Loara
Members-
Posts
61 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Loara
-
Możecie mi polecić jakieś brytyjskie psie fora?? Dokształciłabym sie chętnie w kwestii przepisów w miastach i poznala ludzi;)
-
Volt nie dostałeś PW?? Wysyłalam o 17. Niestety zamiast po parku spacerować to siedziałam w przychodni u weta :/
-
Zakładam ten temat bo w Chorzowie, Swietochlowice nie mam mozliwości moderowania tematem - wiec nie widac kiedy sie zbieramy na spacer. [B]Proponuje 10.II powiedzmy godzina 10 - 11[/B] [I]Volt[/I] bedziesz??? [I]Aneczka[/I] juz wyjasnila, szukamy chetnych!! Myśle ze dobrze byloby napisac jesli psiak ma hmmm pewne "preferencje" np. dominant/ka, nie lubi psow malych/duzych, rozowych w zielone ciapki lub w zeberke ( niepotrzebne skreslic), szczekliwy bardzo itp.To pozwoli nam tak sie dobrac w towarzystwo spacerowe zeby zgrzytow nie bylo. Ja nie moge zabrac Jazza jesli idzie dorosly pies ( bo sunie to kochamy nawet jeśli złosnica i wgryza się w kark :loveu:) jego wzrostu ktory bedzie usilowal go zdominowac. Jesli bedzie to dorosly pies ale bez takich zapedow lub wiekszy od niego to nie ma problemu. Aha kochamy wszystkie sunie i psiaki, ktore lubia sie gonic ( dlugo i skutecznie). Aczkolwiek w razie potrzeby mozemy przyjac forme dumnego tuptania przy nodze, jesli jakies malenstwo sie boi.
-
Owczarki:multi: My często mamy wieczorne spotkania ONków u siebie - 3 psy i rodzynka - DONke.Ty tez masz takie problemy z wybieganiem psinki? My wyprobowalismy juz wszystko i jest tylko jedna skuteczna metoda- spotkac sie zeby sie wyganialy.Juz sie cieszymy na spotkanie!! A moj jest jakis "wybrakowany"- szczeka bardzo rzadko:stupid:
-
Na wroga!!! I po wrogu:shake: Tydzień rycia i co?? Popraweczka- najprawdopodobniej z połową roku- braknie mi 3 punkty do zaliczenia egzaminu. Ehhh W piątek jeszcze nasze nieszczęsne przedstawienie na zaliczenie. [B]Może byśmy się w sobotę 10.II spotkali???[/B] Kto się pisze?? Aneczka- moze nie uciekna:D a nawet jesli to bedzie spore towarzystwo zeby je zagonic spowrotem. Myśle ze dobrze byloby napisac jesli psiak ma hmmm pewne "preferencje" np. dominant/ka, nie lubi psow malych/duzych, rozowych w zielone ciapki lub w zeberke ( niepotrzebne skreslic), szczekliwy bardzo itp.To pozwoli nam tak sie dobrac w towarzystwo spacerowe zeby zgrzytow nie bylo. Ja nie moge zabrac Jazza jesli idzie dorosly pies ( bo sunie to kochamy nawet jeśli złosnica i wgryza się w kark :loveu:) jego wzrostu ktory bedzie usilowal go zdominowac. Jesli bedzie to dorosly pies ale bez takich zapedow lub wiekszy od niego to nie ma problemu. Aha kochamy wszystkie sunie i psiaki, ktore lubia sie gonic ( dlugo i skutecznie). Aczkolwiek w razie potrzeby mozemy przyjac forme dumnego tuptania przy nodze, jesli jakies malenstwo sie boi.
-
Witam z pola walki, na razie 1:0 dla kser ( potknelam sie o literature XIX w. i przywitalam sie z parkietem w szybkim tempie:p ) Ciezko sie uczyc jak za oknem tak cieplo i slonecznie. Pocieszam sie ze jeszcze poltorej tygodnia. A potem jak to powiedziala kolezanka "parkujemy":lol:
-
Witaj, miło spotkać kogoś z Tysiąclecia. To jest juz nas 3 na forum:razz: Pewnie mieszkasz na gornym bo nigdy Cie nie spotkalam w "swoim" rewirze. Myśle ze bedzie mozna zorganizowac jakies spotkanko, nawet swietnie by sie skladalo ze po 24 bo teraz czas kolosow zaliczeniowych przedsesyjnych i czlowiek zamiast po parku spacerowac to ksera przeglada, pokresla, wertuje lub pali w akcie desperacji;)
-
[quote name='Madzika'] Ale ja mam borderka wiec ... on jest ciut duzy:razz: i energiczny[/quote] Większy niz moj pewnie nie jest:diabloti: Zapraszamy kiedys na spacer z nami tj. 2 letnim Onkiem oraz 7 miesieczna goldenka kolezanki;) A jak energiczny to swietnie wyszaleja sie i beda dobrze spac jak wroca!
