Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    29378
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    177

Everything posted by agat21

  1. Proszę o numer konta - wpłacę na początku maja grosik, w tym tygodniu nie dam już rady :/
  2. Ciekawe, co powie onkolog i wynikach Ergusia.
  3. Kajusiu, tak trzymać. Idzie ku dobremu :)
  4. Kochane, przepraszam Was za tę ciszę, trochę się pozmieniało w międzyczasie, Madie miała cos napisać, ale widocznie nie dała rady. Więc pokrótce: Tusia miała jechać w piątek do ds, ja miałam być przy przekazaniu. Potem w ciągu dnia dowiedziałam się, że Tusia jednak nie pojedzie jeszcze do ds, a jedynie ma nastąpić zapoznanie nowej pani z Tusią. W tej sytuacji postanowiłam, że nie ma co Tusi stresować przy zapoznawaniu się z panią obecnością dodatkowej osoby, zwłaszcza, że Tusia jest wciąż dość nieufna, i lepiej będzie, jak mnie przy tym nie będzie. Wczoraj Madie dała mi znać, że jednak Tusia pojechała z nową panią do ds.. Teraz czekam na wieści, jak mijają pierwsze dni. Podobno z psem rezydentem znajomość została już zawarta i jest ok. Więcej mam nadzieję, że Madie wkrótce napisze, bo ma wieści z pierwszej ręki :)
  5. Bardzo żałuję, że nie mogłam przyjechać. Pasjami przepadam za spacerami nad rzeką i za nietoperzami :) Obiecuję, że jeśli nie wyjadę gdzieś dalej na łykend majowy, to stawię się na pewno na kolejne spotkanie - takich kobiet, jak Wy, jak najwięcej i jak najczęściej spotykać się chce :)
  6. wielka szkoda :/ to taka wspaniała dziewuszka, i tak jej by się przydał dobry dom, po tym, co przeszła ..
  7. Śliczna dziewuszka to jest no :) Rzeczywiście więcej w niej spokoju, a i ogonek czasem się ruszy - bardzo się cieszę :)
  8. jak sobie kawaler nasz żyje?
  9. Piękna sunieczka jest :) Niech się oswaja jak najszybciej.
  10. Kochane, bardzo przepraszam, że jestem bardzo z doskoku na dogo ostatnimi czasy, ale mam straszny młyn w robocie, padam na twarz już momentami. A jeszcze akurat nieszczęśliwie zbiegło się to z wyjazdem Madie.. Także rzeczywiście wiadomości o Tusi bardzo ostatnio ograniczone i rzadkie. Ale do rzeczy: Tusia wpadła w oko koleżance Madie. Gdyby nie prywatne sprawy czekające na sfinalizowanie od razu nawet chciała Tusię brać. Z drugiej jednak strony bardzo nam zależało, żeby Tusia nauczyła się chociaż elementarnych zasad współżycia domowego. Dlatego doświadczony dt był tutaj bardzo potrzebny. I taki się znalazł, jak wiecie :) I teraz po informacji, że Tusia "ogarnęła sprawy higieny osobistej" nie ma już przeszkód, żeby Tusia nie przywiązywała się mocniej i mocniej do dt, ale trafiła do swoich ludzi. Tym bardziej też, że sytuacja finansowa staje się coraz trudniejsza. Madie zapłaciła za dotychczasowy czas w dt Tusi. Jak będzie miała chwilę, to pewnie zaktualizuje rozliczenia, ale minus Tusi niestety się powiększył i lepiej będzie go już nie powiększać :) Myślę, że więcej o przyszłym domku Tusi napisze Madie :)
  11. Właśnie Madie dała mi znać, że Tusia w piątek pojedzie do ds. Załatwiła się dzisiaj bez problemu na spacerze! Hurra! :) :) :)
  12. Przyłączam się do opinii Bou - suni potrzeba czasu i spokoju. Nie da się jej otworzyć póki nie poczuje się bezpiecznie. Jeśli zaczęła jeść to dobry znak. Bądź przy niej spokojna i na razie pozwól jej poznać nowe miejsce. Dla niej to ogromny szok.
  13. Kochane, bardzo bardzo żałuję, ale nie dam rady jutro przyjechać na spotkanie :( Tak mi przykro, ale inne sprawy trzymają mnie jutro w miejscu. Życzę Wam wspaniałego spotkania przy pięknej pogodzie i raz jeszcze dziękuję za zaproszenie. Może następnym razem się uda :) Wielkie uściski dla Was wszystkich!
  14. Madie, czy Tobie jakieś wieści dt przesłał ostanio?
  15. To dobrze, że przynajmniej go nie boli. Czekamy zatem na opinię weta.
  16. Niestety nie mam wieści o Tusi. Może dziś dt się odezwie.
  17. Bardzo dziękuję za zaproszenie :) Trochę późno, ale zajęć przeróżnych bez liku,a czasu coś jakby mniej i mnie. Mam podejrzenia, że ktoś czas mi podkrada ;)
  18. Chyba zmiana wieku na trochę młodszy w ogłoszeniach mu pomoże. Rozdzwonią się telefony... :)
  19. Nie chciałam właśnie "głośno" tego pisać, co napisała Aga. Moja sunia 5 lat temu odeszła z powodu raka kości, zaczęło się od kulenia na łapkę i skomlenia od czasu do czasu (raz na kilka dni). Czy nie należałoby prześwietlić łapki? Co myślicie? Zanim podejmiemy jakiekolwiek decyzje warto wiedzieć, czy rzeczywiście kość jest zaatakowana. Biedy Erguś :(
  20. Oj, wpaść to wpadła, ale co z tego, jak miejsca na kolejnego zwierza brak :(
  21. Ergusiu.. psinko, co dalej z tą twoją łapką?:(
  22. No niestety nie m zbyt wielu wiadomości, ale te, które mam są pomyślne: Tusia się coraz bardziej ośmiela i lgnie do opiekunów, co z przyczyn oczywistych też i martwi, bo przy rozstaniu będzie znowu wielka trauma dla psinki.
  23. Zaraz trochę odgruzuję skrzynkę :)
×
×
  • Create New...