Kurczę, coś marnie widzę adopcję Kapselka czy innego biedaka przez moją koleżankę, która się deklarowała. Powiedziała, że decyzja została odłożona na później.. a więc nie wróży to najlepiej. :( Widocznie tak naprawdę nie chciała psiaka, skoro męża nie udało się przekonać :(