Nam kiedyś w Beskidzie zaproponowano, że pies może spać na dworze (suka cocker spaniela, 33 cm w kłębie, zatem olbrzymie bydlę i od razu widać, że kwalifikujące się do spania na dworze... koniec sierpnia był, a sąsiad na noc wypuszczał na teren BYKI). Skończyło się na tym, że pies spał ze mną w śpiworze, ale na terenie schroniska nosiłam go na rękach, żeby nie nabrudził... Pytania o to, czy pies nie narobi, są na porządku dziennym na kwaterach prywatnych, jak ktoś ma do czynienia z psami, które mieszkają w budzie (a jeszcze lepiej na łańcuchu) i robią pod siebie gdzie popadnie, to mu się w głowie nie mieści, że psa można trzymać w domu i może on być nauczony czystości. Trzeba pytać i dzwonić, mnie się udaje znaleźć noclegi w różnych miejscach Polski z całym stadem psów przy okazji zawodów, więc jest to możliwe.
  25. [quote name='LALUNA']Z logicznego punktu widzenia, akurat ta wersja jest niepoprawna. Bo jezeli jest jaskrawa biel to pies cos tam odróznia i wtedy strzałka prowadzi psa w optymalny punkt gdzie ma zakończyć skok, czyli pośrodku za przeszkoda.[/quote] Idąc tym tropem rozumowania można uznać, że jeśli jest narysowana odwrotnie, to pokazuje psu, skąd ma zacząć skok, czyli pośrodku przed przeszkodą, a nie na przykład z boku :evil_lol:. Ale szczerze wątpię, żeby pies się tym kierował w takim przypadku.
×
×
  • Create New...