-
Myśle że bedzie wiedział od której.Ale jakby miał zaciemnienie to Basia od Bielawy. Powiedz mu ze kiedys w koncu pewnie uda mi sie wpasc na herbatke:razz:
-
Witaj, ja co prawda jestem z Katowic, ale jesli spotykalibysmy sie w parku chorzowskim to moge podejsc nawet pod stadion slaski. P.S. Pozdrow Kamila od Basi:D Spojrzałam w galerie i chyba nici ze spotkania skoro nie cierpi ONkow.Ale moze wybiore sie kiedys bez psa
-
Witajcie, najprawdopodobniej koło pażdziernika również udam sie do UK konkretnie do Szkocji na studia. I tu pojawia sie pytanie. Czy nie wiecie moze jak to jest z psem w akademiku tj. czy ktos z Was slyszal w ogole ze jest to wykonalne?
-
[quote name='Rybc!a'] Ale może na przyszłość nie zabierajcie go do stadniny?[/quote] Rybcia to na zasadzie analogii jesli zaciełam sie w windzie to mam do niej nie wsiadac? a jesli inny pies zaatakowal mojego psa po wyjsciu z domu to mam nie wychodzic:roll: Jazz tez uwielbia pobyty na stajni, nie odebralabym mu radosci przebywania tam. A wypadki sie zdarzaja. Wszedzie... Zycze pieskowi szybkiego powrotu do zdrowia.
-
Widzielismy Was ostatnio na wieczornym spacerze:cool3: byliscie na tzw. trojkacie, tam pomiedzy witaminka i szkola.
-
To my zglaszamy sie pod szczesliwa 11:multi:
-
My tez najprawdopodobniej bedziemy;)
-
Co do klapniętych uszek Jazz w momencie przybycia do nas mial klapniete uszko definitywnie, takie jakby zlamane?? mial wtedy ok. roku. Po jakis 4 miesiacach przezylam szok zyciowy wstaje rano patrze a pies ma DWA uszy stojace. Oczywiscie przy ubieraniu obrozy ucho klapnelo:diabloti: Dzis sprawa wyglada nastepujaco Jazz raz ma ucho klapniete a raz stojace. Jedyna prawidlowosc jaka udalo mi sie znalezc to fakt, ze stawia uszy kiedy jest ciemno na spacerze i kiedy nie ma mnie z nim przez dluzszy okres czasu ( np. jak wyjezdzam na pare dni i zajmuje sie nim rodzinka).Wtedy podono ma dwa stojace prawie caly czas. I tak mam 2 psy w jednym:D Takze moze mu wstac to ucho aczkolwiek pewnie nie na stale Dla niedowiarkow- Jazz funkcja 2 do góry
-
A my dzis dla odmiany bezstresowo.Przyjechalismy na szkolenie- troszke kropilo ale kto by tam sie nie skusil pomoknac po takiej suszy. Zebrala sie grupa - zaczelo padac mocniej ale my żądni wiedzy zli Panciakowie poszlismy na placyk.Wiec gora w odpowiedzi na mysli ( modly ?) mojego psa, ktory moknac nie znosi odpowiedziala burza i ulewa z gradkiem:stormy-sad:. Skapitulowalismy. Przemoknieci wrocilismy do domu po czym zaczelo sie przejasniac. I tak pies po randce z suszarka przeszedl tresurre w domowym ciepelku , nie zestresowal sie ani on ani ja:grins:
-
Dolaczam do grona zestresowanych poszkoleniowcow. Chyba bede jakas walerianke przed zajeciami pic - dzis nam kompletnie nie szlo bo moj pies jest za ambitny:cool3: i zle wyuczony przez swoja niedouczana Pancie. ehhhh 3 glebokie ( wdechy) i dalej Juz w pewnym momencie mielismy totalnie dosc on bo nie wiedzial co ma zrobic zeby bylo dobrze .Ja bo nie wiedzialam co zrobic zeby mu to przekazac.Ten piekielny aport. Ehhh jutro c.d
-
Jazzio mial rozcieta poduszke, z zasadzie ta czesc miedzy pazurami. Myslalam ze sie zagoi i nie pojechalismy szyc.TO BYL BLAD. Zaraz rano nastepnego dnia bylismy u weta. Jako ze nie mozna bylo juz szyc przez 3 tygodnie kilka razy dziennie musielismy zmieniac opatrunek i psikac takim sprayem chyba tanaderm sie nazywal. Oczywiscie na spacer w buciku i tylko krociutkie. Jazz tez dostal taka zawiesine dowymieniowa dla krow na takie jakby modzele - nie wiem jak to nazwac.Niestety nie powiem, zeby jakas wybitnie skuteczna byla:shake:
