Jump to content
Dogomania

andzia69

Members
  • Posts

    32787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andzia69

  1. ktoś? coś? błąka się w tym naszym cud woj. :(
  2. Jeszcze Tila,która siedziala od szczeniaka (trafiła jako 2mies szczeniak z siostrą i mamą w zeszłym roku) pojechała w piątek do domu. O Taszę i Maszę nie dzwoni nikt...nie wiem czemu :( O Ediego miałam jeden telefon...i na razie tyle - o żadnego innego niestety ani pół :(
  3. cudnie :) :) Bafi też wczoraj poszła do domu do Buska Zdroju.
  4. :) do dt po sterylce pojechała sunieczka z kojca...w kojcu jada tylko suche...w dt przestała :P no to pani zaczęła jej mieszać z mięsem - wybiera mięso, a kulki fruwają :) takie to psy są mundre - jak już w domu, to stare nawyki nie są istotne :)
  5. Aimez - Karo pojechał do domu 2 mies po zabiegu (2 mies. siedział w lecznicy, bo go doktor nie chciał puścić wczesniej) - więc oprócz nieforsowania go na długich spacerach nie mial innych zaleceń. A jesteś na FB? To podesłałabym Ci wydarzenie suni asta, która również miała operację więzedeł 2 łap jednocześnie i śmigała po 4 dniach po zabiegu
  6. Pokerku - Hienka pojechala wczoraj - to nie było nic pewnego i dalej trzymamy kciuki, żeby było ok i żeby Hienka się szybko zaaklimatyzowała. Nie dzwoń do tych ludzi - mnie tez ciężko się było dodzwonić, a pani ..cóż, jakby jej zależało to też by dzwonila i pytała o wizytę. Dzięki Ci bardzo za chęci :)
  7. Do mnie nikt nie dzwonił o Żabę :( ona siedzi w 'hotelu', ktory nam zalożył sprawę o długi i z któego 2 maja nie moglismy odebrać psów A dalaś mój nr tel?
  8. Ja nie bylam, ale jak pani Joasia jeszcze miała hotelik koło Mielca to trzymalimy u niej psiaki. Tez mialy pokoiki. Ja nie jestem za przenoszeniem Nikolca już nigdzie - no chyba, ze do domu.
  9. Edi - 1,5 roczny psiak w typie spaniela, adhd - moze mu kiedys przejdzie. Szuka aktywnego domu jego kolega z łańcucha Reksio raczej domu nei znajdzie - ma min. 10 ...a moze i naście lat
  10. Hienka-Lenka czeka... potrzebna wizyta pa we Wrocławiu na Nowowiejskiej dla niej
  11. w teorii...plw niby też - ale jak się skurwiel uprze to może nei wpuścić na swój prywatny teren i dopiero z nakazem możesz wejsc :(
  12. Duduś dobrze :) Wczoraj pani pokazała mu, ze moze wskoczyć na wersalke to prawie z niej nie schodzi. Trochę się bal schodow, drzwi, ale juz opanowane i przyzwyczajone nowe otoczenie. Dostaje do jedzenia ryż z mięsem i warzywami i suche - ale niezbyt chce jeść suchą. I ma troche rozwolnienie - może z nerwów, może ze miany karmy. Maja pokazać go wetowi na wszelki w. Podałam e-maila i jak zrobią jakieś zdjęcia to podeśla :)
  13. upss...jak miło :P wychodzi na to,z ę źle zrobiłyśmy zabierając psa, źle, ze on jest w ogóle ratowany...no to mo ze faktycznie trzeba go uśpić :( i będzie po problemie
  14. czułyśmy się normalnie jak gangsterzy :) i to bardzo grożni, ze tyyyle osób przyjechało i chciało "ratować" wstęp na swój prywatny teren i nei dane nam było nic zobaczyc od wewnatrz ! z tego, co wiemy z tego miejsca było ratowanych kilka psów (o których wiemy) w stanie tragicznym - suka cc z wypadnietą pochwą czy macicą, pies masakrycznei pogryziony...no ale "właściciele" tego przybytku nie maja sobie nic do zarzucenia ps. jak usłyszałam to oskarżenie o kradzieży pozostawionych na płocie! poprzedneigo wieczoru niby rzeczy (kamery, aparatu i uj wie czego jeszcze) to nei wiedziałam, czy sie smiać czy płakać :) policjantowi powiedziałam,zę moze od ręki zrobic rewizje w naszych torebkach, samochodzie - ale nie chciał :) a niektórym sie wydaje, ze to takie łatwe i przyjemne zajęcie! gdyby nei policja to nei wiadomo w jakim stanie i czy! wrócilibyśmy do domów ;)
  15. nie odrypnie - będzie wiedzial, ze to koniec jego panowania ;) :)
  16. onkowaty i spanielowaty - psy, rudy raczej pies, benek nie wiem - ale chyba też pies
  17. niestety nie :( wszyscy najchętniej wyznaja zasadę: pomóż-cie,zrób-cie, weź- cie :( myślałam, ze moze zglosi się ktoś, jakaś organizacja...bo przecież wszyscy tak ubolewają nad psami na łańcuchach...
  18. no niestety :( najgorzej, ze to większe psy, a takie najtrudniej gdzieś wcisnąć :(
  19. i kolejne zgłoszenie :( "Witam, W miejscowości pod Kielcami znajdują się dwa zagłodzone psy. Przywiązane oczywiście na łańcuchach do rozwalających się bud. Czy można prosić Państwa o pomoc? Znajomi są tam przejazdem. W niedzielę wracają do Warszawy. Mają kiepski zasięg internetu więc dlatego poprosili mnie o pomoc w szukaniu kogoś kto zająłby się sprawą. Psy wyglądają tragicznie a są bardzo przyjacielskie w stosunku do człowieka. Nie wiemy co robić... nie można tego tak zostawić... Będę bardzo wdzięczna jeśli Państwo pomogą lub pokierują nas gdzie mamy o tą pomoc prosić..."" nie mam sił, pomysłów...nic. pustka totalna :(
  20. myślę, ze jakby coś było nie tak, to by powiedziała Donce, a Donka nam :) wszyscy się Sarunią zajęli i tak zepchnelismy faktycznie Niko na drugi plan
  21. Na jednej posesji, on nie seterowaty a spanielowaty - przynajmniej takiej jest wielkości :(
×
×
  • Create New...