Jump to content
Dogomania

andzia69

Members
  • Posts

    32787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andzia69

  1. Edi - wysylałam Ci 11 kwietnia link https://www.olx.pl/oferta/chmielnik-i-okolice-znaleziono-pieski-CID103-IDzt1a1.html
  2. Z tego, co kiedyś z Erka gadałam, to zostala jej tylko Minia. tel. do Erki 609890204
  3. Edi - dasz radę! Bo kto, jak nie Ty! :) a ja mam pytanie - ta malizna jeszcze nie w domu? http://przygarnijpsa.pl/wasia
  4. no jakże nie pamiętam :) :) Staramy się nie korzystać z hotelików. "My" czyli ja i EwaB mamy w Kaliszanach taki mały ośrodek adopcyjny, gdzie mamy psiaki do adopcji - z czego większość nieadopcyjne niestety. U EwyB na tymczasie są ciężkie przypadki - najczęściej psy wymagające operacji, po operacjach. Ja pomagam jeszcze Magdzie z przytuliska w Rytlowie - ona ma prawie 50 psów :( :( Niektore takie piękne, ze nie wiem, czemu nikt o nie nie pyta :( No i tak jak my, ma tez psy nieadopcyjne - np. oneczka starszego z oponiakiem, który wypchnął oko - trzeba było usuwać, kilka innych starszych i chorszych. Patrzcie - no jak można nie kochać takiej np. Gizmuni albo Lusi? Po Lusię może jutro przyjedzie jedna pani U Magdy pod opieką jest też znaleziona w rowie mloda sunia. Miała w pierony połamaną miednicę, łapkę. Pojechała do Arwetu, do Wieliczki, miała w sumie 4 operacje. Koszt prawie 4 tys. bez paru zł. I teraz pojechała na płatną rehabilitację - koszt ok. 1500 zł, bo oczywiście żaden dt się nie zgłosił :( A sunia waży mniej niż 10 kg :( To jej wnętrze po operacji :( Generalnie...jest cholernie ciężko :( Psów jak mrówków dookoła, zero dt :( Ogłoszenia kuleją, bo prowadzę profil i nasz i Magdy przytuliska i już czasem mam ochotę to walnąć, bo efektów wymiernych w postaci domów brak :(
  5. 2 pieski w wieku ok. 2 lat i na razie tyle, bo to sprawa z wczoraj :( A dzisiaj znowu telefon od policji - pies biegający między samochodami na ruchliwej drodze Kielce - Lódź :( Policjanci otworzyli drzwi od samochodu, a pies im od razu wskoczył do samochodu. Magda go zabrała do siebie do domu, bo już nie ma gdzie psów wciskać w przytulisku :( Jest młodziuki ok. 6-7 mies. I przed chwilą dzwoniła, ze kolejny pies zgłoszony z ulicy :(
  6. ponieważ tu się nic nie dzieje, a nie chce mi się zakładać kolejnego...to moze wykorzystam ten wątek na ewentualną pomoc dla psiaków z przytuliska w Rytlowie - jest ich prawie 50 :( W dniu wczorajszym Magda dostała zgłoszenie o psach znalezionych w worku, w lesie. Psiaki zostaly uwolnione albo same się uwolniły. W każdym razie jak po nie pojechała to juz nei były w worku. Może ktoś chciałby pomóc ? Ta jest tyle pieknych psiaków :( małe i duże, kolorowe, bure :( To te wczorajsze
  7. dokładnie było to dawno :) Tylko nie wiem, czy mają finanse, bo sporo psów mają ostatnio pod opieką :(
  8. nie jestem pewna, to było dosyć dawno...może jak miał mieć operację jeszcze z czasow schronu
  9. cudne te ich zdjecia :) Abba jest kochaną sunią, że ma tyle cierpliwości do maluchów
  10. Corez wygląda tak :) Czekamy na calkowite zagojenie szwów (bo na łokciu się jeszcze czasami ślimaczą i wtedy będzie mógł jechać na bieżnię wodną. Na razie ma magnetronik, lasery i ćwiczenia
  11. Do domu nic nie poszło, o zadnego ps anie pytają. Za to do naszego grona psiakó szukających domow dołączył kolejny mlody psiak wyciągniety ze 'schroniska" :( Maniuś
  12. Pojechala do dt i pod opiekę fundacji Podaj Łapę Bulom. Ja ją cały czas ogłaszam na nr tel. Devoner, ale nikt nie pyta :(
  13. o matko :( ale biedna :( :( szkoda, że nie usunięto tej śledziony przy okazji operacji :( ech :(
  14. chciałam wstawić zdjęcie - żeby zobaczyć - i też nie mogę - takie coś mi wyskakuje i zdjęcie nie było "za duże" Wystąpił błąd podczas przetwarzania przesłanego pliku. Please contact us for assistance. OK
  15. Malagos - dobrze, ze masz jeszcze gdzie wciskać te psy :)
  16. cortez już po operacjach obu łap https://www.facebook.com/events/356201531631654/ Operacje Corteza były rozległe i trudne.Połamane kości wbijały się w mięśnie. Poranione mięśnie tworzyły blizny, które powodowały przykurcze. Trzeba było pousuwać odłamki kostne, blizny, uwolnić kości, które miejscami zaczęły się zrastać i dopiero prawidłowo je ustawić i zespolić. Mięśnie tylnej łapy są sprawniejsze, trochę pomógł stabilizator. Ale w trakcie operacji były mocno "przeorane". Dopiero dziś został z nich wyjęty dren. Na zdjęciu miejsce po wyjętym drenie zaznaczone jest czerwoną obwódką. Przednia łapa jest obrzęknięta i ciepła. Dlatego Misio od razu trafił na magnetoterapię, która regeneruje kości, stawy, mięśnie, nerwy, poprawia ukrwienie, działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. tu widać przykurcz tu link do pomagam - jakby ktoś coś https://pomagam.pl/jtrnqulw
  17. Dzetta...nic się nie zmieniło - chyba,z e oprocz tuszy u niej :) Nie chce chodzić specjalnie, nikt o nią nie dzwoni, nikt nei pyta :( Dżetta nabrała ciałka, ale mięśni w łapach dalej nie ma. Niunia bardzo nie lubi się wysilać fizycznie. Trzeba ją namawiać, żeby poszła na spacer, a po powrocie szybciutko kładzie się.Nie zdecydowaliśmy się na zrobienie biopsji kości. Miała na celu wyjaśnić czy zmiany w odcinku szyjnym mają tło nowotworowe czy to stan zapalny. Doszliśmy do wniosku, że gdyby to był nowotwór to Dżetty już z nami nie byłoby.
  18. ona jest taka ładna, ja nie wiem, o co chodzi? ostatnio koleżanka odbierala interwencyjnei psa z hotelu :( siedział tam 4 lata i domu nie znalazł i dalej szuka :( tylko z radosnego, pięknego psa zrobił się wrak :( no ale są czasem takie zaczarowane psy :( My mamy takie w większości. 6 rok czeka na dom jeden z nich :( Mial 7 mies. w 2013 roku :(
×
×
  • Create New...