-
Posts
1017 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Esia
-
:angryy::angryy: <przeklina>:angryy::angryy: Paulina, to nie Twoja wina! Skąd mogłaś wiedzieć. Jak brzmi treść umowy adopcyjnej? Czy są jakiś kary, w przypadku gdy osoba która zaadoptowała psa pozbędzie się go ?? To Callin ponosi odpowiedzialność za zaistniałą sytuację, a teraz umywa ręce i pisze że chce o tym zapomnieć. To przez Ciebie kochana ten biedny pies tuła się teraz niewiadomo gdzie, nawet nie wiemy czy jeszcze żyje :shake:
-
Ja również czekam na informację. Chętnie zobaczyłabym też jakieś zdjęcia Pysia z nowego domu :razz:
-
Paulina, nie zadręczaj się, chciałaś dobrze, masz wielkie serce i miałaś na celu dobro Pysia. On tak długo czekał na nowy dom, że chyba każda z nas by się zachwyciła gdyby ktoś się zgłosił. Myślę że to mogło zdarzyć się każdej z nas. Teraz chyba najważniejsze to zlokalizować Pysia, może Callin aby nas uspokoić mogłaby przesłać nam jego aktualne zdjęcie, może zdjęcie jego kojca/budy ?? Mam nadzieję że Pysiek się odnajdzie, i jak nie teraz to w przyszłości pojedzie do Niemiec lub znajdzie naprawdę kochający domek :cool3: A może zaalarmować Straż dla zwierząt by rozglądała się za naszym Pysiem - jest dość charakterystyczny :D a oni mają sporo zgłoszeń z całej Polski. Może udałoby się im przez przypadek Pysia zlokalizować, wiedziełybyśmy przynajmniej czy jest bezpieczny.
-
Dziewczyny myślę że pretensje do Pauliny są trochę przesadzone, owszem może powinna zrobić więcej, sprawdzić, dopytać, ale wszystkim nam zależało na znalezieniu dla Pysia domku. Paulina rozmawiała z Callin, nabrała do niej zaufania dlatego podjęła taką a nie inną decyzję. Każdemu z nas mogło się to zdarzyć, mnie też się zdarzyło, gdy wcześniejsze adopcje do Niemiec które próbowałam zorganizować się nie powiodły, i nie ręczę że kolejne się powiodą :-( ale jak nie spróbujemy to się nie dowiemy. Natomiast co do Callin, jeśli się mylę to z góry przepraszam, ale wszystko to wydaje się podejrzane. Jakieś dziwne tajemnice, niewysłane umowy, brak kontaktu, i obrażanie się gdy dziewczyny próbują się czegokolwiek od Ciebie dowiedzieć. Nikt Ci kotuś nie każe publicznie podawać namiarów na osobę u której jest Pysio, ale powinnaś (!!) je podać wolontariuszce lub innej osobie pracującej w schronisku, tak aby ktoś mógł sprawdzić jakie warunki ma pies obecnie. Czy to jakiś sekret, czy masz coś do ukrycia ?? :cool3: Nic nam o osobie u której jest Pysio nie napisałaś, ile ta osoba ma lat, w jakim mieście mieszka, jakie DOKŁADNIE warunki ma Pyiso, czy ma opiekę lekarską itd ?? Wzięłaś kochana psa, teraz się go pozbyłaś (pod pretekstem alergii babci, która dziwnym trafem wprowadziła się do Was w tym samym momencie co Pysio :roll:) i chcesz się odciąć, zamknąć ten rozdział w życiu. Moim zdaniem od początku coś to śmierdziało, zbyt dużo było niedomówień. Jak Pysio był w schronisku przynajmniej było wiadomo co się z nim dzieje, wiedzieliśmy gdzie i jak żyje, miał opiekę lekarską. Teraz nie wiemy nic, oprócz tego że ma kojec, budę i chodzi na spacery. A co do przerzucania psa z rąk do rąk, to kompletnie nie rozumiem czemu się dziwisz że chcemy mu zapewnić lepszy dom ?? Pani Iza nigdzie nie napisała że Pysia nie chce, po prostu wolontariusze którzy przyjeżdzali do polskich schronisk po inne psy nie mogli go wcześniej zabrać: Pysio nie był przygotowany, były problemy organizacyjne, no i nikt nikomu niczego nie obiecywał. Nikt go nie wziął a potem się go nie pozbył, tak jak to zrobiłaś TY. Po prostu była szansa, nadal jest, Pysio miał dach nad głową w schronisku, czekając na transport z Niemiec jednocześnie mogliśmy szukać mu domu. Teraz mamy związane ręce, bo nie wiadomo co się z psem dzieje. Nie wiem co mam odpowiedzieć Pani Izie, że pies zaginął? Został porwany? Czy może że ma dom, ale nikt nie wie jaki i gdzie?