-
Autor:ja Model: Jazz ( owczarek) Dasza (dobek) Tytuł:Przytulanki [URL="http://imageshack.us]"][IMG]http://img451.imageshack.us/img451/8696/igraszki7px7.jpg[/IMG][/URL] Autor:ja Model: Jazzio Tytuł: A ja leże i leże... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img397.imageshack.us/img397/5066/jazz22kc6.jpg[/IMG][/URL] Autor:ja Model: Jazzio Tytuł: Jump! Go ahead jump!!! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img319.imageshack.us/img319/9957/jazzskoajpgdv2.png[/IMG][/URL]
-
Jazz nigdy nie był typem grubaska. Po schronisku ładnie przybierał na wadze, zaokraglił się.Jadł Acane Premium Delux, teraz Belcando High Energy. Miał wtedy ok.2 -3 godzin spacerów dziennie. Przyszła wiosna, lato i zwiększyliśmy ilość spacerów do 4-5 godzin dziennie. I pojawil się problem. JAzz zaczął chudnąć. Ale jakby to powiedzieć tylko połowicznie. Przód ma ładny okrągłay, ale tak od połowy żeber jest chudszy.Widać i da sie wyczuć kosci miednicy< chyba tak sie nazywaja) i ogolnie zad jest znacznie szczuplejszy. Byliśmy u weterynarza. Zrobiliśmy badania krwi na trzustke. I nic .Pies okaz zdrowia. Wet powiedział nam żeby dawać mu większe dawki karmy i ograniczyć troche ruch na jakiś czas. Stosowaliśmy się do zalecenń ale ja nie widze przybierania na wadze. Rozmawiałam ostatnio z dziewczyna wlascicielka DONki i opowiadała ze ona tez swojej dotuczyc nie moze i ze niejadek. Zastanawiam się czy ktoś może sie spotkal z takim przypadkiem i zna jakies sposoby na dotuczenie ONka. Aha jest stosunkowo mlody teraz ma ok.2 lat. Moze to kwestia wieku? HElp!!! Jedyne co mi przychodzi do glowy to moze kwestia nierownomiernego umiesnienia? Ale ja jestem raczej zielona wiec prosze o pomoc tych bardziej doswiadczonych:roll:
-
Podnosze w te wakacje bede musiala pojechac z psem pks w dluzsza trase- 4 godziny. Jazz jest to 2 latni ON i normalnymi busami jezdzi bardzo spokojnie rowniez w dluzsze trasy. Mam pytanie scisle techniczne do wlasciciei duzych psow - [COLOR=blue]jak go umiescic w PkS[/COLOR]- siedzac to chyba sie nie zmiesci pomiedzy fotelami a jezeli sie polozy to nikt nie moze obok mnie usiasc, bo nie bedzie gdzie polozyc nog. Z racji swojego klapnietego ucha zdecydowana wiekszosc ludzi sie nim zachwyca ale co jak trafie na dogofoba? Bede podrozowac na takiej trasie ze bedzie raczej pustawo.Pomozcie!
-
[URL="http://www.prestor.pl/"]http://www.prestor.pl/[/URL] Tam w dziale kontakt sa jeszcze odnosniki do innych stron.
-
Ja jeździłam na koszutke , ale ostatnio jak rozmawiałam w sprawie kursu dowiedziałam się że przenoszą sie , najprawdopodobniej na lotnisko Muchowiec ale tam od strony Geanta.
-
Ja polecam zaklad Prestor.Co prawda nie byłam tam jeszcze na szkoleniu ale na indywidualnych lekcjach pomagajacych mi opanowac agresje smyczowa ktora wytworzyla sie po 4 ugryzieniach przez inne psy w ciagu dwoch tygodni:mad: . Pani Aneta jest bardzo fachowa osoba, pokazała nam jak pracowac z Jazzem ,do tego jest szalenie sympatyczna osoba.Poza tym jest behawiorystka i wie jak poradzic sobie z problematycznym psem.Bylam wczesniej na konsultacjach z treserem z innego osrodka i po tych sesjach bylo znacznie gorzej.Dopiero Pani Aneta znalazla metoda uspokojenia Jazza.:cool1: Na dzien dzisiejszy Jazz jest psem lagodnym, agresja smyczowa wyeliminowana a dzieki pracy polubil jamniki ktore kiedys stanowily jego glownego wroga nr 1. Jak tylko wroce z wakacji zapisuje sie na szkolenie w centrum Prestor.Wszystkim polecam.