-
Dziewczyny dostałam odpowiedź od Pani Izy: "...[FONT=Arial][COLOR=#0000ff]dobrze by bylo, jezeli ciebie nie bedzie, gdybys mogla podac mi kontakt na komorke do osoby, ktora zajmuje sie pysiem.[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#0000ff]pysio musialby byc gotowy na 25 lub 26 wrzesnia do wyjazdu."[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#0000ff]Jak pisałam ja w tym czasie będę za granicą, czy któraś z Was zgodziłaby się podać swój numer telefonu, aby załatwić wszystkie formalności z Panią Izą? [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#0000ff]Niestety nie dostałam informacji gdzie trzeba byłoby Pysia podwieźć, ale zapytam o to. Czy wogóle są jakieś szanse by 'odzyskać' Pysia i umożliwić mu wyjazd do Niemiec ??[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#0000ff]Przypominam że Pysio musi mieć paszport i chip, oraz aktualne szczepienia, ale to chyba nie problem.[/COLOR][/FONT]
-
O Pani Monice i Pani Izie pisałam w tym wątku już dawno temu (chyba w okolicach strony 20-30). Pani Monika pracuje w Straży dla Zwierząt i ona poleciła mi swoją znajomą - panią Izę z Niemiec. Pysio miał zostać już zabrany przez wolontariuszy w lutym, potem w kwietniu. Nic z tego nie wyszło. Już straciłam nadzieję, ale właśnie dziś odebrałam maila od Pani Izy. Pisze że będzie w Polsce około 25.09, niestety mnie w tym czasie nie będzie w Polsce, więc muszę przed wyjazdem (18.09) przekazać do którejś z Was. Na razie zapytałam gdzie dokładnie trzeba by Pysia dowieźć. Czekam na odpowiedź. Myślę że mimo wszystko warto równocześnie na Pysiaka szukać innego domku.
-
Dziewczyny dostałam maila od Pani Izy z Niemiec. Napisała że po 25 września będzie w Polsce i mogłaby zabrać Pysia do Niemiec, jednak nadal potrzebny jest Pysiowi paszport, chip i aktualne szczepienia. Trzeba by było też przewieźć go pod wskazane miejsce. Czy jest jakaś szansa ?? Gdzie teraz przebywa Pysio?
-
O rany :-( na kontakt od tej pani z Niemiec już straciłam nadzieję :shake: czyli jesteśmy w punkcie wyjścia, a właściwie jest jeszcze gorzej :shake:
-
Poszukuję osoby- najchetniej z Żoliborza, ew. z Bielan - która na przełomie września/października (przez około 14 dni) podejmie się wyprowadzania mojej suki Mai na spacer. Musi to być osoba dorosła i odpowiedzialna. Sunię należy wyprowadzać 3 razy dziennie (godziny około: 8-16-22), jednak będą dni kiedy od osoby która się zgłosi wymagać będę by wyprowadziła psa raz lub dwa razy w ciągu dnia. Chodzi o spacery 15-20 minutowe, jeden np. poranny lub popołudniowy może być dluższy - w zależności od chęci i możliwości osoby która będzie się Mają opiekowała. Maję wzięliśmy ją ze schroniska jako niewyrośniętą ONkę (26 kg), jest trochę nadpobudliwa, bywa agresywna, nie lubi dzieci, nie jest zsocjalizowana z innymi zwierzętami, na obcych ludzi reaguje różnie - jest bardzo nieufna. Jest bardzo żywa, uwielbia jeździć samochodem i wskakuje do auta gdy widzi otwarte drzwi. Jest mocno przywiązana do właścicieli więc oddanie jej do hotelu odpada. Zgłoszenia wraz z oczekiwanym wynagrodzeniem proszę przesyłać na maila [EMAIL="aga_mmm@o2.pl"]aga_mmm@o2.pl[/EMAIL]
-
Niestety nie mam żadnej informacji od Pani Izy z Niemiec :( Może spróbuję znów napisać do Moniki ze Straży :roll:
-
No tak, Pysio nadal bez chipa, myślę ze w razie czego (gdyby czasu bylo mało) można to załatwić u najbliższego weterynarza, nie trzeba go wieźć do Kalisza. Ja nadal czekam na info od Izy - ma się odezwać przed swoim kolejnym wyjazdem. Może do tego czasu uda się załatwić Pysiowi wszystkie dokumenty i chipa.
-
Malutki Dziadzia...śpi w krzakach..POJECHAŁ DO DOMU!!!
Esia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Dziadku na pierwszej stronie szukaj szansy -
Poznań - Pinia - malutka jak orzeszek, we wspanialym domu!!!
Esia replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
no no, to mam nadzieję że Piniusia znajdzie dobry DS -
Czarusiu hopaj na 1
-
Dziunia jest naprawdę piękna, taka aksamitna się wydaje :)
-
Tyle czekał a jednak się udało Szun wreszczie ma swój nowy domek!!!
Esia replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Szuń n spacerek na 1 -
Poznań - Pinia - malutka jak orzeszek, we wspanialym domu!!!
Esia replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=358740[/URL] -
Czaruś na popołudniowy spacerek, domku szukamy :(
-
Tyle czekał a jednak się udało Szun wreszczie ma swój nowy domek!!!
Esia replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Szuń nadal czeka :( -
Poznań - Pinia - malutka jak orzeszek, we wspanialym domu!!!
Esia replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
wznowiłam Pini allegro, i dorzuciłam nowe zdjęcie -
dostałam od Pani Izy maila o treści: '...[FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#0000ff]nie udalo nam sie tym razem pysia zabrac- ale nie zapomnialam o nim.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial][COLOR=#0000ff]rozmawialam o nim z kajetanem ze schroniska w gaju( srem).[/COLOR][/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial][COLOR=#0000ff]nie ma problemu aby go tam przewiezc. tam na pewno bedzie wiecej spokoju i super warunki.ja go stamtad zabiore..."[/COLOR][/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial][COLOR=black]Nie wiem jak daleko jest Śrem od Ostr. Wlkp. ? Chyba też nie ma sensu Pysia tam zawozić, bo z tego co pisała Paulina on ma dobre warunki w schronisku w którym jest.[/COLOR][/FONT][/SIZE]